ZACHOWAĆ I PRZEKAZAĆ DALEJ NIEZMIENIONE - 30.07.2016 (poranne)

ZACHOWAĆ I PRZEKAZAĆ DALEJ NIEZMIENIONE – 30.07.2016 (poranne) – część 3

1List do Tymoteusza 1,11:

         „zgodnej z ewangelią chwały błogosławionego Boga, która została mi powierzona.”

         Ewangelia powierzona człowiekowi. Jak musi chodzić w czystości ten człowiek, żeby nie zepsuć tej ewangelii. Jak musi chodzić w czystości, żeby ją cały czas głosić niezmienioną. Nic do tego nie dodać i nic z tego nie ująć. Jak on musi jako naczynie pilnować się od wszystkiego, żeby diabeł nie zniekształcił mu tego w głowie. A więc Paweł codziennie trzyma się Jezusa, codziennie mówi: "Umieram, żebym to nie ja żył, ale żył we mnie Chrystus, żeby ewangelia nie została zmieniona we mnie”. I mówi do Galacjan: "Gdybym ja zmienił tą ewangelię, to już mi nie wierzcie, bo to by znaczyło, że ja opuściłem czystość Chrystusa."

         Zobaczcie jaka to jest poważna sprawa - Słowo Boże, prawda niesiona przez człowieka, niczym nie zniekształcona, nie zepsuta, nie ubarwiona, nie napełniona smrodem człowieczeństwa. Zwróciliście uwagę, jak dzisiaj ludzie bardzo szybko urażają się, kiedy ich napominasz, wskazujesz im, że coś złego robią, i że tak nie powinni robić. Są bardzo, w szczególny sposób skupieni na swoim "ja", sygnalizując innym swą postawą, nie ruszaj mojego "ja", bo się obrażę. A więc oni nie zrozumieli nawet początku ewangelii, nie zrozumieli krzyża. Bo człowiek, który rozumie krzyż, już nie obraża się. Ten człowiek wie, że jest potrzebna korekta, że jest potrzebne to, żeby wprowadzać w jego życie Boże zmiany, aby ten człowiek mógł dorastać, dorastać i dorastać, aby Bóg mógł więcej i więcej powierzyć temu człowiekowi, aby ten człowiek mógł więcej i więcej służyć w Kościele.

         Ale to wszystko zaczyna się wtedy, gdy uniży się Boży lud i zacznie nastawiać ucha, żeby słuchać i poddawać się Bożemu wpływowi.

         1List do Koryntian 9,17.18:

         „Albowiem jeśli to czynię dobrowolnie, mam zapłatę; jeśli zaś niedobrowolnie, to sprawuję tylko powierzone mi szafarstwo. Jakąż tedy mam zapłatę? Tę, że zwiastując ewangelię czynię to darmo, aby nie korzystać z prawa, jakie mi daje zwiastowanie ewangelii.”

         A więc apostoł pokazuje nam na sobie, że czyni to darmo, bo darmo to dostał. To wszystko co mu powierzono oddawał w ten sam sposób jak mu to powierzono. Czy rozumiesz to? Zwróciliście uwagę, że diabeł zdeprawuje każdego chrześcijanina, każdą chrześcijankę, tylko nie zdeprawuje tych, którzy szanują Boże Słowo ponad swoje życie. Oni nie pójdą w grzech, nie pójdą w ustępstwa. Jeśli Boże Słowo jest dla nich skarbem, przerastającym wszystko, oni nie oddadzą tego Słowa za nic, nie zmienią, ani nie zniekształcą, wiedząc, że są teraz naczyniem dla Bożej chwały. To jest zaszczyt być dla Bożej chwały. My też tutaj jesteśmy dla Bożej chwały. Jesteśmy tutaj, by uczyć się Bożego Słowa, by żyć każdym Słowem, które z ust Bożych pochodzi. By rozważać to i zastanawiać się nad tym, co tutaj będzie mówione, aby poddawać się wpływowi Słowa i patrzeć czy ja nie stawiam przeszkód temu Słowu swoim życiem. A jeśli tak, to oczyszczać się. Apostoł w niejednym miejscu mówi: "Została mi powierzona ewangelia, abym głosił ją wszędzie gdzie jestem".

