Słowo pisane

Zgromadzenia

Obóz w Bojanie 01.08.2017 (poranne) Marian - Objawienie i zwiedzenie

Następny dzień, następna lekcja, następne doświadczenia, a my o jeden dzień starsi, bardziej doświadczeni, bardziej jeszcze świadomi różnych doświadczeń na jakie napotykamy w każdym dniu, aby oddawać Jemu, naszemu Bogu chwałę, tak jak Mu się należy, z nabożnym szacunkiem, z drżeniem i z bojaźnią, miłując Go z całego serca, z całej myśli, duszy i siły, a bliźniego swego jak siebie samego.

Przeczytaj »

Obóz w Bojanie 31.07.2017 (wieczorne) Marian - Nasza postawa wobec Ojca i Syna

W Liście do Kolosan w 3 rozdziale 16 i 17 wierszu, czytamy: „Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie”.

Przeczytaj »

Obóz w Bojanie 31.07.2017r (poranne) Marian - Nasza postawa wobec Ojca i Syna

W Liście do Kolosan w 2 rozdziale, od 6 wiersza:

Przeczytaj »

Obóz w Bojanie 30.07.2017r (wieczorne) - Postawa Jezusa Chrystusa wobec Ojca

  Chwała Bogu, że jest Ten którego można się uchwycić i który jest gotów uczynić wszystko to co potrzebne, aby chwała Jego napełniała nas i abyśmy nieustannie doświadczali, że jest niemożliwe żeby się nie  powiodły czyste zamiary, które On włożył w nasze serce, w nasz umysł, w nasze życie. Syn Boży zawsze czynił to, co podoba się Jego Ojcu, Jego serce było przepełnione zwycięstwem, miłością do Ojca i miłością do mnie i do ciebie, dawał dowody łaski tym, którzy byli według Jego serca. Dawid, który był według serca Bożego, kiedy ukradziono mu żony wraz z dziećmi, wołał do Pana i Pan powiedział, że z powrotem je otrzyma i otrzymał w żaden sposób nienaruszone. Stwórca nieba i ziemi dba Sam o tych, którzy trwają w Jego Synu, aby owoc jeszcze obfitszy przynosili,  żadne Jego Słowo w każdej sprawie naszego życia. Tak jak mówiliśmy: dzisiaj możemy trzymać się i uczyć się Jego Słów, możemy widzieć Jego pragnienia, Jego działania i Jego wypowiedzi. Widzicie to nie jest wstyd trzymać się Słów Jezusa Chrystusa, to jest przywilej trzymać się Słów Jezusa, gdyż jeżeli to Słowo ma nas sądzić, ono musi być niezmienne. Każdy który żyje tym Słowem, korzysta z tego Słowa ma jedną wspaniałą pewność, że kiedy przyjdzie On po Swój Kościół to powie: Sługo dobry i wierny wejdź do radości Pana swego. Zobaczcie, że my nie potrzebujemy nic innego robić jak trzymać się Jego Słów, nic więcej. On powiedział, że kto będzie trwał w Nim tego Słowa On potwierdzi, gdyż każde Słowo, gdyż każde Słowo jest wynikiem działania Jego w człowieku, każde Słowo musi się wykonać. Jezus mówił do swoich uczniów: Jakże mogłoby być inaczej, każde Słowo musi się wykonać. I dla mnie i dla ciebie jest najlepiej nosić Słowa Pana w sercu swoim, aby nie zgrzeszyć przeciwko Niemu, bo nie zawiedzie się ten, który Mu ufa, bo nie zawiedzie żadna obietnica Boża. Niech Pan napełnia całkowitym otwarciem i zwycięstwem w tym, by należąc do Niego wydawać dobry owoc.

Przeczytaj »

