Ludzkość osądzona przez Syna Człowieczego - 15.10.2016

Ludzkość osądzona przez Syna Człowieczego – 15.10.2016 – część 4

Księga Jeremiasza  23 rozdział, 5 i 6 wiersz.

 

„Oto idą dni -  mówi Pan - że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą latorośl: Będzie panował  jako król i mądrze postępował; będzie stosował prawo i  sprawiedliwość na ziemi. Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: Pan sprawiedliwością naszą”.

 

Na ile mogliśmy w to wejść, na tyle dzisiaj z Panem naszym chciałem powiedzieć wam o tym. Nie sądźmy sami, niech sądzi Pan ciebie, mnie, każdego z nas i niech dzięki temu sądowi będą widoczna w nas bojaźń boża, szacunek, gotowość do ustąpienia, do uniżenia, do poddania się.

 

Księga Izajasza w 54 rozdziale, 17 wiersz.

 

„Żadna broń ukuta przeciwko tobie nic nie wskóra, a każdemu językowi, który w sądzie przeciwko tobie wystąpi, zadasz kłam. Takie jest dziedzictwo sług Pana i ich sprawiedliwość ode Mnie pochodzi, mówi Pan”.

 

A więc ten sąd ziemski nic w tobie nieczystego nie znajdzie, bo nic nieczystego w tobie nie ma dzięki Chrystusowi. Nie będziesz się bał: a może to wyjdzie, a może się pojawi ten świadek, on wie przecież co ja robiłem/robiłam i wtedy wyjdzie na jaw i boisz się. Nie będzie tak z tymi, którzy należą do Pana, ponieważ oni nie żyją w tym złu, nie chodzą drogami bezbożnych, nie żyją w sposób niegodny Pana. Sąd nic innego nie będzie mógł znaleźć w nich, jak tylko to jedno: ten człowiek żyje jedynie według  Jezusa Chrystusa, niczego innego dopatrzyć się nie możemy. Tak powinno być dzięki  sprawiedliwości Jezusa Chrystusa w nas. To nie jest nasza sprawiedliwość, to jest sprawiedliwość Jezusa. To jest moc Jego życia w tobie i we mnie. Pragnijmy mocy Jego życia, nie żeby dawał siłę nam do naszego życia, tylko żeby Jego moc życia była w nas, żeby nie dodawał nam otuchy, ale napełnił nas Swoją otuchą. Jak ja kulawemu, na obie nogi, dam laskę, to może trochę lepiej będzie chodził, ale czy pobiegnie? Lepiej jak uzdrowi się te nogi i wtedy pobiegnie na zdrowych nogach.

To mamy w Chrystusie Jezusie, a więc żadna broń ukuta przeciwko nam, nic przeciwko nam nie wskóra. Wszelkiemu językowi zadamy kłam. Życie Jezusa w tobie i we mnie, tego potrzebujemy, o to się też módlmy, tego szukajmy gorliwie każdego dnia, by nasz Pan był naszą sprawiedliwością. Umacniajmy się i wspierajmy, gdyż będzie codziennie wojna o ta pozycję Chrystusa w nas. Diabeł będzie przychodził z zaoferowaniem nam naszej egoistycznej pozycji, naszej wielkości, naszej chwały. A jak Jezus pokazał? Im bardziej jesteś do Mnie podobny, tym będziesz niżej, tym więcej ludziom będziesz służyć.

Jeszcze Księga Objawienia, 20 rozdział. Widzimy tu sąd nad bezbożnymi. Widzimy  także diabła, fałszywego proroka, i to zwierzę, które wyszło, aby zbudować tu pomnik diabłu, żeby ludzie go czcili. Oni są wrzuceni do jeziora ognistego, a tu widzimy Sędziego i sądzonych ludzi.

 

Czytamy od 11 wiersza

 

„I widziałem wielki biały tron i Tego, Który na nim siedzi, ..”.

 

Co znaczy biały tron? Jest to czystość, nieskalaność. Tam nie ma nic ciemnego. To jest Chrystus.

 

„... przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych, wielkich i małych stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i hades wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali  i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć i hades zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego”.

 

Mówiliśmy już o tym, co było bardzo ważne dla nas: przemieszczenie się spośród bezbożnych do Chrystusa. Dla mnie i dla ciebie, bardzo ważne. Kiedy umarliśmy w chrzcie, nie wstawajmy już swego do życia. Niech Chrystus w nas żyje. Nie jest to łatwe. Diabeł, któremu się udaje poprzez różne dziwne rzeczy i sposoby uruchamiać cielesność, strasznie napiera, żeby nie robić tego co Chrystus, żeby zrobić coś po staremu. Jedynie krzyż jest ratunkiem, tam umarł Syn Człowieczy Jezus Chrystus, doskonały Syn Człowieczy, abyśmy my obumarli tam w Nim.

Przyszedł Chrystus, dał możliwość ucieczki. W sumie każdy będzie osądzony za to, że nie przyjął zbawienie w Chrystusie. To będzie to, co jest główne. Księga życia zostaje otwarta, nie ma tam zapisanego imienia tego i tamtego człowieka.  Ale nie musi tak być, bo człowiek za swego życia może się oczyścić, może się dać uratować, może się dać zbawić, może szukać u Pana pomocy i znaleźć ją.

