Zgromadzenie 03.09.2016r. (poranne) - Życie zgodne z Bożą gwarancją
Zgromadzenie 03.09.2016r. (poranne) - Życie zgodne z Bożą gwarancją - część 1
W sumie to, co dzisiaj będziemy poruszać, każdy z nas wie, tylko jak z tego korzystamy? Bóg jest święty, On jest doskonały, w Nim nie ma nic brudnego, On jest Stwórcą nieba i ziemi, rzeczy widzialnych i niewidzialnych, On nadał temu kształt, wymiar i to do czego to będzie służyć. Drzewa owocowe mają wydawać owoce, krzewy mają owocować swoimi owocami, zwierzęta mają swoje zadania. Wszystko stworzył bardzo dobrze. Nie było w raju wojny, była piękna atmosfera, gdzie wszelkie stworzenie było razem szczęśliwe i zadowolone, nikt nie cierpiał. Bóg przeznaczył Swoje stworzenie, aby mogło być z Nim i żeby było szczęśliwe. Nie było złej myśli, nie było złego słowa, Adam z Ewą się nie kłócili, im nawet do głowy coś takiego nie przyszło. Nie było kłamstwa, wszystko było takie, jakim Bóg to stworzył. Pomyśl o tym. Gdyby dzisiaj ciebie tam przeniesiono to, co byś wniósł do tego raju czy wniosła? Co dzisiejszy chrześcijanin, chrześcijanka, wnieśli by do raju? A gdy tam wszedł Chrystus to, co On by tam wniósł.
Widzicie, dzisiaj chciałbym, żebyśmy rozmawiali o tym na ile my pragniemy tego, by być jak Chrystus. Masz na przykład młynek do kawy, coś ci się w nim popsuło, i ktoś ci to naprawił. Ale tak naprawił, że na obudowę młynka przedostał się prąd. No i włączasz młynek, chcesz mielić, ale to negatywnie działa prądem też i na ciebie. Czy byłbyś zadowolony z tej naprawy. Byś powiedział: podoba mi się to, tak trochę mnie razi prądem, ale nie jest źle, w końcu kawę mieli. Tak ludzie porażają się nawzajem, bo tyle prądu mają w sobie, żeby potrząsać drugim, jak tylko dotkniesz go, już potrząsa tobą, jak tylko otworzy usta już masz drgawki tak czy nie? Jak poraża, bo tyle jest w nim źle rozprowadzonego prądu? Niektórych może zabić nawet. Ale mocno poraża, skoro nie wiesz, gdzie się zmieścić.
Bóg nie stworzył nas po to, byśmy porażali sobą innych ludzi, ale po to, żebyśmy wnosili pokój w ich życie. Jezus przyszedł przynieść pokój, nie taki jak świat, ale przynieść pokój, który pozwoli nam odpocząć od naszych dzieł. I każdy kto dotknął się Jezusa co dostał od Jezusa? Dobro, tak? Wspaniałe dobro. Jezus przyszedł zbawić a nie zatracić. Mieszkaj w Nim, a odpoczniesz od wszystkich swoich dzieł. Odpoczniesz od tego, żeby innych doprowadzać do rozdrażnienia, do pasji, ale nie w kierunku Chrystusa, ale w kierunku innym. Bóg zaznajamia, że przyjdzie Ten, który zbawi nas, uratuje nas, to jest Jezus Chrystus i On przyszedł do ciebie. Na ile Go wpuszczasz, na ile potrzebujesz tego Jezusa w tym świecie, gdzie pełno jest kopiących ludzi, rozdrażnionych, w sklepie, gdziekolwiek, na ulicy. Wystarczy jak wjedziesz na pas na przykład w tej chwili było pomarańczowe i nie zdążyłeś zatrzymać przed pasami, ale trochę już na pasach przejścia dla pieszych, to już ci potrafią pięścią przyłożyć w samochód, bo już jesteś na ich miejscu. Nie ma poczucia, że komuś mogło się nie udać coś w tym momencie, jest za to chęć wyładowania złości na tobie. A ty co zrobisz? Jeśli będziesz w Chrystusie to będziesz w pokoju, nie będziesz miał złości, nie będziesz miał kontr akcji. A jeśli opuścisz Chrystusa to będziesz mieć to samo. Dlatego trwajmy w Chrystusie, bo On właśnie po to przyszedł, byśmy nie porażali, by ten, który nas dotknie nie doznał porażenia przez to, ale byśmy mieli łagodne serce, tak jak Chrystus, miłujące, ciche, spokojne i łagodne. I to właśnie jest Chrystus, On to umie robić, tylko Go trzeba chcieć, pragnąć, być z Nim, jeśli widzisz, że porażasz sobą innych, to mówisz: Panie, Ty jesteś tym elektrykiem, który potrafi naprawić i rozładować to, żeby nie było we mnie tych impulsów, żeby były Twoje, czyniące to co czyste i miłe Tobie. A więc Bóg określił co do czego mamy służyć i aby miło było innym z tego korzystać, prawda? Ludzie wprowadzili w to jakieś swoje pomysły i popsuli to.
