zgr. 26.02.2017r. cz3 Marian - Wiedząc co to jest bojaźń Boża

zgr. 26.02.2017r. cz3 Marian – Wiedząc co to jest bojaźń Boża – część 3

W tym Liście do Hebrajczyków, 4 rozdziale, od 14 wiersza czytamy takie słowa:

 

         „Mając więc wielkiego arcykapłana, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania. Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu. Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze”.

 

         Chwytamy się swoją nieumiejętnością Jezusa Chrystusa. Chwytamy się swoim zrozumieniem. On to rozwija. Coraz bardziej pomnaża umiejętności. W czasie tej łaski pracuje nad nami, aby zrozumienie Jego i tego, kim On jest dla nas, wzrastało w tobie i we mnie. To On pracuje w tym kierunku, że jesteś coraz bardziej świadomy czy świadoma Jego chwały, Jego potęgi. Coraz bardziej do ciebie dociera: „Ten, który Słowem Swojej mocy podtrzymuje cały wszechświat, to On wyciągnął do mnie Swoją zbawienną dłoń. To On mnie pociąga ku Sobie, ten chwalebny Chrystus”. Zaczynasz się Nim cieszyć. Wtedy też zaczynają powstawać w tobie pieśni, pieśni uwielbiające Chrystusa. To są pieśni śpiewającego, zbawionego serca, pieśni które chwalą tego, który to uczynił.

 

A w 7 rozdziale Listu do Hebrajczyków, od 24 wiersza czytamy:

 

         „ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi”.

 

         Zobaczcie, jaki wspaniały jest Chrystus. Może zbawić, ponieważ wstawia się za mną i za tobą. Jeśli tylko my chcemy być z Bogiem, On jest gotów uczynić to, abyśmy z Bogiem byli, bo pragnieniem Boga było kiedy Go posyłał Ojciec, żeby przez Syna Swego uratować nas z naszych grzechów i pojednać z Sobą w Nim, abyśmy mogli jako Jego synowie i córki tu na ziemi już żyć dzięki Niemu i wejść do wieczności dzięki Niemu. Ojciec chce nas widzieć u Siebie w tym wspaniałym miejscu chwały, w tym miejscu, do którego wstęp mają Jego synowie i córki, którzy w Jezusie Chrystusie okazali się zbawionymi, dali się zbawić, którzy nie zaufali swoim siłom, swoim możliwościom, ale ufali Temu, który okazał Swoją siłę i możliwość żyjąc na ziemi i którego niebo przyjęło. A więc, to jest sto procent pewności. Niebo przyjąwszy Jezusa wyraziło: „Ten jest waszym Zbawicielem”. Innego by nie wpuściło tam. Tylko Chrystus mógł wejść tam, aby wstawiać się dzisiaj za nami z własną krwią. A więc, mamy pewność uratowania, pewność zbawienia.

 

W Ewangelii Łukasza, 18 rozdziale, 26 i 27 wiersz:

 

         „A ci, którzy to usłyszeli, rzekli: Któż tedy może być zbawiony? On zaś rzekł: Co niemożliwego jest u ludzi, możliwe jest u Boga”.

 

         Któż więc z nas może być zbawiony? Powiemy: „Nikt”. Ale kiedy patrzymy na Boga, na Jego Syna, Jezusa Chrystusa, mówimy: „Tak, tam to jest możliwe”. A więc, patrząc na Chrystusa, sprawcę i dokończyciela wiary, biegniemy za Nim, pewni tego, że On potrafi, On może. Dlatego wzywamy imienia Pańskiego. Pamiętaj, bracie i siostro, póki jesteśmy na tej ziemi, zawsze wzywajmy Jezusa. On nas zbawia. Kto będzie wzywał imienia Jezusa Chrystusa, będzie zbawiony. Nie ma innego danego ludziom imienia, jak tylko to jedno, abyśmy mogli być zbawieni. Jezus Chrystus, tylko w tym imieniu jest zbawienie. A więc, jakie wspaniałe mamy możliwości. Kto będzie wołał Jezusa, szczerze i prawdziwie, będzie zbawiony. Jakie to jest to jest potężne obiecanie nam zbawienia z tej ziemi, z tych wszystkich rzeczy, pokuszeń, z tych diabelskich oszczerstw, diabelskich ataków, uratowania nas w tym jednym Chrystusie. Mamy śmiałość uchwycić się, ponieważ On sam obiecuje nam, że gdy Go będziemy się trzymać, przez wiarę wołać Jego, On nas zbawi, doda nam siły i śmiałości. Nam, tym ludziom nieporadnym, zagubionym w naszych dziwnych odczuciach, przeczuciach, wyobrażeniu rzeczywistości. On obiecał nas zbawić z każdego oszukania i zakłamania jeśli tylko będziemy Jezusa Chrystusa się trzymać. Ten drugi głos zawsze będzie próbować nas, abyśmy Go się puścili. Jeżeli nie będzie mógł potępiać, abyśmy się puścili, że: „Jezus cię nie kocha, nie chce mieć z tobą nic wspólnego”, to będzie próbować inaczej: „Ty możesz już sobie poradzić sam, ty możesz już, ty jesteś taki świadomy Biblii, ty już umiesz się poruszać, ty już wiesz i ty możesz sam”. Ale człowiek, który ufa tylko Jezusowi ani w tym ani w tym kierunku nie pójdzie. Ani nie da się potępiać i oskarżać, ponieważ to Jezus mnie zbawia, ani też nie da się sprowokować do samodzielności, bo wie, że bez Jezusa Chrystusa też zginie. Nigdy sam. To jest nasza najważniejsza sprawa, nigdy sam. Zawsze z Jezusem. Jeśli popełnię coś złego, grzech, oczyszczam się w Nim i dalej z Nim trwam. Wiem, że tylko On i tylko w Nim. Nie ma znaczenia jaki jest świat. Byłem w świecie, wiem co znaczy świat, ty też. Nikt  z nas nie nawrócił się bez bycia w świecie. Każdy z nas żył w świecie i wie co znaczy świat. Wie i poznaliśmy jak zgubny jest świat, więc już nie próbujemy ze światem wchodzić w konkubinat. Umarliśmy dla świata, a świat umarł dla nas. Rozstanie nastąpiło w Jezusie. Chwała Bogu. Na krzyżu pożegnaliśmy się ze światem i nic nie chcemy mieć z tym wspólnego, chcemy być uratowani. Nie chcemy tracić czasu na rzeczy, które nic nie dają. W Kościele są potrzebni ludzie, którzy coraz bardziej są prężną cząstką Ciała Chrystusa Jezusa, którą Jezus sam ćwiczy w prężności służby dla Jego chwały, aby Jego Ciało było pełne obecności Ducha Świętego.

