Dwight L. Moody Suwerenna łaska
Rozdział 2 Zbawienie jedynie z łaski
Rozdział 2
Zbawienie jedynie z łaski
Chcę zwrócić waszą szczególną uwagę na fakt, że jesteśmy zbawieni jedynie z łaski, a nie z uczynków i łaski. Bardzo dużo ludzi myśli, że mogą być zbawieni przez uczynki. Inni myślą, że zbawienie może być osiągnięte przez uczynki i łaskę razem. Oni potrzebują otworzyć oczy i zobaczyć, że Boży dar jest za darmo, abstrahując od uczynków. „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (Ef.2:8-9). Wielu ludzi powiedziałoby w ten sposób: „Albowiem przez wasze uczynki zbawieni jesteście, albo przez wasze łzy, albo wasze modlitwy, albo wasze posty, doświadczenia czy pieniądze!” Ale Paweł mówi nam jasno, że „nie z uczynków, aby się kto nie chlubił”. Gdybyśmy mogli być zbawieni z uczynków wtedy oczywiście misja Chrystusa na tym świecie byłaby pomyłką. Nie byłoby potrzeby, żeby tu przychodził.
Co Paweł zrobił kiedykolwiek żeby zasłużyć na zbawienie? Do czasu kiedy Chrystus go powołał on robił wszystko co mógł przeciwko Chrystusowi i przeciwko Chrześcijaństwu. Właśnie jechał do Damaszku, aby wtrącić do więzienia każdego chrześcijanina, jakiego mógłby znaleźć. Gdyby go nie zatrzymano, wielu z nich prawdopodobnie zostałoby straconych. To Paweł, pamiętacie, wiwatował na cześć tłumu, który ukamienował Szczepana. Jednak odkrywamy, że kiedy Chrystus go spotkał, obszedł się z nim łaskawie. Żaden apostoł nie mówi tak dużo przeciwko zbawieniu z uczynków przed krzyżem, jak Paweł i nikt nie mówił tak dużo o uczynkach po krzyżu. On wstawił uczynki we właściwe miejsce. Mam bardzo mało współczucia dla każdego człowieka, który został odkupiony drogocenną krwią Syna Bożego i który nie ma ducha pracy. Jeśli jesteśmy dziećmi Boga, nie powinniśmy mieć ani jednej leniwej kropli krwi w naszych żyłach. Jeśli jakiś człowiek mówi mi, że jest zbawiony, a nie ma pragnienia pracy dla chwały Boga, to wątpię w jego zbawienie. Lenistwo należy do starego stworzenia, nie do nowego. W całym moim doświadczeniu życiowym nigdy nie spotkałem leniwego człowieka, który by został nawrócony, nigdy. Mam więcej nadziei na zbawienie pijaków, złodziei i nierządnic niż leniwego człowieka.
O czym mówi 39 Artykułów[1]?
Przekonałem się, że niektórzy ludzie oskarżali mnie o głoszenie herezji, ponieważ mówiłem, że zbawienie jest całkowicie z łaski. Pamiętam jak raz pewien duchowny powiedział, że nauczam fałszywej doktryny ponieważ powiedziałem, że zbawienie jest całkowicie z łaski. On zaś stwierdził, że uczynki są nam tak samo potrzebne do zbawienia co łaska. W tamtym czasie nigdy nie czytałem 39 Artykułów, gdybym je przeczytał, to byłbym gotowy na spotkanie z tym duchownym. Zdobyłem Modlitewnik i przejrzałem 39 Artykułów. Ku mojemu zdumieniu odkryłem, że przedstawiają kwestię zbawienia z łaski o wiele bardziej dobitnie, niż ja to zrobiłem.
Posłuchajmy co one mówią –
„XI O Usprawiedliwieniu Człowieka. Jesteśmy uznani za sprawiedliwych przed Bogiem, tylko dzięki zasługom naszego Wodza i Zbawiciela Jezusa Chrystusa przez Wiarę, a nie ze względu na nasze własne uczynki lub zasługi: Dlatego to, że jesteśmy usprawiedliwieni tylko przez Wiarę, jest najzdrowszą doktryną i pełną pociechy."
