Dwight L. Moody Suwerenna łaska
Rozdział 1 Źródło łaski
Rozdział 1
Źródło łaski
Istnieją pewne słowa, z którymi jesteśmy zaznajomieni od najmłodszych lat i prawdopodobnie niewiele jest słów w języku angielskim, które są tak często używane jak słowo „ŁASKA”. Wielu z was przy stole mówi „łaska” trzy razy dziennie. Rzadko się zdarza, żebyście idąc do kościoła nie usłyszeli tego słowa. Rzadko się zdarza, żebyście czytając jakąś część Nowego Testamentu, szczególnie Listy, nie spotkali tego słowa.
Prawdopodobnie nie ma w naszym języku słowa, które by było tak mało zrozumiałe. Jest bardzo dużo ludzi, którzy otrzymali łaskę od Boga do swoich serc, ale gdyby ich zapytać o znaczenie tego słowa to byliby zakłopotani, zażenowani i nie umieliby odpowiedzieć. Doświadczyłem łaski Bożej na wiele lat przed tym, zanim rzeczywiście poznałem prawdziwe znaczenie tego słowa.
Otóż, łaska oznacza niezasłużone miłosierdzie – niezasłużoną przychylność. Gdyby ludzie obudzili się na ten fakt, nie mówiliby o swojej własnej wartości, kiedy prosimy ich, aby przyszli do Chrystusa. Dopiero gdy zaświta im prawda, że Chrystus przyszedł, aby zbawić nic nie wartych (niegodnych) ludzi, wtedy przyjmą zbawienie. Piotr nazywa Boga „Bogiem wszelkiej łaski”.
Ludzie rozmawiają o łasce, ale z zasady, wiedzą o niej bardzo mało. Niech biznesmen pójdzie do jednego z twoich bankierów, aby pożyczyć kilkaset dolarów na sześćdziesiąt lub dziewięćdziesiąt dni; jeśli będzie w stanie zapłacić, bankier być może pożyczy mu pieniądze, jeśli uda mu się namówić innego odpowiedzialnego człowieka, aby podpisał z nim weksel. Bankierzy dają to, co nazywają trzema dniami łaski po upływie sześćdziesięciu lub dziewięćdziesięciu dni, ale każą pożyczkobiorcy płacić odsetki od pieniędzy w ciągu tych trzech dni, a jeśli nie zwróci kapitału i odsetek w wyznaczonym czasie, sprzedadzą jego towary; być może wyrzucą go z domu i zabiorą ostatni mebel będący w jego posiadaniu. To wcale nie jest łaska; ale to dokładnie ilustruje ludzkie pojęcie o niej. Łaska nie tylko uwalnia cię od płacenia odsetek, ale także kapitału.
Jej pochodzenie
W Ewangelii Jana (1:14 i 17) czytamy: „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę, jaką ma jednorodzony Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. … Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa.” Wiecie, że ludzie przez wiele lat nieustannie próbowali znaleźć źródło Nilu. Rzeka łaski płynie przez tą ciemną ziemię przez sześć tysięcy lat i z pewnością powinniśmy być bardziej zainteresowani odkryciem jej źródła niż odkryciem źródła Nilu. Myślę, że jeśli uważnie będziesz czytał swoją Biblię to znajdziesz w niej, że ta cudowna rzeka łaski pochodzi dokładnie z samego serca Boga.
Pamiętam jak kilka lat temu byłem w Teksasie, w miejscu gdzie kraj był bardzo suchy i spieczony. A w tym suchym kraju jest piękna rzeka, która wytryskuje prosto z ziemi. Płynie daleko, a na obu jej brzegach można znaleźć życie i wegetację. Łaska płynie tak jak ta rzeka i możesz wyśledzić jej źródło dokładnie w samym sercu Boga. Można powiedzieć, że największa manifestacja łaski była widoczna kiedy Bóg dał Syna Swojego łona, żeby uratować zgubiony świat. „Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boga i dar w łasce jednego człowieka, Jezusa Chrystusa” (Rz.5:15).
Darmowy dar
Zauważ, że to jest darmowy dar Boga. „Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Właściciela Jezusa Chrystusa. Dziękuję Bogu zawsze za was, za łaskę Bożą, która wam jest dana w Chrystusie Jezusie” (1Kor.1:3-4). Paweł napisał czternaście Listów, a każdy z nich zawiera modlitwę o łaskę. Paweł nazywa ją „Darmowym darem Boga”. Tysiące ludzi trzymanych jest z dala od Królestwa Boga ponieważ nie zdają sobie sprawy czym jest ten darmowy dar. Oni myślą, że muszą zrobić coś żeby zasłużyć na zbawienie.
