I PODZIWIALI GO - 29.10.2016
I PODZIWIALI GO – 29.10.2016 – część 3
I o tym co niedawno mówiliśmy sobie, nieraz mówimy, mówimy i mówimy - bez Ducha Świętego nikt w to nie wejdzie. Z Duchem Świętym wchodzisz i jesteś pełen podziwu. Duch Boży pokazuje ci to czego oko nie widzi, ucho nie słyszy, a co do ludzkiego serca nigdy nie wstąpiło. I raptem jesteś pełen zadziwienia co Bóg potrafi zrobić z nami ludźmi. Zaczynasz doświadczać na sobie pracę Boga, świętą czystość, świętą cichość, świętą łagodność, święte oddzielenie od chaosu tego świata. Zaczynasz rozpoznawać drogę pokoju, drogę miłości, łaski i przebaczenia. Zaczynasz rozpoznawać co znaczy Chrystus, jak potężne jest Jego działanie.
„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.” Ef.2,8-10.
On już wcześniej przygotował nas do tego wszystkiego. Co myślisz o swoim życiu? Czy myślisz, żeby to był coraz bardziej widoczny Chrystus?
Wiecie, z powodu tego, że urodziliśmy się z ciała w rodzinie Adama i Ewy, przyjęliśmy pewien spadek po nich. Teraz jest tak w bankowości, że można dostać spadek, który nie jest na plus, tylko na minus. A więc można dostać spadek, na przykład dwa miliony długu. Jeśli szybko nie zrezygnujesz przez sąd z tego spadku, to będziesz musiał płacić. My dostaliśmy taki spadek po Adamie i Ewie - minus. Im szybciej to załatwimy przed Bogiem, żeby ten minus został usunięty, to się uratujemy. Bo jeśli nie, to z tym minusem staniemy kiedyś przed Bożym sądem. I kto spłaci ten dług? Słowo Boże mówi, że za jeden grzech...Gdyby zebrać wszystkie skarby całego kosmosu, wszystkiego, to nie jest to wystarczające, żeby zapłacić za jeden grzech. A ile grzechów człowiek w życiu swoim popełnia? Nie wykupi się człowiek, ani nie wykupi duszy drugiego, gdyż Bóg nie jest handlarzem. To wszystko jest dla Niego za małe, bo rzeczy tego świata nie są w stanie oczyścić serca i umysłu naszego. Dlatego wszystko co by zebrał człowiek jest za mało. Bóg tego nie przyjmie. Ale co On przyjmie i co On przyjął? Ofiarę swego Syna za mnie i za ciebie. Co zrobisz każdego dnia, wiedząc, że Chrystus za ciebie umarł? Czy będziesz cedzić Mu czas? Czy uznasz - to jest jedyny, najwspanialszy Przyjaciel? „Panie z Tobą wszystko. Z Tobą pójdę i będę należeć cały czas do Ciebie, Panie. Nie odejdę ani o krok. Ty masz wszystko co jest mi potrzebne.”
Zapłatą za grzech więc jest śmierć, ale darem łaski Bożej jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie. Niby proste rzeczy, ale jak potężne, jak wspaniałe. Skarbem, który dostaliśmy w Chrystusie jest sam plus, nie ma ani jednego minusa. Wszystko co dostaliśmy w Chrystusie jest dla naszego zbawienia i jest nam koniecznie potrzebne w wędrówce po tej ziemi, a także na całą wieczność.
W Księdze Objawienia 12,9-11 czytamy takie słowa:
„I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie.” Obj.12, 9
Zwodzi cały świat.
„I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem.” Obj.12, 10
Przed kim teraz będzie oskarżał? Przed nami. To on oskarża przeciwko bratu, siostrze, on stawia zarzuty, to on wyszukuje różne rzeczy, żeby czynić podziały między ludźmi. Jeśli nie może coś znaleźć, to będzie wymyślać. To jest kłamca, ojciec kłamstwa. Jak więc obronimy się? Bóg mógł rozeznać każde oskarżenie, bo Bóg wiedział o nas wszystko i wie. A my? Jak więc przejdziemy przez takie doświadczenie? Jest odpowiedź:
„A oni zwyciężyli go przez krew Baranka” Obj.12,11a
Więc co ta krew robi takiego, że cały ten oręż diabelski, którym on uderza na wierzących ludzi nie może zadziałać tak, jak on by chciał? Jaką więc moc ma ta czysta, święta krew? Jak musimy do niej uciekać od wszystkiego co diabeł mówi do nas. Jezus mówi: "Od obcego głosu uciekajcie". Gdzie uciekajcie? W pole, w góry, w las? Ludzie uciekają w różne miejsca. Uciekają do swego pokoju, skryją się, myślą, że uciekli przed diabłem. Nie uciekniesz nigdzie, jedynie do krwi Jezusa. Tylko ona gasi te płomieniste diabelskie strzały. Jeśli jakakolwiek strzała dotknie się krwi Jezusa, momentalnie gaśnie. Krew Jezusa zwycięża wszystkie diabelskie oskarżenia. Chwała Bogu, że jest krew, która zwycięża wszystko czym diabeł by nas poniewierał, niszczyłby nas. Wiecie ile rzeczy może on przeciwko nam powiedzieć i ile mówi? Jeśli zechcesz sam coś z tym robić, to zobaczysz co się stanie z tobą, jaki chaos. Szybko psychiatrzy będą mieli co z tobą robić. Ale jeśli krew Jezusa oczyszcza cię, diabeł nie ma jak się przedostać, bo Jezus wie co jest dobre, a co złe. Jezus jest Sędzią, który wie o mnie i o tobie wszystko. I choćby nawet serce cię oskarżało, On jest większy od naszego serca i wie wszystko. Dlatego w Jego krwi jest zniszczenie wszystkiego czym diabeł mógłby zniszczyć nas.
