ZACHOWAĆ I PRZEKAZAĆ DALEJ NIEZMIENIONE - 30.07.2016 (poranne)
ZACHOWAĆ I PRZEKAZAĆ DALEJ NIEZMIENIONE – 30.07.2016 (poranne) – część 2
I takie doświadczenie jest nie raz opisane w Biblii. Widzimy jak ci Boży ludzie stawali się kimś cennym i ważnym w królestwach. Ta mądrość, którą dostali od Boga miała znaczenie. Powierzano im zadania, służby. Nawet niektórzy królowie wysyłali takiego człowieka, widząc jak Bóg obdarza go mądrością: "Jedź do świątyni, odbuduj, niech tam będzie ten ołtarz, a później złóż ofiarę za mnie i za mój dom, aby ten Bóg był z nami.” Potrzeba nam ludzi, o których Bóg powie: "To jest człowiek godny, aby powierzyć mu to co cenne, człowiek, którego życie zostało sprawdzone w doświadczeniu."
Zobaczcie jak ważne jest jak my żyjemy codziennie, gdyż nie tylko Bóg patrzy na nas, ale nawet patrzą na nas ludzi i gdy my później coś mówimy tym ludziom: „Zrób to tak, czy inaczej”, ci ludzie mówią: „Ale ty nawet w swoim życiu nie robisz porządnych Bożych rzeczy. Wiesz, że jest napisane to w Biblii, a tak nie żyjesz i chcesz nam doradzać jak żyć?” Bardzo ważne jest jak żyjemy na tej ziemi. Wbrew pozorom może się wydawać, że dni biegną tak sobie, ale nie biegną tak sobie. Bóg sprawdza nas. Każda sekunda jest Bożą próbą, gdzie skierujemy serce, gdzie skierujemy umysł, czym się zajmiemy i co będzie nas pociągało. Bóg doświadcza, próbuje, sprawdza nas bardzo dokładnie, mówiliśmy o tym. Do Jego wieczności nie może wejść nic nieczystego, ale On chce mieć z nas pożytek dla własnej chwały. Czy Bogu zależało, żeby Józef był tam nie wiadomo kim i miał pełno pieniędzy? On miał zająć tą pozycję, gdyż ten Boży lud miał tam trafić. On był jako posłaniec przygotowujący teren.
Ewangelia Łukasza 16, 9-13:
„I ja wam powiadam: Zyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby, gdy się skończy, przyjęli was do wiecznych przybytków. Kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny, a kto w najmniejszej jest niesprawiedliwy i w wielkiej jest niesprawiedliwy. Jeśli więc w niesprawiedliwej mamonie nie byliście wierni, któż wam powierzy prawdziwą wartość? A jeśli nie byliście wierni w sprawie cudzej, któż wam poruczy rzecz własną? Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.”
Jeśli Bóg widzi, że te pieniądze, które posiadasz przeznaczasz na służbę Bożą, że myślisz o Bogu, o Jego chwale i Jego majestacie i Bóg będzie widział, że nie używasz tego, żeby zaspokajać sobie własne pożądliwości, ale myślisz jak Bóg może być przez to uwielbiony, to Bóg ci powierzy większą rzecz niż pieniądze. Ale jeśli w tej małej rzeczy będzie widzieć, że zużywasz to na zaspokojenie swoich pożądliwości, żeby zaspokajać swoje pożądliwe oczy, uszy i serce i kupujesz rzeczy, które sprawią ci to, że będziesz się w tym nurzać za Boże pieniądze, zużyjesz to nie dla Pana, ale dla własnej chwały, dla własnego zaspokojenia, to Bóg nie powierzy ci nic więcej. Jak dobrze, żeby Bóg powierzał nam więcej, żeby ktoś mógł do nas sięgnąć jak do tej lodówki i skosztować nie zepsute pożądliwością Słowo Prawdy. Jak dobry jest Pan. Żeby z nas wychodziło to co czyste, święte, nieskalane, niepopsute codziennością, niepopsute zapaleniem tego brudnego świata, niezepsute myśleniem o tym co złe, co psuje człowieka i psuje też to co człowiek posiada. Jak ważne, abyśmy pamiętali o tym, że nie żyjemy już dla siebie, ale dla Bożej chwały. I abyśmy nie psuli prostych dróg Pańskich, abyśmy nie psuli dobrych chrześcijańskich obyczajów, abyśmy zachowywali w czystości serca i umysły, aby tam przechowane Boże Słowo mogło być wypowiedziane w Duchu Bożym, zgodnie z Jego wolą.
Od chwili kiedy nawróciłeś się ty i ja, staliśmy się ludźmi przeznaczonymi dla zachowania Bożego Słowa, aby ono przez nas też dokonało to z czym zostało posłane. O tym też będziemy mówić innym razem.