Pierwsza obietnica dana upadłemu człowiekowi była obietnicą łaski. Bóg nie obiecywał niczego Adamowi kiedy postawił go w Ogrodzie Eden. Bóg nie wchodził z nim w żadne przymierze jak to uczynił z Abrahamem. Bóg powiedział mu „z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo (w dniu) gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz” (I Mojż. 2:17). Ale kiedy to się wydarzyło, wtedy Bóg przyszedł i dał Adamowi łaskawą obietnicę. Postąpił z nim łaskawie. Gdy więc Adam opuszczał Ogród Eden, mógł powiedzieć do Ewy, „Tak, Bóg nas kocha, chociaż wyrzuca nas stąd”. Nie było żadnego znaku, że Adam rozpoznał swój zgubiony stan. Na tyle na ile wiemy, nie było tam wołania o miłosierdzie lub przebaczenie ani wyznania grzechu. A jednak znajdujemy, że Bóg obszedł się z nim łaskawie. Bóg szukał Adama, aby móc obdarzyć go Swoją łaską. Kiedy spotkał Adama w jego straconym i zrujnowanym stanie, pierwszą rzeczą jaką zrobił było obwieszczenie obietnicy o nadchodzącym Zbawicielu.
Przez sześć tysięcy lat Bóg próbował nauczyć świat tej wielkiej i chwalebnej prawdy – że Bóg chce postępować z człowiekiem w miłości i łasce. Ten motyw przewija się przez całą Biblię; cały czas znajduje się w niej ten płynący strumień łaski. Ostatnia obietnica, w rozdziale zamykającym Księgę Objawienia, tak jak pierwsza obietnica w Edenie, jest obietnicą łaski: „A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę życia” (Obj. 22:17). I tak, całe objawienie i cała historia człowieka jest otoczona łaską, darmową przychylnością Boga.
Kilka lat temu, kiedy mówiłem na ten temat, przyjaciel przysłał mi co następuje: „Z łaski Boga jestem kim jestem!” To jest wieczne wyznanie wierzących. Łaska znalazła go jako buntownika – pozostawiła go jako syna. Łaska znalazła go błądzącego przy bramach piekła – poprowadziła go przez bramy niebiańskie. Łaska wymyśliła plan Odkupienia: Sprawiedliwość nigdy by tego nie chciała zrobić; Rozum nigdy by tego nie mógł zrobić. I to łaska realizuje ten plan. Żaden grzesznik nigdy nie szukałby swego Boga, jak tylko „przez łaskę”. Gąszcze Edenu okazałyby się grobem Adama, gdyby łaska go stamtąd nie wywołała. Saul żyłby i umarłby jako wyniosły, samozadowolony prześladowca, gdyby łaska go nie poniżyła. Łotr nadal szeptałby swoje bluźnierstwa, gdyby łaska nie powstrzymała jego języka i nie obróciła go ku chwale.
„Z najbardziej sękatego drewna”, mówi Rutherford, „On może zrobić naczynie zmiłowania do służby w najwyższym pałacu chwały”.
Natomiast Toplady mówi, że słowa: „Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem, mogą być wyryte przez Zbawiciela na każdym pomniku łaski. Przyszedłem do grzesznika; spojrzałem na niego; i spojrzeniem wszechmocnej miłości zwyciężyłem".
Mój przyjacielu, bylibyśmy dzisiaj błąkającymi się gwiazdami, dla których zarezerwowana jest czerń ciemności – bez Chrystusa, bez nadziei, bez posagu – gdyby łaska nas nie zaprosiła i łaska nas nie zniewoliła.
Powstrzymująca łaska
Taka jest łaska, która w tej chwili nas trzyma. Często jesteśmy jak Piotr – opuszczający naszego Mistrza, ale też sprowadzeni z powrotem do Niego. Dlaczego nie jak Demas lub Judasz? „Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja,” (Łuk.22:32). Czyż nie jest to nasz własny komentarz i refleksja na temat retrospekcji życia? „wszakże nie ja, lecz łaska Boga, która jest ze mną” (1Kor.15:10).
Och, starajmy się uświadomić sobie naszą ciągłą zależność od tej łaski w każdej chwili! „Więcej łaski! Więcej łaski!” powinno być naszym ciągłym wołaniem. A nieskończone zaopatrzenie jest współmierne do nieskończonej potrzeby. Skarbiec łaski, choć zawsze opróżniany, jest zawsze pełny: klucz modlitwy, który go otwiera, jest zawsze pod ręką, a wszechmocny Zarządca błogosławieństw łaski zawsze czeka aby okazać łaskawość. Zapisana obietnica nigdy nie może być odwołana lub odwrócona – „Moja łaska jest wystarczająca dla ciebie.”
Postarajmy się dłużej zatrzymać nad tym niewyczerpanym tematem. Łaska Boga jest źródłem błogosławieństw zarówno tych mniejszych doczesnych jak i większych duchowych.
Odpowiada ona zarówno za okruch codziennego chleba, jak i za koronę wiecznej chwały. Ale nawet w odniesieniu do ziemskich dobrodziejstw, nigdy nie zapominajmy o kanale łaski przez Chrystusa Jezusa. W ten sposób słodko jest łączyć każdy (nawet najmniejszy i najskromniejszy) znak opatrznościowej hojności z krzyżem Golgoty - mieć zwykłe błogosławieństwa życia naznaczone odciskiem gwoździ. Sprawia to, że są one podwójnie cenne, gdy rozumiemy, że pochodzą od Jezusa. Pozwól innym zadowolić się nieskrępowanym miłosierdziem Boga. Jako dzieci łaski i dziedzice chwały możemy powiedzieć: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Mało tego, możemy we wszystkich sprawach polegać na całkowitej wystarczalności, obiecanej przez „Boga wszelkiej łaski”.

