I PODZIWIALI GO - 29.10.2016

I PODZIWIALI GO - 29.10.2016 - część 1

Był taki czas na tej ziemi kiedy Adam i Ewa byli w raju i wtedy dowiedzieli się, że jak zerwą owoc z tego drzewa i spożyją, to na pewno umrą. Oni nie wiedzieli co to jest śmierć, ale Bóg im o tym powiedział. Dzisiaj już nie trzeba ludziom mówić: "A wierzysz, że jest śmierć?" Wszyscy wiedzą, że jest śmierć. Ale kiedyś tych dwoje ludzi musiało w to uwierzyć. Czy wierzysz, że jest życie? Teraz wszyscy ludzie albo uwierzą w to, albo stracą życie. Czy wiesz, że istnieje Życie, Życie, które nie ma końca, Życie, które ma na imię Jezus Chrystus? Wielu ludzi nie wierzy. Mówią: "A kto to wie, czy ktoś tam był, czy ktoś stamtąd przyszedł?" I odrzucają Życie. Ale pewnego dnia to Życie wróci na ziemię, wtedy ludzie już nie będą musieli wierzyć, wtedy Go zobaczą. Jedni będą zachwyceni i szczęśliwi, a drudzy przerażeni i będą wołać do gór i pagórków: "Przykryjcie nas, gdyż wraca Ten, którego odrzucaliśmy i którego nie chcieliśmy przyjąć". Wtedy już nikt nie będzie musiał wierzyć, wtedy wykona się Boże Słowo dokładnie. I ci, którzy wierzą, że wróci Chrystus, który dał nam życie, ci chcą dzisiaj do Niego należeć. Jeśli da nam jutro, to jutro, jeśli pojutrze, to pojutrze, ale już każdy dzień dla Niego, dla Jego chwały, gdyż nie widzimy sensu życia poza Jezusem, bo uwierzyliśmy. Wiara pozwoliła nam sięgnąć do otwartego nieba, do siedzącego na tronie chwały Syna Bożego i Człowieczego. Dlatego nasze dni zmieniły się. To już nie są dni człowieka – „a kto tam wie”. Ja wiem, że On wróci i dlatego dzisiaj chcę do Niego należeć, bo nie wiem kiedy umrę, ale wiem, że On wróci. I to trzyma wierzących ludzi na odpowiedniej pozycji na ziemi, żeby być znalezionymi jako żywi, a nie jako głupcy.

Dzisiaj już nie trzeba wierzyć w śmierć, trzeba uwierzyć w Życie. Czy ta lekcja Adama i Ewy pomaga coś ludziom, cielesnym potomkom Adama i Ewy? Czy coś im pomaga, że to w co nie wierzyli ich rodzice według ciała, dzisiaj już mogą to zobaczyć? Czy coś pomaga potomkom Adama i Ewy, żeby upamiętać się i zacząć szukać Życie, skoro ono na pewno jest? Nie, wielu odrzuca je tak jak wcześniej Adam Ewa odrzucili to co powiedział Bóg. Odrzucają Życie myśląc, że życie to jest to na ziemi, a nie wiedzą, że Życie to Chrystus. Bo ludzie, którzy żyją bez Chrystusa na ziemi są martwi dla Boga, chociaż żyją, są martwi. Nie mają wstępu do nieba, do wieczności, bo wstęp dał Chrystus.

         Zanim będę mówił o tym co na dzisiaj, zajrzyjmy w takie jedno miejsce, w Liście do Hebrajczyków drugim rozdziale. Chociaż łączy się to i zawsze będzie się łączyło, wszystko co byśmy mówili o Jezusie łączy się w jedną wspaniałą, wielką całość chwały Syna Bożego, Pana naszego Jezusa Chrystusa i dobrze jest mieć każdy dzień i noc, wypełnione Nim. Bez Niego to wszystko jest nic nie warte. Te wszystkie pragnienia, mrzonki, kończą się w grobie, ale Chrystus przeprowadza przez śmierć. Choćbym umarł, żyć będę, bo Jezus mieszka we mnie. A po czym mogę rozpoznać, że Jezus mieszka we mnie? Po życiu.

         List do Hebrajczyków 2,14:

         „Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła”, 

Jak można przez śmierć zniszczyć tak potężnego wroga, który ma władzę nad śmiercią? Jak można zniszczyć przez śmierć? Można. Bo umarł Ten, który nigdy nie zgrzeszył i diabeł nic do Niego nie miał. Pokonał go czystością, świętością, posłuszeństwem Ojcu. Nie hasłami, nie wielkimi sztandarami, nie wielkimi ogłoszeniami: „My należymy do Chrystusa, Chrystus nasz Pan”, czy inne rzeczy. Ale posłuszeństwem. I kiedy doszedł do miejsca śmierci, diabeł przegrał. Po raz pierwszy nie miał nic do tego Syna Człowieczego, który urodził się w ciele na ziemi. Do tego pierwszego Syna Człowieczego nic nie miał diabeł. Nie miał nic! Co myślisz o tym? Co myślisz o tym Chrystusie, do którego diabeł nic nie miał? Czy chciałbyś należeć do Jego rodziny? Czy chciałabyś należeć do rodziny Tego, do którego diabeł nic nie miał? I stało się to możliwe.

