ŚWIĘTOŚĆ BOGA W JEGO LUDZIE - 20.08.2016
ŚWIĘTOŚĆ BOGA W JEGO LUDZIE - 20.08.2016 - część 1
Niech Duch Boga dociera do nas i pomaga nam zrozumieć sprawy tak czyste, tak święte, tak potężne, które nie są w stanie zamieszkać w człowieku bez Ducha Bożego. Jak ważne jest, by Duch Święty wprowadzał nas w kosztowność Bożych prawd. On wprowadza nas zgodnie z naszym uświęceniem. Nigdy nie wejdziemy dalej niż sięga nasza świętość. Nigdy, ani kawałeczek Duch Święty nie poprowadzi nas głębiej w kosztowność tego kim jest Ojciec i Syn niż sięga nasza świętość. Dlatego oczyszczając się możemy być prowadzeni głębiej i głębiej w kosztowność Boga. Jeśli nie będziemy się uświęcać, Duch Święty już dalej nie poprowadzi nas i wtedy człowiek może mieć świadectwo pewnych doświadczeń z Bogiem, ale to świadectwo będzie sięgało poprzednich lat, a nie dnia obecnego. Źle jest, gdy w wierzącym człowieku są świadectwa poprzednich lat, a nie ma świadectwa obecnego dnia. Jeśli dzisiaj jest dzień, w którym prowadzi cię Duch Święty, On wprowadza cię w następne kosztowności Boga i coraz więcej doświadczasz, jak ten Święty Wszechmogący Bóg zmiłował się nad nami, dając nam możliwość przychodzić przed Jego święte oblicze na podstawie świętości Jego Syna. Wiecie, gdybyśmy jeszcze głębiej i głębiej rozumieli to, nikt z nas nie śmiałby dotknąć się grzechu, nikt z nas nie śmiałby pójść inaczej niż chce Bóg. Gdybyśmy rozumieli Jego Majestat i chwałę tak jak powinniśmy to rozumieć coraz więcej, to nie śmielibyśmy iść tam gdzie On nie pójdzie. Tak jak powiedział Mojżesz: „Boże, jak Ty nie pójdziesz z nami, to tych sześciuset tysięcy dorodnych mężczyzn i ileś wychowujących się młodzieńców, i dzieci nie wystarczy, żeby pójść i zdobyć tą ziemię obiecaną. Jeśli Ty nie pójdziesz z nami, nie ruszę się stąd.” Mojżesz rozumiał potęgę Boga i znikomość ciała. On wiedział co potrafi to ciało, wiedział ile ciało potrafi. Mówił to do nich: „Czyż w chwili kiedy was poznałem, nie byliście właśnie tacy”? Przecież kiedy ich tylko poznał, to już zdradzili go, nie umiejąc rozeznać kim jest.
A więc ile jest w człowieku niezrozumienia, ile człowiek musi poddać się woli Bożej, żeby to zrozumieć? Mówiliśmy już o tym, że nie powierza się czegoś komuś kto nie jest sprawdzony w tym, czy się do tego nadaje. Niedawno mówiliśmy o Józefie, jak w pewnym momencie faraon wywyższa go i stawia go jako drugiego po sobie. I faraon mówi: „Bez twojej woli nikt nie może podnieść ręki ani nogi w całym Egipcie”. Co to znaczy nie podnieść ręki ani nogi? „Nic nie może zrobić bez ciebie. Oni mają się ciebie słuchać we wszystkim co ty im powiesz, wtedy będę mógł dać im swobodę. Ale jeśli nie będą się ciebie słuchać to tak jakby się mnie nie słuchali, a wtedy będę musiał ich ukarać” - powiedział faraon. A więc kiedy faraon mówi do Józefa, że nikt nie będzie mógł bez twojej woli czegokolwiek zrobić, to znaczy – „ja oddaję wszystkich Egipcjan, wszystko co tu jest pod twoją władzę, ponieważ wiem, że ty zrobisz to co jest potrzebne, abyśmy uratowali się”. Faraon odnalazł w Józefie tego, który może ich uratować. Wiedział, że ten człowiek jest napełniony Duchem Bożym, Duchem mądrości, wnikliwości i porządku. Nie jest to człowiek bałaganu, bezładu, ani jakiegokolwiek innego działania.