2List do Tymoteusza 2,19-21:
„Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma taką pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego. W wielkim zaś domu są nie tylko naczynia złote i srebrne, ale też drewniane i gliniane; jedne służą do celów zaszczytnych, a drugie pospolitych. Jeśli tedy kto siebie czystym zachowa od tych rzeczy pospolitych, będzie naczyniem do celów zaszczytnych, poświęconym i przydatnym dla Pana, nadającym się do wszelkiego dzieła dobrego.”
Zobaczcie, jakie potężne objawienie - dla Boga możesz być wtedy, kiedy zachowasz się od tych rzeczy pospolitych, kiedy twój umysł i serce nie będzie się skupiać na tym, co jest obrzydliwością tego świata, jeśli będziesz umieć poddawać się Bogu. Tak, żeby dobro Boże mogło mieszkać w tobie coraz obficiej, żeby to dobro było jak sól, która otacza to co w tobie będzie złożone, żeby to nie psuło się, żebyś nie okładał tego złem swego myślenia, złem swojej pożądliwości, złem szukania czegoś dla siebie, ale aby to było otoczone Bożym dobrem. Aby Boże Słowo mieszkało w dobru Bożym, abyś ty mógł być tym, przez którego On może dać to komuś w niezmienionym charakterze, czy w niezmienionych wartościach.
Powiedzcie, ilu chrześcijan tak myśli o sobie? Chrześcijanom wydaje się, że mogą robić co chcą, żyć jak chcą i będzie się im wiodło, i będą żyli, i będą chrześcijanami dalej. Ale jakimi chrześcijanami? Do celów pospolitych. Czy po to nawróciliśmy się, żeby służyć do celów pospolitych, czy zaszczytnych? Żeby być świętymi jak naczynia Bożego zmiłowania, którymi On może posługiwać się w celach chwalebnych. Trzeba zachować się od tych rzeczy, trzeba żyć dla Jego chwały dlatego, że dla Boga już jesteśmy, nie dla siebie, aby Bóg mógł zrobić z nami to co chce. Myślmy tylko w ten sposób: "Dla Boga jesteśmy już, nie dla siebie, dla Boga". Chwała Bogu! Wykupieni za cenę najcenniejszego Chrystusa, wykupieni od tego zła, aby żyć dla Boga. Jesteśmy już Bożym ludem, wykupionym od chwili, gdy spłacono nasze długi, abyśmy żyli dla Jego chwały.
Księga Jeremiasza 15,18-21
„Czemu moja boleść trwa bez końca, a moja rana jest nieuleczalna i nie chce się goić? Jesteś mi jak strumień zawodny, jak wody niepewne.” 15, 18.
Tak w końcu mówi do Boga prorok. "Dlaczego to mi się dzieje?" A dla Boga prorok jest nadal jeszcze za mało klarowny, za mało Bóg widzi w nim klarowności. I Bóg mówi:
„Dlatego tak mówi Pan: Jeżeli zawrócisz, i Ja się zwrócę do ciebie, i będziesz mógł stać przed moim obliczem; a gdy dasz z siebie to, co cenne, bez tego, co pospolite, będziesz moimi ustami. Choćby oni zwrócili się do ciebie, ty się do nich nie zwrócisz. Uczyniłem cię bowiem dla tego ludu murem spiżowym, warownym; i będą walczyć z tobą, ale cię nie przemogą, bo Ja jestem z tobą, aby cię wybawiać i ratować - mówi Pan. I wyratuję cię z mocy złych, i wyzwolę cię z ręki okrutników.” Jer.15,19-21.
Prorok dowiaduje się, że jeszcze za mało jest dla Boga klarowny. Że Bóg nie może jeszcze włożyć w niego wszystkiego co chciałby. Że ma jeszcze za dużo oporu w sobie, i ma usunąć to, co przeszkadza mu dać Bogu to co ma cennego. Aby Bóg mógł jeszcze więcej dać jemu, aby mógł jeszcze więcej powiedzieć przez niego, i żeby to co będzie mówić, nie sądziło jego samego, i aby przerażony nie zatrzymał tego, widząc, że sądzi teraz i siebie.
Siostry wiedzą co trzeba robić, żeby lodówka nie śmierdziała, żeby nie dopuścić do smrodu, żeby smród nie ogarniał tego co tam się wkłada. Jeśli lodówka długo nie była używana i otwieramy ją, to co tam jest w środku? Śmierdzi. Nie była używana. Chrześcijanin, który nie jest używany też śmierdzi. I co trzeba zrobić z chrześcijaninem, który nie był używany? Trzeba oczyścić go otworzyć, żeby przewietrzyć go, wyparzyć. I później taki człowiek dziwi się: "Przyjeżdżam na obóz, a oni mnie tu otwierają, żeby mnie przewietrzyć, wyparzają, żebym w pokucie oczyszczał się, a ja przyjechałem tutaj, żeby zbudować się." No tak, ale żeby coś dotarło, to najpierw trzeba przewietrzyć się, oczyścić, żeby zostało tam Boże Słowo nie zmarnowane, żeby nie przeszło i zniknęło, ale, aby ktoś mógł skorzystać z tego, że byłeś, byłaś tu na obozie, żebyś mógł zachować to Słowo i wydać plon, żeby nie zepsuł cię ten świat, bo chodzi o sprawę najważniejszą. Nie robimy tego dla ludzkiej chwały, ale dla Boga, dla Jego chwały, bo to jest Jego Słowo, nie nasze. To On powiedział je do nas i chce, żebyśmy my mogli też mówić je innym.
