Będziemy chcieli dzisiaj wspólnie razem, z łaski naszego Pana, spojrzeć na naszego Zbawiciela w Jego osobistych doświadczeniach, kiedy przyszedł w ciele takim samym jak my tutaj na ziemię, żeby zbawić nas, żeby wygrać bitwę o twoje, moje życie tu na ziemi i na całą wieczność. Dzisiaj w sumie spojrzymy tylko na dwa oblicza Pana naszego Jezusa Chrystusa, jako modlącego się Syna Człowieczego i jako Wodza, Głowę całego swego ciała, które prowadzi w zwycięstwie. Widzimy Go w takim samym ciele jak my, widzimy Go jak wypędza demony, uwalnia ludzi. Słowo Boże mówi nam, że czyni to przez Ducha Bożego. I cały czas działa przez Ducha Bożego, a więc cały czas musi być czysty, musi być święty, musi być należący do Boga. On musi to utrzymać, tą czystość musi utrzymać, żeby być twoim i moim Zbawicielem.
Dziękujemy Bogu, że daje nam szansę uczyć się, a z drugiej strony niech pomoże nam zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności uczenia się Jego słowa. Bo gorsze rzeczy spotkają tych, którzy wiedzieli, co jest wolą Bożą a nie czynili jej, niż tych, którzy nie znali tej woli Bożej i nie czynili jej. Bo gdy już wiemy co Bogu się podoba, a nie czynimy, to jesteśmy świadomymi buntownikami. Gdy nie wiemy, to po prostu nie wiemy jeszcze, a więc uczenie się Słowa Bożego, niesie w sobie piękność prawdy, ale również i odpowiedzialność wynikającą z poznawania tej prawdy. Również musimy mieć świadomość, że im więcej słyszymy Bożego Słowa, tym więcej musimy krzyżować swoje „ja”, bo każde następne Boże objawienie Bożej woli, Bożej prawdy, musi spowodować ukrzyżowanie tego, co nie żyje wg tej woli.
Chwała Bogu i Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi.
Chwała Bogu, że możemy oglądać dzieło Boga naszego Wszechmogącego i tam gdzie oczy nasze spojrzą widzimy pracę Jego, którą wykonał. Także i my jesteśmy dziełem Jego rąk.
Kiedy mówił Maciek przyszła mi pewna myśl. Użyję tutaj jako głównego bohatera przypowieści Damiana. Wiemy, że Damian jeździ za granicę, żeby sprowadzać samochody. Patrzymy, że Damian przywiózł samochód, ale potem wyjeżdżając stąd pojedzie czym innym, samochód zostawi tutaj. Po prostu tak sobie zostawi. I znowu pojedzie za granicę, żeby przywieźć następny, i żeby znowu zostawić. I kolejny, i kolejny, i kolejny. Co o nim pomyślimy? Dziwne, co ma za upodobanie? Jeździć za granicę, sprowadzać i zostawiać tak sobie? Dziwne.
A więc mówiliśmy, że niczego nam nie braknie. Pan zatroszczy się o wszystko, o każdą sprawę. Naprawdę, trzeba też umieć cieszyć się, pokazać, że radujemy się tym, że urodził się kolejny braciszek. Nie mamy pojęcia co Bóg dla niego przygotował i on też, ale wiemy, że w Chrystusie całe bogactwo niebios dzisiaj spłynęło na niego. Stał się bogaty jak my. Nic biedniejszy, tak samo bogaty w życie wieczne. To jest piękne! Stał się współdziedzicem tej samej chwały w Jezusie Chrystusie. Zobaczcie, jeszcze nic specjalnego nie zrobił, a bierze to samo co my. To dopiero ciekawe. To jest sprawiedliwość Boża i chwała Bogu za to! Można powiedzieć: "o, ja tu w upale dnia, itd. i to samo bierzemy?" Tak to samo. Skarb jest dla wszystkich ten sam i chwała Bogu! A więc niczego nam nie będzie brakowało, Pan będzie się o to troszczył.
Słuchajcie chrześcijanie, nigdy nie wracajmy do Egiptu. Tam nie ma dla nas miejsca. Nigdy nie wracajmy do tego cośmy porzucili ze starego życia. A tym bardziej porzucajmy jeszcze dalej, czego żeśmy jeszcze nie porzucili. Nie wracajmy do niczego, co już uznaliśmy, że Biblia mówi, że to jest grzech. Nie wracajmy, to nie jest zabawa! Porzucajmy następne rzeczy, które Biblia odsłania nam, że to jest grzech, aż przyjdzie do takiego oczyszczenia jakie chce Bóg. Oczyszczajmy się. Kto czysty w Chrystusie, niech nadal się oczyszcza. To jest to zadanie, które mamy i które musimy pilnować. To jest bardzo ważne zadanie. Ja rozumiem, że kiedy człowiek nawraca się, to jest jak niemowlę, mówi od rzeczy. Ja to rozumiem. Umiem znieść mówienie od rzeczy człowieka, który się nawraca i wydaje mu się, że nie wiadomo co on narobił. Ale nie umiem już znieść kiedy paroletni chrześcijanie mówią od rzeczy. To już jest dla mnie nienormalne.
Gdy obudziłem się, z samego rana Pan dotarł do mnie z tym właśnie słowem, aby o tym dzisiaj mówić. On jest też Nauczycielem powtórek, to znaczy, że On wie ile razy musi coś powtórzyć, bo ten problem istnieje. On wie co tu się dzieje. Ja o wielu rzeczach, które tu dzieją się nie mam pojęcia, dlatego najlepiej, jeśli możemy zaufać Jemu, że On wie co tu się dzieje i On wie czym się zająć i kiedy się zająć. I dlatego najlepiej kiedy to On mówi, a my zaczynamy się słuchać Go i poddawać się Jego woli.