„XII O Dobrych Uczynkach. Chociaż Dobre Uczynki, które są owocami Wiary i następują po Usprawiedliwieniu, nie mogą zgładzić naszych grzechów i znieść surowości sądu Bożego, to jednak są miłe i przyjemne Bogu w Chrystusie i koniecznie wypływają z prawdziwej i żywej Wiary; do tego stopnia, że dzięki nim żywą Wiarę można poznać tak wyraźnie, jak drzewo rozpoznaje się po owocach "
„XIII O Uczynkach przed Usprawiedliwieniem. Uczynki wykonane przed łaską Chrystusa i inspiracją Ducha Świętego, nie są miłe Bogu; ponieważ nie wypływają one z wiary w Jezusa Chrystusa, ani nie czynią ludzi godnymi przyjęcia łaski, ani (jak twierdzą autorzy szkoły) zasługującymi na łaskę zgodności: tak, raczej, ponieważ nie są czynione tak, jak Bóg chciał i nakazał, nie wątpimy, że mają naturę grzechu".
To jest bardziej dobitne niż to, co ja głosiłem. Te Artykuły mówią o uczynkach przed usprawiedliwieniem, że „mają naturę grzechu”. Ja nigdy nie nazwałbym ich grzechem! Widzicie, zatem, że nie jest to jakaś nowa doktryna, którą głosimy. Kiedy kościół i świat obudzą się na fakt, że uczynki przed zbawieniem idą na marne, to wierzę, że wtedy – a nie wcześniej - ludzie przyjdą tłumnie do królestwa Bożego setkami. My działamy od krzyża, a nie do krzyża. My działamy ponieważ jesteśmy zbawieni, a nie w celu uzyskania zbawienia. My działamy od zbawienia, a nie do zbawienia. Zbawienie jest darem Boga.
Słuchaliśmy Modlitewnika, a teraz posłuchajmy Pawła; „Uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało za sprawiedliwość, a gdy kto spełnia uczynki, zapłaty za nie nie uważa się za łaskę, lecz za należność; gdy zaś kto nie spełnia uczynków, ale wierzy w Tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość,” (Rz.4:3-5). Zauważ, co mówi Apostoł: „kto nie spełnia uczynków”. To jest prosty język, nieprawdaż? Być może zaskoczę niektórych z was, mówiąc, że wielu z was zostało wykluczonych z królestwa Bożego z powodu waszych dobrych uczynków. Niemniej jednak jest to prawdą. Jeśli kładziecie uczynki w miejsce wiary, to one stają się dla was pułapką. To jest dla tego „kto nie spełnia uczynków, ale wierzy”.
Przyznaję, że dla zbawienia warto pracować. Jest ono warte tego, by człowiek przeszedł świat na rękach i kolanach, wspinając się po górach, przemierzając doliny, przepływając rzeki, przechodząc przez wszelkiego rodzaju trudności, aby je osiągnąć. Ale nie otrzymujemy go w ten sposób. Paweł przeszedł przez wszystkie próby i trudności, które musiał znieść, ponieważ dzięki łasce Bożej spoczywającej na nim był w stanie to zrobić.
Pokuta za grzech
Czy obraziłbyś Wszechmogącego, oferując Mu owoce tego kruchego ciała, aby odpokutować za grzech? Załóżmy, że twoja Królowa wysłałaby mi wspaniały prezent, a ja powiedziałbym królewskiemu posłańcowi: „Z pewnością nie chciałbym przyjąć tego od Jej Wysokości, nie dając jej nic w zamian”. Załóżmy, że wysłałbym jej pensa! Jak poczułaby się Królowa, gdybym ją w ten sposób obraził? A co mamy takiego, co moglibyśmy ofiarować Bogu w zamian za Jego darmowy dar zbawienia? Mniej niż nic. Musimy przyjść i przyjąć zbawienie na Boży sposób.
W przyjęciu podarunku nie ma zasługi. Jeśli żebrak przyjdzie do mojego domu i poprosi o chleb do zjedzenia, a ja dam mu bochenek chleba, to nie ma zasługi w tym, że on wziął ten chleb. Więc jeśli doświadczysz Bożej łaski (przychylności), musisz przyjąć ją jak żebrak. Niektórzy mówią: „Jeśli przyjdziesz do Boga jak książę, odejdziesz jako żebrak. Jeśli przyjdziesz jako żebrak, odejdziesz jako książę.” Bóg otwiera potrzebującym niebiańską szafę i wyciąga z niej szatę sprawiedliwości.
Paweł mówi ponownie: „A jeśli z łaski, to już nie z uczynków, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie z łaski, bo inaczej taki uczynek nie byłby już uczynkiem (Rz. 11:6). Paweł rozumuje w ten sposób: jeśli pracuję na prezent lub próbuję dać za niego pieniądze, to przestaje on być prezentem. Jedynym sposobem na otrzymanie prezentu jest przyjęcie go jako prezentu.