Bóg gwarantuje, że dopóki ludzkość jest na ziemi, Bóg będzie posyłał deszcz, będzie słońcu dawał świecić, będą pory roku, będzie utrzymana ta ziemia po której chodzi człowiek, aby mógł człowiek tu, na tej ziemi, się nawrócić, szukać Pana. Twoje chrześcijaństwo musi być rozpalone przez Chrystusa, musisz widzieć wiarą Jezusa, świętego Bożego Syna, który przyszedł zbawić cię z tego kim jesteś, czy jesteś mężczyzną czy kobietą, wszyscy poszliśmy w grzech. Potrzebujemy Zbawiciela, potrzebujemy tego, który jest w stanie zrobić to, czego nikt inny nie potrafił zrobić. Bo On udowodnił Kim jest chodząc tutaj w ciele: nigdy nie zgrzeszył, nigdy nie wystąpił przeciwko woli Ojca, nigdy nie skrzywdził nikogo i chce to zrobić w tobie i we mnie. Czy wierzysz w to? Jeśli nie wierzysz to twoje chrześcijaństwo nie ma sensu. Albo wierzysz w Jezusa, który przyszedł cię zbawić albo w jakiegoś Jezusa, który przyszedł cię zabawić sobą, dać ci poczucie lepszego człowieczeństwa niż tutaj w świecie, ale nadal w kłótniach, w sporach, w waśniach, w bójkach, w nienawiści, w zawiści. Tak jak zepsuty młynek. Wiemy co to jest gwarancja prawda? Gwarancja pozwala nam na to, aby jeśli by się coś popsuło, to zawsze możemy oddać to producentowi, żeby to naprawił, albo dał nam nowy towar. Kiedy Bóg daje cokolwiek, daje też gwarancje. Kiedy posłał Swojego Syna dał 100% gwarancję: Mój Syn uczyni wszystko co Ja chcę. On mówi to wcześniej nim posyła Swego Syna.
Może otwórzmy, Księga Izajasza, 42 rozdział. Ewangelia jest najpiękniejszą wiadomością, nie ma piękniejszej wiadomości. 42 rozdział, od 1 wiersza. I tu to, co mówię to nie chodzi o to, żeby nas potępić, chodzi o to, żeby wykazać jak jesteśmy beznadziejni dopóki Chrystus nie będzie panował nad nami i żebyśmy chcieli Jego panowania, byśmy szukali Jego panowania, błagali go o Jego panowanie i wystrzegali się wszystkiego co było przeciwko temu panowaniu. Chodzi o to, żeby lud Boży był żarliwy, gorliwy, staranny, , uczciwy, codziennie świadomy tego: po co jestem dzieckiem Bożym. I wiadomo też również, że będę atakowany przez diabła, żeby mnie znowu zepsuć. A więc nie chcę tego, żeby znowu ktoś mnie zepsuł, chcę, żeby ktoś prowadził mnie w taki sposób jak podoba się Ojcu.
„Oto sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo. Nie będzie krzyczał ani wołał, ani nie wyda na zewnątrz swojego głosu. Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo. Nie upadnie na duchu ani się nie złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi; a jego nauki wyczekują wyspy. Tak powiedział Bóg, Pan, który stworzył niebo i je rozpostarł, rozciągnął ziemię wraz z jej płodami, daje na niej ludziom tchnienie, a dech życiowy tym, którzy po niej chodzą. Ja, Pan, powołałem cię w sprawiedliwości i ująłem cię za rękę, strzegę cię i uczynię cię pośrednikiem przymierza z ludem, światłością dla narodów, abyś otworzył ślepym oczy, wyprowadził więźniów z zamknięcia, z więzienia tych, którzy siedzą w ciemnościach.”
Zobaczcie, że Bóg mówił już wcześniej z czym przyjdzie Jego sługa, co będzie robił, jak będzie działał. Bóg nie ukrywa w jakim duchu przyjdzie Jego sługa. Gdyby teraz o mnie i o tobie powiedziano: to jest dziecko Boże i to dziecko Boże nigdy nie skrzywdzi nikogo na tej ziemi; to co byś pomyślał o sobie czy pomyślała? Boże nie gwarantuj za mnie. Ale Bóg chce dać gwarancje. On chce doprowadzić ciebie i mnie do tego stanu, żeby powiedzieć: to jest mój sługa wierny, to jest moja służebnica wierna, ona nie szuka już swego, on nie szuka już swego, oni oddali Mi swoje życie, a ja dzisiaj panuję nad nimi, aby czynić dobro innym przez tego mojego sługę. Jeśli mamy pójść za Chrystusem, to wiedzmy, że tak właśnie przychodzi Chrystus. Niech tobie i mnie to chrześcijaństwo jawi się jako chwalebne działanie Boga, a nie następne działanie jakiegoś człowieka, który do granic człowieczeństwa jest w stanie zrozumieć chrześcijaństwo, ale potem się kończy zrozumienie i róbcie co chcecie, wszystko dozwolone.
