GORLIWOŚĆ DLA PANA - 6.08.2015
GORLIWOŚĆ DLA PANA – 6.08.2015 – część 3
Módlmy się o to, bo to jest bardzo ważne dla nas. Módlmy się o gorliwość Chrystusa w nas. Módlmy się, patrzmy na Chrystusa i zobaczymy wiele modlitw, które koniecznie codziennie będziemy zanosić do Niego, żeby być naśladowcami Chrystusa. Tak jak On zanosił gorliwie modlitwy za nas, aby wyrwać nas z naszych grzechów, tak my zanosimy gorliwie modlitwy, aby naśladować Go, żeby żyć dzięki Niemu tu na ziemi.
Nie zniechęcaj się. Jeśli coś ci się nie powiedzie, On nie jest twoim wrogiem. Ale nie zostawaj w tym, opuszczaj to natychmiast, bo przyzwyczajenie się do tych ciemnych rzeczy przywróci ci z powrotem takie głupawe życie. Wiedząc o Chrystusie, będziesz żyć w grzechach. I zamiast radości, szczęścia, niesienia pomocy, wspierania i zadowolenia będzie niechęć, złośliwość, obmowa.
Psalmista pięknie zaczyna swój 63 Psalm, mówi o gorliwości szukania Boga:
„Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, Ciebie pragnie dusza moja; Tęskni do ciebie ciało moje, Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.”
Ciebie gorliwie pragnie dusza moja. Potrzebuję Twoich emocji Panie, by pójść przez ten świat i nie być skażonym tymi uczuciami ludzkimi. Potrzebuję Twojej Miłości, Twojej radości. Twojego zadowolenia potrzebuję Panie, napełniaj. Ale Jezus musi najpierw nas oczyścić, dlatego bitwa toczy się o oczyszczenie, aby Pan mógł przyjść, aby mógł napełniać. On chce być zawsze w nas. To jest piękne, że Bóg, Stwórca nieba i ziemi, chce mieszkać w tobie i we mnie! To jest piękne. Pamiętaj o tym i ja. On nie znosi zła, On nienawidzi grzechu. Pamiętajmy o tym. A dla nas jest to bardzo ważne, by Jezus mieszkał w nas, bo tylko mieszkanie swoje Pan zabierze do wieczności z sobą. On poszedł przygotować tam miejsce dla swoich mieszkań. Bądźmy w każdym dniu, który On nam da Jego domem, w którym jest czysto.
2List do Koryntian 8,16.22:
„Lecz Bogu niech będą dzięki, który daje tę samą gorliwość o was do serca Tytusa;”
„Posłaliśmy też z nimi brata naszego, którego gorliwość wypróbowaliśmy często w wielu sprawach a który teraz jest jeszcze gorliwszy, ponieważ ma wielkie zaufanie do was.”
A więc zobaczcie, że gorliwość może rosnąć. Im więcej kosztujemy Pana Jezusa w nas, pośród nas, to nasza gorliwość o sprawy Boże rośnie. I wtedy łatwiej głosi się Jezusa światu, łatwiej przychodzi się do zboru, żeby podzielić się własną radością, bo napotykasz ludzi też zadowolonych tym Chrystusem. Łatwiej głosi się Boże prawdy, gdyż napotykasz na ludzi, którzy łakną tej Bożej prawdy, aby żyć codziennie tym Słowem, które z ust Bożych pochodzi. Wszystko jest wtedy łatwiej. Łatwiej jest korzystać z tej możliwości spotykania się, cieszenia się sobą nawzajem. Chwała Bogu! Wiecie, dla mnie jest to piękne, że Pan Jezus nie wkłada nam na siłę tej swojej gorliwości. On chce, żebyśmy pragnęli jej. Mówi: "kto pragnie, niech przychodzi do Mnie." A to wszystko jest w Duchu Świętym.
Księga Objawienia 3,9:
„Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem.”
A to się dzieje dlatego, że:
„bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. Obj.3,8b.” Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby,” Obj.3,10a.
To jest ta gorliwość, żarliwość o to. Pan mówi: "Ja pochwalam twoją gorliwość, by pozostać wiernym każdemu Słowu, które usłyszałeś (usłyszałaś) ode Mnie.
