WYPUSZCZENI NA WOLNOŚĆ - 31.07.2016 (poranne)

WYPUSZCZENI NA WOLNOŚĆ – 31.07.2016 (poranne) – część 3

Wolność. Jakie szczęście ma wolność. Wolność ma twarz Chrystusa, swobodę Chrystusa, wdzięczność Chrystusa. Chwal duszo Pana. Nie pozwól ani sekundy na to, aby diabeł wykorzystał cokolwiek, aby zabrać ci wolność. W niebie Bóg powiedział: „Przebaczam, daję ci swobodę, wolność w Moim Synu, żyj więc, raduj się i żyj”. Nie wracaj do czegoś, nie musisz dbać o siebie po staremu. Mamy najwspanialsze imię Jezusa Chrystusa. Wiecie, ludzie czasami dbają o swoje imię, żeby ktoś postrzegł ich jako fajnych, porządnych, czy cokolwiek. Nie dbaj już o to. Masz o wiele wspanialsze imię, na wolności masz imię Jezusa Chrystusa! A to imię jest doskonałe i doskonały jest Ten, który to imię nosi. Nie musisz już patrzeć co ludzie o tobie powiedzą, nie musisz dbać, żeby oni powiedzieli o tobie fajne rzeczy. Możesz już powiedzieć: „O mnie już możecie mówić, że umarł, a żyje we mnie Chrystus. Jeżeli kogokolwiek macie chwalić, to chwalcie mojego Pana”. Nie będę biegać koło tego, żeby ktoś patrzył na mnie i powiedział: "O, jaki fajny człowieczek." O Jezusie nie mówili tak. A On przyszedł ich zbawić. Zarzucali Mu wszystko, ale nie mogli zrozumieć, że On miłuje ich i chce ich zbawienia. Nawet na krzyżu mógł powiedzieć: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią.” Raduj się Panem zawsze. Z wdzięcznego serca śpiewaj Mu hymny pochwalne i układaj je w sercu dla Jego chwały. Zawsze myśl o Jego wielkości i Majestacie i z tym chodź każdego dnia. Raduj się zawsze w Panu, zawsze rozpamiętuj Jego wspaniałości, Jego chwałę i Jego zwycięstwo. Niech On napełnia twoje serce swobodą należenia do Niego. Nigdy już duszo nie będziesz grzeszyć i nigdy nie będziesz chodzić drogami bezbożnych. Twój Pan jest zbyt cenny, zbyt wspaniały. Zawsze pójdziesz za Nim, będziesz myśleć o Nim, a On jest czysty. Gdziekolwiek pomyślisz o Chrystusie, tam jest czystość. A więc gdziekolwiek myślisz o Chrystusie, tam masz czyste myśli. Ale wystarczy, że odwrócisz myśli do świata i zobacz jak szybko można się brudzić, bo świat tkwi w złym.

         List do Hebrajczyków 5,8.9:

         „ i chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał,  a osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego” 

         A więc podstawą tej wspaniałej wolności jest posłuszeństwo, a podstawą niewoli jest nieposłuszeństwo. Wszyscy, którzy są nieposłuszni, nadal są w niewoli. Posłuszeństwo jest oznaką wolności. Tylko ci, którzy żyją prawdziwie na wolności są posłusznymi. Tak jak Jezus  chodził na wolności, był zawsze posłuszny Ojcu, tak my chodząc na wolności, jesteśmy posłuszni Jezusowi Chrystusowi. To jest bardzo ważne. Posłuszeństwo jest oznaką wolności. Jeśli Pan mówi tobie, oblubienico: "Raduj się", to co robi oblubienica? Raduje się, bo jest posłuszna. A nieposłuszna? Spuszcza głowę - nie będę na twój rozkaz się radować, będę się radować wtedy kiedy ja chcę. I masz.

         List do Rzymian 16, 19.20:

         „Albowiem posłuszeństwo wasze znane jest wszystkim; dlatego raduję się z was i chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a czyści wobec zła.  A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi. Łaska Pana naszego, Jezusa, niechaj będzie z wami.” 