A więc dostaliśmy zwycięstwo nad diabłem.
„i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć.” Obj.12, 11b.
Nie bądź bez reakcji, gdy słuchasz Słowa Bożego. W Królestwie Jezusa Chrystusa taki stoicki spokój, kiedy ludzie słuchają o wspaniałościach, jakby słuchali o czymś mało ważnym, nie jest normalnym. Twoje wierzące serce musi reagować na te wspaniałości. To jest wiara, która pozwala twemu sercu cieszyć się tym Chrystusem i ten Chrystus przez tą wiarę mieszka wtedy w twoim sercu. O takich wspaniałościach nie słucha się z nogą zarzuconą na nogę i myślę sobie: „O, nie wiem co może tak mnie w tym co słucham poruszać.” Codziennie jesteśmy pod presją diabła i zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli krew Jezusa nie oczyści nam umysłu i naszych serc, to zginiemy w kłamstwach diabła. Będziemy rozpaleni nimi, będziemy mieli złe emocje do innych ludzi, nastawienia, oskarżenia, pomówienia. Wszyscy będą winni, tylko nie my. Takich chrześcijan jest już pełno. Diabeł ich tak osaczył, że nie mogą zobaczyć tego. Ale kiedy zanurzyliby wszystko w krwi, w tej ofierze Jezusa na krzyżu, w tym: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”, ile by z tego zostało? Nic. Wtedy serce otwiera się na to miejsce, o którym teraz będę czytał.
List do Hebrajczyków 10,19.20. Wcześniej napisane jest, że to jest przymierze: „A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie ma już ofiary za grzech.” (z tych zwierząt) Heb.10,17.18.
„Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni” Heb.10,19
Ufając Panu
„drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje,” Heb.10, 20
Przez krew Jezusa wejście do świątyni jest otwarte. Czyż to nie jest piękne?! Pierwsze, to diabeł nie może cię już skazić, żebyś z tym skażeniem do świątyni nie wchodził, nie wchodziła. Ale w czystości oczyszczenia w krwi Jezusa masz prawo codziennie być w świątyni przez tą krew, bo jesteś czysty, jesteś czysta. Codziennie możesz być w świątyni Bożej. Chwała Bogu! Chodź więc w świątyni Bożej, śpiewaj Bogu pieśni. Widzisz świątynię Bożą, czy nie? Tam gdzie jesteś jest świątynia, Bóg jest twoją świątynią. Śpiewaj Mu więc, graj Mu w sercu swoim, raduj się Bogiem swoim. Już nie ma ceglanych budynków, zamkniętych - o, tam jest Bóg. Raduj się Panem zawsze. Oczyszczeni krwią Jezusa, zwycięzcy nad diabłem wchodzą śmiało do świętego miejsca przed oblicze Boga, przez tą samą krew ofiary Baranka Bożego. Kiedy byłeś, byłaś tam ostatnio? Czy to było dzisiaj? Jeśli tak, to chwała Bogu. Jeśli nie, to upamiętaj się każdego dnia. Bóg patrzy czy tam zgłosiłeś się, zgłosiłaś się. Jeśli nie, to masz minus. Nieobecność jest karalna. Obecność jest obowiązkowa. Wielu ludzi już miesiącami, latami nie było w świętym miejscu. Nie znają już ognia świętego miejsca i chwały świętego miejsca. A szkoda, bo ono nadal jest i jest wspaniałe. Ale trzeba być tam czystym, nieczysty nie wejdzie. A więc oczyszczeni krwią Baranka mamy wstęp do tej wspaniałej świątyni.