A więc, żeby do czegokolwiek być powołanym i wezwanym, trzeba najpierw być postawionym w Bożym doświadczeniu na tym miejscu. Józef jest doświadczony we wszystkim; jest zdradzony, odrzucony, sprzedany, jest niewolnikiem, jest w więzieniu i wszędzie jest z Bogiem. Jest wystawiony na to, że na obczyźnie, gdzie nikt go nie widzi, kobieta wabi go do siebie, gdzie nikt prawdopodobnie nie dowiedziałby się o tym, a on mimo wszystko nie poddaje się, i nie pozwala na to, żeby grzech zamieszkał w jego sercu, w jego życiu, w jego myśleniu. Jest czysty, pilnuje się tego, wie jaki jest jego Bóg. I Bóg przeprowadza go przez wszystkie doświadczenia, aż doprowadza go do punktu, w którym on ma być tym, który przyciągnie Izraela wraz z synami, z całym potomstwem do tego miejsca, o którym powiedział Bóg, że tam oni zamieszkają. Wypełnia się wola Boża. To co Bóg zamierzył, dokonuje przez tego człowieka. Ten człowiek nie chodzi własnymi drogami, nie chodzi według własnych zamysłów. Jego życie zostało ułożone przez Boga. I później Józef mówi swoim braciom: "To Bóg posłał mnie przed wami. To nie wy zrobiliście to, tylko Bóg posłał mnie przed wami, żebyście mogli być uratowani."
Bóg jest Bogiem nieprzekupnym. Boga nie idzie przekupić. Boga nie idzie obdarzyć czymś, na co Bóg powie: "Dobra, to Ja przymrużę oczy na to zło." Wielu ludzi próbuje Boga przekupywać, składając Mu jakieś dary, myśląc, że to zasłoni Mu oczy na to jak oni żyją. Nie przekupisz Boga niczym. To jest stary sposób człowieka, potomka Adama, czy Ewy. Przynosili różne ofiary, a później szli i robili swoje. Bóg mówi: "Po co Mi to przynosicie? Czy Ja chciałem rzeźnych ofiar, czy tego, żebyście pilnowali swojej czystości? A gdybyście zgrzeszyli, żebyście natychmiast chcieli oczyścić się z tego. Czy zależało Mi na tym, żebyście zabijali te zwierzęta i to zabijali tysiącami, czy na tym, żebyście zrozumieli, że jestem Bogiem świętym i chcę waszej czystości tam gdzie was mam?"
Jakże wielkie niezrozumienie jest często w ludziach. Człowiek nieustannie nie mogą zrozumieć z Kim mają do czynienia i nieustannie człowiek zrównuje Boga do swojej pozycji, i mniema, że Bóg będzie jak człowiek. I stąd widzimy wiele nieprawości w Kościele. Ludzie robią po kryjomu różne głupie rzeczy, myśląc, że Bóg nie widzi, a później przychodzą, śpiewają, a On w ogóle na nich nie zważa. W sumie ściągają na siebie przekleństwo, tym bardziej, jeśli myślą, że oszukają Boga. Bo Słowo Boże mówi, że jeśli żyjesz w ciemności grzechu i przychodzisz do Boga, i udajesz, że masz z Nim społeczność, to czynisz z Boga kłamcę. Co to znaczy? Czy ty nie obraziłbyś się, że ktoś przychodzi i robi z ciebie kłamcę, a ty mówisz prawdę? Tym bardziej Bóg. Niech będzie uwielbione Jego święte imię. Poznawanie Boga i Jego Syna jest życiem wiecznym.
Diabeł bazuje na niewiedzy. Bóg chce wiedzy, chce, żebyśmy Mu świadomie służyli, żebyśmy wiedzieli dlaczego to robimy, i żebyśmy wiedzieli, że to jest Mu miłe, i że On to przyjmie w stanie czystości naszego serca, w stanie czystości naszego umysłu, w stanie czystości naszego życia. A jeśli będziemy mieli zbrukane życie, to musimy przyjść z pokutą, a nie z ofiarami pochwalnymi. Najpierw oczyści się Mój lud, aby potem będzie Mnie chwalić. A wielu ludzi przychodzi z ofiarami pochwalnymi, myśląc, że Bóg będzie miał w tym upodobanie. Nieznajomość Boga powoduje, że ludzie myślą, że Bóg przyjmie i kulawe, i ślepe, i głuche, jakiekolwiek człowiek przyjdzie i złoży, i Bóg to zaraz przyjmie. Bóg jest święty i tego nie przyjmie. Bóg jest święty. Jeśli chcemy mieć coś wspólnego z Bogiem, musimy zrozumieć, że On jest święty, i że On chce, żebyśmy my też byli święci, żeby mógł mieć z nami społeczność, i żeby mógł od nas przyjąć to co Mu złożymy.