         Posłuszeństwo. Stąd jest ta bitwa. Pan Jezus ogłaszał wolność, a diabeł głosi, że niemożliwa jest wolność, nigdy nawet nie myśl, że będziesz wolny na tej ziemi. Jak umrzesz będziesz wolny. Diabeł oczywiście mówi o śmierci fizycznej, co nie jest prawdą. Dzięki Bogu, że jest śmierć w śmierci Chrystusa, która daje wolność. Kiedy czytamy List do Rzymian, szósty rozdział, czytamy tam: "Gdy umarliśmy w Chrystusie, to powstaliśmy do nowego życia, żeby nowe życie prowadzić." Będąc więc już wolnymi w Jezusie Chrystusie, nigdy już nie oddawajmy się w niewolę diabłu, nigdy. I gdyby zdarzyło się, że zgrzeszyliśmy, natychmiast uwalniajmy się, natychmiast oczyszczajmy sie w krwi Chrystusa. Nigdy już w niewoli diabła, nigdy chodzący z niemrawością, nigdy chodzący jakby nas tragedia spotkała, nigdy. Bo w Chrystusie jest zwycięstwo. Chociaż możemy jeszcze nie oglądać tego zwycięstwa, możemy oglądać coraz gorsze oddalanie się od zwycięstwa, coraz dalej i dalej jesteśmy od zwycięstwa, jednakże kiedy trzymamy się Jezusa, jesteśmy pewni Jego, to zwycięstwo przyjdzie. Wiara nigdy nie zawodzi się. Wiara, która uchwyciła się Jezusa, nigdy nie zawiedzie się. Nigdy nie zawiedzie się. Tak jak Jezus powiedział: „Modlitwa sprawiedliwego nigdy nie będzie pominięta, ale będzie wysłuchana”. I dla mnie i dla ciebie jest to bardzo ważne, abyśmy mogli w tym trwać.

         List do Efezjan 4,8:

         „Dlatego powiedziano: Wstąpiwszy na wysokość, Powiódł za sobą jeńców I ludzi darami obdarzył.” 

         Uwolnił z niewoli. W Nim zasiedliśmy już na tronie chwały. W Nim już tam jesteśmy. Ceńmy to sobie, radujmy się tym zawsze. Zwróciliście uwagę na pewno, że ludzie, którzy stracili wolność, albo nie znają wolności, mówią o wielu rzeczach, ale nie głoszą wolności. Nie mówią o świętej wolności swoim życiem, są skrępowani, zniewoleni, mają wiele złych informacji, ale gdzie mają dobre? Na wolności poznaje się wspaniałe informacje z nieba, tam jest swoboda, dostęp do nieba, jest radość zbawienia, szczęście poznawania Jezusa coraz więcej, więcej i więcej. Często ci ludzie zajmują się teologią, zajmują się jakimiś biblijnymi skrótami, a nie zajmują się Jezusem, zwycięstwem Jezusa. Nie nabywają pokory i łagodności, cichości, ale zupełnie co innego, to co jest w rzeczywistości w niewoli u diabła.

         A więc radujmy się i cieszmy się tym co dostaliśmy w Jezusie Chrystusie. Pamiętajmy o tych, którzy byli przed nami. Widzicie, gdyby postawić tych dwóch młodzieńców; młodzieńca, który przychodzi do Jezusa, bogaty, pilnujący zawsze, żeby wypełniać cały zakon i kiedy Jezus mówi mu: "Sprzedaj to i rozdaj", on odchodzi zasmucony, nie umie tego zrobić. I mamy drugiego młodzieńca, który też jest bogaty, i który też pilnował cały czas, żeby być zbawionym, gorliwie o to troszczył się, i który poszedł, i co się stało? Wiecie, gdyby ten pierwszy młodzieniec poszedł za Jezusem, całkiem możliwe, że byłoby tak samo. Doznałby wielkiej, wspaniałej radości wolności. I ta radosna wolność poniosłaby go z wieścią o Zbawicielu Jezusie Chrystusie w dalekie kraje.

         Zajrzymy może jeszcze do Listu do Filipian 3,1-8:

         „Ponadto, bracia moi, radujcie się w Panu. Pisać do was jedno i to samo nie przykrzy mi się, dla was zaś jest to zabezpieczeniem.”