Słuchajcie, módlmy się o siebie wytrwale. Widzicie, że jest ciężko, ale jest to sprawa wygrana w Chrystusie, już wygrana. Pan mówi: "zwycięzcy będą tam gdzie Ja." Musimy to wygrać, bo On dał nam zwycięstwo. Nikt z nas nie może być przegranym, gdzie diabeł wygrał. Wszyscy musimy wygrać. I chodzi właśnie o tą jedność - wszyscy musimy wygrać. To jest dla nas ważne. Jeśli Pan Jezus zobaczy we mnie brak gorliwości o ciebie, bo łatwiej mi być gorliwym o drugiego, to wtedy ja mogę się stracić. Pan mówi: "będziesz gorliwy w Moim Kościele o każdą cząstkę ciała." Są bardziej łatwe, trudniejsze i bardzo trudne cząstki. "Tak jak Ja byłem gorliwy, aby umrzeć za grzechy całego świata." Im więcej dostajesz, tym więcej masz doświadczeń, tym więcej trudności. Ale wtedy poznajesz jeszcze więcej Jezusa. Bo im więcej trudności musisz wygrać, tym więcej zobaczysz Jezusa w swoim życiu, bo trudności może wygrać tylko Jezus w tobie. A więc im stanie więcej przeciwności i ty pokonujesz je, tym więcej zobaczysz Chrystusa jak On żyje w tobie. Przeciwności nie są tragedią. One są po to, aby Chrystus okazał się jeszcze bardziej. Ciało myśli: "Po co przeciwności? Lepiej, żeby ich nie było.” Wtedy nigdy nie poznałbyś, nie poznałabyś Chrystusa. To przeciwności pozwalają zobaczyć ci, że On wygrał z twoim "ja", że On wygrał z twoim humorem, z twoim lekceważeniem, z twoim pomijaniem. On wygrał, On pokonał to na krzyżu! Widzisz zwycięzcę Chrystusa, zaczynasz podziwiać Go. Nie tylko, że On wygrał w kazaniach. On wygrał w twoim codziennym życiu według tego słowa. Pięknie! Tak widzieć Jezusa jak On wygrywa, jak czyni z ciebie zwycięzcę i chwalić Go nieustannie.
Księga Jeremiasz 25,4.5:
„Posyłał też Pan do was nieustannie i gorliwie wszystkie swoje sługi, proroków, ale nie słuchaliście i nie nakłoniliście swojego ucha, aby słuchać. A mówił: Nawróćcie się, każdy ze swojej złej drogi i swoich złych uczynków, a będziecie mogli mieszkać w ziemi, którą Pan dał wam i waszym ojcom od wieków na wieki.”
I tak w Biblii nieustannie spotkamy, że Bóg gorliwie posyłał swoje sługi. Gorliwie. Oni zabijali ich, zamykali w więzieniach, a On posyłał gorliwie następnych. I na końcu kogo posłał? Posłał swego Syna do nas. Ustąpmy Synowi. Czy wiecie co znaczy, że jeśli nie pocałujesz Syna to tak jak byś Boga obraził (obraziła)? Może mocno powiem, ale nasze usta muszą być tak czyste, żeby Syn Boży mógł pocałować się z nami. Musi być to święty pocałunek Jezusa i Jego Kościoła, ciebie, mnie jako cząstki. Ojciec mówi, że jeśli nie będzie mogło dojść do tego pocałunku, to obraziłeś (obraziłaś) mego Syna. Pilnuj swoich warg bracie, siostro. Módlmy się o siebie, to jest bardzo ważne. Niech to będzie na sercu naszym jako coś bardzo ważnego, żebyśmy naprawdę modlili się o siebie. Bo potrzebujemy aby Pan pomógł tobie i mnie mieć gorliwość o Boże imię, o to, by On był wywyższony w tobie i we mnie, żebyśmy mogli razem wspólnie na zgromadzeniach pocałować Syna, oddać chwałę Synowi. Abyśmy byli nieumiejętni, żeby przyjść sobie lekko, bez oczyszczenia, ale żebyśmy oczyszczali się w krwi Jezusa. Żebyśmy