Odrzućcie zło a przyjmijcie dobro - 19.11.2016

Odrzućcie zło a przyjmijcie dobro – 19.11.2016 – część 3

W Drugim Piotra, 2 rozdział od pierwszego wiersza, czytamy:

 

„Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę”.

        

Zgubne nauki. Szkoda czasu na to. Jeśli to nie jest Chrystus, jeśli to jest wróg, to po co nam to?

        

Pierwszy Tesaloniczan, 4 rozdział, od 6 wiersza:

        

„Aby nikt nie dopuszczał się wykroczenia i nie oszukiwał w jakiejkolwiek sprawie swego brata, gdyż Pan jest mścicielem tego wszystkiego, jak to wam zapowiadaliśmy i zaświadczaliśmy. Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia. Toteż kto odrzuca to, odrzuca nie człowieka, lecz Boga, który nam też daje Ducha Swego Świętego”.

        

Odrzucajmy to, co jest ciemne, ale nie odrzucajmy tego, co światłością jest. Nie odrzucajmy uświęcenia, uświęcajmy się, to przyjmujmy. Odrzucajmy to, co jest dumą, pychą i wzniosłym myśleniem o sobie, okłamywaniem samego siebie i innych, ale przyjmujmy uświęcenie, które Chrystus powiedział, że raz na zawsze nas uświęcił Swoją krwią, Swoją ofiarą. O tym pamiętajmy, to nieustannie miejmy, bo to jest bardzo ważne dla nas. Uświęceni jedną ofiarą, pojednani z Bogiem możemy mieć społeczność ze świętym Bogiem, cieszyć się Jego umiłowanym Chrystusem i nawzajem obdarzać się dobrem. Piękny czas, na ziemi już czas, czas wspólnego budowania się na Boży dom.

        

Pierwszy Tymoteusza, 1 rozdział, 19 wiersz:

„Zachowując wiarę i dobre sumienie, które pewni ludzie odrzucili i stali się rozbitkami w wierze”.

        

Odrzucili wiarę i dobre, czyste sumienie i stali się rozbitkami w wierze. W jaką tragedię oni wpadli? Stali się rozbitkiem. To znaczy, że już nie mogli dalej podążać za Panem według Jego woli. Po prostu myśleli, że mogą nie dbać o wiarę i czyste sumienie, że mogą sobie lekceważyć Słowo Boże i dalej pójdą za Panem. Okazuje się, że nie da rady. Pan jest święty, ci którzy za Nim idą też mają być święci, oddzieleni dla Niego. To nie jest świętoszkowatość, to jest oddzielenie, to jest należenie do Niego. To jest sposób myślenia, który Bóg posłał nam w Swoim Synu, abyśmy mogli myśleć w inny sposób, Boży sposób.

        

List do Galacjan, 2 rozdział, 21 wiersz:

 

„Nie odrzucam łaski Bożej; bo jeśli przez zakon jest sprawiedliwość, tedy Chrystus daremnie umarł”.

        

Paweł mówi: „Nie odrzucam tej łaski, która mi pozwoliła wyjść na zewnątrz, uświęcać się, oczyszczać się, poddawać się działaniu krwi Jezusa Chrystusa, porzucać zło, aby brać dobro”. To jest łaska, to nie jest dane coś, że ja się teraz czuję tak fajnie, mi tak miło, to jest czas, który mogę wykorzystać prawidłowo, żeby nie pobierać starych rzeczy. Nie potrzebuję już starych rzeczy, nie potrzebuję tej starej chwały, skoro mam wspanialszą chwałę, którą jest Chrystus. Odrzućmy zło, ale nie dobro. Dobro przyjmujmy nieustannie.

        

Wrócimy teraz do 15 rozdziału Ewangelii Łukasza i pójdziemy dalej z tym synem marnotrawnym. Czytaliśmy jak ojciec przywitał syna i jak się ucieszył widząc syna, jak go pocałował i kazał mu przynieść szaty i pierścień synowski, sandały, żeby syn był ubrany. 23 wiersz:

        

„I przyprowadźcie tuczne cielę, zabijcie je, a jedzmy i weselmy się. Dlatego, że ten syn mój był umarły, a ożył...”.