Nie szukaj własnej dumy, pychy i myślenia o sobie, że masz do tego prawo, bo to jest stare prawo, to jest prawo grzechu. Szukaj pokory, uniżenia, poddania się Panu. Szukaj  tego, że może ktoś pomyśli sobie że jesteś słaby czy słaba, a wtedy jesteś mocny, kiedy wygrywasz, kiedy to Pan jest uwielbiony. Kiedy możesz powiedzieć: Pan jest moją sprawiedliwością, to mnie przeprowadziło przez to doświadczenie.

 

Wrócimy do Ewangelii Mateusza, do 12 rozdziału.

 

„Nie będzie się spierał”.

 

Jezus z nikim nie będzie się spierał. To jest pierwsze i bardzo ważne. On nie będzie się spierał z człowiekiem, czy Jezus ma rację, czy człowiek ma rację. On się nie spiera z nikim. On mówi, żyje i zostawia nas z tym. Jeśli ktoś będzie chciał się z Nim spierać, niech się spiera, ale to nie jest dobre wyjście. Raczej niech człowiek ulegnie Jezusowi. Jezus nie będzie się z nikim spierał, naprawdę. Człowiek może sobie mniemać co chce, używać Jezusa jak chce, robić z tym różne rzeczy, jak chce. Jezus nie będzie się spierał, jest dzień sądu. Jeśli nie wykorzystałeś/wykorzystałaś czasu, zmarnowałeś/zmarnowałaś czas swego nawiedzenia, będziesz sądzony jako bezbożnik. A jeśli wyciągnąłeś/wyciągnęłaś wnioski i ratowałeś/ratowałaś się w Chrystusie, poddawałeś się oczyszczeniu, to będziesz w Nim. On nie będzie się z nami spierał kto jest ważniejszy. Jeśli chcesz być ważniejszy, On ci pozwoli być ważniejszym. Ludzie mówią: gdyby Bóg nie był w tym, to by jakiś grom z nieba spadł, albo ktoś stanąłby na drodze, no coś by mi przeszkodziło, a nic mi nie przeszkodziło tam pójść. Jezus nie będzie się spierał, chcesz, idź. Chcesz iść swoją drogą, idź swoją drogą, ale lepiej jest dla ciebie, gdy wejdziesz na tą drogę i poddasz się  krzyżowi a wtedy to już nie ty, ale Chrystus będzie panował w tobie.

 

„Nie będzie krzyczał i nikt na ulicach nie usłyszy głosu Jego”.

 

Po pierwsze, Pan nasz Jezus Chrystus zawsze mówił to co dał Mu mówić Ojciec. A więc nie Jego, lecz Ojca wszyscy słyszeli. Po drugie, nie usłyszeli jeszcze tego głosu, który będzie kiedyś mówić na sądzie: „idźcie precz ode Mnie wy, którzy czynicie nieprawość”. Jezus, chodząc po ziemi, mówił: chodźcie do Mnie, przychodźcie do Mnie, jestem waszym Zbawicielem, przyszedłem zbawić was, oczyścić z waszych grzechów. Mowa Jezusa jest przyjemna dla nas ludzi, dlatego grzesznicy lgnęli do Niego, bo widzieli, że Jego miłość sądzi ich, ale też, że On przyciąga ich poprzez tą miłość, dając im możliwości ratowania się w Nim.

 

„Trzciny nadłamanej nie dołamie, a lnu tlejącego nie zagasi dopóki nie doprowadzi do zwycięstwa sprawiedliwości. A w imieniu Jego narody pokładać będą nadzieję”.

 

To jest właśnie to do wszystkich narodów. Ten, Który osądził nas, że nie ma dla nas nadziei, stał się również dla nas Zbawicielem dając nam nadzieję w Sobie.

Niech we wszystkim będzie uwielbiony Chrystus, nie ja, nie ty, lecz Chrystus. Niech zawsze Jego Imię będzie w tobie i we mnie najważniejsze. Nieraz ludzie mówią: zobacz, ja ci tyle dobra zrobiłem, ja ci tyle dobra zrobiłam, a ty mi tyle zła. Ludzie się tak na bazie własnych sprawiedliwości ścierają ze sobą. A kiedy mówisz: spójrz na Jezusa, przecież On jest czysty, święty i umarł za twoje grzechy. No tak, wiem, wiem i człowiek dalej swoje mówi. Wie, ale to go nie zatrzymuje przed tym, żeby ustąpić przed tym, kim jest Chrystus, bo człowiek dąży do własnej sprawiedliwości. „To nie ja jestem winien, to nie ja jestem winna, to ten ktoś jest winien”. A przecież jest winien ten, kto nie korzysta z Jezusa! To jest wina człowieka! Tego diabeł nie mówi ludziom, mówi: „zobacz, ty im swoje dobro zrobiłeś/zrobiłaś, a oni ci nie. Nie czyń im tego dobra dalej”. Nie mówi: zobacz, czy to dobro to jest Chrystus. Jeśli nie, to się upamiętaj i oczyść się i nie rób tego więcej.

Niech Bóg będzie z tobą i ze mną, byśmy zawsze byli w tym miejscu, gdzie Jezus Chrystus nas sądzi, ciebie i mnie. Gdy tylko chcemy zrobić coś złego, Jego sąd jest nad nam. A gdy myślimy po swojemu zrobić coś dobrego, Jego sąd jest nad nami, żeby stało się to, co Jemu się podoba.

Amen.

Jan 14:23