OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE - 20.11.2016

OTO WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE - 20.11.2016 - część 1

Chwała Bogu, że możemy kosztować jak dobry jest Pan, i że dany jest nam najwyższy przywilej, jakikolwiek dostali ludzie na ziemi - poznawać Jego Syna umiłowanego, Pana naszego Jezusa Chrystusa. Kiedy wczoraj rano mówiłem wam o tym zawołaniu z krzyża, o tym wielkim znaczeniu tego zawołania dla nas ludzi, na ile to tylko mogło dotrzeć do nas, niech ono przedrze się przez wszystkie ciemności, przez wszystkie złe nauki, przez wszystko co wytworzył człowiek poza Jezusem. Niech dotrze do pełnego zrozumienia beznadziejności starego człowieczeństwa, gdyż my bardzo silnie próbujemy trzymać się starego człowieka i dlatego nie możemy iść po wodzie, bo mamy swoją łódkę, zabezpieczenia.    Będziemy chcieli, na ile jeszcze dzisiaj jest to możliwe, zajrzeć z łaski Pana w to miejsce i razem z Panem Jezusem kosztować z tego dobrodziejstwa. Tylko człowiek, który jest świadomy tego jak jest złym człowiekiem, może być wdzięcznym Bogu za przebaczenie jego przestępstw. Człowiek, który ma o sobie jakiekolwiek, nawet trochę dobre mniemanie, nie przyjmie chwały przebaczenia. Nie da rady przyjąć, bo to dobre mniemanie o sobie, przeszkodzi przyjąć chwałę przebaczenia i radość płynącą z przebaczenia. Jakiekolwiek dobre mniemanie o sobie, które nabyliśmy poprzez pochwały ludzkie, które zostały mocno wpisane w sposób pojmowania o sobie, musi trafić na krzyż, ponieważ Bóg wyraził się całkowicie inaczej o starym człowieku. Bóg nie opuściłby cokolwiek, jeśli w tym byłaby jakaś wartość. Bóg opuścił to w czym nie ma żadnej wartości, zerowa wartość. Sami wiecie co potrafi człowiek, kiedy opiera się na swoich siłach, swoim zrozumieniu i swoich sposobach, jak łatwo jest go przeprowadzać z kąta w kąt różnych zwiedzeń. Emocje w jednej godzinie potrafią być jak morze wzburzone, na którym jeśli ktokolwiek chciałby się poruszać, to pewno rozbiłby się szybko. Nie ma tam pokoju, o którym mówił Chrystus Jezus.

         Ewangelia Łukasza 2, 11-14:

         „gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym.  A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie. I zaraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.” 

         Komu Bóg ogłasza pokój? Ludziom, w których ma upodobanie. Przez Słowo Boże określiliśmy sobie, że On w ten sposób właśnie wyraża się o Swoim Synu:

„Oto Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie. Oto mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie. Oto uwielbiłem i jeszcze uwielbię.”

A więc aniołowie są szczęśliwi, zadowoleni, śpiewają pieśń chwały, ponieważ na ziemi pojawił się Człowiek z nieba. Pierwszy Człowiek z nieba pojawił się na tej ziemi. Chwała Bogu! Jesteś kolejnym? Mów prawdę. Jezus nigdy nie kłamał. Jesteś kolejnym? Musisz być kolejnym, bo Jezus mówi: „Pójdź za Mną i żyj dzięki mnie i naśladuj mnie.” Jaki On był, tacy będą i ci, którzy do Niego należą. To jest ten moment przełomowy, w którym człowiek przestaje się oszukiwać i zdaje sobie sprawę jak ważna jest to sprawa - całkowicie należeć do tego Chrystusa, w którym Bóg ma upodobanie.

         Nie baw się swoją wiecznością, mniemając, że jak cokolwiek zrobisz dla Boga, to Bóg będzie zaraz zadowolony i wszystko będzie już dobrze. Nie. Bóg oczekuje wszystkiego co tylko On zechce. Oczekuje wszystkiego co On zechce w tobie uczynić nim cię weźmie do Siebie na wieczność, po to posłał Syna. Aniołowie wiedzą kim jest to dzieciątko i chwalą Boga. Jezus jest święty, bo Jego Ojciec jest święty. Ty jesteś święty, bo twój Ojciec jest święty. W Chrystusie mamy prawo być dziećmi Boga, to znaczy mamy prawo być świętymi, oddzielonymi tak jak Bóg jest oddzielony od wszystkich pożądliwości tego świata, aby żyć według Jego upodobania, według Jego woli, według Jego chwały. I to jest tak ważne. Stary człowiek jest kłamcą. My potrafimy tak pięknie oszukiwać się, potrafimy tak sobie wmówić, że jesteśmy tacy i tacy będziemy, że Bóg musi to zaakceptować, potrafimy wmówić sobie różne rzeczy. Ale jeśli posłuchamy Ducha prawdy, to co On nam powie?

         Oto Duch napełnia tych aniołów i oni chwalą Boga za Jezusa Chrystusa. Jak wygląda twoja chwała? Jak wygląda twoja gloria, twoje uniesienie tym wspaniałym Chrystusem? Czy aż do nieba? Czy jesteś tam w tych wspaniałych miejscach chwały, o których kolejny raz mówimy dzisiaj tutaj? Czy jesteś już tam? Kiedy idziemy za tym Chrystusem, który przyszedł na ziemię, On w sumie wydał wyrok na stare człowieczeństwo. Tak jak Noe wydał wyrok na ludzi żyjących wraz z nim na ziemi, kiedy wszedł do arki, tak Jezus wydał wyrok już na stare człowieczeństwo, gdy zjawił się na ziemi, ponieważ On nie ma udziału w starym człowieczeństwie, prócz jednego - kiedy wziął nasze grzechy na siebie, aby odkupić nas z naszych grzechów. Nigdy nie zgrzeszył, nigdy nie dołączył do nas w sposób, w który każdy rodzący się obywatel tej ziemi, dołączał w ten sposób do poprzednich obywateli. Wszyscy zgrzeszyliśmy i brakowało nam chwały Bożej, ale darowane nam zostało to cośmy narobili bez Boga, kiedy doznaliśmy kim jest Chrystus dla nas, co On nam przyniósł. Tylko człowiek, który zdaje sobie sprawę ze swojego położenia, zdaje sobie sprawę jak bardzo potrzebuje Jezusa.