        

Widzimy tutaj, Jezus pokazuje tą sytuację i kiedy Ojciec wita nas, usprawiedliwionych przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, myśmy powstali z martwych. Byliśmy martwi i ożyliśmy, stało się to, co potrzebne było Ojcu, by nas wprowadzić do domu. Zmartwychwstanie jest usprawiedliwieniem. Kiedy wzbudza Ojciec Syna, w tym momencie uznaje nas za usprawiedliwionych i wzbudza w Nim również i nas do nowego życia. Daje nam nowe życie. Chwała Bogu! Już nie jesteś, imiennie mógłbym mówić każde wasze imię, już nie jesteś tym człowiekiem ani ja. Zaczęliśmy nosić jedno imię wszyscy i to jest dopiero nowe człowieczeństwo. Jakie to jest imię? Imię Jezusa Chrystusa. On jest Głową, a my jego ciałem. Nie musimy mieć między sobą wojny, walk, starć, nie walczymy z ciałem i krwią, ale z mocami ciemności. Wiemy, co człowiek potrafi, kiedy jest owładnięty ciemnością. Jak człowiekowi się wydawać może, że stoi za nim Bóg, a tak naprawdę stoi diabeł. „Patrzymy na owoc”, Jezus mówi. Owoc musi być jasny, widoczny. To jest Chrystus, to jest ten sam Chrystus. To samo pragnienie Ojca w tobie i we mnie. To samo zbawienie i to samo złączenie, które On nam przyniósł. Już nie jesteśmy, rozumiecie, obcy sobie, staliśmy się jednym ciałem, ale musimy być wolni od ducha ciemności. W ciele Jezusa nie będzie ducha ciemności, tam jest Duch Światłości, Duch Chrystusowy działa. Dlatego człowiek musi zdawać sobie z tego sprawę, że każdego dnia my musimy być otwarci na dzieło Chrystusa w nas. Po to On przyszedł, aby złączyć w jedno wszystkie rozproszone owce, aby był jeden Pasterz i jedna owczarnia. I niech Bóg obdarza nas wszystkich dla Jego chwały.

Bądźmy otwarci na działalność Chrystusa, żeby On mógł pracować i wywyższać Ojca w tobie i we mnie. Napełniaj się tym, co jest czyste, święte i nieskalane. Przyjmuj to od Boga i nie odrzucaj tego nigdy. Odrzuć wszystko, co się łączy ze starym człowiekiem. Odrzuć wszystko, co powoduje zwadę, kłótnie, odszczepieństwa i inne rzeczy. Odrzuć wszystko, co jest nieczyste, brudne i skalane, ale nie odrzucaj czystości Chrystusa. Bo jeśli zabraknie nam czystości Chrystusa, wtedy zabraknie nam możliwości, by być z Ojcem na zawsze. On oczyścił serca nasze, żeby one były czyste i zdrowe. Wykorzystujmy prawidłowo czas, żebyśmy nie musieli się, rozumiecie, zżymać między sobą, bo wiemy czego się spodziewamy i oczekujemy, że każdy z nas będzie w tym kierunku zmierzał, aby Chrystus był uwielbiony w nas i pośród nas. My nie robimy nic tu dla siebie i nie robimy od siebie. My nie próbujemy zrobić tutaj czegoś, co by później miano powiedzieć, że ten człowiek wypracował takie wartości w ludziach. My chcemy stać przed Jego obliczem, żeby On się nami posłużył ku naszemu zbawieniu, abyśmy my doświadczyli, że to jest Pan, a nie człowiek. Potrzebujemy Jezusa, my nie potrzebujemy starego umiejętnego Adama czy Ewy. Potrzebujemy Jezusa, który jest jedyny umiejętny, który umiał tak żyć, jak podoba się Bogu, po to, żeby On, na krzyżu, oddzielił nas od starego człowieczeństwa. Żył tak doskonale, że nas oddzielił na krzyżu i to jest zgodne z wolą Boga. Gdyby nie żył tak doskonale, nie oddzieliłby nas tym, kim On tu był na ziemi. Dlatego jesteśmy oddzieleni dla Jego chwały. Już nie myśl o sobie, że ty jesteś jakiś tam człowieczek. Albo jesteś oddzielony dla Jego chwały i myślisz o tym, żeby Pan był uwielbiony tam gdzie jesteś, tu w tym miejscu, aby Jezus był wywyższony i uwielbiony. Chwała Bogu! Po to właśnie żyjemy teraz. Nie my lecz Chrystus, to jest podstawa.

