UMARLIŚMY DLA GRZECHU, ABY ŻYĆ DLA CHRYSTUSA - 10.07.2016

UMARLIŚMY DLA GRZECHU, ABY ŻYĆ DLA CHRYSTUSA – 10.07.2016 – część 3

Wygraj tą bitwę z grzechem. Grzech ma różne twarze. To nie jest armia, z którą warto stawać do boju mając grzechy za sobą. Kiedy stajemy do boju, dobrze jest mieć Pana, świętego Jezusa, który prowadzi nas w tej bitwie. Nie mieć oręża, którym jest nasz wyprodukowany grzech, ale czystość i świętość Chrystusa. To co tutaj było mówione, On wygrał z diabłem, z pysznym diabłem - pokorą, z chytrym - prawdą. Mówi: "Wszyscy mnie słyszeliście, jak mówiłem i co robiłem." Chwała Bogu! Wiecie, niech Bóg pomoże każdemu z nas, tobie i mnie, pomóc sobie nawzajem jak Chrystus nam. Nie uciekajmy od Chrystusa do starego sposobu życia. Uciekajmy od tego, co nauczył nas diabeł, do Jezusa. Niech Oblubienica przygotowuje się na spotkanie ze swoim Oblubieńcem. Nie walczmy o swoje racje, nie ma sensu, żadnego sensu. Używajmy oręża Bożego, który jest święty. Używajmy tylko tego, wtedy będzie to co chce Bóg, a my będziemy mogli pójść dalej i wygrać.

         Ewangelia Mateusza 24,12 czytamy:

         „A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.”

         Miłość wielu oziębnie. O jakiej miłości tu jest mowa? Jeśli jest bezprawie, to miłość Boża może oziębnąć, gdyż Bóg nie grzeszy. A więc kiedy człowiek wchodzi w grzechy, to miłość traci swoją gorącość, aż w końcu człowiek zostaje bez Bożej miłości. Zaczyna miłować już grzech i grzeszne rozwiązania, a to jest tragedia dla człowieka. My potrzebujemy miłości, żeby wygrać. Widzicie, Pan Jezus mówił o tym, czytamy to w Ewangelii Marka w dwunastym rozdziale. Te Słowa bardzo wiele znaczą. Pan pokazał zwycięstwo, ale to zwycięstwo czasami niektórzy jeszcze nie do końca widzą.

         „I przystąpił jeden z uczonych w Piśmie, który słyszał, jak oni rozprawiali, a wiedząc, że dobrze im odpowiedział, zapytał go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest.” Ew. Marka 12,28.29

         Słuchaj Izraelu, słuchaj Boży ludu, Jeden decyduje o wszystkim.

         „Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz.” Ew.Marka12,30.31.

         I tak Jezus mówi o miłości. Później czytamy, że miłość bliźniemu złego nie wyrządza, wypełnieniem więc zakonu jest miłość, ale Boża miłość. Jeśli miłujesz Bożą miłością, to nie będziesz grzeszyć. Boża miłość przepełniająca nas zabezpiecza nas przed grzechem. A tą miłością Bożą jest Jezus Chrystus w nas, nadzieja chwały. Tak umiłował Bóg Syna Swego. I tą miłość Duch Święty rozlewa w sercach naszych i dopóki ta miłość jest w nas, nie biegniemy do grzechu. Kiedy pozwolimy sobie na taki grzeszek, i na inny grzeszek, to powoli ta miłość zaczyna słabnąć, tracić swoją gorącość i zaczynasz widzieć w świecie coraz więcej rzeczy, które wcześniej ta miłość zasłoniła ci. Mówią, że miłość oślepia. Prawda. Ta miłość dobrze nas oślepia, zasłania nam oczy na zło, pozwala nam widzieć dobro.

