ŚWIĘTOŚĆ BOGA W JEGO LUDZIE - 20.08.2016

ŚWIĘTOŚĆ BOGA W JEGO LUDZIE – 20.08.2016 – część 2

 

         „Dokąd więc mamy iść? Nasi bracia strwożyli serca nasze, mówiąc: Lud ten jest od nas liczniejszy, przewyższa nas wzrostem, miasta są wielkie i obwarowane aż pod niebo, a ponadto widzieliśmy tam olbrzymów.” 5Moj.1,28

         A więc byli w Egipcie, widzieli króla, który w sumie władał jako największy król na ziemi, miał najsilniejszą armię, z którą mógł wyruszyć, żeby podbijać to co chciał i on musiał wypuścić ich. I sporo jego żołnierzy zginęło w morzu, kiedy próbowali ścigać Izraela. Jakie to świadectwo potężne i święte, jakie wspaniałe Bóg dał im świadectwo. Mógłby prowadzić ich wokół tego morza, a On przeprowadził ich przez morze, żeby dać im świadectwo swojej chwały, swojego Majestatu.

         Czyż jest coś niemożliwego dla wierzącego, który wierzy Bogu i poddaje się Bogu zgodnie z tym co Bóg w nim czyni?

         „Wtedy rzekłem do was: Nie bójcie się ich, ani się nie lękajcie; Pan wasz Bóg, który idzie przed wami, będzie walczyć za was tak samo, jak to na waszych oczach uczynił w Egipcie, a także na pustyni, gdzie, jak widziałeś, Pan, twój Bóg, nosił cię, tak jak ojciec nosi swoje dziecię, przez całą drogę, którą szliście, aż doszliście do tego miejsca.” 5Moj.1,29-31

Lecz oni nie poszli.

„Lecz mimo to nie uwierzyliście Panu, waszemu Bogu,  który szedł przed wami po tej drodze, aby wyszukać wam miejsce na obóz, w nocy w ogniu, aby wskazać wam drogę, którą iść macie, a za dnia w obłoku.” 5Moj.1,32.33.

                  Mimo wszystko, kiedy stanęli wobec przeciwności, przestraszyli się. Jak bardzo niebezpieczny jest strach, który jest, jak zły doradca. Bóg zawsze mówi: „Nie bój się”, a to „nie bój się” jest oparte na tym: „Trwaj we Mnie, trwaj w czystości”. Trwaj w świętości, trwaj w uczciwości, w miłości do Boga i w poważnym traktowaniu tego co Mu się podoba, a co nie podoba się Mu. Wtedy twoje siły będą pochodziły z Niego, twoja śmiałość będzie z Niego, twoje decyzje będą z Niego, i ty będziesz zwycięzcą zanim wkroczysz na dany teren, bo Bóg jest zwycięzcą.

         A więc chodzi o to, żeby zachować miejsce dla Boga, bo to pozwoli nam wejść w następne doświadczenie. Między tymi doświadczeniami diabeł będzie próbował skazić nas grzechem, żebyśmy do następnego doświadczenia podeszli już osłabieni zanieczyszczeniem, żeby diabeł mógł poprzez to zanieczyszczenie hałasować w naszej głowie, hałasować w naszym sposobie myślenia i zarzucać nas różnymi swymi przeciwnościami - wejdziesz, zginiesz, stracisz, i takie różne rzeczy.

         Bóg później mówi, że oni nie wejdą tam. „Nikt z tych mężów, z tego złego pokolenia nie ujrzy ziemi dobrej, którą przysiągłem dać waszym ojcom” 5Moj.1,35. Oprócz Kaleba, Jozuego i tych, którzy nie przekroczyli dwadzieścia lat. I później czytamy:

„Wtedy odpowiedzieliście mi tymi słowy: Zgrzeszyliśmy przeciwko Panu, wyruszymy i będziemy walczyć,” 5Moj.1,41a.

Znowu grzeszyli. Nie dość, że zgrzeszyli, kiedy powiedział im: "Wejdźcie", to zaczęli grzeszyć, kiedy powiedział im: „Nie wejdziecie”. Zobaczcie jak rozpędza się człowiek w przeciwstawianiu się Bogu. Bóg mówi: „Wejdź”, to człowiek nie wejdzie. Kiedy Bóg mówi: „Już nie wejdziesz”, to człowiek się pcha, żeby wejść. Wszystko nie w czas. Powinni wejść wtedy kiedy Bóg powiedział: „Wejdź”.

         „Rzekł Pan do mnie: Powiedz im: Nie wyruszajcie i nie wszczynajcie walki, gdyż nie ma mnie wśród was, abyście nie zostali pobici przez waszych nieprzyjaciół. A choć wam to powiedziałem, nie usłuchaliście. Sprzeciwiliście się rozkazowi Pana i ośmieliliście się wyruszyć na górę. Wtedy Amorejczycy, zamieszkujący te góry, wyszli naprzeciw was i ścigali was, jak to robią pszczoły, i razili was od Seir aż do Chorma. Wróciwszy płakaliście przed Panem, lecz Pan nie wysłuchał waszego biadania i nie zwrócił na was uwagi.” 5Moj1,42-45.