Wielu ludzi grymasi, pokazuje swoje „ja”, swoje niechęci, swoje własne frywolne zachowania. Od razu wiem, tam brakuje Chrystusa. Oni mogą być wierzący i mogą mieć świadomość Biblii, ale brakuje im Chrystusa, żeby wygrali w tej bitwie i dlatego zachowują się jak stary Adam czy stara Ewa, bo Chrystus tak się nie zachowuje. Jeśli tylko zobaczysz chrześcijanina czy chrześcijankę, którzy się zachowują inaczej niż Chrystus, bądź pewny, to jest stary człowiek, który musi być ukrzyżowany. Starego człowieka nie cieszą informacje z nieba, bo one nie są mu miłe, bo na starego człowieka przychodzi krzyż, on nie może żyć, ale stary człowiek chce żyć przecież. I wtedy stary człowiek zaczyna myśleć jak minąć krzyż. Musimy pamiętać, tam doskonale zostało zakończone to, co wybudował Adam z Ewą. Czystość, nieskalaność, wykorzystanie prawidłowe łaski, rozdarta zasłona i już nigdy nie sami, zawsze z Nim.

Wszystko polega na uwierzeniu. Rozumiecie, kiedy człowiek myśli i tak czyta czy słucha, to jeszcze nie jest to takie... Kiedy człowiek wierzy, to wtedy wie, że to jest prawda i korzysta z tego. Wszystko, co najpiękniejsze przyszło w Chrystusie. W sumie diabeł nie walczy z ludzkimi nauczaniami, bo one i tak należą do niego, on walczy z Chrystusem, tylko z Chrystusem. I tylko ci, co Chrystusowi są walczą z diabłem. To jest wojna, ponieważ my nie chcemy żyć tak, jak kiedyś żyliśmy, kiedy diabeł nas zniewalał, chcemy żyć tak, jak Chrystus chce, abyśmy żyli. Chcemy mieć owoc Ducha Świętego, a nie owoc cielesności. Chcemy być ludźmi, którzy wygrywają, którzy razem sobie pomagamy w tej bitwie. Nie chcemy być ludźmi, którzy szukają czegoś po swojemu, chcemy razem szukać Jezusa i chcemy Go znajdywać i chlubić się Nim, wzmacniać i posilać nawzajem, jako już ci, którzy nigdy nie są sami. Pamiętajmy o tym, że Pan Jezus obiecał: „Będę z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Raduj się więc Panem. Nie bierz na siebie doświadczenia na tej ziemi.

        

Kiedy głębiej się zanurzymy jeszcze w zmartwychwstanie to zobaczmy, że zmartwychwstanie to już nie my, lecz Chrystus. Zwróćcie uwagę kiedy Jezus zmartwychwstał w jakiej On jest pozycji jako zmartwychwstały. On mówi: „Idźcie i powiedzcie Piotrowi i apostołom: Wyprzedzam was do Galilei, tam z wami się spotkam”. On jest pełen otwartości wobec nich, a kiedy się z nimi spotkał to On tchnął na nich Ducha Swego, to już jest po zmartwychwstaniu. Oni są gotowi, On już to uczynił. Bóg już przyjął, oni mogą być napełnieni Jego Duchem, oni mogą pójść dalej. Wspaniała chwała. Cudowna chwała.

        

Księga Objawienia, 5 rozdział. Zobaczcie jak niebo przyjęło ofiarę Pana Jezusa Chrystusa, w jaki sposób, co się stało w niebie, kiedy niebo wiedziało, że stało się to. Jan jest w niebie, ma wizję, widzi to, i od 4 wiersza czytamy:

        

„I płakałem bardzo, że nie znalazł się nikt godny otworzyć księgę ani do niej wejrzeć. A jeden ze starców rzecze do mnie: Nie płacz! Zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawidowy i może otworzyć księgę, i zerwać siedem jej pieczęci. I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię. I przystąpił, i wziął księgę z prawej ręki tego, który siedział na tronie, A gdy ją wziął, upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych. I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią Swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, I uczyniłeś z nich (albo sam) dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi”.

