NIE GRZECH, ALE CHRYSTUS NIECH PANUJE NAD NAMI - 9.07.2016

NIE GRZECH, ALE CHRYSTUS NIECH PANUJE NAD NAMI – 9.07.2016 – część 4

Czego szukasz w zborze Bożego ludu? Czy tego co Pańskie? Jeśli nie, to popełniasz grzech za grzechem i dlatego może tak słabo wychodzi ci to chrześcijaństwo i masz tyle kłopotu, żeby żyć dla Pana i może w sercu swoim myślisz: "Jakbym pragnął, pragnęła żyć tak jak Chrystus". Ale nie możesz tam pójść, bo grzechy trzymają cię przed pójściem za Nim. Jeśli strącisz je wszystkie, jeśli oczyścisz się, usuniesz je, to zobaczysz znowu wspaniałość swego Chrystusa, który pokonał każdy ten grzech, każdy. W Nim jest żywa nadzieja.

         Ten człowiek, który walczył, znał Jezusa, ale nie znał do końca zwycięstwa Jezusa i pozwalał na to, że te grzechy mogły znowu napadać na niego, jak wilki na owce. Zamiast wzywając Pasterza, spowodować, że Pasterz weźmie ją na swoje ramiona, z powrotem pozwalała sobie na grzech. Rozumiecie, kiedy ten człowiek nabierał sił, myślał, że już jest w porządku i znowu pozwalał sobie na grzech i grzechy znowu napadały. Jak na gumce, już się wyrwał, wyrwała, i z powrotem. Wyrwij się raz na zawsze, odetnij te wszystkie rzeczy, jakby ci się nie podobały. To są twoi prawdziwi wrogowie, wyprodukowani przez ciebie.

         Grzech nie jest twoim wrogiem, który może oddzielić cię od Boga, dopóki on jest na zewnątrz. Pełno jest grzechów. Jezus chodził pośród grzeszących ludzi. Było pełno grzechów na ziemi, ale grzechu nie było w Nim. Pamiętajmy, jesteśmy powołani do najwspanialszego doświadczenia na ziemi jakiekolwiek było - życia według Jezusa. Nie ma tam nic mniejszego i nic większego, mówiliśmy o tym. Raduj się w Panu, że masz Pana, który pokonał każdego twego wroga, uderzył w szczękę wszystkie grzechy twoje. Mamy pilnować Bożego porządku, a Bóg będzie pilnował nas. Musimy być czujni i trzeźwi. Grzech czyha wszędzie. Nawet w czasie zgromadzenia szuka sobie kogoś kim mógłby pobawić się. A więc będzie próbował atakować i jeśli tylko ma przyzwolenie na to, bo człowiek już przyzwyczaił się do niego, to człowiek dopuści go ponownie. Niech Bóg pomaga nam, żebyśmy byli trzeźwi, aby się modlić i żyć tak, jak mówi Słowo Boże.

         A więc jeśli wróg kusi cię do czegoś, na przykład: „Obejrzyj sobie coś niedobrego, zajrzyj sobie tu czy tam, przecież to ciekawe, i może zobaczysz to coś i powiesz po zobaczeniu tego: o, jakie to wstrętne.” Ale już zostało, później zostanie jeszcze trochę, jeszcze trochę. Niech tych wrogów twoich, którzy by mogli powiedzieć: "Oto ten człowiek otworzył nam swoje życie", będzie zero. Niech stoją na zewnątrz i wyją jak wilki, nie mogąc wejść do środka domu, w którym mieszka Chrystus. Bądź bohaterem wiary, bądź bohaterką wiary, bądź człowiekiem, którego napełnia owoc Ducha Świętego i który żyje na tej ziemi dzięki Bogu, w sile charakteru Boga. Bądź święty, bądź święta. Bądź oddzielony dla Pana swego i ciesz się tym. Raduj się swoim Chrystusem, tym świętym Bohaterem, który zdeptał twoich wrogów. Wyznawaj Jego Imię i wierz zawsze w Niego, a wszyscy twoi wrogowie będą wiedzieli z kim mają do czynienia. Ale wystarczy, że wpuścisz jednego to wiedz, że on ma wielu przyjaciół. Później stajesz się lękliwy, obawiasz się, czujesz się niepewnie, zaczynasz wątpić. To są grzechy dopuszczone do środka. Bóg daje pewność należenia do Boga, święte zwycięstwo, śmiałość podążania za Nim. Pilnuj się, gdy masz taką śmiałość i idziesz za Nim, należysz do Niego i twoje życie jest używane przez Boga. Raduj się i ciesz się, i tak dojdź do końca, owocując w Boży sposób.

