Gotowość na dzień przyjścia Pana

Gotowość na dzień przyjścia Pana - część 2

Chrześcijaństwo ma sens tylko wtedy, kiedy w sercu jest TEN DZIEŃ. Inaczej nie ma sensu. Chrześcijaństwo bez tego DNIA jest tylko religią, ale chrześcijaństwo z tym DNIEM jest organizmem żyjącego Chrystusa na tej ziemi i potrzebujemy, by ten dzień napełniał nas. Z powodu tego DNIA apostoł stał przed sądem. Gotów był znieść wszystkie kajdany, wszystkie przeciwności, aby tylko nie minąć się z tym DNIEM.

Zobaczcie jaka wielka wartość. Dzisiaj na ziemi, jesteśmy w wielkim doświadczeniu, gdyż osłabia się nam instynkt życia, by przygotowywać się na spotkanie z Jezusem. Próbuje wmówić się nam, że można być chrześcijaninem bez służby, a Jezus, kiedy umył nogi swoim uczniom powiedział: „błogosławieni jesteście, jeśli będziecie czynić tak samo sobie nawzajem”. Jeśli będziemy usługiwać sobie w tym kierunku, by każdy z nas wydawał większy owoc dla Pana, to Pan mówi: błogosławieni jesteście. Troszczymy się o siebie, abyś ty wydawał większy owoc, ja, i staramy się jak najwięcej pomóc sobie w tym, by każdy wydawał owoc dla Pana. Nie przeszkadzać, a pomóc – mówi Jezus – to jest błogosławieństwo. Czynić ze swojej strony wszystko, co tylko możliwe, by pomóc innym, wesprzeć, dodać otuchy, by jeszcze bardziej owocowali dla Pana. Paweł mówi, że gotów był nawet oddać swoje życie, żeby inni zaczęli owocować dla Pana, by nie zginęli w swojej głupocie i nędzy, lecz, żeby powstali do życia. On był gotów na wszystko dla Pana, oddać swoje życie, by Pan był uczczony w jeszcze większej ilości ludzi. On był tym człowiekiem, który tą „zarazę” rozplenił i życzmy sobie, by ta „zaraza” dopadła tak usilnie i mocno i nas, żebyśmy mogli z tą „zarazą” żyć, myśląc, że przyjdzie DZIEŃ, kiedy spotkam się z Panem, który umiłował nas do końca i umarł na krzyżu Golgoty. By te wszystkie wiadomości były nadal w sercu moim, że On wróci po swoją oblubienicę, a ona przygotowuje się jeszcze i dzisiaj, ale pewnego dnia, jak mówi Słowo Boże – oblubienica już przygotowała się, już dopełniło się to wszystko. A jak ona przygotowała się, co było tego świadectwem? Ona miała szatę utkaną ze sprawiedliwych uczynków świętych.

Zobaczcie, jak bardzo potrzebujemy doświadczyć wzajemnego budowania się, jak bardzo musimy wygrać, by nawzajem umywać sobie nogi do służby, żebyś ty z powodu mnie z większą ochotą szedł służyć Bogu, a ja z powodu ciebie. Jakie piękne jest to, gdy możemy wzmacniać się w tym, co jest naprawdę błogosławieństwem dla nas, bo my przygotowujemy się do tego DNIA, żeby tobie zależało na mnie, a mi na tobie, by być przygotowanym do tego DNIA. Nawzajem staramy się o to, abyśmy mieli zachętę do życia dla Boga.

A więc, ta obietnica zmartwychwstania – Paweł pisze: pocieszajcie się nawzajem, że ci, którzy umarli powstaną w przemienionych ciałach, a wy, którzy żyjecie, będziecie przemienieni i razem wyjdziemy naprzeciw Pana.

