ŚWIĘTOŚĆ BOGA W JEGO LUDZIE - 20.08.2016
ŚWIĘTOŚĆ BOGA W JEGO LUDZIE – 20.08.2016 – część 4
5 Księga Mojżeszowa 7,12.13:
„Za to zaś, że będziecie słuchać tych praw i przestrzegać ich oraz je spełniać, Pan, Bóg twój, dochowa ci przymierza i obietnicy łaski, które przysiągł twoim ojcom. Będzie cię miłował, błogosławił i rozmnoży cię. Pobłogosławi twoje potomstwo i płody twojej roli, twoje zboże, twój moszcz i twoją oliwę, przychówek twojego bydła i miot twoich trzód na ziemi, którą przysiągł dać twoim ojcom.”
„Będzie cię miłował”. Rozumiecie? Za to, że jesteśmy Mu posłuszni, będzie nas miłował. To samo co czytamy w Ewangelii Jana 14,21: "Jeśli będziecie wypełniać Moje przykazania, to znaczy, że mnie miłujecie i wtedy Ja z Ojcem przyjdziemy i zamieszkamy w was." Posłuszeństwo okazuje miłość. A więc kto jest posłuszny Panu, ten Go naprawdę miłuje i Bóg będzie przeprowadzał tego człowieka przez doświadczenia ziemskich dni, aby wprowadzić go do wieczności. A więc jak ważne jest to czy ja widzę wieczność z Bogiem, idąc po ziemi, czy już zamazał mi się obraz wieczności i ja tak naprawdę jestem „wierzący, tak wierzący” i żyję jak świat. Mam na wszystko czas, tylko nie na uświęcanie, nie na uczenie się Boga, nie na poddawanie się Jego woli. Do jest deprawacja, którą powoduje diabeł wśród wierzących ludzi. Tak samo jak Izrael deprawowały te narody, które tam były. Bóg mówił: „Nie weźmiesz sobie żony, ani męża z tamtych narodów, będziecie między sobą stawać się małżeństwami, bo jeśli weźmiecie, to oni odwiodą was ode Mnie i nauczą was jak czcić bałwany.” I masz tych fałszywych chrześcijan. Niby tak, że my też cały czas wierzyliśmy, ale uczą cię jak czcić bałwany, a nie jak czcić Boga. Prowadzą cię do tych swoich wielkich budowli, mówiąc: „Widzicie, to wszystko wybudowaliśmy dla chwały Boga”. Bóg na to nawet nie patrzy. Wyścielane ławki, czy jakkolwiek, Bóg na to nawet nie patrzy.
Bóg chce widzieć nas szanujących Go. On wie w jakim stanie jesteśmy, to nie jest dla Niego niewiadoma. On może nas uratować, gdy my będziemy rozumieć Kim On jest. Bo my nie umiemy rosnąć, nie umiemy dodać nic do swego wzrostu, On umie to uczynić, gdy my do Niego należymy, gdy trwamy w Synu Jego, On daje wzrost, On napełnia nas.
5 Mojż.11,10-12:
„Gdyż ziemia, do której idziecie, aby ją posiąść, nie jest taką jak ziemia egipska, skąd wyszliście, którą zasiawszy swoim ziarnem, nawadniałeś swoimi nogami, jak ogród warzywny. Lecz ziemia, do której się przeprawiacie, aby ją posiąść, to ziemia gór i dolin, zraszana z nieba wodą deszczu. Jest to ziemia, o którą Pan, Bóg twój, się troszczy. Stale spoczywają na niej oczy Pana, Boga twego, od początku roku do końca roku.”
Wiecie, kiedy masz wody w bród, kiedy woda płynie sobie obok ciebie, fajnie. Ale kiedy musisz liczyć na wodę z nieba, to już jest trochę inaczej, prawda? Kiedy zrobisz sobie miejsce w świecie i w tym miejscu będziesz mieć swoje zabezpieczenie, to fajnie, już nie musisz liczyć na Boga. Ale kiedy będziesz chodzić przed Bożym obliczem zawsze świadomy, czy świadoma tego, że od Boga chcesz dostać to co jest potrzebne do życia i pobożności, wtedy będziesz czekać na Pana i będziesz uświęcać się, aby On ci to dał, by być czystym naczyniem, do którego On zleje to co ma. A więc to jest troska Bożego ludu, aby być gotowym naczyniem na to, aby On napełnił je tym co jest potrzebne. Dlatego tu pilnujemy się i troszczymy się o serce, aby ono należało do Boga.
