Burzenie warowni - 19.06.2016r.

Burzenie warowni – 19.06.2016r. część 12

List do Efezjan, drugi rozdział. To jest wojna,  moi bracia i siostry. To jest wojna! My jesteśmy armią, która dzisiaj idzie depcząc po wężach i skorpionach, aby chwała Jezusowi była oddana za to. Czytamy od 15 wiersza do 17-tego.

 

„On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój stworzyć w sobie samym z dwóch jednego, nowego człowieka i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim - co zniweczywszy? – nieprzyjaźń”.

 

Słowo Boże pokazuje nam warownię diabła: nieprzyjaźń. A Pan przyszedł zniszczyć warownie diabła. My wykorzystywaliśmy innych ludzi dla siebie, a jeśli się nie dali, to stawali się naszymi nieprzyjaciółmi, przestaliśmy ich lubić. Pan przyszedł zniszczyć nieprzyjaźń - warownię diabła, złe nastawienia wobec siebie, wszelkie ograniczania się według upodobania Boga, bo to jest też nieprzyjaźń z Bogiem, jeśli nie chcemy, aby Bóg uczynił to co On chce.

 

„I przyszedłszy, zwiastował pokój  wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko. Albowiem przez Niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu”.

 

Chwała Bogu! Czy widzisz to? Czy widzisz Kościół, wspaniały Kościół otoczony chwałą Chrystusa, żyjący dzięki Bogu? Dlatego mówiłem wczoraj o małżeństwach, gdyż mąż i żona są ze sobą najwięcej. Tam diabeł najwięcej próbuje siać zła. Ale jeśli nowi ludzie zobaczą siebie w Chrystusie i będą wiedzieli, jak mówi słowo Boże, to będą wiedzieć, że jeśli mąż narzeka na swoją żonę, to na kogo narzeka? Słyszeliście, tak? Na kogo  narzeka mąż, kiedy narzeka na własną żonę? Na samego siebie! Lubisz na siebie narzekać? To jest właśnie nowe człowieczeństwo, bo staliśmy się ciałem Chrystusa. Mąż i żona też są połączeni w jedno. Co więc powinien zrobić mąż, kiedy jego  żona jest w takim... powiedzmy gorszym stanie? Służyć jej jak Chrystus. To jest właśnie nowy człowiek.

Stary człowiek wykorzystuje stare argumenty, stare prawa i używa ich w stary sposób, żądając posłuszeństwa! A Chrystus? Uczynił dla nas możliwym posłuszeństwo, otworzył nam drogę. Rozumiejcie to: stary człowiek - stare reguły, nowy człowiek - nowe reguły. Wszystko stało się nowe. Porządek Boży zostaje zachowany w Chrystusie i wtedy mamy zwycięstwo. Mamy stosować nowe metody, Boże metody, jak wygrać? Jak być ze sobą, jak dzieci Boga? W jaki sposób? Jeśli w rzeczywistości w kimś nie ma chęci, być jak dziecko Boga, ten człowiek musi uświadomić sobie, że zbudował warownię, czy zbudowała warownię.

A więc mąż czy żona, którzy toczą bitwę w stary sposób, mają warownię, która musi być zburzona. Z Tej warowni wychodzi gniew, niechęć, złośliwość, kpina, drwina, lekceważenie, pomijanie. Wiele rzeczy wychodzi z tej warowni. Możesz to zobaczyć. Kiedy tak się dzieje, to w tobie jest warownia. Ta druga osoba może mieć swoją warownię, ale ty na pewno też masz swoją, bo z Jezusa tego nie ma. Z Jezusa to nie wyjdzie. Nie chodzi o to, żeby się potępić, tylko odkrywszy to, zrobić z tym porządek, umartwić to w sobie. My łatwiej umartwiamy kogoś niż siebie, a Paweł mówi:  ja umartwiam siebie, abym mógł żyć dla innych, abym mógł służyć jak Chrystus.

Nowy człowiek zdaje sobie sprawę z boju, jaki toczy. Stary człowiek próbuje udawać nowego, ale stosuje stare środki. A stare środki nie są skuteczne, bo  nie ma tam Chrystusa.

 

Dzieje Apostolskie, 3 rozdział. Nowy człowiek nigdy nie będzie wykorzystywał tego, że jesteśmy razem w jedności w Chrystusie, nigdy. Nowy człowiek będzie służył.

 

Trzeci rozdział, 26 wiersz.

 

„Wam to Bóg najpierw, wzbudziwszy sługę swego, posłał go, aby wam  błogosławił - albo uczynił was sławnymi - odwracając każdego z was od złości waszych”.

 

A więc warownia diabelska - złości. Jezus przyszedł zburzyć tę warownię, żebyśmy nie złościli się na siebie nawzajem, abyśmy mogli ze sobą szczerze, w pokoju rozmawiać. Mogą to być nawet mocne słowa, ale nie złośliwe, nie obraźliwe, nie chcące pokazać swoją wyższość, a kogoś pognębić. Będą to prawdziwe słowa miłości, ochoty niesienia pomocy, nawet nieprzyjacielowi, aby ten ktoś został wyzwolony.

