ZACHOWAĆ I PRZEKAZAĆ DALEJ NIEZMIENIONE - 30.07.2016 (poranne)
ZACHOWAĆ I PRZEKAZAĆ DALEJ NIEZMIENIONE – 30.07.2016 (poranne) – część 4
A więc jest to ważne. Pilnujmy się od tego wszystkiego co chciałoby zniekształcić nas i odebrać tą chwałę, która należy się Bogu. Pamiętajmy, Bóg jest Bogiem, który chce tego dla naszego dobra. Wspaniały Bóg, który powołał nas. On nie powołał nas po to, aby nas zabić, ale zginiemy, jeśli nie będziemy się Go słuchać. On powołał nas po to, żebyśmy żyli i obfitowali, żebyśmy byli podobni do Jego Syna, a nie po to, żeby zabić nas w tej drodze. Ale zabije, jeśli nie będziemy słuchać się Go. Tak jak ginęli Izraelici na pustyni dlatego, że Bóg jest święty, a oni robili wszystko, wbrew Jego woli, po swojemu. Tak samo giną chrześcijanie z powodu tego, że nie chcą Bożego uświęcenia, ale chcą żyć po swojemu i nie myślą słuchać Go, ale myślą określić sami standard chrześcijaństwa.
Chrześcijaństwo określił Bóg i to jest standard bardzo wysoki - coraz bardziej podobni do Syna Bożego. I On powiedział: "Ja to zacząłem, Ja to zrobię". Dlatego pomyśl o sobie, czy ty jesteś dokładnie w tym miejscu, czy twoje lata chrześcijańskie są adekwatne w duchowym wymiarze do tego kim jesteś dzisiaj tutaj. Czy nie zmarnowałeś czasu swego nawiedzenia, psując go rzeczami tego świata? I dlaczego twoja świadomość Boga jest gorsza niż była wtedy kiedy miałeś, miałaś rok? Dlaczego wtedy byłeś gotowy, gotowa życie położyć dla tego Boga? A dzisiaj myślisz już, że można żyć jak się chce. Nie można, Bóg jest ten sam, On jest święty.
1List do Koryntian 15,21-28:
„Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia, potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć. Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.”
Widzimy, więc jak potężna jest praca Syna i ku czemu On zmierza i wie, że kiedy dojdzie do celu, wtedy wszystko wróci z powrotem do Ojca. My też idziemy do celu, aby wszystko wróciło tam do Ojca, żeby Ojciec był wszystkim w tobie, we mnie, w każdym z nas. Idziemy do celu poprzez tą jedyną drogę, poprzez Bożego Syna Jezusa Chrystusa i jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że daje nam czas, daje nam możliwości. Boży ludzie, jesteśmy w najwspanialszym doświadczeniu. Dzisiaj kiedy patrzę na wydarzenia, które się dzieją, to widzę, że jest wielka deprawacja w chrześcijaństwie. Wiele kazań, wiele opowieści jest wziętych z zupełnie innego ducha. Wielu ludzi jest zwodzonych, oszukiwanych i prowadzonych na manowce. A jeszcze Bóg daje Słowo, żeby się upamiętać, żeby odwrócić się, żeby ratować się, żeby wiedzieć po co jesteśmy dziećmi Bożymi.
Bóg Ojciec powierza, więc wszystko swemu Synowi i Syn dokładnie czyni to co chce Ojciec. I On mówi: „kto pełni wolę Ojca ten jest Moim bratem, siostrą i matką”. A więc zobaczmy jakie ważne powołanie, jaka ważna odpowiedzialność przed każdym z nas. Zawsze chcieliśmy być docenieni. Oto Bóg nas docenił, powołał ciebie i mnie, abyśmy byli naczyniami dla Jego chwały. Najwyższe docenienie jakiekolwiek zostało dane na ziemi człowiekowi - Bóg powołał nas dla własnej chwały. I teraz czy my to również docenimy? Czy to co nam powierzono, będziemy umieli docenić? Czy będziemy umieli powierzyć siebie Bogu? Rozumiecie co Jezus mówi: „Życie za życie”. Jezus oddaje życie za mnie i za ciebie. Czy teraz ja będę umiał oddać życie Jemu? I to jest ważna sprawa. Czy ja będę umiał powierzyć moje życie Jezusowi? Rozumiecie, Bóg buduje całą bazę zaufania. On wyszedł nam naprzeciw, kiedy my żyliśmy w grzechach, On dał Swego Syna jako drogę powrotu do Siebie. On daje Swego Ducha, który będzie nas umacniał w tej drodze, abyśmy dobrze trafili. I teraz czy my powierzymy Mu życie? Wielu ludzi myśli sobie: „Jak to dobrze, że Bóg mi powierzył życie Swego Syna i jestem dzięki temu chrześcijaninem, chrześcijanką.” Ale, czy oni mu powierzyli swoje życie, żeby On mógł uczynić to co zechce w nich, jak w Swoim Synu?