Obóz w Bojanie 30.07.2017 (poranne) - Postawa Jezusa Chrystusa wobec Ojca

Wczoraj mogłem mówić do was o postawie Boga wobec nas, ludzi, o kosztowności Jego miłości, Jego cierpliwości, łaski, dobroci. Dzisiaj chciałbym mówić o postawie Jezusa Chrystusa, jako Syna Bożego i Człowieczego, wobec Ojca. I z tego dla nas, dla mnie i dla ciebie, wypływa bardzo ważna sprawa. Skoro patrzymy na Ojca i Syna, to doświadczenie, w którym jesteśmy, jest najwyższej rangi jakiekolwiek istnieje na tej ziemi i ono musi być najważniejsze. Nie może być nic ważniejszego od tego. Skoro w ten sposób zostały rozwiązane sprawy moje i twoje, naszego listu dłużnego, że Sam Syn Boży musiał zapłacić cenę za mnie i za ciebie, to nie może być to sprawa drugoplanowa, musi być to sprawa pierwszoplanowa, gdyż chodzi o wieczność z Bogiem. Wróg będzie chciał zepchnąć to na dalszy plan, a zostawić ci wizję własnego chrześcijaństwa, w którym będziesz miał swoją sprawiedliwość, niedorównującą w niczym sprawiedliwości Saula z Tarsu, którą on uznał za śmieć, i będziesz czuć się dobrze z tą swoją sprawiedliwością. A On dużo wspanialszą wyrzucił, ponieważ ona przeszkadzała mu, gdy zobaczył, że, aby mieć wieczną społeczność z Bogiem, potrzebuje sprawiedliwości, którą jest Chrystus. Pan Jezus chodził pośród ludzi i tak jak było powiedziane o Nim, że oto światłość zajaśniała w ciemnościach, tak On zaczął rozgłaszać królestwo Boże. Tylu ludzi słyszało najwspanialszego Nauczyciela. A oglądając Jego działanie, jak mało rozpoznało w Nim Tego, kim jest i kim był chodząc po ziemi. Jak mało ludzi dochodzi do tego punktu, w którym patrząc na Chrystusa sprawcę i dokończyciela wiary, porzucają swoje ciężary i grzechy. A uwolnieni już od wszystkich swoich możliwości, które są w sumie ciężarem, biegną za Nim, ciesząc się, że On ma moc uczynić to, co jest im naprawdę potrzebne. Czeka na nich tam wspaniała radość pośród wielu doświadczeń, ale wspaniała radość patrzenia na Jezusa i poznawania Go w Słowie i działaniu.

Przeczytaj »

POSTAWA BOGA WOBEC NAS - 29.07.2017 R. WIECZORNE

 

Przeczytaj »

Obóz w Bojanie 29.07.2017 poranne - Postawa Boga wobec nas

Wspaniałe Boże prezenty dla nas, abyśmy mogli się cieszyć chwaląc Boga za to, że jest hojnym Bogiem, że jest chętnym, aby nas napełniać tym, co jest cenne, wieczne, co prawdziwe. Będziemy nieustannie rozmawiać o naszym Bogu, gdyż poznanie Boga jest dla nas najważniejsze. Od tego zależy, co spotka nas tu na ziemi, co spotka w wieczności. Od tego na ile Go znamy, na ile rozumiemy, co On do nas mówi. Pan Jezus mówi: Kto słucha i rozumie i zachowuje w sercu swoim - ceni to sobie, bo to jest dla niego wartościowe, co Bóg mówi - ten wyda owoc, wyda plon. Ogólnie człowiek, jako człowiek jesteśmy w olbrzymim doświadczeniu. Każdy człowiek ma wartość ofiary Jezusa. Bóg ocenił nas, jako kogoś za kogo warto zapłacić i to tak wysoką cenę, żeby mieć nas dla Siebie. Już to świadczy o tym jaki On jest. Nie płacił byle czym jak się płaci za śmieć, bo nie ma wartości. Dał najwyższą cenę za mnie i za ciebie, ponieważ pokazał kim jest, że jest naszym Bogiem, naszym Stwórcą. Tylko Stwórca mógł to zrobić. Tylko Ten, który nas stworzył mógł taką cenę dać za mnie i za ciebie, wiedząc jacy jesteśmy. Tylko tak ważne dla mnie i dla ciebie jest patrzeć na postawę Boga wobec nas. Oglądaliśmy i oglądamy jakże często na tej ziemi postawę diabła wobec ludzi. Wiecie, że gdyby nie Bóg, to wszyscy bylibyśmy albo prawie wszyscy Kainami. Gdyby ktoś nas zezłościł byśmy zabili, nie mielibyśmy cierpliwości, nie mielibyśmy przebaczenia, zabijalibyśmy się nawzajem za cokolwiek. Gdyby nie Bóg i to co On uczynił, człowiek nie miałby możliwości zatrzymać swojej ręki. Diabeł był silniejszy od Kaina i Kain zrobił to, co chciał diabeł. Ale Bóg co zrobił wobec Kaina? A więc, gdyby nie Bóg, wielu z nas nie żyłoby tutaj, rodzice by nas zabili za to, że przeszkadzamy im w nocy spać. Złość ludzka wiecie do czego może doprowadzić. Gdyby nie Bóg, nienawiść niszczyłaby nas, ponieważ diabeł nienawidzi nas ludzi.