5Księga Mojżeszowa 1,21-27:
„Oto Pan, twój Bóg, dał ci tę ziemię. Wejdź do niej i weź ją w posiadanie, jak ci powiedział Pan, Bóg twoich ojców! Nie bój się i nie lękaj się! Wtedy wy wszyscy przystąpiliście do mnie i powiedzieliście: Wyślijmy mężów przed sobą, aby zbadali tę ziemię i przynieśli nam wiadomość o drodze, jaką mamy iść, i o miastach, do których mamy wejść. Uznałem tę sprawę za dobrą, wybrałem więc spośród was dwunastu mężów, po jednym z każdego plemienia. Oni niezwłocznie wyruszyli, przeszli pogórze i dotarli do doliny Eszkol, i przebadali ją. Zabrali też z sobą nieco z owoców tej ziemi i przynieśli do nas, a zdając nam sprawę mówili: Dobra to ziemia, którą Pan, nasz Bóg, nam daje. Lecz wy nie chcieliście iść i sprzeciwiliście się rozkazowi Pana, waszego Boga, i szemraliście w swoich namiotach przeciwko Bogu, mówiąc: Z nienawiści do nas wyprowadził nas Pan z Egiptu, aby nas wydać w ręce Amorejczyków na naszą zgubę.”
A więc, Boży lud napotkał na ziemię obiecaną, na której byli ci, którzy jeszcze tam mieszkali, i byli w obwarowanych miejscach, byli to olbrzymi, wzbudzający przerażenie. I ci ludzie zamiast patrzeć na Boga, który wyprowadził ich z Egiptu możną ręką, który otworzył przed nimi Morze Czerwone, który karał Egipcjan i faraon musiał ukorzyć się, musiał wypuścić ich. Zamiast pamiętając o tym co Bóg przedtem uczynił, kiedy stanęli przed przeciwnością, uznali, że Bóg nie będzie już w stanie tam ich przeprowadzić. A więc ocenili Boga, że On jest za słaby, żeby oni tam weszli.
Bardzo ważne jest w twoim i moim życiu zachowywać świadectwa tego, jak Bóg przeprowadza nas w zwycięstwie, w czystości, w nieskalaności przez doświadczenia. Kiedy Bóg pokazuje ci w jaki sposób na tej ziemi On może prowadzić Swój Kościół, który jest czysty, święty i nieskalany, i chodzący za Nim, według Jego mocy, według Jego siły, według Jego możliwości, to zachowuj te świadectwa i bardzo ceń je sobie, bo one budują twoją pewność Boga. Te doświadczenia na drodze Kościoła są zawsze. Kiedy mamy iść dalej i dalej w kierunku ziemi obiecanej, naszej wieczności, to będziemy napotykać na coraz trudniejsze przeciwności i dlatego te wcześniejsze doświadczenia mają nam pomóc wkroczyć w nie z jeszcze większą pewnością Boga. Pamiętamy, że Bóg powiedział: „Prowadziłem was po pustyni, żeby wzbudzić w was odwagę, śmiałość, aby kiedy staniecie przed ziemią obiecaną, abyście weszli tam pewni Boga”. Lecz oni znikczemnieli w sercach swoich i zapomnieli Bożą opiekę, i zapomnieli jak prowadził ich łaskawą Swoją prawicą, jak poił ich, karmił, jak pozwalał im przejść tą całą drogę, a ubranie ich nie zniszczyło się, i sandały były całe. Wszystko było zachowane, kiedy prowadził ich, nakarmił ich mięsem na pustyni, tak że byli aż przejedzeni, a także napoił ich wodą ze skały.
Boży człowieku, miej swój święty notatnik, święty, w którym obyś nigdy nie zapisał grzechu. I w tym notatniku pisz co uczynił ci Bóg. To jest twoje sumienie - co ci Bóg uczynił. I noś to godnie, bo to jest chwalebne, to sięga ponad wszystko. Teraz ludzie często mają na bluzkach napisy, to są napisy świata. Ale Bóg chce wpisać w twoje serce, to co On ci uczynił indywidualnie. Przechodzisz przez jakieś doświadczenia, ty czy ja, one są osobiste. Bywa, że przechodzimy jako cały zbór. I pamiętamy też te doświadczenia, kiedy cały zbór stawał wobec przeciwności i Bóg odpowiadał całemu zborowi jednym głosem, w tym samym czasie, dając nam to, co powinniśmy zrobić. A więc mamy doświadczenia jednostkowe jak i grupowe Bożego działania, Bożego przeprowadzania. One są bardzo ważne, żeby ich pilnować się, aby nie stracić tego kiedy przyjdzie następne doświadczenie, przed którym trzeba będzie stanąć, i żeby wiedzieć kogo się trzymać, kiedy wróg będzie naciskał i będzie próbował odebrać siły i ochotę, żeby postąpić według woli Bożej.