         A więc nie produkujmy sobie grzechów, nie stwarzajmy ich poprzez poddawanie się grzechom, wygrywajmy z nimi wszystkimi w sposób konkretny. Słowo Boże mówi, że cały świat tkwi w złym, a więc żyjemy pośród takiego świata. Będziesz miał różne pomysły diabelskie, a to tu, a to w pracy, a to gdzieś tam. Wszędzie będzie cię kusić, wszędzie, nie daj się, bądź wolnym. Czego potrzebujesz? Pana potrzebujesz. Czy czegoś jeszcze potrzebujesz? Nic więcej. Jeśli mam Pana, to mam wszystko. Niech cię nie nęci to co tam trafisz na tej ziemi, niech Pan chroni przed tym, bo później przyzwyczaisz się już do pewnych rzeczy i będzie kłopot.

         Wiecie, diabeł mógł przychodzić sobie do raju i dopóki Adam i Ewa nie posłuchali go, nic by się nie stało, dalej mieliby społeczność z Bogiem. Ale z chwilą kiedy posłuchali go, społeczność została załamana, bo dopuścili grzech. Grzech spowodował to, że zobaczyli, że są nadzy. To Boże ubranie zniknęło z nich i zobaczyli, że już nie mają go.

         2List do Tymoteusza 3,13.14:

         „Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając.  Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył”.

         Ludzie będą coraz bardziej brnąć w zło, będzie coraz więcej wrogów przychodzić z nimi przeciwko Bożym dzieciom, będą nieśli w sobie coraz więcej kłamliwych rzeczy, będą próbowali coraz więcej grzechów przemycić do Kościoła.

         Ale ty trwaj w Chrystusie, w zwycięstwie. Namawiam was do chrześcijaństwa zwycięzców, Bożych zwycięzców, ludzi, którzy umiłowawszy Pana Jezusa, należą już wyłącznie do Niego. Przestali żyć dla siebie, rozpoczęli  całkiem nowe życie, aby nie grzeszyć, aby już nie kombinować, ile mogą jeszcze zgrzeszyć, żeby Bóg ich jeszcze zdzierżył. Ludzie mogą pytać: "Ile mogę jeszcze zgrzeszyć, ile mogę zrobić zła, żeby Bóg mnie nie wyrzucił?” Za jeden grzech jest śmierć. Bóg nie zmienił swego zdania. Dalej za jeden grzech jest śmierć. Łaska daje możliwość oczyścić się, usunąć, oczyścić się od tego przez krew Jezusa. Ale jeśli człowiek będzie pozwalać sobie na to, to ten grzech na pewno nie będzie samotny. I później widzimy już. Wcześniej widzieliśmy człowieka szczęśliwego, zakochanego w Panu, a później widzimy człowieka coraz bardziej odwracającego sie plecami, żyjącego w swój własny sposób. Po co? Po co masz ginąć? Lepiej ratuj się. Nie widziałem w tym końca tego człowieka, ale widziałem tylko, że ten człowiek był coraz słabszy, słabszy i słabszy. I próbowali go cały czas złamać do tyłu. Tak, jak człowiek zgina się do przodu, ci wrogowie próbowali złamać mu kręgosłup do tyłu, zniszczyć go. Możesz to ty być. Twoja słabość może być wynikiem właśnie twego ego, że pozwalasz sobie na grzechy i one trzymają cię tak silnie i nie możesz służyć swemu wspaniałemu Panu Jezusowi Chrystusowi. Stale siedzisz w tym domu, czymś złym zajmujesz się, coś cię goni, coś cię ściga. A Pan powiedział o owocowaniu, o przynoszeniu owocu, powiedział, że ci, którzy należą do Niego, owocują, a owoc ten jest wspaniały.