Jezus przyszedł poburzyć te wszystkie diabelskie warownie, a  postawić Siebie jako warownię. Tą warownią jest to, kim On jest dla mnie i dla ciebie. On jest miłujący, przebaczający, łaskawy, miłosierny, cierpliwy, uczciwy, wierny, napełniający nowym życiem, karmiący, dający swój płaszcz, otulający nas swoim ciepłem. Chwała Bogu! Więcej Chrystusa w nas! Więcej Chrystusa w nas, to jest nam  potrzebne. Nie więcej ludzi, którzy pokażą kim są, ale więcej tych, którzy kończą pokazywać to kim są, aby Chrystus mógł pokazać kim jest przez nich.

To jest dla nas bardzo ważne, bo to jest właśnie zbawienie. Zbawieniem  nie jest to, że ktoś staje się trochę religijnym człowiekiem, ale zbawieniem jest to, że człowiek staje się nowym człowiekiem.

 

Drugi List  do Tesaloniczan, drugi rozdział. Czytamy tutaj o pewnej sprawie, też bardzo ważnej w Kościele, od 9 wiersza.

 

„A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana, z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić”.

 

 Widzicie? O tym właśnie też mówimy: miłość Prawdy. Miłość mnie nie potępia, miłość daje mi  możliwości zobaczenia swojego złego stanu i ratowania się. Światło nie jest zapalone po to, żeby mnie zabić, ale po to, żeby mi pokazać z czego mam się uwolnić. I to jest właśnie łaska! Dlatego, że nie umiłowali Prawdy, dalej kryli się w  ciemnościach. Zostaną oszukani, zwiedzeni i poprowadzeni w orszaku diabła. Woleli stare ciemności diabelskie, żeby się skrywać ze swoim "ja" niż  wyjść na światło i dać się oczyszczać, uwalniać. A więc zostaną oszukani i zwiedzeni.

Tak ważne jest, żeby zacząć żyć uczciwie, prawdziwie i żeby kładąc swoje życie, kłaść je dla Chrystusa, dla Jego chwały. A więc, ci którzy nie miłują Prawdy, zostaną oszukani.

 

„Dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu”.

 

Widzicie ilu dzisiaj ludzi wierzy kłamstwu, że można żyć w chrześcijaństwie po swojemu i jest się chrześcijaninem, czy chrześcijanką ?  Kiedy mi się chce, to jestem, kiedy mi się nie chce, to nie jestem. Kiedy mi się chce, to robię, kiedy mi się nie chce, to nie robię. To już nie jest sługa, to jest pan! Tak żyje pan. Kiedy mu się chce, to wstanie, kiedy mu się chce, to się położy. Tak żyje pan, a nie sługa. Sługa jest zależny od woli pana, od jego rozkazów.

Służmy sobie nawzajem z wielką radością, z upodobaniem. Jeśli o tym mówimy, to tylko dlatego, ponieważ my z diabła wzięliśmy to panowanie jeden nad drugim, a z Chrystusa - służbę jeden drugiemu. Potrzebujemy zrezygnować z panowania, a to nie jest proste, prawda? Ludzie lubią panować, ale to przecież jest diabeł w nas. Jezus, chociaż był Panem i nauczycielem, umył nogi uczniom swoim. Powiedział: jeśli to będziecie robić, szczęśliwymi jesteście. A więc uczmy się jak służyć sobie nawzajem, a nie jak panować nad sobą nawzajem. Wtedy będziemy uczyć się Chrystusa i będziemy miłowali prawdę, bo przecież prawda nas wyswobadza. „Poznacie prawdę i prawda was wyswobodzi”. Prawda uwalnia nas od tego, kim my jesteśmy, stajemy się coraz bardziej podobni do Chrystusa.

Wiecie - to jest piękne: chcę być coraz bardziej jak Chrystus. Ta myśl, jedna myśl: chcę być coraz bardziej jak Chrystus, chcę korzystać ze Słowa Bożego, aby być coraz bardziej jak Chrystus. Chcę być na zgromadzeniach, żeby być coraz bardziej jak Chrystus. Chcę mówić, jeść, i pić, aby być coraz bardziej jak Chrystus. Chcę służyć, aby być coraz bardziej jak Chrystus.

 

Ewangelia Jana, 12 rozdział. Wiecie, gdybyśmy mieli zająć się tym całkowicie dalej i dalej, to musielibyśmy cały czas sięgać i sięgać do Biblii i cały czas to by się nam odkrywało. A my znamy Biblię, czytamy Biblię. Ci, którzy już dłużej czytają, i  ci którzy krócej czytają niech czytając patrzą się na to poprzez tą perspektywę. Nie po to, żeby tylko nabyć wiedzy, ale po to, żeby rozpoznać diabelskie kombinacje i rozpoznać Pana, z Którym mogę zburzyć to, co zbudował diabeł. Czytajmy Biblię ku skutecznemu niszczeniu warowni diabelskich i skutecznemu wspieraniu się nawzajem  i budowaniu na dom Boży. Nie czytajmy Biblii tylko dla wiedzy, tylko po to żeby wiedzieć, ale po to, żeby ona nas przekształcała i przemieniała na Boży obraz w Jezusie Chrystusie.