Pewien sędziwy człowiek wstał na jednym z naszych spotkań i powiedział: „Przez czterdzieści dwa lata uczę się trzech rzeczy”. Nastawiłem uszu bo pomyślałem, że jeśli mogę dowiedzieć się w trzy minuty tego, czego człowiek uczył się przez czterdzieści dwa lata, to chciałbym to zrobić. Pierwszą rzeczą, której się nauczył, powiedział, było to, że nie może nic zrobić dla własnego zbawienia. „Cóż” powiedziałem sobie, „to jest warte nauczenia się”. Drugą rzeczą, której się dowiedział, było to, że Bóg nie wymagał od niego, aby cokolwiek robił. Cóż, to również było warte dowiedzenia się. A trzecią rzeczą było to, że Jezus Chrystus zrobił to wszystko, że zbawienie zostało wykonane i że wszystko, co człowiek musiał zrobić, to je przyjąć. Drodzy przyjaciele, nauczmy się tej lekcji; porzućmy nasze zmagania i wysiłki i przyjmijmy zbawienie od razu.
Darmowe ułaskawienie
Kilka lat temu głosiłem w Południowych Stanach, a pastor zwrócił moją uwagę na jednego ze starszych w swoim kościele. Powiedział: kiedy wybuchła wojna domowa, ten człowiek był w jednym z dalekich Stanów Południowych i zaciągnął się do armii Południa. Został wybrany przez Generała Południa jako szpieg i wysłany, aby szpiegować armię Północy. Jak wiesz, armie nie mają litości dla szpiegów, jeśli tylko zdołają ich złapać. Ten człowiek został złapany. Został osądzony przez sąd wojskowy i skazany na rozstrzelanie. Kiedy był w wartowni, przed czasem egzekucji, żołnierze z północy przynosili mu racje żywnościowe. Za każdym razem, gdy przychodzili do jego celi, nazywał Abrahama Lincolna każdym obrzydliwym epitetem, jaki przyszedł mu do głowy. Wydawało się, że „nie spał nocami”, próbując wymyślać takie epitety. W końcu żołnierze tak się rozgniewali, że powiedzieli, że będą szczęśliwi, gdy kula przebije mu serce. Niektórzy z nich nawet powiedzieli, że chcieliby go postrzelić; a jeśli nie byliby zobowiązani rozkazem wojskowym do karmienia go, to pozwoliliby mu umrzeć z głodu w więzieniu. Uważali, że właśnie na to zasłużył za to, że tak niesprawiedliwie mówił o Lincolnie.
Pewnego dnia, kiedy był w więzieniu czekając aż go wyprowadzą na egzekucję, do celi wszedł oficer z Północy. Więzień pełen wściekłości pomyślał, że nadszedł dla niego czas na rozstrzelanie. Oficer otworzył drzwi więzienia i wręczył mu ułaskawienie od Abrahama Lincolna! Powiedział mu, że jest wolny i może jechać do żony i dzieci! Mężczyzna, który przedtem był tak pełen zgorzknienia, złośliwości i wściekłości nagle zupełnie się uspokoił i powiedział, „Co? Abraham Lincoln ułaskawił mnie? Za co? Nigdy nie powiedziałem o nim dobrego słowa”. Oficer powiedział: „Gdybyś dostał to, na co zasłużyłeś, zostałbyś rozstrzelany. Ale ktoś wstawił się za tobą w Waszyngtonie i uzyskał twoje ułaskawienie; teraz jesteś na wolności." Pastor, który mi to mówił, powiedział też, że ten akt niezasłużonej przychylności całkowicie złamał serce tego mężczyzny i doprowadził do jego nawrócenia. Pastor powiedział, „Niech ktokolwiek powie choć jedno słowo przeciwko Abrahamowi Lincolnowi w jego obecności, a zobaczy, co się stanie. Wierzę, że w całej Republice Ameryki nie ma człowieka, który żywiłby życzliwsze uczucia wobec naszego zmarłego Prezydenta niż on”.