         Tak ważne jest nie stracić nadziei w Panu. Nawet jak te grzechy osaczyły cię, a jeszcze żyjesz, jeszcze masz nadzieję, jeszcze możesz wygrać. Jedynie grzech przeciwko Duchowi Świętemu, ale to już jest daleki próg dla wielu. Wszyscy ci wrogowie, którzy mogą trzymać cię i powstrzymywać przed życiem jak Chrystus, przed pięknym, szlachetnym, czystym, klarownym życiem, miłującym, cierpliwym, łagodnym i zwycięskim, mogą zginąć, bo On ich pokonał. I ty możesz wołać za Dawidem: "Panie, Ty, który uderzyłeś w szczękę wszystkich wrogów moich, który rozbiłeś armię przeciwników moich, Panie, Ty obdarzyłeś mnie zwycięstwem. Panie, daj mi siły wstać i daj mi święte zdecydowanie skończyć z tymi grzechami, skończyć z tym złem, zakończyć swoje własne próby życia po chrześcijańsku, aby żyć dzięki Tobie, aby chwała Twego Syna, Ojcze, była coraz bardziej widoczna w moim życiu, abyś przeze mnie mógł czynić to, co podoba się Tobie i abyś mógł spożytkować to moje życie dla Ciebie." I niech Bóg pomoże.

Rozumiesz, że, jeśli grzechy nie mogą jeszcze cię zabić, to przynajmniej mocno osłabią twoją służbę, będą niszczyć twój święty charakter, aby odebrać ci zwycięskie myślenie. Będziesz chodzić sponiewierany, czy sponiewierana i będziesz myśleć ile to ci krzywd narobiono, zamiast zwyciężać i iść dalej, żyjąc dla twojego Chrystusa w czysty i święty sposób. Będziesz doszukiwać się jakichś rzeczy, czy myśleć o pewnych rzeczach, ponieważ grzech będzie chciał następnych. Bo on widzi, że jeszcze za mało jest, żeby tego człowieka zabić, potrzeba ich więcej i więcej, żeby zniszczyć go, zatkać mu uszy, zaklebnować mu buzię, żeby już nie mógł wzywać imienia Jezusa Chrystusa, odebrać mu otuchę, siły, nadzieję, zabrać wszystko już, żeby słuchając Boże Słowo ten człowiek powiedział: "To się i tak nie uda, sprawa jest przegrana." U niewielu ludzi jest przegrana sprawa. U większości jest do wygrania, jeśli tylko człowiek nabierze otuchy i siły w Panu i w sile Pana wstanie, aby wygrać.

         I widziałem, że dopóki ta osoba chwytała się Pana, to miała siłę powstać i grzechy nie mogły już trzymać tą osobę powaloną.