        

Zobaczcie jak oni docenili to osiągnięcie Jezusa na ziemi, jaka chwała, jaki majestat, jaka wspaniałość, wspaniałość. Oni upadają przed Nim, oddają Mu cześć za tą wspaniałość, którą On uczynił dla Boga, gdy wykupił nas ludzi, abyśmy mogli być wpisani w niebiańską liczbę tych, którzy będą na wieczność z Bogiem. Jakaż radość, jakież wywyższenie, że On to uczynił, że On to dokonał. Dziękujmy zawsze za to Bogu. Nigdy nie pozwólmy, żeby gdziekolwiek powstało w nas cokolwiek innego jak tylko to: „Panie, nie dla nas, dla Twojej chwały, nie dla siebie, ale dla Ciebie, Panie, nie po to, żeby szukać swego, ale Twojego, Panie”. Tylko to się liczy, aby każdy mógł wzrastać i rozwijać się, aby imię Pańskie było uwielbione, aby między żołnierzami Chrystusowymi było coraz bardziej wyraźne to, co uczynił Pan dla mnie i dla ciebie, abyśmy stali w jedności należąc do Niego, żyjąc tylko dla Jego chwały. Abyśmy nie brali czegokolwiek na siebie ani nie próbowali własnymi siłami czy wysiłkami czy emocjami wpływać na to, co czyni Pan, ale abyśmy gotowi byli na to, co On uczyni z nami i przez nas, aby objawiała się Jego chwała, Jego majestat i to, co On uczynił.

Zmartwychwstanie jest Bożą odpowiedzią: „Chcę być z wami teraz i na wieczność”. Święty Wszechmogący Bóg, Stwórca nieba i ziemi, rzeczy widzialnych i niewidzialnych, wypowiada najwyraźniej jak tylko jest to możliwe: „Chcę być z wami”. A my? Swoim całym życiem najwyraźniej jak tylko jest to możliwe mówimy: „Boże, chcemy być z Tobą teraz i na zawsze”. A tym Pośrednikiem, który daje nam gwarancję jest Chrystus, Człowiek. Przez Niego i w Nim złączeni jesteśmy z Bogiem i to są nowe dzieje. To jest bardzo ważne, nowe dzieje, nowe dzieje, całkowicie nowe dzieje. Tak myślmy, nie myślmy kategoriami starego człowieka, to są nowe dzieje, nowe dzieje, nowe człowieczeństwo, nowy owoc. Duch Święty, który nas ożywia, to już nie ciało tylko Duch. To jest moc z wysokości, która pozwala nam dzisiaj żyć dla Jego chwały i która pozwala nam na to, żebyśmy szukali tego, co dobre, a nie co złe, żebyśmy dążyli do tego miejsca, w którym uwielbiamy Pana za to, że nie tylko nas oczyścił Swoją krwią, ale że sprawił nam śmierć, śmierć dla grzechu. Oby to się cały czas działo w tobie i we mnie.

Nie wiem na ile wszyscy to rozumiemy, ale śmierć dla grzechu to znaczy między nami już nie ma przeszkód. Tak, jak grzech był przeszkodą między Bogiem a człowiekiem, tak samo grzech był przeszkodą między nami w społeczności i kiedy grzech zostaje usunięty i my jako grzesznicy umieramy, kończy się przeszkoda. Tak? Czystość Chrystusowa pozwala nam być jednością, wtedy możemy kosztować i cieszyć się wszyscy dziękując razem za Jezusa, że skończyły się dzieje nasze, stare dzieje, wszyscy umarliśmy. Tak? Miłość Chrystusowa ogarnia tych, którzy doszli do tego samego przekonania, skoro On umarł i myśmy umarli. Skończył się stary człowiek. Czyż to nie jest piękne? Czyż to nie jest sam Bóg? Nie ma nic piękniejszego jak poznawać Chrystusa i Jego Ojca, nic wspanialszego jak doznawać jak Duch Święty pracuje w nas i przez nas, nic wspanialszego jak być zawsze gotowym do zakończenia swojego biegu, ponieważ należy się do tego, który sprawia, że przeprowadza nas przez i po za śmierć. Jak dobrze być w gronie tych, którzy znają Pana i są Mu posłuszni. Amen.

Jan 14:23