To jest łaska. Mężczyzna nie zasłużył na łaskę. Ale to jest dokładnie to czym jest łaska: niezasłużone zmiłowanie. Możesz być buntownikiem przeciwko Bogu aż do tej godziny, ale jeśli przyznasz się do swojego buntu i zechcesz przyjąć miłosierdzie, które Bóg oferuje, możesz je otrzymać za darmo. To dotyczy każdej duszy na całej powierzchni ziemi. „Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi” (Tyt.2:11). Dzięki Bogu za to! Zbawienie z łaski jest dla wszystkich ludzi. Jeśli jesteśmy zgubieni, to nie dlatego, że Bóg nie posłał Zbawiciela, ale dlatego, że odrzucamy dar Boga - ponieważ odrzucamy od siebie kielich zbawienia.
Co mówi Chrystus? Pamiętacie, że kiedy Chrystus był na ziemi to przychodzili do Niego i pytali, co powinni robić, żeby wypełniać dzieła Boże. Mówił im, aby pracowali nie na chleb, który ginie, ale na pokarm, który trwa - na życie wieczne. Wtedy oni pytali Chrystusa, „Cóż mamy czy- nić, aby wykonywać dzieła Boga?” (J.6:28) Co Jezus kazał im robić? Czyż nie kazał im iść i nakarmić głodnych, przyodziać nagich, odwiedzić wdowę i sierotę w ich utrapieniu? Być może powiesz, że według Pisma Świętego jest to „czysta i nieskalana religia”. To prawda, ale coś jest przed tym. To jest słuszne i konieczne na swoim miejscu. Ale kiedy ci ludzie chcieli wiedzieć, co muszą zrobić, aby odziedziczyć życie wieczne, Jezus powiedział: „To jest dzieło Boga: wierzyć w Tego, którego On posłał” (J.6.29).
Możesz wierzyć
Ostatnio przyjaciel zwrócił moją uwagę na fakt, że Bóg zaoferował zbawienie w taki sposób, że cały świat może z niego skorzystać. Wszyscy ludzie mogą uwierzyć. Człowiek kulawy prawdopodobnie nie będzie mógł odwiedzać chorych, ale może uwierzyć. Niewidomy, z powodu swojej ułomności, nie będzie mógł uczynić wielu rzeczy, ale może uwierzyć. Człowiek głuchy może uwierzyć. Umierający może uwierzyć. Bóg przedstawił zbawienie w tak prosty sposób, że młody i stary, mądry i głupi, bogaty i biedny może uwierzyć, jeśli tylko zechce.
Czy uważasz, że Chrystus zstąpiłby z nieba, poszedłby do Getsemane i na Golgotę, cierpiałby tak, jak cierpiał, gdyby człowiek mógł wypracować sobie drogę do nieba? - gdyby mógł zasłużyć na zbawienie dzięki własnym wysiłkom? Myślę, że jeśli poświęcisz pięć minut na rozważenie tego pytania, zobaczysz, że gdyby człowiek mógł się zbawić, Chrystus wcale nie musiałby cierpieć. Pamiętaj również, co mówi Chrystus: „Kto wstępuje inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem” (w polskim przekładzie „…kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą...” J.10:1). Jezus wyznaczył drogę do Boga. Otworzył nową, świetlistą drogę i chce, abyśmy poszli Jego drogą. Z pewnością próba wypracowania sobie drogi do nieba jest „wstępowaniem inną drogą”, czyż nie? Gdyby kiedykolwiek człowiekowi udało się dostać do nieba przez pracę w swój własny sposób, to będziemy o tym słyszeć od niego bez końca! Mam już serdecznie dość tych tak zwanych „samodzielnych ludzi”. Są tacy ludzie, do których nie można podejść, żeby nie usłyszeć, jak trąbią: „Jestem człowiekiem, który sam się stworzył. Przyjechałem tu jako biedak dziesięć lat temu, a teraz jestem bogaty”. To wszystko ja - ja - ja! Pysznią się i opowiadają, jakimi są wspaniałymi istotami! Jest jedna rzecz, która jest wykluczona z królestwa niebieskiego, a jest nią pycha. Jeśli ty i ja kiedykolwiek się tam dostaniemy, stanie się to dzięki suwerennej łasce Boga. Nie będzie w tym żadnej naszej zasługi.
„Zbawiony tylko z łaski!
To wszystko czego moja dusza pragnie:
Jezus umarł za całą ludzkość,
I Jezus umarł za mnie.”
[1] 39 Artykułów religijnych kościoła w Anglii, ogłoszonych w 1563 roku jako doktrynalna definicja wyznania anglikańskiego, służąca za punkt odniesienia w kontrowersjach związanych z reformacją w Anglii - przypis tłumacza