I tu są te Słowa Pana, co mówiłem. Mamy ich uczyć, mamy je wpajać, aby w Kościele ludzie, którzy nawracają się, mogli poznawać je i uczyć się je wypełniać. Nie zależy to od wielkich krzyków, ani wrzawy, ani czegokolwiek. Wiemy o tych prorokach Baala jak zrobili wielką wrzawę, ale cóż z tego, Bóg nie słuchał ich. Ale spokojny Eliasz podszedł i spokojnym głosem powiedział do Boga i Bóg wysłuchał. A więc Eliasz chodził z Bogiem, a tamci nie. To jest ważne dla mnie i dla ciebie - pilnuj się swojego Boga, pilnuj się relacji z Bogiem, pilnuj się świętości twego Boga, nie daj się zepchnąć diabłu w coś, w jakieś lepsze układy, czy inne rzeczy, i nie myśl, że może wtedy będzie lepiej. Nie będzie lepiej, tylko będzie gorzej, bo tak jest, gdy człowiek odchodzi od Boga.
Moglibyśmy jeszcze wiele zaczerpnąć z historii Izraela. Ze zwycięstw i porażek jakie oni przeżyli, gdyż to co na nich przyszło, jest dla nas też lekcją, abyśmy nauczyli się unikać tego w co oni weszli, a potem mieli z tego powodu wielkie kłopoty. Było wielu przywódców, opisanych w Księdze Sędziów, którzy ratowali ten lud, a potem umierali, i po nich pojawiali się z Bożej łaski następni. Przewija się wielu przywódców. Jeden z nich to Samuel. Może sięgniemy do 1Samuela, 15 rozdział. Mamy tutaj króla, któremu Bóg wydaje polecenie, rozkaz - wojna z Amalekiem jest po wszystkie czasy. "Oto posyłam cię teraz, ty jesteś tym, którego posadziłem, abyś był królem, abyś wypełnił Mój rozkaz." A rozkazem Jego było:
„Idź więc teraz i pobij Amaleka, i wytęp jako obłożonego klątwą jego i wszystko, co do niego należy; nie lituj się nad nim, ale wytrać mężczyznę i kobietę, dziecię i niemowlę, wołu i owcę, wielbłąda i osła.” 1Sam.15,3.
Wszytko masz wybić, mówi Bóg. Wszystko co on ma zginie razem z nim, nie weźmiesz sobie żadnej tej zanieczyszczonej rzeczy, skalanej tym, że Amalek dotykał się tej rzeczy. Tak jak później pisze Juda: "Szaty skalanej przez ciało będziesz się brzydził, nie weźmiesz jej sobie." Tutaj jest o Amaleku - "nic z tego nie weźmiesz". I król idzie wypełniać rozkaz. Jak on wypełnia ten rozkaz?
1Sam.15,9:
„Lecz Saul i jego lud oszczędzili Agaga i to, co było najlepsze wśród owiec i bydła, najtłustsze okazy i jagnięta, i wszystkiego, co było wartościowe nie chcieli przeznaczyć na zniszczenie, zniszczyli natomiast dobytek lichy i marny.”
Jak więc został wykonany rozkaz? Bóg dał rozkaz, człowiek ma go wykonać. Jak wykonuje rozkaz? Sam ocenia co ma zrobić, ale czuje się w porządku. Wielu ludzi czuje się w porządku. Później Bóg dociera do Samuela, mówi mu o tym. I gdy Samuel przychodzi do Saula:
„ Samuel wstał wcześnie rano, aby spotkać się z Saulem. Lecz doniesiono Samuelowi, że Saul poszedł do Karmelu i postawił tam sobie pomnik zwycięstwa, następnie zawrócił i pociągnął dalej do Gilgal.” 1Sam15,12.
A więc jaki zadowolony człowiek: mam zwycięstwo.
