Serce Świątyni Bożej

Serce Świątyni Bożej – część 4

5 Mojżeszowa 17, 14-20:

„Gdy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, obejmiesz ją w posiadanie, osiądziesz w niej i powiesz sobie: Ustanowię nad sobą króla, jak wszystkie narody wokół mnie, to możesz ustanowić nad sobą króla, którego Pan, twój Bóg, wybierze. Ustanowisz nad sobą króla spośród swoich braci. Nie możesz ustanowić nad sobą męża obcego, który nie jest twoim bratem. Tylko niech nie trzyma sobie wiele koni i niech nie prowadzi ludu z powrotem do Egiptu, aby mnożyć sobie konie, gdyż Pan powiedział do was: Nie wracajcie już nigdy na tę drogę. Niech też nie bierze sobie wiele żon, aby nie odstąpiło jego serce. Także srebra i złota niech wiele nie gromadzi. A gdy zasiądzie na swoim królewskim tronie, niech sporządzi sobie na zwoju odpis tego Prawa od kapłanów, Lewitów. I będzie go miał u siebie, i będzie go czytał przez wszystkie dni swojego życia, aby nauczyć się bojaźni Pańskiej, przestrzegania wszystkich słów tego Prawa i spełniania tych wszystkich przepisów, aby serce jego nie wyniosło się ponad jego braci i aby nie odstąpił od przykazania ani w prawo, ani w lewo, aby był długo królem w Izraelu, on i jego synowie”.

Kiedy czytamy, że jesteśmy rodem królewskim, to jesteśmy też królami. Co mamy codziennie robić? Czytać Boże prawo, aby dbać o swoje serce, by czynić tylko to, co podoba się Bogu i żeby służyć innym. Służyć to znaczy należeć do Boga, bo tylko wtedy można służyć. Jeżeli człowiek nie należy do Boga, to nie służy i wykonuje coś dla samego siebie. A więc serce króla musi być napełnione Bożym prawem. Takie serce ma Jezus. On czyni i pokazuje nam. A teraz my jesteśmy z tego rodu. Jakie to wysokie być królem, a Jezus umył nogi, usłużył. Mieć serce sługi, bo to podoba się Bogu, żeby nie wywyższać się jeden nad drugiego, ale żebyśmy nawzajem służyli sobie. To jest serce króla, by tak służyć, by inni mieli z tego pożytek. Kiedy rządzi mądry, to wszystko rośnie, a kiedy głupi, to niszczeje.

A więc serce króla musi być zadbane, musi być troska o to serce.

1 Samuela 10,9:

„A gdy Saul odwrócił się od Samuela, aby od niego odejść, przemienił Bóg jego serce w inne i w tym dniu wystąpiły wszystkie te znaki”.

A więc w sercu Saula powstało coś od Boga. On stał się innym człowiekiem, gdyż Bóg odmienił jego serce, które było gorliwe. Później zaniedbał czytania Słowa Bożego. On powinien codziennie czytać Słowo, aby pilnować się. Nie upilnował swego serca i zaczęły mieszać się mu rozkazy. Bóg mówił to, a lud mówił tamto. Lud chciał zachować te tłuste, a Bóg mówił zupełnie co innego. A więc w sercu powstało rozdwojenie i zaczął bardziej podobać się ludziom niż Bogu. To również jest w Nowym Testamencie, byśmy uważali na to i zawsze pamiętali o Bogu, On jest najważniejszy. Jego przykazania służą ku pomocy innym. Zobaczcie, że Saul niszczył ten naród tylko dlatego, że jego serce odwróciło się od Boga. Wcześniej poruszył ten naród do dobrych rzeczy. Nikt jeszcze nie widział tego, żeby człowiek zrobił taką rzecz – porąbał zwierzynę i rozesłał po Izraelu ostrzegając, że ze zwierzyną każdego człowieka będzie to samo, jeśli nie pójdzie, by służyć Bogu Żywemu. Miał taką gorliwość w sercu. Później niepotrzebnie zaczął patrzeć w złym kierunku i to była jego strata.