Więc miłość jest nam koniecznie potrzebna do tego, żeby nie grzeszyć. Bez miłości na pewno będziemy grzeszyć. A więc wiedza nie wystarczy, modlitwa nie wystarczy, zgromadzenia nie wystarczą. Słowo Boże wyraźnie mówi: "Nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych." A więc każdy z nas potrzebuje zawsze miłości. A miłości nie ma bez życia Jezusa w nas. A więc nie można mieć wirtualnej Bożej miłości. Miłość Boża przychodzi z życiem Jezusa w nas. A więc potrzebujemy życia Jezusa, z tym kim On jest, aby mieć i miłość, i radość, i pokój, i łagodność, i cierpliwość, to jest życie Jezusa w nas. Potrzebujemy życia. Paweł dlatego powiedział: "Już nie żyję ja, ale żyje we mnie Chrystus". Nie traktuj tego abstrakcyjnie, traktuj to poważnie każdego dnia. Bo to odnosi się również do mnie i do ciebie. Jezus powiedział tak: "Ja przyszedłem do was ludzi. Kto Mnie przyjmie, ten dostanie prawo, moc bycia dzieckiem Boga". Słowo Boże mówi, że dzieci Boga czego nie robią? Nie grzeszą. Jezus mówi, że kto Mnie przyjmie jako życie, dostanie moc nie grzeszenia. A więc tak naprawdę nie mogę grzeszyć tylko wtedy, kiedy mieszka we mnie Chrystus Jezus i On rządzi mną, a nie ja Nim. Nie ja wykorzystuję Go do swoich celów, ale On przeprowadza mnie w czysty, święty sposób poprzez to życie.

Nie walczmy z ciałem i krwią. Nie walczmy ze swoim ciałem i krwią i z innych. Walczmy z prawdziwym wrogiem i zwyciężajmy dzięki Jezusowi. Niech wiara, która pozwala przyjąć to każdego dnia, wiara, która widzi tronującego Chrystusa, rządzącego, władającego, mieszka w tobie i we mnie. I z tą wiarą wzywaj imienia Pańskiego. Powiedzieliśmy już, że gdyby nawet wrogowie osaczyli cię i gdyby skupili się wokół ciebie, gdyby te twoje grzechy wszystkie razem wzięte, krzyczały przeciwko tobie i mówiły, że ten człowiek jest beznadziejny i nic innego nie może spotkać go tylko kara śmierci i gehenna, to krew Jezusa woła głośniej od wszystkich grzechów popełnionych przez człowieka. Zobaczcie, że Słowo Boże mówi, że ta ofiara jest skuteczna przez wiarę. Jeśli wierzę, że krew Jezusa może oczyścić mnie z wszystkich grzechów, to diabeł przegrał, bo ty i ja znowu mamy zwycięstwo przez krew Chrystusa nad diabłem. Bo jeśli zgrzeszyłbym, mogę oczyścić się i diabeł znowu nie ma mnie jak trzymać. Ale jeśli zaprzestanę tego, jeśli pozwolę sobie na to, żeby zlekceważyć krew Jezusa, przestanę oczyszczać się, to diabeł zwiedzie mnie i oszuka, i powie mi, że już nie potrzebujesz tego, ty jesteś już dobry, dobra, możesz już sobie tak żyć. I raptem okazuje się ile zmarnowałem dni. Zamiast spędzać je na obfitych błoniach Chrystusa, spędzałem je na obfitych błoniach grzechu. Pycha, a nie pokora, duma i arogancja zamiast uniżenia. Jak bardzo potrzebujemy, żeby nie pozwolić na to, kiedy my idziemy w kierunku wieczności z Bogiem.

         Słowo Boże mówi w Liście do Rzymian 3,23-26:   

         "gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów, dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa” (tego z wiary Jezusa).

         Chwała Bogu! Raduj się w Panu zawsze. Nie pozwól sobie na dni spędzone po swojemu. Niech Pan organizuje ci czas i to co On chce zrobić w tobie. Dobrze, że tak się stało, że kupił nas sobie na własność. Albo będziesz walczyć z tym: "Kupiony, kupiona na własność", albo uznasz to za najwyższy zaszczyt, że Pan kupił cię swoją krwią na własność. Zbawiając cię z twoich grzechów, uwolnił cię z niewoli diabła i teraz prowadzi cię w orszaku wieczności, obdarzając cię swoją wiecznością.

         Księga Izajasza 43,25:

         „Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę.”