Psalm 37, 5-7:
„Powierz Panu drogę swoją, Zaufaj mu, a On wszystko dobrze uczyni. Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoją, A prawo twoje jak słońce w południe. Zdaj się w milczeniu na Pana i złóż w nim nadzieję. Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, Na człowieka, który knuje złe zamiary!”
Powierz siebie Panu Bogu swemu. Zobaczcie, kiedy masz bazę zaufania zbudowaną na tym co uczynił ci Bóg, wtedy powierzasz Mu się bezgranicznie. Ale jeśli nie ufasz Bogu, to zachowujesz sobie coś dla siebie i wtedy to cię zgubi. Ewangelia jest bazą budowania zaufania Bogu. Bóg wychodzi nam naprzeciw w swoim Synu. Syn umiera z powodu naszych grzechów, gdy żyliśmy jeszcze w bezbożności, a nas jeszcze nie było kiedy Jezus umierał. Umierał za nasze grzechy już. Ojciec nie chce naszej śmierci, chce naszego zbawienia, chce, żebyśmy byli Jego synami, córkami dla Jego chwały. Ewangelia głosi nam Słowo co uczynił wobec nas Bóg, żeby zbudować nasze zaufanie wobec Niego, i żebyśmy na bazie tego co uczynił nam Bóg, z całą ufnością powiedzieli: „Boże, w Twoje ręce powierzam całe swoje życie. Uczyń co chcesz. Oto odpoczywam, nie będę się bać, nie będę się lękać, nie będę biegać, żeby dbać o swoje „ja”, powierzam Tobie moje życie dla Twojej chwały. Moje życie zostaje oddane Tobie, uczyń co zechcesz. Już teraz wiem co chcesz uczynić, chcesz, żebym był jak Twój Syn. Nie będę odchodził, odchodziła od Ciebie, nie będę szukać przyjemności świata, będę należeć do Ciebie, abyś Ty Boże uczynił co chcesz. Niech się stanie Twoja wola, nie moja, lecz Twoja.”
Wszytko co stało się z Synem jest dla mnie i dla ciebie, abyśmy zaufali. Bóg chce naszego dobra. I kiedy tacy ufający Mu ludzie spotykają się, wtedy oni są otwarci na Jego Słowo, gotowi na to, żeby je przyjąć.
Przypowieści Salomona 16,2.3:
„Wszystkie drogi człowieka wydają mu się czyste, lecz Pan bada duchy. Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły.”
Człowiekowi może wydawać się, że żyje prawidłowo, lecz Bóg wie jak naprawdę jest. Chwała Bogu, że możemy być przed Jego obliczem, że dał nam możliwość i czas, aby odłączyć się, pobyć razem, aby budować te nasze relacje z Bogiem, by nabierać ufności, by nabierać pewności, stabilności, abyśmy wiedzieli dla kogo żyjemy dzisiaj, dla kogo umieramy, w tym najlepszym tego słowa znaczeniu i dla Jego chwały.
Księga Jeremiasza 20,7-13:
„Namówiłeś mnie, Panie, i dałem się namówić; pochwyciłeś mnie i przemogłeś. Stałem się pośmiewiskiem na co dzień, każdy szydzi ze mnie. Gdyż ilekroć przemawiam, muszę krzyczeć i wołać: Gwałt i zniszczenie! I tak słowo Pana stało mi się hańbą i pośmiewiskiem na co dzień. A gdy pomyślałem: Nie wspomnę o nim i już nie przemówię w Jego imieniu, to stało się to w moim sercu jak ogień płonący, zamknięty w moich kościach. Mozoliłem się, by go znieść, lecz nie zdołałem. Słyszałem złośliwe szepty wielu: "Groza dokoła! Złóżcie donos i my złożymy donos na niego!" Wszyscy moi przyjaciele czyhają na mój upadek. "Może da się namówić i potem będziemy nad nim górą, i zemścimy się na nim". Ale Pan jest ze mną jak groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną i nie będą górą. Będą bardzo zawstydzeni, że im się nie powiodło, w wiecznej hańbie, niezapomnianej. Lecz Ty, o Panie Zastępów, który badasz sprawiedliwego, przenikasz nerki i serce, spraw, bym ujrzał twoją pomstę nad nimi, gdyż tobie powierzyłem moją sprawę. Śpiewajcie Panu, chwalcie Pana, gdyż wybawił duszę biednego z mocy złośników.”
Takie doświadczenie człowieka, w którym Bóg umieścił swoje Słowo. Nie jest ono przyjemne tu w świecie. Naczynia zaszczytne nie są tutaj uznawane za wspaniałość. Oczywiście ludzie korzystają z nas, kiedy potrzebują, żeby coś dobrego się stało w ich życiu. Ale potem szybko uciekają, żeby robić swoje rzeczy.
A więc jesteśmy ludem wybranym, nabytym, kosztownym. Chwała Bogu. Bądźmy jak te naczynia dla Jego chwały. Niech będzie z nas pożytek, coraz więcej Jego w nas, coraz więcej wspaniałego budowania się na Boży dom. Coraz mniej tego starego człowieka, który przeszkadza, coraz więcej Chrystusa. Do celów wspaniałych, zaszczytnych.
