TRZYMANIE SIĘ BOŻYCH OBIETNIC - 1.08.2016 (poranne)

TRZYMANIE SIĘ BOŻYCH OBIETNIC - 1.08.2016 (poranne) - część 1

Mówiliśmy jak bardzo potrzebujemy sił w Panu, żeby pierwsze, oczyścić się. Człowiek często jest bezsilny, bo nie czerpie sił z nieba, czerpie siły z ciała w walce duchowej, a ciało tu zupełnie nic nie pomaga. Ono raczej dodaje otuchy staremu człowiekowi, żeby mógł, czy mogła sobie dobrze funkcjonować. Ale nowy człowiek mając siły zwycięstwa nad złem, zaczyna czerpać siły, aby zdobywać dobro, aby czynić dobro innym, aby mieć coraz więcej tego co z nieba, by obdarzać innych tym co jest obfitością nieba, coraz więcej siły, żeby sięgać tam gdzie jest wieczne miejsce wspaniałości chwały Bożej, aby obdarzać tym następnych i następnych. Jakaż to jest łaska mieć siły sięgać tam, aby przynieść stamtąd tą obfitość, którą dostaliśmy w Chrystusie Jezusie. Tak naprawdę tylko ci, którzy wygrali z tym swoim starym człowieczeństwem, w taki wspaniały sposób zostali zainteresowani głębiej nowym człowieczeństwem, wspaniałością nowego człowieka, wymiarami nowego człowieczeństwa w Chrystusie Jezusie.

         2List do Koryntian 1,19-22:

         „Albowiem Syn Boży Chrystus Jezus, którego wam zwiastowaliśmy, ja i Sylwan, i Tymoteusz nie był równocześnie „Tak” i „Nie”, lecz w nim było tylko „Tak”.  Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje „Tak”; dlatego też przez niego mówimy „Amen” ku chwale Bożej.  Tym zaś, który nas utwierdza wraz z wami w Chrystusie, który nas namaścił, jest Bóg,  który też wycisnął na nas pieczęć i dał zadatek Ducha do serc naszych.”

         Wszystkie obietnice Boże, jakie zostały dane nowemu człowieczeństwu, zostały wpisane w Chrystusa Jezusa. A więc w Chrystusie Jezusie dostajemy wszystkie Boże obietnice, jakiekolwiek są nam potrzebne do nowego życia. Wszystko dostajemy w tym Jednym, w Chrystusie Jezusie. I każdy nowy człowiek potrzebuje tych obietnic, potrzebuje sięgać do tych obietnic, potrzebuje czerpać z tego świętego życia Chrystusa. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne. Nowy człowiek potrzebuje innego pokarmu niż stary człowiek. Nowy człowiek potrzebuje innego działania niż stary człowiek. Nowy człowiek potrzebuje innych radości niż stary człowiek. Wszystko jest inne.

         Wspaniałe pragnienia, aby Boże dobro mogło obfitować i aby napełniało następnych. Chwała Bogu, że dostałeś, dostałaś taką możliwość. I nie tyle patrz wokół siebie czy inni korzystają z tego, tylko zobacz, żeby samemu, czy samej korzystać z tego, żeby czerpać to co cenne, co wieczne, co prawdziwe.

         List do Hebrajczyków 6,10-12:

         „Wszak Bóg nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o dziele waszym i o miłości, jaką okazaliście dla imienia jego, gdy usługiwaliście świętym i gdy usługujecie. Pragniemy zaś, aby każdy z was okazywał tę samą gorliwość dla zachowania pełni nadziei aż do końca,  abyście się nie stali ociężałymi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.” 