         To nie działało. Co innego, gdyby rzeczywiście płakali, świadomi tego co robią. Oni płakali dlatego, że ponieśli koszt nieposłuszeństwa. Bóg nie wysłuchuje czegoś takiego. Później przejdziemy jeszcze przez inne biblijne świadectwa. Bóg nie ma w tym upodobania. Bóg lubi szczerą pokutę, szczere przyznanie się, szczere uznanie, że znieważony został Bóg poprzez nieposłuszeństwo, poprzez życie według własnego "ja", poprzez lekceważące podchodzenie do rozkazów Bożych. Niech Bóg pomoże nam, niech otwiera nam nasze umysły w tym, abyśmy pojmowali wspaniałość Jego, i żebyśmy nie dali się zepchnąć do defensywy poprzez naszą głupotę i wchodzenie w grzech.

         5Moj.7,16-20:

         „Pochłoniesz wszystkie ludy, które Pan, Bóg twój, tobie da je. Nie pofolguje im twoje oko, nie będziesz służył ich bogom, bo byłoby to dla ciebie sidłem.  Jeślibyś pomyślał w swoim sercu: Te narody są liczniejsze ode mnie, jakże zdołam je wypędzić?  Nie obawiaj się ich! Wspomnij raczej, co Pan, Bóg twój, uczynił faraonowi i całemu Egiptowi,  te wielkie doświadczenia, które widziały twoje oczy, znaki, cuda, rękę możną i ramię wyciągnięte, którymi Pan, Bóg twój, wyprowadził cię. Tak uczyni Pan, Bóg twój, wszystkim tym ludom, których się obawiasz.  Ześle też Pan, Bóg twój, na nich szerszenie, aż wyginą ci, którzy pozostali, i ci, którzy przed tobą się ukryli.” 

         Widzicie, to byli jeszcze młodzi ludzie wtedy w Egipcie, bo oni nie mieli jeszcze dwudziestu lat. Byli to młodzi ludzie, pewnie z wielkim zafrapowaniem, z takimi wieściami: „Widziałeś co Bóg zrobił, widziałeś co działo się w Egipcie, widziałeś te ciemności, nikt nic nie widział?" To byli młodzi, kilkunastoletni chłopcy, to byli młodzieńcy. Wiecie, w młodym sercu wiele spraw mocniej się zapisuje niż w starszym. I tutaj słyszą te słowa: "Pamiętacie, jak to Bóg czynił, widzieliście Jego moc, Jego chwałę. Nie bądźcie teraz w strachu swoich ojców, ale wejdźcie śmiało. Ale gdy wejdziecie już do tej ziemi obiecanej, nienawidźcie to wszystko, co sprawiło, że teraz tam wchodzicie. Nienawidźcie to zło, które  te narody wprowadziły tam i nie miejcie nic wspólnego z tym złem." Wiecie jaki to jest rozkaz? "Ja pozwalam wam wejść i zdobywać te tereny, ale musicie być czyści. Jeżeli będziecie czyści, Ja będę przed wami i oni będą przegrywać. Ale jeśli zanieczyścicie się, to już nie będzie Mnie między wami, i wy zaczniecie przegrywać".

         A więc chrześcijaninie, chrześcijanko, jeśli chcesz iść do ziemi obiecanej, chcesz iść do wieczności z Bogiem, to musisz pamiętać, że twój grzech spowoduje, że osłabniesz i będziesz przegrywać w duchowej bitwie. Ale gdy będziesz czystym, czystą, to wtedy Bóg będzie twoim zwycięstwem i będziesz kroczyć śmiało po tych terenach tego ziemskiego życia i będziesz zwycięzcą w każdej sprawie. Bo Bóg będzie z tobą, to któż przeciwko tobie? A więc człowieku Boży, twoja i moja sprawa zależy od tego czy Bóg będzie z nami, czy nie.

         Izraelici wkraczali na te tereny i tam było pełno złota, pełno srebra, szlachetnych kamieni, wyrobów ludzkiej ręki, kolorowanki, różne rzeczy. Bóg mówi: "Nie przylgnie twoje serce do tego, nie przyniesiesz sobie do domu jakiejś podobizny czegoś, dlatego, że jest złocona – „o, jak ładnie”. Tam jest ukryta ciemność. Nie wniesiesz tego do swego domu, żebym nie przeklął przez to twego domu. A więc będziesz pilnować siebie i swego domu przed tymi rzeczami, które spowodowały, że te narody muszą zginąć. One nie chciały upamiętać się. Bóg dał im czas, mówiąc: „Daję im czas na upamiętanie”. Oni nie chcieli upamiętać się, minął czas, a więc Bóg posyła Izraela, żeby wymierzył sprawiedliwość, a zarazem zajął tą ziemię.

