Burzenie warowni - 18.06.2016r.
Burzenie warowni – 18.06.2016r. część 4
Może otwórzmy to sobie z Jeremiasza, zobaczymy to. 1 rozdział, od 17 wiersza:
„Ty więc przepasz swoje biodra, wstań i mów do nich wszystko, co Ja ci każę, nie lękaj się ich, abym Ja nie napełnił cię lękiem przed nimi! Oto Ja czynię cię dziś miastem warownym i słupem żelaznym, i murem spiżowym przeciwko całemu krajowi, przeciwko królom judzkim, jego książętom, jego kapłanom, i jego pospólstwu. I będą cie zwalczać, lecz cię nie przemogą, bo Ja jestem z tobą, aby cię ratować – mówi Pan.”
Wiele wilków wychodzi przeciwko – Jezus mówi – wam, moi uczniowie, lecz nie bójcie się, bądźcie czyści, zachowajcie w czystości swoje życie, wtedy ich pokonacie. Bo jeśli dacie się zanieczyszczać, to oni osiągną przewagę nad wami i zaczną was wciągać w swoje postępowanie. Widzicie ilu chrześcijan ma dumę, arogancję, umie trzymać się swoich zdań, swoich zdań a nie Pańskich. Umieją dotrzymywać słów obiecanych sobie, a nie Panu. I umieją się popisywać swoją arogancją wobec sług Bożych. Kto to w nich zbudował?. I to jest właśnie to przeciwko czemu Bóg posyła Swoje Słowo, aby zburzyć te warownie.
15 rozdział jeszcze Jeremiasza, od 19 wiersza:
„Dlatego tak mówi Pan: jeżeli zawrócisz, i Ja się zwrócę do ciebie, i będziesz mógł stać przed moim obliczem; a gdy dasz z siebie to, co cenne, bez tego, co pospolite, będziesz moimi ustami. Choćby oni zwrócili się do ciebie, ty się do nich nie zwrócisz. Uczyniłem cię bowiem dla tego ludu murem spiżowym, warownym; i będą walczyć z tobą, ale cię nie przemogą, bo Ja jestem z tobą, aby cię wybawiać i ratować – mówi Pan. I wyratuję cię z mocy złych i wyzwolę cię z ręki okrutników.”
Boży człowiek posłany do bitwy. Widzicie co spotykało Pawła z powodu tego, że szedł w mocy prawdy. Kto go ścigał, pamiętacie? Uczeni w Piśmie, faryzeusze, saduceusze, kapłani chcieli go zabić. Za co? Za to, że mówił im prawdę. Zwróciliście uwagę, co powiedział Jan Chrzciciel do tych ludzi religijnych, którzy przyszli? Pamiętacie? Czy powiedział do nich: o pobożni ludzie, dobrze, żeście przyszli, właśnie na was czekałem. Czy to do nich powiedział, do tych uczonych w Piśmie i faryzeuszów? Co do nich powiedział? Plemię żmijowe! Jak ich nazwał? Tym, kim byli. W nich były diabelskie warownie, oni szli pełni diabelskich warowni, to byli wrogowie Chrystusa. Mówi: któż wam powiedział o tym, że sąd się zbliża. Mówi: pamiętajcie, że Bóg z kamieni może sobie wzbudzić potomstwo dla Abrahama, a wy się czujecie tymi potomkami, a będziecie pierwszymi wrogami Syna Jego, Bożego. Wy, którzy budujecie grobowce prorokom, a potem następnych zabijacie. Ci, którzy znają Biblię, a nie zburzyli warowni, to są najwięksi wrogowie prawdy.
A więc uważaj! Nawracasz się, ucz się. Jeśli rozpoznajesz z Bogiem warownie to natychmiast podejdź do burzenia, tak doświadczyłem w swoim życiu, kiedy się nawracałem. Kiedy tylko Słowo Boże pokazało mi diabelską warownię w moim życiu, z Duchem Świętym podchodziłem do działania, warownia musiała paść, nie mogła pozostać. Gdybym tego nie robił z Duchem Świętym, to dzisiaj nie byłbym tu, gdzie jestem. Wielu ludzi się nawracało i dzisiaj ich już nie ma. Jeśli nie zrobisz porządku od początku idąc za Słowem Bożym, to te warownie później sam będziesz jeszcze pieścić i pielęgnować, i otaczać troską i opieką szukając na potwierdzenie w Biblii słów, które będą mówić, że mogą te warownie zostać, bo one nie są groźne. Ale jeśli tylko dociera do ciebie prawda, to natychmiast rób porządek, to jest najlepsze co możesz zrobić, bo Bóg jest z tobą, a wtedy diabeł będzie musiał uciekać.