         Ewangelia Marka 12, 13-17:

         „I posłali do niego niektórych z faryzeuszów i Herodianów, aby go pochwycić w mowie.  Przyszli więc i rzekli do niego: Nauczycielu, wiemy, że jesteś szczery i na nikim ci nie zależy; nie oglądasz się bowiem na żadnego człowieka, ale po prawdzie nauczasz drogi Bożej; czy wolno płacić podatek cesarzowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?  A On przejrzawszy obłudę ich, rzekł do nich: Czemuż mnie kusicie? Przynieście mi denar, abym go obejrzał.  Tedy mu przynieśli. A On rzekł do nich: Czyj to wizerunek i napis? A oni mu odpowiedzieli: Cesarski.  Wtedy Jezus powiedział im: Oddawajcie, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Bożego, Bogu. I podziwiali go,”

         Ale zwróćcie uwagę, że oni nie podziwiali Go z tego powodu, że mogą się w Nim uratować, że On jest tak czysty, święty i nieskalany. Oni podziwiali Go, że On wygrał z ich mądrością. Oni nie zobaczyli w Nim Zbawiciela, oni zobaczyli tylko kogoś, kto jest mądrzejszy od nich.

         Czy ty potrzebujesz Jezusa, który jest mądrzejszy od ciebie, i który ma wypowiedzi mądrzejsze od ciebie, i dzięki któremu może twoje wypowiedzi staną się mądrzejsze? Czy potrzebujesz Jezusa, który da ci Swoje życie, który uwolni cię z twoich grzechów, który zbawi cię od tego kim byłeś, czy byłaś bez Jezusa? Czy chcesz Go podziwiać i czytając Biblię mówić: "Zobacz jaki mądry był ten Chrystus"? Czy chcesz przyjąć Tego, którego podziwiają wszyscy aniołowie w niebie? Ale oni podziwiają Go, uznając i oddając Mu chwałę. Czysty jest Baranek. Temu, który siedzi na tronie i Barankowi cześć, chwała, uwielbienie, moc. I padają przed Nim.

         Co to znaczy podziwiać Jezusa? Wielu ludzi mówi: "To był porządny człowiek, tyle cudów uczynił". Co to znaczy podziwiać Jezusa? Co to znaczy dołączyć do orszaku ludzi, którzy już idą za Nim, którzy nie mogą oderwać od Niego swoich oczu, których serce płonie dzięki Niemu? Którzy Go podziwiają, bo co dzień z Niego korzystają, którzy cenią sobie smak tego Chrystusa, bo bez Niego nie umieją już żyć, którzy idą za Nim, bo wiedzą, że bez Niego zginą na tej ziemi. Podziwiają Jego moc, charakter i święte zwycięstwo nad diabłem. I nie tylko podziwiają, ale oni cały czas z tego korzystają. I diabeł musi obejść się bez smaku, bo nie może pożreć tej owieczki, bo ona idzie w podziwie za swoim Pasterzem. Nie opuszcza Go ani na chwilę, należy do Niego cały czas. Każde Jego Słowo, każdy Jego gest, każdy Jego czyn jest dla niej budujący. I diabeł co dzień musi powiedzieć: „Może następnego dnia spróbujemy.” Owieczka zasypia, co zrobić? Pasterz i tak pilnuje jej, czy śpi, czy nie śpi, należy do Niego. Przecież ona należy do Niego. Diabeł wie kto należy do Jezusa. Diabeł wie kogo nie może pożreć. Diabeł wie kto korzysta z tego Chrystusa i jest czysty. I diabeł nie jest władcą tego człowieka. On rozpoznaje swoich poddanych, mogą się nazywać jak chcą, wszystkie nazwy chrześcijańskie mogą pozbierać i się nazwać nimi. Diabeł i tak wie czy oni są Chrystusowi, czy nie. Po czym? Po tym czy grzeszą, czy nie, po tym czy nadal ulegają jemu, czy ulegają Chrystusowi.

         A więc podziwiali Go. W innym miejscu jest napisane, że nie mogąc wyjść z podziwu, zamilkli. Wielu robi różne rzeczy wobec Boga, ale czy przyjmą Jego Syna, czy przyjmą Tego, którego Bóg posłał, żeby nas zbawić? Mogę czytać w Biblii jak wspaniale Pan Jezus chodził po ziemi, mogę obserwować Go poprzez te Słowa Biblii i myśleć sobie: „Jak ja bym tak chciał jak On? Powiedziałbym słowo i człowiek w jednej sekundzie jest uzdrowiony, powiedziałbym słowo i człowiek wstaje z martwych, powiedziałbym słowo i cały legion demonów ucieka z człowieka.” A co Jezus mówi? „Nie cieszcie się z tego, że demony uciekają, że ludzi uzdrawiacie”. Ale z czego? „Z tego, że wasze imiona są w niebie zapisane”. Czy ja chcę, by moje imię było w niebie? Czy ja chcę czystego, świętego życia Jezusa? Oczywiście, niech będzie i ta moc, niech będzie chwała, niech będzie pomoc udzielana ludziom, ale pierwsza pomoc to dla mnie, bo nie chcę umrzeć, chcę żyć, chcę być zapisany w księdze żywych. Z tego chcę najbardziej cieszyć się. A kto jest zapisany w księdze żywych? Żywy! Nie martwy. W księdze żywych nie ma ani jednego martwego zapisanego, to jest księga żywych, a nie mieszańców. Tam zapisani są tylko sami żywi. A skąd oni są żywi? „Bo byli tacy dobrzy w swoim życiu, potrafili wiele rzeczy robić lepiej od innych, pewnie dlatego Bóg uznał - ich to wezmę”. Nie. Żywi są, bo cały czas nadzieję mają w Jezusie, a nigdy w sobie.

Jan 14:23