         My jesteśmy Kościołem żywego Boga, Kościołem Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Co doznajesz jako cząstka tego Kościoła? Czy doznajesz tej powagi sytuacji w jakiej jesteś? Czy doznajesz tego wywołania od ciemności do światłości? Czy doznajesz, że twoja sprawa została postawiona przed Bogiem, i że teraz odpowiadasz za swoje życie? Czy ono jest coraz bardziej święte? Nie możesz już marnować ani jednego dnia od chwili kiedy uświadomiłeś, uświadomiłaś sobie, że Bóg jest święty. Rozumiesz? Bo gdy nie rozumiesz, to nie ma to dla ciebie znaczenia, że Bóg jest święty, i tak marnujesz swoje dni. Ale kiedy rozumiesz, że Bóg jest święty, a ty masz z tym Bogiem być teraz  i na wieczność, to poddajesz się uświęceniu, ponieważ Bóg jest święty. Dlatego Piotr mógł napisać: „Świętymi bądźcie, bo Bóg jest święty”. Teraz my jesteśmy Bożym, wybranym ludem, kapłaństwem świętym, ludem nabytym, aby chodzić w świętości, w czystości Jego Oblicza. A więc nic nie przylgnie do twego serca z tego, co te ludy tam mają.

         I teraz my idziemy poprzez ten świat, nic z tego świata nie ma prawa przylgnąć do naszego serca, nic z tego nie wprowadzisz pożądliwie do swojego domu, żebyś nie zanieczyścił swego domu tym, co jest owocem pożądliwości tego świata. Nie będziesz pożądliwością brudzić swego domu tym co Bóg skazał na zatracenie z powodu grzechu odstępstwa. Cały świat jest pod Bożym gniewem, cały świat jest skazany na gehennę z powodu odstąpienia od Boga i odrzucania Jego Syna. A więc nic nie weźmiesz pożądliwie z tego świata do swego serca, do swojego myślenia, ani do swojego domu. Wielu ludzi modli się w swoich domach bardzo wiele, ale nic Bóg nie będzie z tego słuchał, dopóki nie oczyszczą swoich domów od ducha ciemności. Często ludzie myślą o czymś innym, a bardzo często to jest to, co dopuszczone jest z tego świata grzechu, odstępstwa, buntu diabła wobec Boga. A więc tego będziesz pilnować w swoim domu, abyś to, co w nim masz było wynikiem prawdziwej potrzeby, a nie wynikiem pożądliwości ciała, pożądliwości oczy i pychy życia. Słowo Boże mówi, że napiszesz tą przynależność do Boga na swoich drzwiach, będziesz wpajał to w swoich synów, swoje córki, będziesz ich uczył i ćwiczył w tym co jest Boże. To uświęcenie wierzących rodziców to nie tylko to, że ono jakoś niewidzialnie spływa. Ono spływa w ten sposób, że ty troszczysz się o świętość swoich dzieci. Wiesz co to znaczy święty Bóg, bo znasz świętego Boga i wiesz jaki On jest. Wiesz, że umiłował cię i daje ci możliwość uratowania, ale nie będzie pobłażać twojemu odstępczemu życiu. On nie ma względu na osoby. Widzimy na Izraelu jak ginęli ludzie. Ginęli różnego rodzaju ludzie, ginęli z rodu arcykapłana i ginęli z innych rodów. Bóg nie ma względu na osobę - kto nie chciał się słuchać Go, kto robił wbrew Jemu, ten ginął. Mówi: „Moja świętość okazuje się na Moim ludzie”.

         I w tej wojnie Bóg chce nas uratować. Bóg chce nam pomóc, ale my nie możemy lekceważyć Boga w codzienności, nie możemy zapominać o Nim i myśleć, że On się na to zgodzi. Pilnuj się tego Boga i uświęcaj się, poddawaj się uświęceniu każdego dnia. Każdego dnia musisz być bliżej z Nim. Ty musisz chodzić z Bogiem po tym mieście, po miejscowości gdzie żyjesz. Twój duch musi być poruszony Bogiem. W twoim domu, gdziekolwiek jesteś, twój duch musi być poruszony Bogiem, ponieważ Bóg jest z tobą. Gdy ty jesteś czysty, twój duch jest napełniony Jego Duchem i masz społeczność z Bogiem gdziekolwiek jesteś. Wtedy twoje oczy nie są narażone na to, żeby łaknąć rzeczy tego świata. Jesteś spokojny, uspokojony, uspokojona. Twój wewnętrzny człowiek jest czysty, nie pożądasz tego, co ma ten świat, jesteś wolnym człowiekiem pośród tego świata, masz społeczność z Bogiem. Bóg chce, żebyśmy tak chodzili. Po to jest ta cała ziemia. Nasze doświadczenia są tu na tej ziemi. Codzienność stawia przed nami doświadczenia; jakże ważne są nasze wybory i decyzje.

Jan 14:23