A więc serce króla jest bardzo ważne i musi być pilnowane przez Słowo Boże. Dlatego królu czytaj Biblię, czytaj królu prawo każdego dnia, które cię obowiązuje, by przestrzegać go wobec twoich bliskich, wobec Bożego ludu.

Wiemy też, że serce musi być obrzezane. Było to w Starym jak i jest w Nowym Testamencie. Serce musi być oddzielone dla Boga. Ty musisz być tego pewien, że twoje serce jest oddzielone dla Boga, inaczej mówiąc: jest obrzezane. Ono należy do Boga, żeby Bóg napełniał je tym, czym chce. To tak, jak miałbyś garnek, ale to nie ty będziesz napełniać go, tylko Bóg. Ty będziesz dbać, żeby on był zawsze dla Boga, żeby Bóg mógł napełniać czym chce.

Gdybyśmy byli teraz na wykładzie kardiologii na temat serca i ktoś mówiłby: „nie wolno ci jeść takich pokarmów, bo z tego powodu twoje serce będzie chorowało, nie wolno ci tak funkcjonować, bo twoje serce będzie miało kłopoty. Rób to, a wtedy będzie prawidłowo.” To w duchowych wymiarach jest podobnie, o czym mówi Słowo Boże: bądź otwarty na to, a na to zamknięty. Jeśli będziesz otwarty na to, na co Bóg mówi, że masz być zamknięty, to wtedy zaszkodzi ci to. Przyjdzie do twego serca i otumani cię, zwiedzie cię, oszuka i wyprowadzi na zewnątrz. Ale jeśli będziesz pilnować serca i unikać tych rzeczy, to twoje serce będzie biło dla Pana, dla Jego chwały. A więc serce obrzezane, miękkie, skruszone.

2 Królewska 22,16-20:

„Tak mówi Pan: Oto Ja sprowadzę nieszczęście na to miejsce i na jego mieszkańców, zgodnie ze wszystkimi słowami tej księgi, którą przeczytał król judzki, za to, że mnie opuścili i spalali kadzidła innym bogom, drażniąc mnie wszystkim, co czynią ich ręce; toteż rozgorzał mój gniew na to miejsce i nie ochłonie. Królowi judzkiemu zaś, który was posyła po wyrocznię Pana, tak powiedzcie: Tak mówi Pan, Bóg Izraela, co do słów, które słyszałeś: Ponieważ twoje serce zmiękło i ukorzyłeś się przed Panem, gdy usłyszałeś, co powiedziałem o tym miejscu i o jego mieszkańcach, że staną się przedmiotem grozy i przekleństwem, i rozdarłeś swoje szaty, i zapłakałeś przede mną, przeto usłyszałem i Ja - mówi Pan - toteż Ja przyłączę cię do twoich ojców i w pokoju będziesz złożony w twoim grobie, aby twoje oczy nie oglądały całego tego nieszczęścia, jakie Ja sprowadzę na to miejsce. A oni zanieśli królowi tę odpowiedź”.

Inaczej, jeśli nasze serce będzie skruszone, nie będziemy oglądać nieszczęścia, które spadnie na tą ziemię, tych wszystkich plag, które będą spadać. Unikniemy tego, kiedy będziemy mieli skruszone serce z powodu Bożych Słów, które mówią o tym co jest miłe Bogu, a co nie jest miłe, jaka zapłata jest za to, a jaka za to. To jest bardzo ważne dla nas.

Czy myśleliśmy o tym, że sprawa chrześcijaństwa jest tak poważna, tak oczywista, że my musimy uczyć się, poznawać i mieć zawsze czystość, żeby to Słowo trafiało do naszego serca niczym nieskażonego przez ten świat?

Czytamy o różnych królach i dowiadujemy się, że Bóg wysłuchał w jakimś momencie nawet takiego Achaba. Boże oblicze patrzy i obserwuje, a kiedy skruszymy się, to On wysłucha. Żaden z nas nie popełnił tego, co popełnił Achab, a Bóg wejrzał na niego.