Mieliśmy do tego momentu pouczenie co do nas, ale dzięki Bogu mamy najdoskonalszy wzór jakikolwiek zjawił się na tej ziemi - Syna Bożego, doskonale zachowującego to wszystko, co Ojciec mu powierzył i my patrzmy z otwartym sercem na to, jak On to zrobił. To jest Ten, na którego uważnie patrzą nasze oczy i na Nim chcemy mieć skupioną naszą uwagę, bo Jego mamy naśladować. Chrześcijanie, chrześcijanki skończcie z tym obrażaniem się i szukaniem swego. Szukajmy tego co Pańskie. Potrzeba wiele pracy nad nami. Nie myślmy sobie, że nie potrzeba, bo potrzeba. Ale to jest najpiękniejsza, najszlachetniejsza praca, bo to Bóg nami zajmuje się, aby mieć nas dla własnej chwały.

         Mówiliśmy ostatnio, nie brońmy warowni diabelskich, tego co on zbudował kiedy żyliśmy bez Boga. Raczej brońmy Bożego Słowa, które jest jak miecz obosieczny i lepiej, że nas przenika i uwalnia nas od naszego ego, niż mielibyśmy zostać w tym co pospolite i nie być nigdy użyci dla celów zaszczytnych.

         Ewangelia Jana 5,19:

         „Tedy Jezus odezwał się i rzekł im: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni.”

         Widzicie, powierzono Jemu czynić to i On czyni dokładnie to samo co Ojciec czyni. I kiedy Jezus mówi: „Naśladujcie Mnie”, to On mówi: „Naśladowałem Ojca, a więc naśladując Mnie, naśladujecie Ojca. Bądźcie jak Ojciec wasz w niebie.” Jezus dokładnie czyni wszystko według tego co Ojciec dla Niego postanowił. Co Ojciec dla mnie i dla ciebie postanowił? Czy my jesteśmy już na tyle rozumni, że mamy tą świętą Bożą świadomość co zostało postanowione dla nas, ludzi wywołanych z tego świata, abyśmy byli chrześcijanami, chrześcijankami, ludem Bożym, nabytym za cenę krwi Jego Syna? Czy my jesteśmy już chrześcijanami, którzy żyją tak i tak mówią: „Wiem po co jestem, wiem dla kogo jestem i nie mam zamiaru tego nigdy zmienić. Nie sprzedam pierworództwa swego, nie oddam za rzeczy tego świata, za tą ułudę tego świata, lecz chcę być zawsze dla Jego chwały”?

         A więc człowiek, który jest chrześcijaninem, chrześcijanką, chce być co roku więcej użyteczny dla Boga, żyjąc dla Jego chwały. Chce być jeszcze więcej napełnionym chwalebnym Bożym Synem, żeby móc innym wskazać na Syna swoim własnym życiem, każdym słowem, każdą decyzją. Po to tu jesteśmy - dla Jego chwały. I to jedynie zbliża nas do siebie i to jedynie ma sens zrobienia tego obozu. Tylko to ma sens. Dlatego dla nas wypoczywaniem jest poznawanie Boga. Nie ma lepszego wypoczynku jak poznawanie Boga. Więcej i więcej poznać Jego, żeby więcej i więcej móc być użytym dla Jego chwały.

         „Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni, i ukaże mu jeszcze większe dzieła niż te, abyście się dziwili.” Ew.Jana 5,20

         Dokładnie to kieruje się także do mnie i do ciebie. Bóg pokaże nam jeszcze więcej, jeśli tylko będziemy należeć do Syna z całego serca i będziemy bardziej gotowi położyć życie nasze dla Syna, niż dla swego ego, niż dla swoich zachcianek, niż dla swoich pomysłów. Gdy Syn będzie dla nas cenniejszy od nas samych, wtedy więcej Bóg da nam poznać Syna. Tylko Ojciec wie kto to jest Syn i Ojciec potrafi nam o tym powiedzieć. I nikt nie wie kto to Ojciec, tylko Syn i Syn potrafi nam o tym powiedzieć. Bądźmy otwarci, Boży ludzie, bądźmy otwarci, pilnujmy się Pana, uczciwie do Niego należmy, oczyszczajmy się, nie pozwólmy, żeby diabeł zanieczyszczał nas, i żebyśmy sobie lekko traktowali te zanieczyszczenia. Wiecie, zanieczyścisz się chwilę, ale żeby nieczystość usunąć, potrzeba czasami nawet dziesięciu, piętnastu lat. To będzie ci chodziło i chodziło w twojej głowie. Może chwilę będzie trwało twoje zanieczyszczenie się, i gdy twoje sumienie się poruszy, a ty przyjdziesz do Pana, to On przebaczy ci i oczyści cię Swoją krwią, ale ile będzie musiał pracować, żeby to wydostać z ciebie. Ilu jest chrześcijan, którzy są już nie sprawni duchowo. Niesprawni chrześcijanie nie mogą bojować już, nie mogą walczyć w armii Pana. Oni w ogóle nie nadają się do wojny, oni cały czas są w szpitalu chrześcijańskim. Ich się leczy, leczy i leczy. Może wstaną jeszcze i coś powalczą. Nawet nie rozumieją co to jest bój, potrzebują tylko, żeby ich leczyć. Nie pozwól sobie nigdy na to, pamiętaj  o tym. Ten, który przychodzi do ciebie z tymi ofertami, to nie jest twój przyjaciel, to jest diabeł. On wie, że Bóg nie pozwoli, żeby ta nieczystość została w tobie, i że Bóg będzie musiał rozpocząć bitwę z tobą, żyjącym w swoim zanieczyszczeniu, bo jesteś Jego świątynią. Tak jak Izrael, ustawił Boga przeciwko sobie, kiedy zrobili to co Bóg im zabronił.