Przeczytaj »

Zgr. 01.01.2016r. Marian - Uroczystość czystego serca

         Mówiliśmy o tym, że każdy z nas jest pewną historią. Gdyby Biblia opisywała wydarzenia z życia każdego człowieka, który uwierzył w Boga, to byśmy mogli zobaczyć jak wielu ludzi uwierzyło w Boga, ale również jak niewielu z nich doszło do końca, jako wierni Bogu. Co się stało po drodze? Gdyby opisane było całe życie, wtedy byśmy mogli zobaczyć i zaobserwować gdzie człowiek zaczął tracić wiarę, a coraz więcej zaczął pobierać różnych nieprawdziwych rzeczy i zagłębiać się w zło coraz dalej i dalej odsuwając od Boga. Wielu wyszło, niewielu doszło. Wielu powołanych, niewielu wybranych. Zobaczcie, przez jakie doświadczenia musimy przejść, aby dotrzeć do celu. Ale kiedy weźmiemy historię tych wszystkich ludzi, poprzez to, co Bóg uczynił w ich życiu, to jest to wynik tej jednej historii, historii Jego Syna Bożego na ziemi, gdyż one wszystkie mają w Nim swój początek.

Przeczytaj »

Krzyż, ciało i Duch Święty - Słowo wygłoszone 09.03.1996

Przeczytaj »

ŚWIĘTY WÓDZ ŚWIĘTEJ ARMII - 27.05.2017

         Spróbujemy pójść dalej w tym, o czym mówimy, gdyż dla mnie dla ciebie jest to sprawa priorytetowa. Wielu ludzi już umarło i dzisiaj już nic nie mogą zrobić w swojej sprawie. My jeszcze możemy i dobrze żebyśmy to właśnie robili. Dobrze, żebyśmy byli świadomi, w sposób coraz pełniejszy, po co przyszedł Jezus Chrystus na ziemię, i żebyśmy akceptując to, poddali się temu wpływowi, abyśmy trwali w społeczności z Nim, i abyśmy coraz bardziej do Niego podobnymi byli. Abyśmy mieli Jego myślenie, jako nasze myślenie, i aby to odróżniało nas od tego świata, i żebyśmy byli bardzo szczęśliwi, gdy robimy to, co ten świat może uważać za głupie, za stratę czasu, uważając, że można lepiej wykorzystać życie. To, że życie można według świata wykorzystać lepiej, na pewno nie znaczy to, że można wykorzystać je lepiej, jeśli chodzi o Ojca w niebie, o Pana Jezusa. Jeśli trwamy w społeczności z Nim i do Niego należymy, i poddajemy się Jemu, to jest to najlepsze wykorzystanie ziemskiego życia, ponieważ w sumie trwa ono krótko, siedemdziesiąt, dziewięćdziesiąt lat, czasami kończy się dużo szybciej. A więc mamy świętego Boga, mamy świętego Syna, mamy Ducha Świętego, mamy święty Kościół, wszytko musi być święte, oddzielone przez światłość od ciemności.

Przeczytaj »

"Świętość nie jest karą." - 27.05.2017r (poranne)

Nie dość Bogu chwały za tą łaskę, że chcę mieć nas ze Sobą. Wszystko jest w Biblii święte, czyste, przetopione, wspaniałe, uroczystość, chwała, majestat, Boża obecność powoduje, że człowiek, który zamierza patrzeć w kierunku Boga i Jego chwały w Jego wieczności, zaczyna doznawać, jaki to jest przywilej na tej ziemi, że Bóg zajmuje się nadal ludźmi tutaj i że to jest najwspanialsze co mogło nas spotkać. Wyobrażacie sobie teraz: Idziemy za Nim, jako Izrael przez pustynię ty i ja, z naszymi przeżyciami, z naszymi pomysłami, z naszymi planami. Czym różnilibyśmy się od tamtego Izraela? Nowotestamentowi chrześcijanie, czym różnilibyśmy się od tamtego Izraela? Jaka różnica powinna być pomiędzy jednym ludem, a drugim ludem? W sumie diabeł chciałby, żeby była żadna, tak samo ludzie szli ze zwieszonymi głowami, jakie to utrudzenie Bóg dla nas wymyślił, że mamy być tacy teraz inni, niż byliśmy bez Boga. Nie wolno nam kłamać, nie wolno nam złorzeczyć, nie wolno nam złościć się, nie wolno nam pokazać, że też umiemy komuś dogryźć, wszystko nie wolno, tylko nie wolno i nie wolno. A wszyscy to na mnie mogą zrzucać różne ciężary, pokazywać fochy wobec mnie - to im wolno, a mi nie wolno, to rób to co oni giń, jak oni. Jezus nigdy tego nikomu nie zrobił, wokół Niego pełno było tego wszystkiego i wolno im było Go atakować, kpić, szydzić, drwić, próbować podchodzić obciążać swoim ''ja", ale On nic wobec nich takiego nie zrobił. Pokazał nam, jak trzeba iść po tej ziemi, aby dojść do wieczności. Pokazał nam wspaniałość, jakiej na tej ziemi nikt jeszcze nie widział. Nikt nie widział tak chodzącego po ziemi Syna Bożego i Człowieczego.