2 Kronik 16, 9:

„Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim;”

1 Kronik 16,9:

„Śpiewajcie mu i grajcie, Opowiadajcie o wszystkich cudach jego! Chlubcie się świętym jego imieniem, Niechaj się raduje serce szukających Pana! Szukajcie Pana i mocy jego, Rozpytujcie się ustawicznie o oblicze jego!”

Zobaczcie, kiedy zależy nam na sercu, wtedy szukamy, by porozmawiać z bratem, czy z siostrą na ten temat. Chcemy dotrzeć do celu, do sensu tego, co to Słowo Boże mówi. Jesteśmy zainteresowani, żeby dobrze rozumieć Boże Słowo. Kogo więc szukamy, kiedy rozpytujemy się o te Boże drogi? Najlepiej szukać tych, którzy chodzą tymi drogami, którzy je znają, bo oni nauczyli się już bojaźni chodzenia Bożymi drogami, szacunku dla Boga, który wyznaczył tą drogę, abyśmy przez nią wracali. Dlatego tak ważne jest, by nie pytać się lekkomyślnego. Lekkomyślny mówi: „nie przejmuj się, Bóg cię kocha, nic nie będzie.” Takiego nie pytaj, ale pytaj się bojącego Boga, szanującego Boga, starającego się żyć według Słów Bożych. A więc sprawa serca - żeby chcieć czynić to szczerze i naprawdę chcieć dowiedzieć się co jest miłe Bogu i dążyć do tego. Jezus mówi by kopać tak, aż się dokopiesz, aż dostaniesz się do tego miejsca, gdzie możesz postawić zdecydowanie swoją stopę i powiedzieć: „to jest moje zbawienie.” Tak właśnie szukać, starać się o to, dążyć do tego, gdyż od szczerego serca, od szczerego szukania Jego, od szczerego poddania się Bogu zależy to, czy będziemy mogli wejść przed oblicze Najwyższego. Czytamy to później w innych miejscach Bożego Słowa Nowego Testamentu, żeby to było rzeczywistością każdego z nas.

Będę czytać teraz słowo skierowane do sług, ale ono odnosi się też do duchowych warstw. List do Kolosan 3,22:

„Słudzy, bądźcie posłuszni we wszystkim ziemskim panom, służąc nie tylko pozornie, aby się przypodobać ludziom, lecz w szczerości serca, jako ci, którzy się boją Pana.”

W szczerości serca z powodu Pana. Ostatnio słyszeliśmy dalszą część świadectwa jak to z powodu życia dla Pana pewna osoba doświadczyła, jak to Pan zatroszczył się, żeby mogła mieć przedłużoną umowę w pracy. Chwała Bogu za to, że Bóg może zatroszczyć się o to i tak pokierować wydarzeniami (posłać szwagra dyrektora jako elektryka, który był świadkiem pracowitości siostry), by Jego dziecko doznało Jego opieki. To jest cenność naszego Króla.

Jeszcze jedno takie miejsce, które pokazuje jak ważne jest szczere serce. Ewangelia Łukasza 8,15:

„A to, które padło na dobrą ziemię, oznacza tych, którzy szczerym i dobrym sercem usłyszawszy słowo, zachowują je i w wytrwałości wydają owoc”.

Szczerość serca naszego jest bardzo ważna, bo wtedy zatrzymujemy to, co cenne z powodu Pana, Boga naszego. Przyjmujemy to do naszego serca i jesteśmy gotowi zachować cenność tych Słów. Potrzebujemy szczerego serca, żeby Bóg mógł też w nas przebywać - jesteśmy świątynią Bożą, żeby budować się nawzajem na dom dla Boga, ale również szczere serce jest nam też potrzebne, żeby wejść przed oblicze Boga.

„Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje, oraz kapłana wielkiego nad domem Bożym, wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą”; Hebr. 10,19-22.

Jan 14:23