 

W Liście do Galacjan, 5 rozdziale, od 22 wiersza:

 

         „Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu”.

 

         A więc, nie jest to owoc naszego wysilenia się. Jest to owoc zbawienia. To zbawczy wpływ Chrystusa powoduje, że w nas jawi się ten owoc. To nie my wykreowujemy: uprzejmość, łagodność, cierpliwość, miłość, przebaczenie, miłosierdzie. My nie potrafimy tego zrobić. To jest efekt zbawienia. My odpoczywając, poddając się rozkazom Jezusa, doznajemy zbawczego wpływu Ducha Świętego na nas. To on to czyni w nas, kiedy my nawet nie doznajemy jakiegokolwiek wysiłku w tym kierunku. Tak to się dzieje. Odpoczywamy uchwyceni Słów Jezusa. To jest tak ważne, odpocząć w Jego Słowach, odpocząć w Jego rozkazach, znaleźć odpocznienie swojej duszy w należeniu do Niego. „Kto Moich Słów słucha”, On mówi, „śmierci nie ujrzy na wieki”. Dlatego są tak ważne Jego rozkazy.

         Jeszcze raz ten obraz: Ten, który ratuje ciebie, mówi tobie: „Zrób teraz to”, bo widzi zagrożenie, które grozi ci, bo jeśli tego nie zrobisz, to ugrzęźniesz gdzieś. A więc, słuchasz się, co mówi do ciebie, poddajesz się Jemu, ponieważ wiesz, że sam siebie nie uratujesz. On ciebie ratuje. A tym bardziej, to jest Chrystus. On wie, co zrobić, jak zrobić. On zna każde zagrożenie. On jest doświadczony we wszystkim jak my, ale nigdy nie zgrzeszył, nigdy nie uwiązł.

 

         „A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy”.

 

         I chwała Bogu, że jest Zbawiciel. Raduj się i chwal swego Pana, ciesz się Nim. Ja nie mówię, żeby zgodzić się na głupotę i cieszyć się Chrystusem. Nie! Nie zgadzasz się na puste marnowane życie. Chcesz być częścią wspaniałego Ciała Jezusa, chcesz by to Ciało blaskiem Jego promieniowało i chcesz być cząstką, przez którą światło Jego też jest wydawane. Chcesz być w światłości i żyć w światłości i chcesz, aby ginęło w tobie wszystko, co by zaciemniało wspaniałość Chrystusa. Jezus jest tym, który właśnie czyni to możliwym. Nawet chcenia nie mielibyśmy takiego, gdyby nie On. Wydawałoby się to nam sięgające ponad wszystkie możliwości. A więc, wiemy, że On potrafi, ponieważ sam to udowodnił chodząc po tej ziemi. Niech ten owoc napełnia ciebie i mnie. Pamiętamy tą obietnicę Zbawiciela: „Kto wypełnia Moje przykazania, ten Mnie miłuje i do tego przyjdziemy z Ojcem i zamieszkamy w nim”. Piękna obietnica, wspaniała. Rozkazy Jezusa. Ćwiczmy się w posłuszeństwie. Uczmy się posłuszeństwa spokojnie, bez paniki, bez strachu, ale na pewno nie próbując grzeszyć przy okazji. Uciekajmy od zła. Nie przeszkadzajmy Zbawicielowi. Jeżeliby się zaś zdarzyło w głupocie naszej, przeprośmy Pana, On nas oczyści, pozwoli nam dalej być zbawionymi, być ratowanymi przez Niego.

Jan 14:23