Zgr.11.03.2017 r "Z Nieba do Nieba"
Zgr.11.03.2017 r „Z Nieba do Nieba” część 3
Przeczytam z 2 listu Piotra z 4 rozdziału, 11 wiersza: "Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże". Niech mówi jak Słowo Boże.
Z listu do Efezjan 4 rozdział, 29 wiersz: „Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło obdarzenie tym, którzy go słuchają, albo uszczęśliwienie, tym, którzy go słuchają”.
I zobacz, gdyby znowu te prawa włożyć na nas ludzi, jeszcze gorzej byśmy się załamali, przecież to jest prawo przewyższające zakon. Ale to jest prawo życia Jezusa w nas. Słowo Boże zawiadamia nas o tym, że taki jest Chrystus w nas, żebyśmy nie spodziewali się czego innego jak tylko, że napełni nasze usta chwałą, nasze serca zadowoleniem, wdzięcznością, uwielbieniem, że obdarzy nas rękoma, które będą gotowe służyć, nogami, które pobiegną, aby czynić to, co jest miłe Bogu. To Jezus nas tym obdarza. Woła nie zaciągniesz, świni nie pociągniesz, ale wierzącego człowieka pociągniesz do nieba, bo w nim jest życie z nieba. Tam jest nasza ojczyzna, a więc tam biegną nasze myśli, nasze pragnienia, nasze dążenia i niebo nie jest przykrością dla nas, ale zadowoleniem. Już śpiewamy pieśni niebiańskie, pieśni zadowolonych, wdzięcznych Bogu ludzi za to, że nie nałożył na nas jeszcze większego ciężaru, ale uwolnił nas od ciężarów naszych, dając nam życie Swojego Syna. Chwal Boga duszo! Pierwsze zawołanie ochrzczonego dzisiaj Mateusza było: Alleluja! I chwal duszo Boga do końca, On zaczął, On dokończy. Chwała Jemu się należy, a my możemy być coraz piękniejsi i piękniejsi, i piękniejsi, coraz bardziej podobni do Bożego Syna Jezusa Chrystusa. O to Bogu chodziło i nie odbieraj Bogu przyjemności, zabierając Mu siebie i prowadząc do tych rzeczy ziemskich, żeby w nich znajdować zadowolenie. Zanurzać się w tych ziemskich rzeczach i sobie myśleć: O jak dobrze teraz prosperuję, jak teraz dobrze mi to wszystko wychodzi, jak jeszcze następne i następne rzeczy mam, więcej i więcej, i więcej, chociaż to zadusza i odciąga od Boga. Bardzo często, żeby ludzie mieli tak piękne serca, jak wystrojone mają swoje mieszkania. O wiele piękniej byłoby w Kościele. Żeby mieli w sercach swoich taki porządek, jaki mają w swoich mieszkaniach. O wiele piękniej byłoby w Kościele, gdyby wszyscy mieli to w sercach swoich, uporządkowany umysł, serce, działanie, pragnienia. Bóg jest miłością i On chce nas napełniać tym, co jest cenne, wieczne i prawdziwe. Chce, żebyśmy rośli na bazie miłości.
Wiecie czego najwięcej potrzebujemy? Miłości. Nauka chrześcijańska bez miłości do Nauczyciela Jezusa Chrystusa nic nie da, bo to jest tak, jakbyś rzucał perły między świnie, one wdepczą to w błoto i pójdą dalej za swoim. Ale kiedy miłujesz, to każde słowo Boga jest dla ciebie przyjemnością. Pan powiedział: „Kto Mnie miłuje, ten przykazania moje wypełnia”. Bo przykazania Jego nie są uciążliwe dla tych, którzy Go miłują, wierząc we Niego. Gdy miłujesz Nauczyciela to każde Jego słowo staje się dla ciebie cenne. Twoje uszy miłość otwiera dla Niego. Chcesz miłować się z braćmi i siostrami, chcesz żyć na tych Bożych warunkach.