         Czego potrzebujemy w tej bitwie duchowej, jeśli nie Bożego duchowego oręża? Czego potrzebujemy, żeby budować się na dom Boży, jeśli nie owocu Ducha Świętego? Jako nowi ludzie zdajemy sobie sprawę, że to co stare nie nadaje się do tego, żeby w Kościele nawzajem dawać to sobie, że potrzebujemy nowego - miłości, radości, pokoju, cierpliwości, łagodności, wytrwałości, świętego Bożego działania. Potrzebujemy wziąć od Chrystusa to co możemy dać jeden drugiemu. A zwróćcie uwagę, że jeśli nie możesz dać drugiemu to co wspaniałe, co święte, co czyste, co nieskalane, to ty musisz zacząć szukać nieba, a nie ktoś drugi musi szukać nieba. Ludzie mogą wiedzieć co powinno sie dawać, ale zobacz czy ty to dajesz innym, czy to jest czyste, święte, nieskalane, czy to jest Pan. Jakże chcemy dawać sobie to co dobre, co miłe, co pożyteczne. Jakże to jest cenne, że Bóg wydobywa następnych ludzi, którzy chcą dawać sobie w Kościele to co najlepsze, którzy klękają, modlą się do Boga i szukają Bożej odpowiedzi: „Boże, co zrobić, żeby dać bratu, siostrze to co cenne, co wieczne? Boże, jak ubogacić tego wierzącego człowieka, czym go obdarzyć, żebyś Ty, Boże, był szczęśliwy? Zmieniaj mnie, Boże, i napełniaj chwałą Swojej świętej obecności. Pomóż mi nie krzywdzić, ale budować.”

         Wiecie, Bóg mówił z góry i ci ludzie byli przerażeni, i mówili: "Mojżeszu, ty idź rozmawiaj i mów do nas co mówi Bóg. Chcemy słuchać Boga, ale nie możemy słuchać Go sami, gdyż jesteśmy brudni." Wiecie, żeby usłyszeć co Bóg mówi i móc tym rozradować się, trzeba być czystym człowiekiem. Żeby móc zachować Jego Słowo, trzeba być wierzącym, który wie po co Ojciec posłał nam swego Syna.

         Wszystkie Boże obietnice tylko w Jezusie mają „tak”. Co dobrego możesz dać drugiemu człowiekowi? To co masz z Chrystusa. To jest tak cenne. Zdajemy sobie sami sprawę, że kiedy dajemy coś drugiemu, a nie jest to Chrystus, to jest skażone nami, choćby nawet było teologicznie sprawne i biblijnie poprawnie powiedziane, jakkolwiek, to jest tam nasza dokładka do tego. Najczęściej jest to pycha. Jak dobrze jest poznawać Boże dzieci, które są świadome swojego stanu i świadome potrzeby Boga. Najpiękniejsze istoty na tej ziemi, wcale niedoskonałe, ale mające doskonałego Zbawiciela Chrystusa. Najpiękniejszych ludzi jakich znam na tej ziemi, to są ludzie, którzy są świadomi swojego stanu przed Bogiem i wiedzą jak bardzo Go potrzebują. A zarazem są świadomi, że Pan Bóg dał im pewność w Chrystusie, że przeprowadzi ich przez te wszystkie wydarzenia i wprowadzi do wieczności. Są świadomi jak wiele pracy Bóg musi nad nimi wykonać, dlatego nim podejdą do uczenia innych, bardzo są wobec siebie zdeterminowani i nie próbują czegokolwiek innych nauczać nim rzeczywiście nie doświadczyli tego osobiście w swoim życiu.

         Jeśli będzie pokutować Mój lud, jeśli ukorzy się mój lud, Ja ich wywyższę. Jeśli będzie człowiek, który nie może czynić Bożego dobra, bo jest tak osłabiony, że nie może czynić... Pamiętacie, że w Izraelu usta tych faryzeuszy, uczonych, prawdę mówiły, ale oni nie umieli, nie mieli siły tego zrobić. To była niemoc, która była powodem, że oni nie stali prawidłowo przed Bogiem. Ale jeśliby tylko zrobiliby, to i ci, którzy to zrobili od razu dostawali siłę, żeby móc postąpić dalej. Niech Bóg będzie uwielbiony za dar pokuty, za dar oczyszczenia, za możliwość obmycia się w krwi Jego Syna, Jego Umiłowanego Syna. Nie kogoś tam wziętego z ulicy, tylko najukochańszego Jego Syna daje nam oczyszczenie w Jego krwi. Wiecie ile to kosztowało Ojca? A co musi ciebie i mnie kosztować pokuta? To ma swoją cenę i ma swoją obietnicę. Człowiekowi, który pokutuje nie jest łatwo sięgnąć w pokucie do końca w to zło, które popełnił, czy popełniła. Ale gdy sięgnie do końca, uniży się do końca, wtedy też spłynie obfitość obdarzenia Bożego. Wszystko co Bóg mówi, ma swoje obietnice.