         Tylko Bóg może to zrobić i On to zrobił, posyłając Swojego Syna. Bądźmy Mu wdzięczni, należmy do Niego, nigdy nie próbujmy włączać ludzkości do tych wspaniałych wartości Chrystusa. Nie dołączajmy naszego myślenia do myślenia Chrystusa. Myślenie Chrystusa jest przewyższające nasze. Radujmy się w Panu zawsze.

         Zwróćmy na to uwagę jak wspaniałe są to słowa dla nas ludzi, którzy przecież żyliśmy bez nadziei, a dostaliśmy wspaniałą nadzieję w Chrystusie Jezusie i korzystamy z niej dzisiaj. Ewangelia Mateusza 26, 28:

         „albowiem to jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów.”

         Przecież tego, co my najbardziej potrzebujemy to odpuszczenia, oczyszczenia nas, żebyśmy nie chodzili pod bagażem, ciężarem grzechów, żebyśmy mogli być ludźmi wolnymi wobec siebie nawzajem, by nikt nikomu nic nie był winny prócz miłości wzajemnej. I to jest prawda absolutna. Tego musimy uczyć się jako dzieci Boże, aby wygrać, i aby nie produkować sobie wrogów, a potem może jeszcze ruszać z nimi na jakiegoś brata i siostrę tak, jak ci Żydzi ruszyli z tymi wrogami, których sami wyprodukowali przy pomocy diabła, wchodząc w grzech za grzechem. Potem ruszyli do natarcia na Chrystusa. Tak właśnie ruszają często ludzie do natarcia na Boże dziecko, na następne Boże dziecko, następne Boże dziecko, w sile grzechu, nie w sile Pana, nie w sile tego, żeby zbawić, uratować. A więc jak bardzo ważne jest to w jakim duchu, co pociąga nas w tym kierunku.

         Przypowieści Salomona 28,13:

         „Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia.”      

A więc kto przyznaje sie do grzechu i porzuca grzech, dostępuje miłosierdzia Bożego. Ale kto ukrywa sam zamyka sobie drogę do uratowania. A więc Bóg nie obrazi się na człowieka, który żyjąc w grzechach przyzna się Bogu. Bóg i tak zna je wszystkie, ale chodzi o człowieka, żeby człowiek wygrał bitwę i przyznał się Bogu. I Bóg daje swoje zwycięstwo. Bóg mówi: "Tylko Ja, Bóg, mogę oczyścić cię z twoich grzechów." I posyłając Swojego Syna właśnie uczynił to. Niech będzie uwielbione Jego święte imię.

         Pamiętajmy, dzieci Boga nie grzeszą i spotkamy to w wielu miejscach, ponieważ Ten, który urodzony jest z Boga strzeże ich i zły nie może ich tknąć. A więc mamy zabezpieczenie w naszym Panu Jezusie Chrystusie i to jest nam potrzebne.        

         Sięgniemy na chwilę do Dziejów Apostolskich, 12 rozdział. Obyśmy nie byli jak ci ludzie, o których teraz będę czytał. Pamiętamy, apostoł Piotr z powodu głoszenia ewangelii trafił do więzienia i w planach było, żeby go zlikwidować.

         „Strzeżono tedy Piotra w więzieniu; zbór zaś modlił się nieustannie za niego do Boga.” Dz.Ap.12,5.

         A więc zbór prawidłowo modlił się za Piotrem do Boga. I przychodzi anioł do więzienia i wypuszcza Piotra z więzienia.

         „A gdy Piotr przyszedł do siebie, rzekł: Teraz wiem naprawdę, że Pan posłał anioła swego i wyrwał mnie z ręki Heroda i ze wszystkiego, czego oczekiwał lud żydowski. Gdy sobie to uświadomił, udał się do domu Marii, matki Jana, którego nazywano Markiem, gdzie było wielu zgromadzonych na modlitwie.  A gdy zakołatał do drzwi bramy, wyszła dziewczyna, imieniem Rode, aby nasłuchiwać, i poznawszy głos Piotra, z radości nie otworzyła bramy, lecz pobiegła do domu i oznajmiła, że Piotr stoi przed bramą.” Dz.Ap.12,11-14.