Przeczytaj »

zgr. 26.02.2017r. cz3 Marian - Wiedząc co to jest bojaźń Boża

         Zbawiciel, Jezus Chrystus podjąwszy się dzieła zbawienia nie zaniedbał niczego, żeby to zbawienie mogło przebiec pomyślnie i żeby każdy, który w Nim nadzieję pokłada nie zawiódł się. A więc, Pan Jezus uczynił wszystko, co jest potrzebne, abyśmy mogli być uratowani z tej ziemi i przeprowadzeni do wieczności z Ojcem i z Nim. Nie zaniedbał ani troszeczkę w tej sprawie. Nie zlekceważył ani jednej sprawy, do każdej podszedł poważnie, ponieważ On jest w stanie rozeznać co jest czyste, a co jest nieczyste. Zabrał wszystkie nasze grzechy i zaniósł je na krzyż, abyśmy obumarłszy grzechom mogli żyć dla sprawiedliwości. Nasze życie ma tylko wtedy sens kiedy dajemy się zbawiać, kiedy dajemy się ratować. Zbawienie trwa dopóki żyjemy na ziemi. A więc, każda chwila, od chwili kiedy uwierzyliśmy, już jest drogą zbawienia. Chrzest jest elementem zbawienia, ale zbawienie zaczyna się od momentu kiedy uwierzyłeś czy uwierzyłaś i zacząłeś skierowywać się w kierunku Chrystusa Jezusa. Droga zbawienia zaczęła się. Ważne żeby dobiegła prawidłowo, żeby Zbawiciel to, co uczynił na ziemi, żeby mógł wszystko w nas przełożyć, żeby to, co jest Jego chwałą, zwycięstwem, mogło być przemieszczone z Niego do mnie i do ciebie. A więc, mamy być otwarci i gotowi na to przemieszczanie. Diabeł chce zanieczyszczać, żeby przeszkadzać w przemieszczaniu dobra z Chrystusa w nas. A więc, musimy wystrzegać się zła, bojąc się Boga unikać złego, żeby nie przeszkadzało to w czynieniu dobra, które podjął się Chrystus Jezus, abyśmy mogli pomagać innym w ich doświadczeniu. Kiedy Jezus Chrystus na krzyżu głośno zawołał: „Wykonało się”, to znaczy, że sprawa doszła do zakończenia. Wszystko zostało wykonane.

Przeczytaj »

25.02.2017r (wieczorne) cz2 Marian - Wiedząc co to jest bojaźń Boża

W każdym naszym chrześcijańskim doświadczeniu chodzi o to, że każdy, który zaczął je w Chrystusie, żeby w nim w Chrystusie do końca wytrwał. I o to tu głównie chodzi. Bardzo pięknie, że człowiek mógł zrozumieć i że mogło do człowieka dotrzeć to, że Chrystus umarł za jego grzechy, czy za jej grzechy. I człowiek się poruszył ku Panu i zaczął się interesować swoim w Nim zbawieniem, a inni trwający w Panu, się zaczęli tym cieszyć, że się człowiek zaczynie się tym interesować. I do człowieka dotarło, że musi się skończyć to, co się stało przez te wszystkie lata życia. I człowiek odnajduje w Chrystusie możliwość oczyszczenia, przebaczenia tych grzechów i rozpoczyna swoją wspaniałą podróż, pielgrzymkę w kierunku domu Ojca. I zaczyna się uczyć, uczyć coraz więcej i więcej z tego, co jest potrzebne. I pięknie, bo wtedy wszyscy się cieszą, kiedy dobrze się z tobą dzieje, kiedy czynisz to, co jest potrzebne i wzrastasz. Wszyscy się cieszą. Ale kiedy dzieje się inaczej zaczyna się pojawiać smutek. Co za choroba się dostała do twojego serca? Co się stało, że już tak nie tęsknisz do Boga? Co się stało, że znikasz i pojawiasz się i nie widać wstydu. Co się stało? Bo przecież wiadomo, że nie chodzi o to, pewnego dnia już mnie nie będzie na tej ziemi. Prawdopodobnie umrę nim przyjdzie Chrystus i będzie ważne po co żyłem i po co stałem się chrześcijaninem. Czy po to, żeby być coraz bardziej jak On. Czy tylko po to, żeby być częścią jakiejś organizacji religijnej.