„A gdy Samuel przybył do Saula, Saul rzekł do niego: Błogosławionyś ty u Pana! Wypełniłem rozkaz Pański! Samuel zaś rzekł: A co to za beczenie owiec, które dochodzi do moich uszu, i ryk bydła, który słyszę?” 13.14
„Wypełniłem rozkaz Pański”. Widzicie jaka obłuda, jaki fałsz, kłamstwo. Przecież wiedział jaki był rozkaz. Później mówi: „Przestraszyłem się”. A więc wiedział jaki jest rozkaz. Później dalej kłamie, że przestraszył się ludu. Saul przestraszył się ludu?! Gdzie tu jest opisane jak on przestraszył się ludu? Wybił przecież kapłanów z powodu Dawida, groził wszystkim, którzy stanęli za Dawidem. Znowu kłamał, cały czas kłamał. Wiecie, kiedy człowiek przestaje słuchać się Boga, to zaczyna kłamać, zaczyna usprawiedliwiać swoje nieposłuszeństwo i to jest dalsze brnięcie w grzech. Później mówi:
„A Saul odrzekł Samuelowi: Przecież usłuchałem głosu Pana i wyruszyłem w pole,” 1Sam.15,20a.
Wyruszył, ale czy zrobił to co miał zrobić?
„Samuel odpowiedział: Czy takie ma Pan upodobanie w całopaleniach i w rzeźnych ofiarach, co w posłuszeństwie dla głosu Pana? Oto: Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani.” 1Sam.15,22.
Wiecie, żeby słuchać Boga, trzeba mieć naprawdę świętą determinację. To nie jest tak tylko, że ja posłucham sobie. Ja muszę mieć świętą determinację posłuszeństwa, bo wiele przeszkód stanie na mojej drodze. Moje własne oczy będą próbowały mnie zwieść, mój umysł, uszy będą próbowały mnie zwieść. Moje liczenie zasobności będzie moim wrogiem, ale gdy to wszystko jest ukrzyżowane, wtedy pójdę i zrobię to co chce Pan, i wygram. Kiedy ten świat jest dla mnie ukrzyżowany, a ja dla świata, wtedy mogę iść i wygrać. Bo jeśli chociaż trochę pozostało we mnie świata pożądliwości, łaknienia tego świata, wtedy diabeł użyje to przeciwko mnie, kiedy będę wypełniać rozkaz Pana.
Na przykład może być tak, że wobec ubogiego w zgromadzeniu stawia się twarde warunki, ale wobec kogoś kto ma zasobność stawia się miękkie warunki, żeby nie urazić bogatego, żeby jego finansowanie zgromadzenia nie zatrzymało się. To jest obelga. I człowiek, który to czyni sam wpada w pułapkę Saula. Później może usprawiedliwiać to: "Ale przecież potrzebowaliśmy, żeby było więcej miejsca dla tych, którzy nawracają się", czy inne bzdury. Nie ma różnicy. Grzesznik jest grzesznikiem. Dlatego Bóg mówi przez Mojżesza do tych wyznaczonych sędziów: "Nie czyńcie różnicy przy osądzie, bez względu na to czy biedny, czy bogaty, sądźcie tak samo, ponieważ to Bóg sądzi, a nie wy." I wtedy ludzie zaczynają szanować Boga i bać się Go i zważać na Niego, wiedząc, że sprawa jest z Bogiem, a nie z jakimś światowym chrześcijaninem, który ma przelicznik i myśli sobie co z tego mieć będzie.
A więc mamy w jakiś sposób to jak ważne jest posłuszeństwo, że nie można połowicznie wypełniać rozkazów Pana, tylko trzeba słuchać ich i żyć według nich. Słuchać. Nie stać się człowiekiem, który słucha i nie słyszy, ale człowiekiem, który słucha i słyszy, zachowuje i wydaje plon.