         Grzechy próbują obnażyć człowieka i grzechy próbują zrobić coś takiego, żeby przez tego obnażonego człowieka, chrześcijanina, czy chrześcijankę, kusić innych chrześcijan, chrześcijanki. Przez obnażenie tego człowieka kusić innych do podobnego życia. Pamiętacie jak Jezus powiedział do tego Kościoła w Laodycei: "Wydaje się wam, że jesteście bogaci, a już jesteście nadzy, ślepi. Nabądźcie maści". A więc jest nadzieja. Zobaczcie jak grzechy ogołociły ich, jak odebrały im skarby Chrystusowe, napełniając obrzydliwością tego świata. A Jezus jeszcze mówi: "Jest dla was nadzieja, zaproście Mnie, wpuście Mnie, a Ja wam dam to, z czym do was przyszedłem już od początku, aby dać wam zwycięstwo nad grzechem". Zwycięstwo nad grzechem, święte zadowolenie dzieci Bożych. "Grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską”. Nigdy nie zgadzaj sie na grzech. Pamiętaj, że jeśli popełnisz jeden, jeszcze raz to mówię - popełnisz jeden, on natychmiast będzie szukał następnych, będzie namawiać cię do następnych grzechów. Każdy, który dał się napaść i zaczął wchodzić w ten grzech, wie jak to wygląda. I gdyby nie Boża łaska i Boża możliwość, ten człowiek już nigdy nie wstałby. Grzech jest tak perfidny, tak obrzydliwy, że opanowując umysł i serce człowieka, zasłoniłby wszystko. Człowiek straciłby świadomość Boga. Ale Duch Święty, który przypomina, Słowo Boże, które możesz słuchać, które przypomina ci o tym, ono upomina się o twoje należenie do Pana Jezusa Chrystusa w całej pełni.

I zobacz, jak grzech cię broni przed tym należeniem do Pana Jezusa Chrystusa, jak on powstrzymuje twoje kroki przed tym, żeby pójść za głoszonym słowem. To grzech powstrzymuje ciebie, bo ty pobiegłbyś, pobiegłabyś za tym słowem, które jest głoszone, jako zadowolony zwycięzca, należący do Pana. Chwała Bogu! Nareszcie nie żyję dla siebie, ale dla Pana, nareszcie to wspaniałe życie, otwarte, święte życie.

Ale za każdym razem, kiedy chcesz to zrobić, nie umiesz, nie masz siły. A to odwraca ci uwagę na coś innego, a to sprawy życia, a to, że trzeba pieniądze na to, czy na tamto. I za chwilę już człowiek traci ochotę, żeby robić to co dobre i idzie, aby robić znowu tą swoją głupotę.

         Bracia i siostry walczmy, bądźmy żołnierzami, którzy stoją na froncie, stoją, nie leżą. Stoją w mocy Pana.

         Psalm 108, 13.14:

         „Udziel nam pomocy przeciw wrogowi, Bo niczym jest pomoc ludzka!  W Bogu okażemy się dzielni, On zdepcze wrogów naszych.”

         Rozumiecie, my sobie sami nie jesteśmy w stanie pomóc w tej bitwie. Możemy o tym mówić, ale tylko Pan może uratować, tylko Pan może podnieść, Pan może dać siły, Pan może rozjaśnić ciemności, Pan może usunąć tych, którzy osłabiają twój instynkt życia, odpędzić wrogów twoich, przyjść jak bohater do twojego stanu, w którym jesteś i powiedzieć: "Precz wszyscy, którzy przegraliście ze Mną. Ten człowiek jest Mój, on szczerze wzywał Mego imienia, on potrzebował Mnie naprawdę, żeby powstać i żyć”. Dzięki temu mogłeś wstać. Ale nie lekceważ sobie wroga i nie próbuj znowu tej samej głupoty. Nie wracaj już do tego zła, które spowodowało, że twoja społeczność z Bogiem została niebezpiecznie naruszona.

         Wiecie jakie to jest ważne, że mamy Biblie, że jest Duch Święty, że możemy czytać Boże Słowo i mieć świadomość tego co dzieje się tutaj na ziemi. I świadomość o Tym, który wygrał wszystkie bitwy.

         Psalm 45, 8:

         „Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia; Dlatego pomazał cię Bóg... twój Bóg Olejkiem wesela jak żadnego towarzysza twego.”