         1Księga Mojżeszowa 15,13-21:

         „I rzekł do Abrama: Wiedz dobrze, że potomstwo twoje przebywać będzie jako przychodnie w ziemi, która do nich należeć nie będzie i będą tam niewolnikami, i będą ich ciemiężyć przez czterysta lat. Lecz Ja także sądzić będę naród, któremu jako niewolnicy służyć będą; a potem wyjdą z wielkim dobytkiem. A ty odejdziesz do ojców swoich w pokoju i będziesz pogrzebany w późnej starości. Lecz dopiero czwarte pokolenie wróci tutaj, gdyż przed tym czasem nie dopełni się wina Amorytów. A gdy słońce zaszło i nastała ciemność, oto ukazał się dymiący piec i płonąca pochodnia, które przesuwały się między owymi połaciami. W dniu tym zawarł Pan przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję tę ziemię, od rzeki egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat: Kenitów i Kenizytów, i Kadmonitów, i Chetytów, i Peryzytów, i Refaitów, i Amorytów, i Kananejczyków, i Girgazytów, i Jebuzytów.” 

         Zobaczcie jaka Boża obietnica. Ile czasu będzie trzeba, żeby ona wypełniła  się? Czterysta lat, ileż to cierpliwości trzeba, żeby poczekać na wypełnienie tej obietnicy? I ona wypełnia się.

         Bóg pewnemu chłopczykowi daje możliwość przeżyć. Chłopiec rośnie, staje się mężczyzną, ma dobre uczucia do tego ludu, kocha ten lud, chce im pomóc. Próbuje swoimi siłami, one są za słabe, musi uciekać. Ale za czterdzieści lat wraca z siłami Boga i w tych siłach Boga wyprowadza ten lud z Egiptu. Bóg dotrzymuje swoich Słów.        

 My możemy tego nie widzieć, ale On poza nami czyni to co obiecał, aż dochodzimy do widoku obietnicy. I tak samo dojdziemy do najwspanialszej obietnicy. I ta obietnica, jak każda obietnica, ma swoje "jeśli". Jeśli oni to zrobią, Ja też to zrobię. Jeśli oni będą troszczyć się o swoją czystość, Ja wezmę ich do siebie. Ci, którzy mają czyste serce, Boga oglądać będą. Co ma znaczenie jeśli chodzi o czyste serce? Czy ma znaczenie jakaś rzecz, człowiek, wydarzenie, jeśli chodzi o moje czyste serce i bycie z Bogiem na zawsze? Czy ja się uprę i będę walczyć o coś, co zanieczyszcza maje serce i powoduje, że nie jestem przyjemny, przyjemna ani dla Boga, ani dla Kościoła? I myślę sobie, że mam do tego prawo. Czy nie lepiej mieć czyste serce? Przecież Kościół to nie są głupi ludzie. Jeśli w Kościele ludzie widzą, że jest źle, a człowiek uważa, że jest dobrze, to kto ma rację? Kościół ma rację. Chyba, że byłbyś, czy byłabyś Mesjaszem, wyzwoleńcem dla Bożego ludu. Ale Mesjasz już był. On jest Jeden i już tu był.

          I to jest dla mnie i dla ciebie najważniejsze, że te wszystkie obietnice są złożone w Nim, w Chrystusie. I to czego powinniśmy nieustannie pilnować to czystych relacji między sobą, zdrowych, czystych relacji, prawdziwej pokuty, prawdziwego krzyża, prawdziwego podejścia do siebie jako nowi ludzie, żeby w zgromadzeniu świętych nikt więcej nikogo nie krzywdził, ale by każdy umiał docenić to, że jest napominany, napominana do uświęcenia, do życia pobożnego w Chrystusie, do życia oddanego Bożemu ludowi, aby Chrystus był przez to uwielbiony.

         Boża obietnica wypełnia się. i chociaż ci, którzy wyszli z Egiptu w dużej mierze nie weszli do ziemi obiecanej, to jednak ich synowie weszli. Dlaczego ojcowie poginęli? Bo nie wierzyli Bogu. Nie ufali Bogu, że Bóg daje im tą ziemię poprzez to kim jest Bóg. Oparli na własnych siłach chęć wykonania woli Boga. I ich własne siły powiedziały im to co powiedziały. Jak ważne jest to, żeby wygrać. Chwała Bogu! 

Jan 14:23