Jak ważne jest opuścić tą strefę lekkomyślności, a wejść w strefę wołania do Pana: Panie, zachowaj mnie, zachowaj mnie. Wiecie, co dzisiaj dzieje się? Wielu dojrzałych chrześcijan stacza się coraz bardziej w światowość, w takim sensie: irytacje, złość, lekkomyślność, samowola, egoizm. To dzieje się w chrześcijanach coraz bardziej. Ludzie staczają się z pozycji piękności. Jezus powiedział o tym, że miłość wielu oziębnie, odwrócą się od służby Jezusowi i znajdą upodobanie w służbie dla świata. Jezus powiedział: wielu odwróci się ode mnie i przestanie uważać za najważniejsze życie dla mojego imienia. Ale będą ci, którzy nie odwrócą się, w sercu których zapisany jest DZIEŃ, gdyż chcą być znalezieni w tym dniu, jako ci, którzy należą do Pana. Najważniejszy DZIEŃ, do którego przygotowujemy się przyjeżdżając na obozy, konferencje, przychodząc na zgromadzenia, czytając Biblię, modląc się. Wszystko zmierza do tego jednego DNIA. To jest najważniejszy DZIEŃ, ku któremu idziemy. Wszystkie dni są ważne, ale najważniejszy jest ten, kiedy wróci Pan.

Dlatego też musimy wiedzieć, jak wygląda DZIEŃ Jego przyjścia i po kogo przyjdzie Pan. Pan sam powiedział, że postawi po swojej prawicy i po lewicy tych, którzy przecież uwierzyli w Niego. Ale do tych po prawicy powie: błogosławieni, bo byliście w tym i tym miejscu dla Mnie. Uczyniliście to dla Mnie, pomagając temu i temu człowiekowi. Wejdźcie. Ale tym po lewicy powie: „nie byliście dla mnie, byliście dla siebie, zadowoleni, że jesteście zbawieni, uratowani, ale żyliście dla siebie. Nic dla Mnie nie uczyniliście. Idźcie precz.” To są ludzie wierzący. Jedni i drudzy byli wierzący tak, jak głupie i mądre panny. Jedne i drugie były wierzące, ale jedne przygotowały się na ten dzień, drugie zaś nie. Zaniedbały swój czas.

Zobaczcie, jak ważny musi być ten DZIEŃ, skoro Jezus tak bardzo troszczy się, by wpisać to w nasze serca, żeby przygotować się na ten dzień i nie zaniedbać czasu swego nawiedzenia. Z powodu tego DNIA apostoł gotów był być w kajdanach, gotów znieść wszystkie przeciwności, aby tylko do tego dnia dotrzeć z Panem. Mówił, że uznaje za śmieć całą swoją sprawiedliwość, wszystko, co osiągnął wcześniej bez Chrystusa, aby znaleźć się w tym DNIU w Nim. To jest najważniejsze.

I to jest najważniejsze dla mnie i dla ciebie dzisiaj również, kiedy wydaje się, że to nie ma takiego znaczenia (ważne, że żyję, że jestem, trochę poczytam, cokolwiek zrobię). Zobaczcie jak ważne jest, żeby każdego dnia, żyć z powodu tego DNIA, kiedy wróci Jezus, by pocieszać się, umacniać się nawzajem.

Ostatnio pomyślałem o filmach, które wypuścili chrześcijanie, że przychodzi Jezus, iluś ludzi znika, na ziemi później dzieją się jakieś dziwne rzeczy, powstają jeszcze jakieś związki, pewni ludzie umacniają się, którzy mają coraz bardziej działać, którzy mają jeszcze innym głosić ewangelię. Jest to kompletna bzdura, gdyż kiedy wróci Jezus, wszyscy zobaczą Go. Wystarczy przeczytać, co powiedział Pan i ta cała bajka rozpada się w jednej chwili. Wszyscy zobaczą Go. Jedni będą chcieli schować się, ukryć, drudzy zaś będą szczęśliwi, będą mogli wyjść Panu naprzeciw.

Zobaczcie, jak diabeł szydzi już sobie z ludzi wierzących, czytających Biblię. Wymyśla coś fałszywego i próbuje wmówić im to, że tak będzie. Ale, gdy miłujemy DZIEŃ przyjścia Pana i kiedy zwracamy uwagę na ten DZIEŃ, również zachowujemy w sercu Jego Słowa: „kiedy Ja wrócę, całe niebo rozświetli się blaskiem Mego powrotu.” W każdym miejscu, wokół tej ziemi zrobi się jasno blaskiem Jego powrotu. Czy możemy wyobrazić sobie, że Pan przyjdzie w jednym momencie z każdej strony? Niewyobrażalne, prawda? Cała ziemia rozświetli się i przyjdzie po tych, którzy do Niego należą. Tak, jak Łazarza wywołał kiedyś z grobu: „Łazarzu wyjdź” i wszyscy mogli zobaczyć, że On jest Życiem, który wywołuje ze śmierci. Pan już dawał świadectwo zmartwychwstania. Młodzieniec wynoszony z miasta Nain - idzie Jezus i młodzieniec idzie na własnych nogach. Mieli pogrzebać go, a on wrócił.