          Dlatego, jak już nie raz mówiliśmy, jeśli komuś brak radości, niech spojrzy na apostoła Pawła. Temu człowiekowi naprawdę mogło brakować radości; ścigany, wielu ludzi chciało go zabić. Jakby tak czterdziestu chłopa postanowiło cię zabić, jakbyś tu chodził i cieszył się w namiocie? W głodzie, w chłodzie. Kiedy masz kłopoty, pomyśl o nim. A on zaleca: "Radujcie się w Panu zawsze".

         „Strzeżcie się psów, strzeżcie się złych pracowników, strzeżcie się przesady w obrzezywaniu.  My bowiem jesteśmy obrzezani, my, którzy czcimy Boga w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy.  Chociaż ja mógłbym pokładać ufność w ciele. Jeżeli ktoś inny sądzi, że może pokładać ufność w ciele, to tym bardziej ja:” Filip.3,2-4

         Widzicie, mógł pokładać ufność w ciele, ale zrezygnował z tego.

         „obrzezany dnia ósmego, z rodu izraelskiego, z pokolenia Beniaminowego, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do zakonu faryzeusz, co do żarliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości, opartej na zakonie, człowiek bez nagany. Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa”. Filip.3,5-8

         Obyśmy my mieli wszyscy razem to samo. Wszystko za śmieć. Tą moją cielesną sprawiedliwość, to moje cielesne imię, to moje cielesne szukanie, żeby ktoś mnie widział, żeby ktoś mnie podziwiał, żeby ktoś mnie docenił, żeby ktoś powiedział: „A widziałeś co on powiedział, a widziałeś co zrobił, jaki wspaniały”. Żebyśmy już tego w ogóle nie szukali. Tego szukają nadal ci, którzy potrzebują czegoś jeszcze. Ci, którzy znaleźli Jezusa, mają już najwyższe podniesienie, nie muszą już tego szukać. Jeśli chcesz, to chwal Jezusa, Jezusa chwal, chwal mego Pana, który właśnie ze mną to czyni. Raduj się duszo z tego, że już nie musisz siebie chwalić, bo my nigdy nie doszlibyśmy do tego, do czego Jezus doszedł. Mamy kogoś, kto daje nam to do czego doszedł. To jest doskonałość. Chwal doskonałość Chrystusa. Mów sobie: "Jestem sługą nieużytecznym, jeszcze nieumiejętnie służę tu i tu memu Panu. Ale On jest doskonały i On mi daje swoją doskonałość, żebym dzisiaj mógł się modlić i śpiewać pieśni. Chwalę więc mego Pana, a siebie nie chwalę." To jest zwycięstwo, to jest wolność. Zobaczcie ilu ludzi w niewoli siebie chwali. Jakie wzniosłe rzeczy mówią o sobie, a kiedy później życie weryfikuje te rzeczy, okazuje się, że jest zupełnie inaczej. A więc idźmy w Chrystusowej wolności.

         To słowo mówiłem dzisiaj w szczególności z powodu Maćka, aby tej wolności używał z całego serca i z całą świadomością, i nigdy nie pozwolił sobie zabrać radości wolności w Chrystusie. Ale też z powodu nas, ochrzczonych wcześniej, abyśmy i my nigdy nie dali sobie tego zabrać, przez to, że stracimy chodzenie z Jezusem. Zobaczcie ile Jezus zrobił w czasie trzy i pół roku, apostoł Paweł, kilkanaście lat, może dwadzieścia. Ile pracy! To byli modlący się pracownicy. Oni nieustannie modlili się, pracując, żyjąc dla Pana. I następni i następni, i oni powiedzieli: „Naśladujcie nas, bo my idziemy za Jezusem”. A więc to życie oddane Jezusowi nie jest zmarnowane na puste rzeczy. Pamiętamy jak przyszli ci, którzy mówili: „Panie, pójdziemy za Tobą, ale..” Pójdziemy za Tobą, ale...To „ale” już wystarczyło, żeby to było za mało. Pójdziemy za Tobą, bez „ale”, ponieważ u Ciebie jest zbawienie.

         Niech będzie uwielbione imię Jezusa Chrystusa. Amen.

Jan 14:23