1List Piotra 4,19:
„Przeto i ci, którzy cierpią według woli Bożej, niech dobrze czyniąc powierzą wiernemu Stwórcy dusze swoje.”
Dlatego wielu ucieka od tego, gdyż łączy się to z cierpieniem, z doświadczeniem. Ale pamiętajmy, że ci, którzy dzisiaj cierpią niesłusznie, jutro będą w wieczności radować się z Bogiem. Przejdźmy przez to, niech Bóg nam pomoże. To jest poważna rzecz. Kościół, lud Boży, to bardzo poważna sprawa. Nie można uczyć się tego połowicznie, ani tak sobie przyjść i odejść i dalej robić swoje. Nie. Rozumiecie, Biblia mówi prawdę. On miłuje tylko tych, którzy doszli do tego samego przekonania, że skoro On umarł i myśmy umarli. Wielu próbuje dalej żyć po swojemu i dlatego przez cały czas mają kłopot, bo Bóg nie weźmie ich do celów zaszczytnych. Muszą nauczyć się żyć z Bogiem, żyć dla Jego chwały, poddawać się Bożemu Słowu w taki sposób, jak ono do nich mówi.
2 Księga Kronik 20,12-24:
„Boże nasz! Czy ich nie osądzisz? Bo myśmy bezsilni wobec tej licznej tłuszczy, która wyruszyła przeciwko nam; nie wiemy też, co czynić, lecz oczy nasze na ciebie są zwrócone. Podczas tego stali przed Panem wszyscy Judejczycy, nawet ich małe dzieci, ich kobiety i synowie, a wtedy pośród tego zgromadzenia Duch Pański spoczął na Jachazielu, synu Zachariasza, syna Benajasza, syna Jaiela, syna Mattaniasza, Lewicie, z potomków Asafa, i ten rzekł: Posłuchajcie uważnie, wszyscy Judejczycy i wy, mieszkańcy Jeruzalemu, i ty, królu Jehoszafacie! Tak mówi do was Pan: Wy się nie bójcie i nie lękajcie tej licznej tłuszczy! Gdyż nie wasza to wojna, ale Boża. Jutro zejdźcie naprzeciw nich; pójdą oni stokiem Sis, a natkniecie się na nich na skraju doliny przed pustynią Jeruel. Nie waszą rzeczą będzie tam walczyć, ustawcie się tylko i stójcie, i oglądajcie ratunek Pana, o Judo i Jeruzalemie! Nie bójcie się i nie lękajcie! Jutro wyjdźcie przed nich, a Pan będzie z wami! Wtedy Jehoszafat pochylił głowę twarzą aż do ziemi, a także wszyscy Judejczycy i mieszkańcy Jeruzalemu padli przed Panem, oddając pokłon Panu. Lewici zaś z rodu Kehatytów i z rodu Korachitów wstali, aby chwalić Pana, Boga izraelskiego, głosem nader donośnym. Wstawszy wcześnie rano, wyruszyli na pustynię Tekoa. A gdy wyruszali, Jehoszafat stanął i rzekł: Słuchajcie mnie, Judejczycy i mieszkańcy Jeruzalemu! Zawierzcie Panu, Bogu waszemu, a ostaniecie się! Zawierzcie jego prorokom, a poszczęści się wam. A naradziwszy się z ludem, wyznaczył śpiewaków dla Pana, którzy odziani w święte szaty mieli kroczyć przed zbrojnymi i śpiewać hymn pochwalny: Wysławiajcie Pana, albowiem na wieki trwa łaska jego. Gdy tylko zaczęli śpiewać radosne pienia pochwalne, Pan nastawił zasadzkę na Ammonitów, Moabitów i mieszkańców pogórza Seir, którzy ruszyli na Judę i zostali pobici. Ammonici i Moabici wystąpili bowiem przeciwko mieszkańcom pogórza Seir, aby ich doszczętnie wytracić, a gdy wybili mieszkańców Seiru, dopomogli sobie nawzajem do zguby. Gdy zaś Judejczycy doszli do wieży strażniczej u wejścia na pustynię i spojrzeli na tę tłuszczę, oto wszędzie leżały trupy na ziemi i nikt nie ocalał.”
Śpiewacy, chwalcy Boga. Mamy przywilej i czas na to, by Go chwalić tu na obozie, by On był tu uwielbiony. Myślmy o Nim cały czas. Jemu należy się chwała. I gdyby miało być coś złego, nie pozwólmy, aby to zaistniało, gdyż Bogu należy się tu chwała. Rozmawiajmy o Nim, budujmy się Nim, posilajmy się Nim, rozkoszujmy się Nim i śpiewajmy Mu pieśni pochwalne. A gdy nas nauczy nowej pieśni, śpiewajmy Mu następną pieśń pochwalną, ciesząc się Bogiem naszym nieustannie.
I teraz ta sprawa bardzo ważna. Bóg powierzył nam ten obóz dla Jego chwały. I teraz my skłonimy kolana, powierzymy ten obóz Bogu dla Jego chwały. Amen.