         Żebyśmy przypadkiem my tak nie postępowali, jak Jezus puka do nas, a my modlimy się: "Panie, przyjdź i zbaw mnie". Jezus puka, a my, abyśmy z radości nie uciekli, zamiast natychmiast otworzyć drzwi serca. Piotr biegnie do tych mężczyzn, takich Bożych ludzi, bojowników wiary, trwających w modlitwie.

         „Oni zaś powiedzieli do niej (jakże dobrze, żeś przybiegła do nas z tą wiadomością, przecież o to właśnie modliliśmy się): Oszalałaś! Ona jednak zapewniała, że tak jest istotnie. A oni na to: To jego anioł.” Dz.Ap.12,15.

 Nie. Oni mówią do niej: "Oszalałaś!"

         Widzicie, jeśli modlimy się, to wierzmy w to. Jeśli mówimy: "Panie Jezu, zbaw mnie", to Jezus chce to zrobić i zbawi. Nie wątpmy. Gdy prosimy o coś Pana, to nie wątpmy w to co On chce zrobić w tym momencie. On chce wysłuchać nasze modlitwy. Jeśli przychodzimy do Niego, przyznajemy się, wyznajemy nasze grzechy, to On przebacza nam. Tak obiecał i tak jest. Zwątpienie zawsze powoduje opóźnienie przyjęcia, a potem zamiast cieszyć się już teraz, człowiek cieszy się dopiero za jakiś czas, albo wcale. Bo zwątpienie, niepewność pozostawia człowieka w oddzieleniu. Niech Bóg pomoże nam, abyśmy tych rzeczy nie zrobili.

         I na koniec List do Tytusa 2,11,12:

         „Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi,  nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli,”

         Mamy tego wszystkiego wyrzekać się, nie chcieć mieć z tym nic wspólnego, wyrzekać się wszelkiej bezbożności, wszystkiego co spowodowało, że nas ludzi podzieliło to. Pamiętamy co jest powiedziane o Jezusie, że On zburzył mur nieprzyjaźni. Nie wolno nam odbudowywać żadnych murów nieprzyjaźni, nie wolno nam robić przegród między sobą. Mamy mieć jedność, osiągniętą w Chrystusie Jezusie. To jest odpowiedzialność. Grzechem jest nie być w tym stanie, nie być w tej jedności.

         „i światowych pożądliwości”,  

         Wiadomo, ludzie chcą imponować jakimiś zyskami, rzeczami w świecie. Z tym nie mieć nic wspólnego.

         „i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli,”

         Po to jest łaska Boża.

         „oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa,  który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.” Tyt.2,13.14.

         Bracie i siostro to jest to o czym mogliśmy mówić w czasie wczorajszego dnia i dzisiejszego dnia. Po to jest łaska Boża, żebyśmy mogli wygrać, żebyśmy nie zginęli.

 Ażeby jeszcze pewien taki dowód uczynić, że potrzebujemy życia Jezusa, to wiecie, że Dawid miłował Boga, wiecie, że Mojżesz miłował Boga, Eliasz miłował Boga, ale brakowało im życia Jezusa Chrystusa. Ci Boży ludzie miłowali Boga. Oni chcieli jak najwięcej dowiedzieć się, było im przykro, gdzieś zawiedli, jakkolwiek. Ale brakowało im tego życia. Oni wypatrywali Mesjasza, który przyjdzie dać życie, żeby ta miłość mogła być rozlana w czystym naczyniu, aby chwała Boża mogła mieszkać w tobie i we mnie.

 Bracie i siostro, przystąpiliśmy do najwyższego zaszczytu na tej ziemi. Nie zmarnujmy tego, zamieniając to w cielesność, w coś co sprowadziło Jezusa na krzyż. Pamiętajmy, że to jest zaszczyt dla mnie i dla ciebie. Korzystajmy przez wiarę. Wszystko zostało już osiągnięte. Święte życie zostało nam dane za darmo, bez wysiłku z naszej strony. Porzucenie grzechów zostało nam dane za darmo w mocy Pana Jezusa Chrystusa.

         Niech Pan będzie z tobą i ze mną w tym, abyśmy dobiegli tam do spotkania z Panem i byli gotowi na to spotkanie jako Boży lud napełniony Jego Duchem. Amen.

Jan 14:23