1List do Tymoteusza 6,20.21:
„Tymoteuszu! Strzeż tego, co ci powierzono, unikaj pospolitej, pustej mowy”
Powiem wam co zabiera to Słowo najszybciej - pusta, pospolita mowa. I dlatego najczęściej po zgromadzeniu diabeł od razu uruchamia pospolitą rozmowę; a to o samochodzie, a to o tym, a to jeszcze o tym, o czymkolwiek, aby nie o tym Słowie. Bo diabeł wie, że jeśli ta pusta mowa się zacznie, człowiek za chwilę będzie pusty. To Słowo już nie zakorzeni się, przejdzie i dlatego diabeł tak szybko uruchamia swoje działanie. A to jak ładnie wyglądasz, a to to, a to tamto, a to coś jeszcze, już żeby odwrócić uwagę od usłyszanego Słowa Bożego.
„i sprzecznych twierdzeń, błędnej, rzekomej nauki, do której niejeden przystał i od wiary odpadł.”
Bo to jest to samo. Kiedy słyszysz błędną naukę, ona próbuje ci zniekształcić to Boże Słowo, które usłyszałeś, usłyszałaś. A więc uważaj, kiedy kończy się zgromadzenie, żeby nie dać sobie tego zabrać. A to, żeby się między sobą pospierać zrozumieniami, albo coś tam podobnego. I za chwilę Słowo odeszło i nie masz siły, bo Boże Słowo daje siłę nam, żeby żyć, żeby obfitować. A więc pilnujmy tego, nie pozwólmy sobie, żeby w jakikolwiek sposób wróg nam zabrał to, odsuwając nas od Słowa.
2List do Tymoteusza 1,14:
„tego, co ci dobrego powierzono, strzeż przez Ducha Świętego, który mieszka w nas.”
A więc Duch Święty pozwala nam to zachować. Nie gaśmy Ducha Świętego, nie zasmucajmy życiem pospolitym. Niech Duch Święty ma w nas swobodę zachować to Słowo. On wie jakie próby będą musiały na nas przyjść zgodnie z tym Słowem, które słyszymy i jak mamy przejść przez te próby, żeby to Słowo jeszcze bardziej umocniło się w nas, abyśmy mieli dowody Bożego Słowa. To właśnie czyni Duch Święty. Jeżeli będziemy mówić puste mowy, to ucieknie nam to. I jeśli nie będziemy poddawać się Duchowi Świętemu, jeśli nie pozwolimy przeprowadzić się przez próby, to też nam to ucieknie, bo Słowo i próba muszą się spotkać, muszą wydać owoc. Tak jak ziarno i ziemia muszą się spotkać, aby wydany był owoc.
A więc unikajmy sporów i bądźmy zawsze poddani pracy Ducha Świętego, aby mogło w nas to Słowo wykonywać pracę, z którą zostało do nas posłane.
2List do Tymoteusza 1,12:
„z tego też powodu znoszę te cierpienia, ale nie wstydzę się, gdyż wiem, komu zawierzyłem, i pewien jestem tego, że On mocen jest zachować to, co mi powierzono, do owego dnia.”
Inaczej apostoł mówi: "Wiem komu zawierzyłem, a On wie co chce zrobić, aby to co mi powierzono było zachowane aż do ostatniej chwili mojego życia tu na ziemi. A więc jest to zależność, święta, doskonała Boża zależność. Nasz sposób myślenia, czy mówienia przekształcany jest przez Boga i jesteśmy poddawani wielkiemu wpływowi Boga na nas. Pojmowanie naszego życia na ziemi zostaje zmienione w nas przez Boga. Cel naszego życia na ziemi zostaje zmieniony nam przez Boga. Zaczynamy pojmować dlaczego tu naprawdę jesteśmy i co nam się powierza. Rozumiemy jak dokładnie musimy być kształtowani przez Boga, żeby dorastać do męskiej doskonałości. Zwróćcie uwagę jak wielu chrześcijan dziecinnieje w trakcie dojrzewania i stają się zniedołężniali, kiedy powinni rosnąć, kiedy powinni dojrzewać. Znaczy, że oni już nie zachowują Bożego Słowa. Zaczęło im się to mieszać z mułem odstępstwa.