Przeczytaj »

25.02.2017 (poranne) Marian - Wiedząc co to jest bojaźń Boga

Pierwsza rzecz, która jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważna to jest ta, że Bóg powołał nas do tego, abyśmy byli coraz bardziej podobni do Jego umiłowanego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa. Po to jesteśmy powołani. Nie ma innego powołania. Nie ma powołania do bycia sobie jakimś tam chrześcijaninem, jakąś chrześcijanką, według własnego mniemania, wyobrażenia. Nic takiego nie ma w powołaniu. W powołaniu jest ustanowione dla nas przez Boga, bycie coraz bardziej jak Jezus Chrystus. Po to umarł na krzyżu, żeby nas uwolnić od tego kim byliśmy, żebyśmy już nie myśleli kim byliśmy, ale myśleli kim mamy być. Bardzo często spotykam się z tym, że ludzie myślą ciągle o tym jacy byli, a nie jacy być powinni i czują się lepsi, bo są lepsi już od tego, jacy byli, zamiast patrzeć jak jeszcze im nie dostaje w sprawach Chrystusa. I mamy później z ludźmi wierzącymi wiele problemów, bo patrzą do tyłu, a nie do przodu i bardziej słuchają nauki wsteczne a nie przednie. Mówi się często o tym, co za plecami, a nie o tym, co przed nami. I stara sie ludziom odwrócić głowę do tyłu. Spróbuj sobie odwrócić głowę do tyłu, gdy cały jesteś zwrócony do przodu, to złamiesz sobie kark. I tak można złamać kark nie jednemu wierzącemu, każąc mu patrzeć do tyłu, kiedy ma patrzeć i iść do przodu. Mamy być podobni do Tego, kogo mamy przed oczami. Kogo mamy przed oczami dzisiaj? Kto jest przed oczami naszego serca? Jezus Chrystus. A więc On jest celem, do którego mamy być podobni.

Przeczytaj »

12.03.2017r. Oblubieniec i Oblubienica Pana Jezusa Chrystusa

Może się podzielę takim miejsce z listu do Efezjan z 5 rozdziału, od 25 wiersza, część b:

Przeczytaj »

04.02.2017r poranne Marian - Wiara raz na zawsze nam dana

Przeczytaj »

ŚWIADOMOŚĆ DZIECKA BOŻEGO 4.03.2017 - wieczorne

 

Przeczytaj »

Zgr. 16.03.2003r. Marian Ł. Poznanie dobra i zła nie jest grzechem - wieczorne

         Z łaski Pana będziemy chcieli być przed Jego świętym obliczem i patrzeć na naszego Chrystusa, ponieważ On jest centralną postacią każdego zwiastowania od samego początku aż do końca. I chciałbym, żebyśmy tak, jak zaczęliśmy w piątek wieczorem Pierwszą Mojżeszową, stworzenie. Boży zakaz, który mówi, że: „z drzewa poznania dobra i zła zrywać nie będziesz i jeść z tego nie będziesz”. I człowiek to uczynił. I chciałbym, żebyśmy mogli zaobserwować człowieka, który to czyni i chwilę nad tym się zatrzymać. Kiedy diabeł kusił człowieka, mówił w ten sposób: (Pierwsza Mojżeszowa 3,4-6)

Przeczytaj »

16.03.2003 Dzieje grzechu i wyzwolenie w Chrystusie - poranne

Przykro by było, gdybyśmy mieli odejść od Pana i nie skorzystać z tego, że On jest żywy i prawdziwy i Jego słowo zawsze żyje. Jego owce nie mogą odchodzić od stołu Pańskiego nienakarmione. Byłoby to karygodne postępowanie wobec naszego Zbawiciela. Chcemy przybliżyć się do Niego i chciałbym, abyśmy teraz rozważyli w sercach naszych nasze ludzkie doświadczenie i myśleli o nim, i starali się rzeczywiście zastanowić, dlaczego tu jesteśmy? Co musimy wziąć, żeby nie zginąć? Co musi się stać z nami żebyśmy nie stracili tego, co zostało osiągnięte dla nas w Chrystusie? Musimy być ludźmi, którzy nie noszą głowy na szyi tylko po to, żeby ona tam była, ale po to, żeby ją używać rozważając i myśląc nad tym, co dociera do nas.

Przeczytaj »

"Świadomość dziecka Bożego" (poranne) 04.03.2017r.

Przeczytaj »

Jan 14:23