Księga Ezechiela 3 rozdział, od 4 wiersza:
„Potem rzekł do mnie: Synu człowieczy! Idź, udaj się do domu izraelskiego i przemów do nich moimi słowami! Gdyż jesteś posłany nie do ludzi niezrozumiałej mowy i ciężkiego języka, lecz do domu izraelskiego. Nie do wielu ludów niezrozumiałej mowy i ciężkiego języka, których słów nie zrozumiałbyś. Gdybym do nich cię posłał, usłuchaliby cię. Lecz dom izraelski nie będzie chciał cię usłuchać, bo oni nie chcą mnie słuchać, gdyż cały dom izraelski ma czoło zuchwałe i serce nieczułe. Oto Ja uczyniłem twoją twarz tak samo zuchwałą jak ich twarz i twoje czoło tak samo jak ich czoła. Jak diament twardszy niż krzemień uczyniłem twoje czoło. Nie bój się ich i nie drżyj przed nimi, gdyż to dom przekory! Nadto rzekł do mnie: Synu człowieczy! Wszystkie moje słowa, które będę mówił do ciebie, przyjmij do serca i słuchaj uszami! Idź więc, udaj się do wygnańców, do synów twojego ludu i przemów do nich, i powiedz im: Tak mówi Wszechmocny Pan – czy będą słuchać, czy też nie.”
Widzicie o co tu chodzi? Rozumiecie to, że my mamy być dla Boga i Pana Jezusa święci, nieskalani? Rozumiecie, że walka toczy się o to czy będziemy takim Kościołem jakim On chce nas mieć, żeby zabrać nas do wieczności? Czy rozumiecie to? Czy rozumiecie, że diabeł stawia warownie i chce, żeby Kościół był brudny? A taki Kościół Jezus nie będzie mógł wziąć do wieczności. Że toczy się walka o naszą czystość, o wierność Chrystusowi o życie godne Boga. Nie o religijne życie, ale o życie, które wejdzie do wieczności. Ucz się uczyć. Spokorniej i zacznij słuchać co się do ciebie mówi. Zacznij uczyć się w ten sposób, żeby żyć Słowem Bożym. Nie tylko słuchać Słowa, ale żyć każdym słowem, które z ust Bożych pochodzi. Nie po to, żeby gdzieś tam znowuż ktoś cię widział wybuchowego czy wybuchową w akcji, tylko, żeby cię widzieli jak ty spokojnie wygrywasz dzięki Jezusowi. Masz pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum. Po co masz demonstrować co diabeł sprowadził tutaj poprzez skuszenie nas do buntu wobec Boga, lepiej pokazać co Pan Jezus przyniósł w posłuszeństwie Ojcu. Komu lepiej służyć? A komu łatwiej służyć? Łatwiej się diabłu służy. Nie musisz się wcale wysilać już mu służysz. Ale żeby służyć Jezusowi musisz się naprawdę wysilić, bo skoro sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia. Rozumiecie? To nie jest to, że mogę sobie siedzieć i Pan za mnie wszystko zrobi. Wiecie, podoba się wielu ta ewangelia: ja nic nie muszę robić, Pan wszystko za mnie zrobi. Nie! Pan zrobi to przez ciebie! Jeśli ty nic nie robisz to znaczy, że Pan też nic nie robi Pan będzie używać ciebie w twojej sprawie. Postawi cię przy Słowie, postawi cię na kolanach, otworzy twoje usta i serce. Przez ciebie będzie to robił Pan.
Musimy zrozumieć to, że diabeł starał się zawsze budować warownie w ludzie Bożym, na miejscu należącym do Boga. Bóg mówił do Swego ludu: Moim wyłącznym miejscem jesteście i Ja chcę mieć was wyłącznie dla siebie. Bóg nie chce, żeby diabeł pracował na tej budowie, a będzie pracować dopóki ty szczerze nie oddasz swojego życia Jezusowi. Bo budowle diabelskie to jest również zniechęcanie żarliwych serc poprzez dalej trwające odstępcze, swobodne życie, ochrzczonego członka Kościoła. Skoro wiemy, że Jezus mówi: pójdź za Mną i naśladuj Mnie – to nie są puste słowa. To mówi Ten, który wygrał z diabłem. Ilu ludzi naśladuje Jezusa a ilu ludzi dalej żyje pielęgnując swoje warownie? Tak, czytają Biblię, ale nie żyją nią, bo nie chcą, aby ona wyrwała ich z ich starego życia, wprowadzając w kosztowność nowego.