 

W 12 rozdziale Jana, od 24 wiersza czytamy:

 

„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje, lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje. Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swojego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu. Jeśli kto chce mi służyć, niech idzie za mną, a gdzie ja jestem, tam i sługa mój będzie. Jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec mój”.

 

Kiedy widzimy warownię diabelską i zwracamy na to uwagę to słyszymy w odpowiedzi: „To jest moje życie, co chcesz? Jak ty uważasz, że tak powinieneś żyć, to żyj, a to jest moje życie, ja decyduję”. To jest warownia diabła, bo Bóg określił jak mamy żyć. Bóg powiedział w swoim Synu, jak mamy żyć, a Syn powiedział: „pójdź za mną i naśladuj mnie”. On buduje inną warownię, która obroni nas przed wszelkim złem. On mówi: miłuj moje życie, a nienawidź  swoje życie. Jeśli tak będzie, wtedy zyskasz wieczność.

 

Diabeł przychodzi do nas i próbuje ożywić nas, starych ludzi. Próbuje ożywić  nasze stare ambicje, stare honory, stare plany, różne stare rzeczy. A Jezus przyszedł umrzeć, abyśmy umarli dla tego wszystkiego, abyśmy mogli rozpocząć nowy sposób myślenia, nowy sposób działania, abyśmy coraz więcej doświadczali: jak dobrze, że jesteśmy w Chrystusie, jak dobrze, że jesteśmy w miejscu Bożego zbawienia, jak dobrze poznawać braci i siostry w Chrystusie, nie tylko wierzących, ale także trwających w Chrystusie i przez to owocujących, którzy umarli już dla swojego "ja", aby żyć dla Pana. Niech coraz więcej nas takich będzie, bo Jezus powiedział, że kto nie trwa w Nim, ten będzie odcięty. Więc istnieje niebezpieczeństwo, że ochrzczony człowiek może stać się wierzącym, może znać Biblię i może zostać odcięty. A stanie się to, jeśli nie będzie pozwalać życiu Jezusa zajmować pierwszego miejsca w swoim życiu.

A więc nie chodzi o to, że ktoś mnie na siłę zmusza, żebym ja żył jak Jezus. Ja chcę żyć jak Jezus, bo Jego życie mi się bardziej podoba, i tobie też, od naszego życia. Komu się bardziej podoba własne życie od życia Jezusa? Ten będzie żył po swojemu, ale mnie się podoba życie Jezusa bardziej, jak On podchodził do ludzi, w jaki sposób postępował, jak oddał się woli Ojca. Widzę opór, widzę, że ktoś walczy przeciwko temu, żebym był jak Chrystus, ale mam Przyjaciela, który mi pomaga uderzać na te tereny wroga. To jest Duch Święty, Który jest przeciwko ciału, a ciało przeciwko Niemu.

Ten Duch Święty pomaga nam, abyśmy uderzali na tereny wroga, abyśmy byli wolni, byśmy mogli korzystać ze zwycięstwa. Jednym z takich trudnych bastionów do zburzenia jest nieprzebaczenie. Ludzie noszą nieprzebaczenie w swoim sercu, w swoim umyśle nieraz do końca życia. „Oczywiście, ja ci przebaczam” - tak mówią, ale w sercu nadal noszą nieprzebaczenie. Nadal noszą urazy i nastawienia.

Rozumiecie, gdyby Chrystus tak wobec nas postąpił, jaki byłby nasz status życia w wieczności? Kiedy Jezus mówi "przebaczam", to znaczy „zapominam i nigdy do tego nie będę wracać”. Tak Bóg też przebaczył nasze grzechy, odrzucając je powiedział „nigdy do nich nie wrócę”.

 

Zburzmy warownię zachowywania zła. Bóg nie chce takiej warowni w nas. Bóg chce, żebyśmy zachowywali dobro, abyśmy myśleli o dobrym, miłym, pożytecznym i dzięki temu żyli.

Tych warowni jest o wiele więcej. Znasz z Biblii niektóre, niektóre wiesz, że powinny być zburzone, a nie pozwalasz, ponieważ one są ci jeszcze potrzebne do czegoś. Tak jak człowiek czasami mówi: „jak załatwię temat w taki sposób jak myślę, to wtedy można zburzyć to, co mi pomoże załatwić ten temat”. Ale gdy załatwisz ten temat, ta warownia się jeszcze bardziej umocni i będzie ci jeszcze trudniej ją zburzyć. A więc zburz ją teraz, kiedy już  wiesz, że powinna być zburzona.

Niech Pan będzie z tobą i ze mną, Ten Wspaniały Wódz, Jezus Chrystus, abyśmy z Nim burzyli i z Nim budowali.

Amen.

Jan 14:23