         Miłujesz sprawiedliwość, nienawidzisz bezprawia. Chwała Bogu! Mamy takiego Wodza. Nabierz otuchy w Nim. Wzywaj imienia Jezusa nie po to, żeby zaspokoił cię w twoich sprawach ciała, wzywaj Go, żeby zaspokoił cię w sprawach zwycięstwa nad tym, co to ciało potrafi bez Boga wymyślić razem z grzechem. Wzywaj Pana Jezusa, żebyś mógł, mogła żyć obficie dla Niego, żeby twoje życie było żywym świadectwem, że Jezus jest twoim Panem.

         W Liście do Rzymian 16,17-20 czytamy:

         „A proszę was, bracia, abyście się strzegli tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia wbrew nauce, którą przyjęliście; unikajcie ich. Tacy bowiem nie służą Panu naszemu, Chrystusowi, ale własnemu brzuchowi, i przez piękne a pochlebne słowa zwodzą serca prostaczków.  Albowiem posłuszeństwo wasze znane jest wszystkim; dlatego raduję się z was i chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a czyści wobec zła.  A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi. Łaska Pana naszego, Jezusa, niechaj będzie z wami.”

         Rychło kusiciel będzie zdeptany razem z tymi pokuszeniami. Niech Bóg będzie z tobą. Jest to wojna, w której jeśli trzeźwość nie będzie napełniać naszych umysłów, to będziemy myśleć, jak stary Adam i stara Ewa. Ale jeśli trzeźwość Chrystusa będzie mieszkać w nas, będziemy miłować dobro, a nienawidzić zła, będziemy miłować nowe życie, a nienawidzić starego, będziemy miłować Chrystusa w nas, a nie siebie samych bez Niego. Będziemy miłować to co On uczyni, a nie to co grzech, będziemy miłować budowanie się na dom Boży, a nie rujnowanie. Będziemy oddawać swoje życie, a nie zabierać. Grzech zabiera Bogu nasze życie. Jezus przyszedł przywrócić nasze życia Bogu.

         I na zakończenie tego słowa dzisiaj, Księga Izajasza 59,1-5:

         „Oto ręka Pana nie jest tak krótka, aby nie mogła pomóc, a jego ucho nie jest tak przytępione, aby nie słyszeć. Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy. Gdyż wasze dłonie są splamione krwią, a wasze palce winą; wasze wargi mówią kłamstwo, wasz język szepce przewrotność. Nikt nie pozywa przed sąd według słuszności i nikt nie prowadzi sprawy uczciwie. Polegają na kłamstwie i mówią puste słowa, są brzemienni występkiem i rodzą zgubę. Wylęgają jaja bazyliszka i przędą pajęczynę; kto spożywa ich jaja, ginie, a gdy się je stłucze, wypełznie z nich gad.”

         Kto wejdzie w tą naukę, zginie, bo tam czeka już wąż, tam czeka pycha, tam czeka duma, tam czeka arogancja, tam czeka wysokie mniemanie o sobie, a nie o Chrystusie. Chrystus, tylko Chrystus. Niech będzie uwielbione Imię Tego, który wygrał z wszystkimi naszymi wrogami, który zdeptał naszych przeciwników, którzy deptali nas. I pozwolił nam powstać, abyśmy już szli, i aby żaden grzech nie doprowadził nas znowu do upadku. Byśmy nawet nie potykali się, jak pisze Piotr. Bracie i siostro musisz szczerze wzywać Jezusa, musisz prosić o chcenie takiego życia jakie podoba się Bogu, żeby to chcenie było od Boga i żeby to nie było nasze ludzkie chcenie - na tyle na ile mnie się chce, tyle będę żył. Tylko, żeby to było tak jak chce Bóg, żeby też było to Jego wykonanie. Proś o Boże chcenie, które jest silniejsze od naszego chcenia. Tak jak czytałem - Saul z Tarsu chciał, ale trzymało się go zło. Ale kiedy Bóg Swoje chcenie wkłada w nas, wtedy daje nam też wykonanie, wtedy zwyciężamy, bo jesteśmy posłuszni Mu, tak jak Jego Syn był posłuszny Ojcu. Amen.

Jan 14:23