Ucz się, a nim zaczniesz mówić najpierw naucz się słuchać. A kiedy już będziesz umieć słuchać, wtedy będziesz cenić to, co powiesz, a jeśli nie umiesz słuchać to też nie będziesz cenić to co mówisz i będziesz mówić to, co ci przyjdzie na język. Ale jeśli się nauczysz słuchać Słowa Bożego, w którym Bóg powiedział: „słuchajcie, zatrzymajcie się i posłuchajcie co Ja mam wam do powiedzenia, milczcie i zacznijcie słuchać Mnie”. Bo, rozumiecie, że myśmy nauczyli się i przeklinać i złorzeczyć i kłamać, i wszystkie inne złe rzeczy, a musimy być od tego uwolnieni. Musimy mieć to zburzone w sobie i uwolnieni być od tych rzeczy, żeby już nie walczyć przeciwko Chrystusowi, ale z Chrystusem przeciwko złu. Boży prorocy właśnie po to wychodzili, żeby docierać z Bożym Słowem do Bożego ludu, i żeby pobudzać Boży lud do myślenia i działania w zgodzie z wolą Boga.
Ewangelia Mateusza 23 rozdział, widzimy to, o czym wspominaliśmy. Od 25 wiersza, Jezus rozmawia z tymi ludźmi:
„Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy.”
On mówi: wystrzegajmy się kwasu; do nas: wystrzegajcie się kwasu nauki ich, bo oni mówią, a nie żyją. Wiecie, chwała Bogu, że możemy się uczyć Boga, że jest posłany Duch Święty, żebyśmy się tego Boga uczyli. Chwała Bogu! Ale my musimy poddać się Bogu. Rozumiecie? Poddać się Temu, który nas miłuje i nie chce, żebyśmy dalej brnęli w naszym buncie, w naszym stawianiu się, w pokazywaniu swojej krzemiennej twarzy: co mi zrobisz, no ci mi zrobisz, ja uważam, że inaczej może wyglądać życie chrześcijańskie, co mi zrobisz. Jak myślicie, czy faryzeusze robili jakieś rzeczy dla Boga. Tak, przecież dziesięcinę, rzemyki modlitewne, które sobie wydłużali, i modlitwy w różnych miejscach po mieście. Oni robili różne rzeczy dla Boga, ale co z tego, jeśli to nie było prawdziwe, rzeczywiste, zgodne z Jego zamysłem. Pan Jezus właśnie do nich mówi:
„Biada wam uczeni w Piśmie, faryzeusze, obłudnicy, że podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelakiej nieczystości. Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia.”
I to są właśnie te warownie: obłuda, bezprawie, życie według własnego „ja”. To są warownie z którymi Pan chce pomóc nam, żeby je rozbić, ale my musimy też tego chcieć, żeby On to zniszczył w nas. Chcenie i wykonanie pochodzi od Boga. Czy chcesz być jak Chrystus? Bo to jest ważne. Jeśli chcesz być jak Chrystus to będziesz chciał, czy chciała, z pomocą Boga zburzyć to wszystko co nie jest Chrystusem w tobie. Tak? Nie zaakceptujesz nic co nie jest Chrystusem w tobie, bo wiesz, że to jest diabeł. I to nie jest pod potępieniem, całe szczęście, pod łaską. W miłości Boga, Bóg przyszedł na pomoc nam, żeby nas zbawić, uratować.
Wszyscy musimy chcieć być jak Chrystus. To jest pierwsze co jest wymagane od ochrzczonego człowieka. Po to się chrzciłem, żeby żyć dzięki Jezusowi i być coraz bardziej, jak On, po to się ochrzciłem, nie po to tylko, żeby coś zrobić, ale po to, żeby pójść za Nim. Jeślibym się nie ochrzcił nie mógłbym tak pójść, a więc się ochrzciłem, żeby pójść za Nim i poznać go jeszcze więcej i doznać jak On wygrywa we mnie i napełnia mnie zwycięstwem. Jezus wiedział, że to oni będą starali się o to, żeby On został ukrzyżowany. Węże, plemię żmijowe, jakże będziecie mogli ujść przed wyrokiem gehenny. Nie ujdą, bo te warownie nie pozwolą pójść im gdzie indziej niż ten, które te warownie w nich i z nimi pobudował, a on, diabeł, idzie do gehenny. A więc chodzi o to, żebyśmy umieli sobie dzisiaj pomóc czytając Biblię. Wiecie, my potrzebujemy siebie nawzajem, ale nie po to, żeby mówić i żeby zająć tym sobie czas. Ale po to, żeby sobie nawzajem pomóc czytać prawdę i mówić sobie prawdę. Nie broniąc kłamstwa, ale poddając się prawdzie, żeby to prawda nas wyzwoliła z tych wszystkich kłamstw. Żebyśmy sobie nawzajem stawali się bliżsi i bliżsi w Chrystusie.