Widzimy naszego Pana Jezusa Chrystusa chodzącego po ziemi. Na ziemi pojawia się Wódz, Przywódca, który poprowadzi dzieci Boga do wieczności. Kiedy obserwujemy Go, widzimy Jego nieskalaność, Jego czystość, Jego wierność, Jego miłość do Ojca i całkowite posłuszeństwo. W cierpieniu, w posłuszeństwie doszedł do doskonałości. Nasz Wódz w niczym nie jest skalany światem. Kiedy mówi o sobie, mówi: "władca tego świata nie ma nic we mnie". Nasz Wódz jest doskonale czysty, doskonale czysty. Taki Wódz jest nam potrzebny, abyśmy szli poprzez te pokuszenia diabelskie i byli zachowani od zła tego świata. Musimy mieć porządnego Wodza, nie przekupnego, nie myślącego sobie co tu osiągnąć z tobą czy ze mną, ale takiego, który równo będzie traktować każdego z nas. Dlatego oni mogli powiedzieć: "My wiemy, że Ty nie masz względu na osobę, i że równo traktujesz każdego człowieka." To jest nasz Wódz. Przed Nim zginamy nasze kolana, mówiąc: "Wodzu, Ty decydujesz o naszym życiu". To jest zgięcie kolan. "Wodzu, Ty jesteś święty, czysty, nieskalany, posłuszny Ojcu we wszystkim, Ty decydujesz jak będziesz nas prowadzić poprzez codzienność, abyśmy doszli do wieczności. Ty jesteś decydentem naszym w każdej sprawie. Nie będziemy się z Tobą spierać, ani zgrzytać zębami jak ci, którzy byli w Izraelu na to co mówił do nich Mojżesz." Mojżesz powiedział: "Proroka jak ja wzbudzi wam Pan i kto by się Go nie słuchał, wygubiony będzie spośród Bożego ludu."
A więc nie polega to na tym, że stałeś się chrześcijaninem, chrześcijanką i możesz robić sobie co sam z siebie chcesz. Masz się uczyć, jesteś uczniem, który ma się uczyć jak żyć, jak postępować. I masz uczyć się prawdy, a nie zakłamania. Bóg nie pośle cię do żadnego zadania, dopóki nie oczyści cię z twojego nieróbstwa, z twojego szukania własnej chwały, z różnych rzeczy. Musi najpierw oczyścić cię z tego co było w świecie. Tak, będziesz mówić to co doświadczasz z Nim, ale nim ci da służbę, najpierw musi uwolnić cię z tego, co by zniszczyło tą służbę. Dlatego młodego w wierze nie wystawia się do żadnej takiej posługi, bo diabeł zniszczyłby go, osaczył, wprowadził tu, wprowadził tam, zagonił koło różnych rzeczy, aż w końcu człowiek by padł jak zabawka w rękach diabła.
Człowiek musi dorastać. Widzimy jak Jozue chodził przy Mojżeszu, dorastał. Każdy z nich dorastał, każdy z nich nabywał cech, które potrzebne były do tego, żeby podążać za Panem. Bóg bierze i napełnia swoim Duchem. Potrzebujemy uczyć się w Boży sposób, bez tracenia czasu na niepotrzebne walki, na złe przeciwstawiania się, na pyszne udowadniania, że ktoś jest mądrzejszy. Owoc pokazuje rzeczywistość, owoc twojego życia pokazuje rzeczywistość, a nie to ile mówisz, ile ty czynisz, ile cudów by się przy tobie nie działo. Nie ma znaczenia. Bóg mówi już o prorokach, którzy będą czynić różne rzeczy, a potem będą odwodzić lud od Boga. Mówi: „Za nimi nie pójdziesz, ponieważ to Ja, twój Bóg, próbuję ciebie, czy będziesz Mnie się słuchać, czy raczej wolisz swoje własne życie. W ciszy i zaufaniu będzie wasza moc.” Ucz się, chwal Boga i ucz się. On ci daje czas. Chwała Bogu. Ten święty Bóg daje czas nauki. Nie jest twoim wrogiem, żeby zaraz za pierwszym razem zniszczyć cię i powiedzieć: "Nie znam cię." Daje ci szansę powstać z wielu upadków, z wielu rzeczy, których nie rozumiesz, a które robisz, myśląc, że tak powinno być. On daje ci szansę. Ale jeśli już wiesz co masz robić, a robisz to wbrew Jemu, lekceważąc Go, wtedy ponosisz konsekwencje.