Bóg chce, żebyśmy o niebie rozmawiali. Chce przypomnieć nam o Swoich świętych pragnieniach, abyśmy żyli dzięki Jego Synowi. Umrzyj, każdy z nas. Umrzyj dla swoich lęków, niepewności, swoich bojaźliwości, umrzyj. Umrzyj dla swoich planów, dla swoich zamysłów, umrzyj. Niech żyje Chrystus. Kochasz Go, czy nie? Wolisz siebie czy Jezusa? Wolisz dać braciom siebie czy Jezusa? Kogo wolisz? Czy to, co im dajesz sprawia im przyjemność i zadowolenie i buduje ich i dodaje im otuchy i wzmacnia ich, żeby jeszcze lepiej służyli Bogu? Taki jest właśnie Chrystus, dodaje otuchy, wzmacnia, posila, zachęca. Apostoł Paweł mówi, że z chwilą kiedy zobaczył Jezusa, już się nie ogląda do tyłu. To co zobaczył sprawiło w nim to, że już więcej, po za tym, nic go nie interesuje. Nikt go nie interesuje tylko Chrystus, dlatego patrzy na Niego, który jest przed nim. To co Jezus powiedział: Jeśli przykładasz rękę do pługa to już się nie oglądasz do tyłu. Pamiętajmy, gdy się cofniemy do siły ciała, ono nas zabije, zniszczy. Jeśli trzymamy się siły Ducha, On nas będzie zbawiać, ratować w Chrystusie. Będzie dawać nam siły, napełni nas Swoim owocem. Zamysł ciała to śmierć, a zamysł Ducha to życie wieczne. A więc jeżeli pozwolimy rządzić ciału, to będziemy zniszczeniem dla innych i dla siebie. Wiecie na co oskarżyciel najlepiej trafia, co jest najlepszym podłożem dla oskarżyciela, żeby mógł oskarżać? Wiecie co jest najlepszym podłożem? Miłość własna! Kto miłuje samego siebie i bez miłości do bliźniego, to diabeł ma takiego człowieka dla siebie. Jakub pisze bardzo wyraźnie, skąd te rzeczy są? Z cielesności. A cielesność skąd? Z diabła, bo to jest efekt grzechu przecież. Pamiętaj, jeśli gdziekolwiek pojawi się oskarżenie przeciwko bratu i siostrze, najpierw sprawdź czy ty jesteś w porządku. Jeśli nie, to ty jesteś powodem dla diabła, że on odnalazł swobodę, żeby przyjść do ciebie i oskarżać brata czy siostrę. Nie idź za diabłem, który będzie cię prowadził i dawał ci następne argumenty. Stań przeciwko, bo wiesz, że tak Chrystus nie przychodzi do Kościoła, bo On miłuje Kościół i chce zbawiać, chce ratować. A więc już owoc przyjścia pokazuje, że to nie Chrystus. Wtedy upamiętaj się natychmiast i nabierz trzeźwości. Zbliż się do Boga, a przeciwstaw się diabłu, ucieknie od ciebie. Będzie próbował z innej strony, bo nie zostawi w spokoju dopóki będzie widział gdziekolwiek, że człowiek zaniedbuje życie z Bogiem, że skupia się na sobie. On szuka jak lew ryczący kogo można zaatakować.
Mamy, więc Syna Bożego, który przyszedł z nieba, jako chleb z nieba i jako napój z nieba. Rozumiecie gdyby zamknąć wszystkie sklepy, oddzielić nas od wszystkiego cokolwiek tutaj można kupić, zabrać nam dostęp do wszelkich pokarmów, my i tak będziemy żyć. Choćbyśmy umarli to żyć będziemy, bo mamy dostęp do niebiańskiego chleba, do niebiańskiego napoju, który zbawia nas, napełnia życiem. A więc życie jest w nas, nie na zewnątrz, życie jest w nas. Utrzymanie życia jest w nas i ono jest z nieba. A więc mamy Zbawiciela z nieba. Następnie czytamy, że Duch Święty został posłany też z nieba. Wszystko z nieba do nas przychodzi. Piękne, prawda? A więc jak powinno wyglądać życie chrześcijanina? Nie daj się oszukać. Jeśli niebo ma swobodę dostępu do ciebie, twoje życie będzie piękne. Nie daj się oszukać. Widzisz, idziesz do jakiegoś domu widzisz pełen zasobności dom. Widzisz jakieś samochody tam stoją, jakieś łódki, jacht gotowy do przewiezienia. No widzisz tam zasobność tego człowieka, widzisz jak ten człowiek się dorobił. Kiedy widzisz dziecko Boże, widzisz obfitość obdarzenia z nieba. Nie daj się oszukać, dziecko Boże nie jest żebrakiem. Nie brakuje mu miłości, radości, pokoju, łagodności, cierpliwości, niebo jest cały czas dlań otwarte. Chyba, że się oddzieli od nieba wtedy wchodzi w czerpanie z ziemi, wtedy powstaje zawiść, niechęć, złośliwość, samowola, chodzenie koło siebie samego, czy siebie samej, zainteresowanie tylko swoim ja. Rozumiecie, po tym rozpoznasz skąd czerpiesz. Z nieba przyszedł pokój, pokój, który przewyższa wszelki rozum. Wszystko masz z nieba. Będziesz dziękować Bogu cały czas za niebo, czy nie? I będziesz chcieć, aby umysł twój był pełen nieba, czy nie? Czy pozwolisz diabłu, żeby znowu twoją głowę do ziemi ściągnął i żebyś widział tylko proch tej ziemi i myślał, że z tego zrobisz sobie niebo?