A więc Bóg określa wyraźnie co Jego sługa będzie robił, kiedy przyjdzie tutaj. 49 rozdział Izajasza, od 5 wiersza:
„Teraz zaś mówi Pan, który mnie stworzył swoim sługą od poczęcia, aby nawrócić do niego Jakuba i zebrać dla niego Izraela, gdyż jestem uczczony w oczach Pana, a mój Bóg stał się moją mocą. Mówi: To za mało, że jesteś mi sługą, aby podźwignąć plemiona Jakuba i przywrócić oszczędzonych synów Izraela, więc ustanowiłem cię światłością pogan, aby moje zbawienie sięgało aż do krańców ziemi. Tak mówi Pan, odkupiciel Izraela, jego Święty, do tego, który jest wzgardzony przez ludzi, którym brzydzi się każdy naród, do sługi władców; Gdy królowie to zobaczą, powstaną, książęta oddadzą pokłon przez wzgląd na Pana, który jest wierny, Świętego Izraelskiego, który cię wybrał.”
I znowuż następna rzecz tak chwalebna, nie tylko, że Izrael, ale i wszyscy poganie zobaczą światłość świecącą w ciemnościach. Po co? Żeby nas zbawić. Poganie, my już nie mamy być poganami, mamy być ludem żywego Boga, świętego, wspaniałego Ojca, który posłał Swojego Syna, żeby nas wydostać z tego zła życia w ciemnościach pogaństwa. Abyśmy znali swojego Boga i wiedzieli do kogo należymy, aby prawda ewangelii mogła nas napełniać.
50 rozdział Izajasza, od 4 wiersza:
„Wszechmogący Pan dał mi język ludzi uczonych, abym umiał spracowanemu odpowiedzieć miłym słowem, każdego ranka budzi moje ucho, abym słuchał jak ci, którzy się uczą. Wszechmogący Pan otworzył moje ucho, a ja się nie sprzeciwiłem ani się nie cofnąłem. Mój grzbiet nadstawiałem tym, którzy biją, a moje policzki tym, którzy mi wyrywają brodę; mojej twarzy nie zasłaniałem przed obelgami i pluciem. Lecz Wszechmogący Pan pomaga mi, dlatego nie zostałem zhańbiony, dlatego uczyniłem moją twarz twardą jak krzemień; wiedziałem bowiem, że nie będę zawstydzony. Bliski jest Ten, który mi przyzna słuszność, więc kto ośmieli się spierać się ze mną? Stańmy razem do rozprawy! Kto chce się ze mną prawować, niech się zbliży do mnie! Oto Wszechmocny Pan pomaga mi, kto mnie potępi? Zaprawdę, wszyscy oni zwiotczeją jak suknia, mól ich stoczy. Kto wśród was boi się Pana, niech słucha głosu jego sługi. Kto chodzi w ciemności i nie jaśnieje mu promień światła, ten niech zaufa imieniu Pana i niech polega na swoim Bogu!”
Chwała Bogu! Widzicie, to jest gwarancja, 100% gwarancja, tak będzie działał Chrystus i tak my możemy z Niego korzystać. Bo jeśli Bóg posyła syna to po to, żeby dać nam zbawienie, dać nam przez Niego świadomość kim jest Bóg i wprowadzić nas w kosztowność przyszłości przez Jezusa. Chwała Bogu za takie chrześcijaństwo i za taki lud, który będzie czekał na tego Chrystusa, który nie sprzeda za cokolwiek tego, co przyniósł Chrystus, tego świętego zbawienia, tego świętego uwolnienia, który nie pozwoli, żeby Kościół był niszczony przez pychę, dumę i arogancję nawracających się ludzi, którzy nie chcą zrezygnować ze swojego „ja”, a chcą być częścią Kościoła. Kościół staje i mówi: Kościół jest otwarty, Kościół jest gotowy przyjąć wszystkich, których Bóg przyprowadza do Kościoła, ale na warunkach tylko Chrystusa. Kościół nie sprzeda się za cokolwiek. Chcesz się nawracać nawracaj się, ale warunki zostały określone: świętym masz być, świętą masz być, masz umrzeć dla świata, a żyć dla Boga. To jest Kościół żywych ludzi, a żywi to są tylko ci, którzy przestali żyć jak świat, żeby żyć jak Bóg, którzy mają śmiałość Chrystusa. Do tego zdążaj i nie pozwól się oszukać, że wystarczy, że ty coś tam dla Boga zrobisz i Bóg będzie już skakał z radości i całe niebo będzie podziwiało ciebie. Bóg mówi: jeszcze Mi za mało. I nieustannie usłyszysz: to jest jeszcze za mało; i to nie jest potępienie, to jest powiedzenie: wzrastaj do podobieństwa Mego Syna, bo to jest Mój plan dla ciebie. Ciągle jeszcze za mało to znaczy: jeszcze dalej idź, trzymaj się Boga, trwaj nadal w czujności, wierności należenia do Niego. Nie trać swoich dni, bo już coś z Biblii znasz i możesz teraz sobie położyć się. To, co wiesz, niech nadal się rozwija i wzrasta, niech twoje poznanie rośnie, żebyś mógł coraz więcej żyć dzięki Jezusowi, czy mogła; i coraz więcej rozgłaszać prawdy o Chrystusie.