         A więc zobaczcie, jak bardzo ważne jest dla mnie i dla ciebie, wykorzystajmy ten czas tutaj. Niech Bóg będzie tu z nami, niech słowa, które da nam tutaj słuchać, czy mówić, niech padają do naszego serca i wydają plon dla Bożej chwały. Myślmy o sobie jako o ludzie wywołanym, wybranym dla Boga, dla Jego chwały. Nie do pospolitości, ale do cenności Jego Syna, aby On był coraz więcej widoczny w nas.

         „Albowiem jak Ojciec wzbudza z martwych i ożywia, tak i Syn ożywia tych, których chce. Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi, aby wszyscy czcili Syna, jak czczą Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał.” Ew.Jana 5,21-23.

         Pamiętamy z Księgi Objawienia, kiedyś czytałem to pewnej osobie i była zadziwiona, że tam jest to napisane, że Pan sprawi, że kolana naszych wrogów przed nami się pokłonią, tak jak przed Synem. Syn mówi: "Kościele, oni będą musieli i was uczcić tak jak Mnie. Tak jak przede Mną zegnie się wszelkie kolano, tak przed wami, Kościele, oni również będą musieli zgiąć kolana, dlatego, że należeliście do Mnie, byliście pośród nich dla Mojej chwały. Moje Słowo mogło w was wypełniać się, a byliście nim głęboko poruszeni i wdzięczni Bogu za to, że do was ono dotarło."

         „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota.” Ew.Jana 5,24

         Kto słucha i wierzy Temu, który Mnie posłał nie stanie już przed sądem. Jak ważne jest Słowo. Ty i ja, kimże my jesteśmy według ludzi, ażeby stać sie takimi szlachetnymi naczyniami dla Boga? Czyż nie jest to wspaniałe?

         „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, zbliża się godzina, owszem już nadeszła, kiedy umarli usłyszą głos Syna Bożego i ci, co usłyszą, żyć będą.  Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie. I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym.  Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego;  i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd.” Ew.Jana 5,25-29.

         „Ja zaś mam świadectwo, które przewyższa świadectwo Jana; dzieła bowiem, które mi powierzył Ojciec, abym je wykonał, te właśnie dzieła, które czynię, świadczą o mnie, że Ojciec mnie posłał.” Ew.Jana 5,36.

         To co dzieje się przeze mnie świadczy o tym kto mnie posłał. A więc jakie dzieła się dokonują? Zwróciliście na pewno na to swoją uwagę, i to co jest to, z czym nie możemy zgodzić się, że długoletni chrześcijanie są mniej rozumni, niż wtedy kiedy mieli rok czasu jako wierzący. Po latach okazują się oni mniej przydatni do boju duchowego niż wtedy kiedy mieli rok. Więcej można było zbudować się nimi wtedy kiedy mieli rok w chrześcijaństwie, niż później po iluś latach. Tak są już zdeprawowani przez swoje "ja" myśląc o sobie coraz lepiej, lecz Bóg nie myśli o nich coraz lepiej, bo ich życie odbiegło od tego do czego On ich powołał. Ten, który był pod opieką, dzisiaj już powinien opiekować się innymi. Taka jest kolej rzeczy. A nie tak, żeby jeszcze opiekować się cały czas tym człowiekiem. Tak jak Paweł mówi: "Powinniście już nauczać, a wy dalej mleka potrzebujecie".

Jan 14:23