Słowo pisane

Zgromadzenia

04.02.2017r poranne Marian - Wiara raz na zawsze nam dana

ŚWIADOMOŚĆ DZIECKA BOŻEGO 4.03.2017 - wieczorne

 

Zgr. 16.03.2003r. Marian Ł. Poznanie dobra i zła nie jest grzechem - wieczorne

         Z łaski Pana będziemy chcieli być przed Jego świętym obliczem i patrzeć na naszego Chrystusa, ponieważ On jest centralną postacią każdego zwiastowania od samego początku aż do końca. I chciałbym, żebyśmy tak, jak zaczęliśmy w piątek wieczorem Pierwszą Mojżeszową, stworzenie. Boży zakaz, który mówi, że: „z drzewa poznania dobra i zła zrywać nie będziesz i jeść z tego nie będziesz”. I człowiek to uczynił. I chciałbym, żebyśmy mogli zaobserwować człowieka, który to czyni i chwilę nad tym się zatrzymać. Kiedy diabeł kusił człowieka, mówił w ten sposób: (Pierwsza Mojżeszowa 3,4-6)

16.03.2003 Dzieje grzechu i wyzwolenie w Chrystusie - poranne

Przykro by było, gdybyśmy mieli odejść od Pana i nie skorzystać z tego, że On jest żywy i prawdziwy i Jego słowo zawsze żyje. Jego owce nie mogą odchodzić od stołu Pańskiego nienakarmione. Byłoby to karygodne postępowanie wobec naszego Zbawiciela. Chcemy przybliżyć się do Niego i chciałbym, abyśmy teraz rozważyli w sercach naszych nasze ludzkie doświadczenie i myśleli o nim, i starali się rzeczywiście zastanowić, dlaczego tu jesteśmy? Co musimy wziąć, żeby nie zginąć? Co musi się stać z nami żebyśmy nie stracili tego, co zostało osiągnięte dla nas w Chrystusie? Musimy być ludźmi, którzy nie noszą głowy na szyi tylko po to, żeby ona tam była, ale po to, żeby ją używać rozważając i myśląc nad tym, co dociera do nas.

"Świadomość dziecka Bożego" (poranne) 04.03.2017r.

Zgr.11.03.2017 r "Z Nieba do Nieba"

Z Słowem Bożym jest tak, że Bóg raz mówi, a dwa razy słyszymy i przez to jeszcze bardziej utrwalamy sobie to, co jest potrzebne, abyśmy mogli to zrozumieć. Chwała Bogu, że Sam Bóg wiedział najlepiej jak nas uratować, jak nas zbawić. Jesteśmy pewni, że Ten, który nas stworzył, który dał nam zaistnieć na tej ziemi, kiedy straciliśmy się poprzez obrócenie oczu od niego na pożądliwość, na rzeczy tego świata, wiedział, jak nas uratować, aby odwrócić nasze oczy od świata z powrotem na Niego i zawsze to jest miłość. Można sterować człowiekiem, podnieść mu głowę, i tak ją opuści za chwilę. I niech Pan jeszcze bardziej nam dzisiaj uzmysławia to, co w Jego zamiarze było względem nas dziś, abyśmy mogli jeszcze bardziej to pojąć.

zgr.12.02.2017r cz3 "Święte synostwo"

     Może taki obraz: płynęlibyśmy na statku, na morzu, bylibyśmy daleko, daleko od brzegu i w pewnym momencie ten statek, na którym płynęlibyśmy, zacząłby tonąć, uciekalibyśmy może skacząc do tej wody i na tej wodzie moglibyśmy widzieć łódkę. Gdzie byśmy się skierowali czy w stronę morza, czy w stronę łódki? Chyba proste co? Człowiek, który chce się ratować szuka obiektu, który dałby szansę ratowania się. I my też rozbiliśmy się w tym morzu tego świata i pojawiło się miejsce uratowania nas, a nim jest Chrystus. Dlatego wszyscy, którzy są mądrzy, świadomi zagrożenia będą w Jego kierunku podążać patrząc na Niego Sprawcę i Dokończyciela wiary. Tylko ten kierunek będzie nas interesować i gdyby powiedziano nam w tym momencie: chodź, może pogadamy tam na tym terenie morza, to odpowiemy: „ja nie mogę stracić sił, muszę w tym jednym kierunku podążać”. Każdy z nas, jeżeli jesteśmy pewni, że jedyne miejsce zbawienia jest w Chrystusie, nie nigdy pozwolimy sobie odwrócić naszej uwagi od Chrystusa, bo wiemy, że zginiemy, jeśli nie osiągniemy celu w Nim. I dla mnie i dla ciebie to jest bardzo, bardzo ważne zadanie. Słowo Boże mówi o tym, że świat jest jak morze, wzburzone morze, które wyrzuca wiele mułu z siebie. Dlatego my jako dzieci Boże musimy mieć tą świadomość, aby tu chronić się w Chrystusie i aby nie udawać bohaterów.

Zgr.11.02.2017 wieczorne - Święte synostwo - Dzieci Boga żyją w prawdzie

Święte synostwo - 11.02.2017r (poranne)

Prawo grzechu i śmierci a przebaczenie w Chrystusie - 05.01.2006

Uczymy się i całe szczęście, że w tej lekcji, której się uczymy, bierze udział nasz Pan Jezus Chrystus, jako Nauczyciel. Całe szczęście, że żywy Chrystus bierze udział, ponieważ to Jego głos słyszysz kiedy ktoś ci powie lub uczyni coś złego i masz chęć na okazanie mu swojego niezadowolenia. I coś wewnątrz ciebie zaczyna mówić: „No, tego to już nie można przebaczyć. To już jest za dużo”. I wtedy Nauczyciel mówi: „A Ja tobie przebaczyłem wszystko. Darowałem ci wszystkie twoje winy. Czy ty darujesz również?” Czy słyszysz ten głos, w środku? Kiedy będąc w doświadczeniu, w którym według ciebie jesteś pokrzywdzony, i widzisz siebie w tym naprężeniu, że jesteś sprawiedliwy, lepszy od tego drugiego, i jesteś przekonany, że twój wyrok jest, według oceny ludzkiej, prawidłowy. Że masz prawo czuć się urażony i negatywnie nastawiony do winowajcy. Ale ten głos wewnątrz mówi: „Czy ja cię tak potraktowałem kiedy ty byłeś w takim samym doświadczeniu wobec Mnie?” Czy słyszysz ten głos? Musisz go słyszeć. Jeśli jesteś uczniem Jezusa musisz słyszeć głos, który mówi prawdę. Bo Jezus powiedział: „Moje owce mojego głosu słuchają. od obcego uciekają”. Musisz słyszeć głos Pasterza. Jeśli jesteś Jego owcą, musisz słyszeć napomnienie, wskazanie co masz zrobić, jak postąpić. On za ciebie tego nie zrobi, ani za mnie, ale na pewno wskazuje ci co masz zrobić, jak postąpić. Jego przypowieści, które opowiadał, o tym słudze, któremu darowano wszystkie winy i później jak on nie chciał darować, to nie są takie sobie opowiastki, ale to jest rzeczywistość dla ciebie i dla mnie. Bo ta opowieść przychodzi ci do serca kiedy ty masz teraz komuś coś przebaczyć. Kto ci to przypomina? Przeciwnik twój, diabeł, chciałby żebyś o tym w ogóle nie pamiętał co Jezus powiedział. „Masz racje”. Ale Jezus mówi: Nie tak, jak tobie uczyniono, ale tak jak tobie uczyniłem Ja, ty uczyń drugiemu.”