         A więc aniołowie są pod wspaniałym uniesieniem. Oto na ziemi jest Syn Człowieczy, w którym Bóg ma upodobanie, doskonałe upodobanie. Wspaniałe! Zobaczcie, na ziemi rozpoczyna się zdrowa, święta radość. Po raz pierwszy jest to radość czystości, nieskalaności, miłości, łagodności, pokory, społeczności z Bogiem. Radość Boża napełnia tą ziemię, Jego Syn jest na tej ziemi! Chwała Bogu! My też możemy być w radości, kiedy zapomnimy o przeszłości, ale przez śmierć zakończymy to małżeństwo z ciałem grzechu. Nie jesteśmy już nic winni ciału, należymy do Boga, zostaliśmy wykupieni, by żyć dzięki Jego Synowi, dzięki wspaniałemu Jego Synowi. A więc niebo raduje się, jest szczęśliwe, wdzięczne Bogu. Przyszedł Człowiek z nieba.

         Otwórzmy Ewangelię Mateusza 11 rozdział, 11 wiersz. Zwróćcie uwagę na Słowa tego Syna Człowieczego, który jest według upodobania Bożego, doskonałego Syna Człowieczego. Zwróćcie uwagę na jego Słowa, które on wypowiada o innym synu człowieczym, ale który ma też ojca ziemskiego, o Janie Chrzcicielu. On mówi tak:

         „Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela,”Mat.11,11a

Później doczytam to dalej. A w Ewangelii Jana, w pierwszym rozdziale, największy z ludzi wypowiada się na temat Chrystusa. Jakże często brakuje tego dzisiejszym wierzącym ludziom, którzy mówią: „Wiem kim jest Chrystus”, ale pozwalają sobie na lekkomyślność wobec Niego, na swawolne postępowanie i dyskusje z Nim w sprawie swego życia. Ale zwróćcie uwagę co mówi ten największy z ludzi. On mówi w ten sposób:

         „Odpowiedział im Jan, mówiąc: Ja chrzczę wodą, ale pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie;  to Ten, który przyjdzie po mnie i któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka sandałów jego.” Ew. Jana 1,26.27.

         Widzisz to co mówi ten największy z ludzi? "Nie jestem godzien nawet Mu rzemyka rozwiązać". Taka jest między nami różnica. Jestem zbyt nieczysty, żeby dotknąć się rzemyka Jego sandałów, Jego chodzenia po ziemi. Rozumiecie, Jan Chrzciciel przyszedł przygotować drogę, on zdaje sobie sprawę co grzech narobił na tej ziemi, on zdaje sobie również sprawę z własnego życia. Przecież należał zawsze do Boga, a mimo to wiedział, że Bóg znajduje w nim nieczystość, i że on też potrzebuje Jezusa. Nie walczył o swoją pozycję, żeby ją zachować. On wiedział, że potrzebuje umrzeć, że potrzebuje Zbawiciela.

         Dopóki człowiek nie rozumie różnicy między starym człowieczeństwem, a nowym, dopóty człowiekowi się wydaje, że do Kościoła może przenosić stare zwyczaje i będzie to dobre. Człowiek musi uczyć się nowego życia. Stąd Jezus powiedział: „Wyprzesz się siebie, weźmiesz swój krzyż, to swoje oddzielenie od świata i pójdziesz za Mną, żeby uczyć się ode Mnie pokory, uniżenia, poddania się woli Ojca.” Chwała Bogu!

         Uciekajmy od pychy. Pycha ma różne oblicza, albo uniżenia, albo wywyższania się, obojętnie. Ma różne oblicza, ale to jest zawsze pycha, która przeszkadza, aby było widać w tobie Jezusa. Zawsze to jest pycha. Człowiek, który uczy się przy Jezusie pokory, uczy się ustąpić miejsca Chrystusowi we wszystkim. Już nie chce preferować swego „ja”, nie chce preferować swoich możliwości. Wie, że możliwości starego człowieka są  beznadziejne. Człowiek zaczyna szukać możliwości Boga. Nowy człowiek zdaje sobie sprawę, że chodzić może tylko w Chrystusie, bez Chrystusa nie może chodzić. Nie ma siły, żeby bez Jezusa poruszać się w kierunku wieczności. Dlatego Jezus jest tak ważny i dlatego Jezus wypowiedział te Słowa: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił.” My musimy wiedzieć czemu, dokładnie musimy wiedzieć, żeby wiedzieć co mamy robić, jak mamy trzymać się Boga. Nie tak, że ty myślisz sobie, że ktoś musi cię przymuszać, albo ktoś cię pilnować, albo ktoś zwracać na ciebie uwagę. Ty sam będziesz się pilnować, sama będziesz się pilnować, jeśli wiesz, co potrafisz, stary człowieku, jak potrafisz odsunąć Chrystusa, żeby wywyższyć siebie. Jak ważne jest by to zrozumieć: „Nie ja, lecz Chrystus.”

Jan 14:23