Pan jest cudowny i kiedy przychodzi jako życie, daje powstać nam ze śmierci do życia. Jakie to jest ważne dla mnie i dla ciebie. Śmierć zbiera żniwo, ludzie umierają, a przyszło życie, Chrystus. Wszystko to ma sens, kiedy życie napełnia nas. Wszystko ma sens, kiedy Jezus nas napełnia, kiedy Jezus może prowadzić nas.

Ale dzisiaj toczy się wielki bój o nasze codzienne postępowanie, czy ten DZIEŃ będzie codziennie w sercu moim i twoim. Czy żona, mąż, praca, dom, samochód i inne rzeczy, nie oddzieli mnie od tego DNIA i sprawi, że zapomnę o tym DNIU na konto tych dni przemijających i przestanę przygotowywać się na spotkanie z Panem, bo będę czuł, że już jest mi dobrze, że znalazłem swoją radość, swoje zaspokojenie. Zobaczcie, ile szczęścia znajdują ludzie na ziemi, które pozwala zapomnieć o tym DNIU. To dla Pana mam żyć, dla Pana mam umrzeć. Muszę myśleć o tym DNIU, umiłować ten DZIEŃ powrotu Pana, gdyż również dla Pana jest on najważniejszy. Pan czeka na obłoku, na rozkaz Ojca, Pan czeka również. I teraz Pan chce dotrzeć, żeby przypominać nam, co jest dla nas chrześcijan najważniejsze.

Zobaczcie, wszystko dzisiaj próbuje się zżymać. Oskarżyciel coraz perfidniej skupia się na niszczeniu tego, co uczynił Jezus. Ale kiedy patrzymy na Jezusa, co przyniósł On nam na ziemię? JEDNOŚĆ, jedność oczyszczonych ludzi, uwolnionych od OSKARŻYCIELA do ZBAWICIELA, Jezusa Chrystusa. Przyniósł nam wyzwolenie od oskarżyciela do Zbawiciela, uwolnienie nas od tego, że mogliśmy robić coś z diabłem do tego, by robić coś z Jezusem. Jest to bardzo ważne dla mnie i dla ciebie. Codziennie doświadczasz, jak wróg próbuje oddzielać cię od Chrystusa. Naprawdę, przypomnijcie sobie to, co mówiłem na początku. Jeśli trwam w złem, jestem światowym człowiekiem, bez względu na to, jakie jest to zło – małe, czy duże, nie ma znaczenia. Jeśli trwam w czymś złym, jestem światowym człowiekiem, ale jeśli trwam w dobru, jestem Bożym człowiekiem, dlatego uciekajmy od złego do dobrego, do Boga. Uczmy się dobrego, poznawajmy. Przez długie używanie nabywamy władz poznawczych, żeby odrzucać złe, a wybierać dobre. Czytajmy Biblię nie po to, by napakować się wiadomościami, lecz po to, by zobaczyć co jest dobre, a co złe, żeby odrzucać zło, a wybierać dobro i codziennie ćwiczyć się w tym, codziennie. Nie patrzmy, czy inni obserwują nas, czy nie. To jest moja sprawa z Panem. Pan powiedział: chcę znaleźć cię gotowym, bym mógł zabrać cię na wieczność. To jest moja i twoja osobista sprawa z Panem. Codziennie ćwicz się w tym, ucz się chodzić z Bogiem. Jeśli coś nie uda ci się, On wstawia się ze swoją krwią, byś powstał, czy powstała i ruszył dalej, żebyśmy nie zginęli. Ale musimy codziennie pamiętać: to ma sens tylko wtedy, kiedy ja będę gotowy na ten DZIEŃ. 

Jan 14:23