nie byli tacy swobodni, tacy luzacy, tylko tacy prawdziwi obywatele Królestwa Bożego, szanujący naszego Króla, gotowi, żeby pomóc sobie nawzajem, bo potrzebujemy pomocy. Wszyscy potrzebujemy Jego pomocy, każdy z nas, jeśli nasza gorliwość ma się rozrastać dzięki Chrystusowi. Następne rzeczy, następne sprawy, następne zwycięstwo dla Pana, dla Jego chwały, nieustąpienie żadnemu grzechowi. Ale tak jak mówiliśmy, w duchu miłości, aby uratować tego grzesznika, by wyrwać go z tego grzechu. Jeśli nie da się, to grzesznik będzie musiał być odłączony od zboru, żeby upamiętał się na zewnątrz, żeby został zasmucony i żeby przyszedł z powrotem, ukorzył się i zaczął żyć tak jak się podoba Bogu. Po to jesteśmy zborem. Nie po to, żeby stworzyć jakąś następną religijną grupę, która będzie się nawzajem jakoś uznawać. To jest dla Boga, to jest dla Jego chwały. Dlatego chcemy uczyć to czego uczy nas Chrystus: "świętymi bądźcie bo Ojciec jest święty". To nie jest jakaś drugoplanowa sprawa. To jest sprawa pierwszoplanowa. Ludzie czystego serca Boga oglądać będą. To jest sprawa pierwszoplanowa. Czyste, oczyszczone serca. Niech Duch Boży, Duch chwały spoczywa na nas, abyśmy korzystali z tego.
Księga Ezechiela 39,25.26:
„Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Teraz odmienię los Jakuba, zmiłuję się nad całym domem izraelskim i zadbam gorliwie o święte moje imię. I zapomną o swojej hańbie i wszelkim swoim odstępstwie, którego się dopuścili wobec mnie, gdy bezpiecznie mieszkać będą na swojej ziemi i nikt ich nie będzie straszył.”
Wiecie jakie to jest cenne? Nikt nie będzie cię straszył. Będziesz bardziej bezpieczny niż najbardziej kochane dziecko w ramionach swoich rodziców. Bóg chce, aby tak właśnie było, aby ta gorliwość o Jego imię napełniała ciebie i mnie. Niech Duch Boży pracuje nad nami, niech miłość Boża pomaga nam. Uczmy się przebaczać sobie nawzajem. Przebacz - to jest ważniejsze niż nosić cokolwiek złego. Przebacz. Bóg nie chce mieszkać w miejscu gdzie nie ma przebaczenia. Musi być przebaczenie. Z powodu nieprzebaczenia wielu ludzi wpada w wielki konflikt z Bogiem. Bóg mówi: "pomsta do Mnie należy, a ty miłuj, staraj się o dobro, szukaj rozwiązań jak pomóc, jak wyrwać, jak dotrzeć, jak poruszać się dalej za Bogiem. Gdy widać, że jest to niemożliwe, to jest to niemożliwe. Jeśli od nas zależy, nie możemy dołożyć się do grzechu, nie pójdziemy za grzechem. Tam gdzie Chrystus przyszedł, by zbierać wszystko, nie pójdziemy tam, aby doszukiwać się czegoś dla siebie. Będziemy szukać tu Pana w dobru Jego, aby czynić sobie dobro i nie ustawać. Pan przyszedł oczyścić sobie lud na własność gorliwy w dobrych uczynkach. To jest to po co On przyszedł. Niech Bóg pomoże tobie i mnie. Bądźmy też zdeterminowani. Gorliwość nasza o czystość dla Chrystusa niech będzie widoczna. Nie tak, że bracia i siostry mówią: "kolejny rok i ten brat, czy ta siostra tkwi w swoich grzechach”. Mija kolejny rok, a oni nie porzucili swoich grzechów. Pamiętamy listy Pawła kiedy on mówi: "Jak to, jeszcze Chrystus nie jest tak widoczny, żeby to zrzucić i zacząć żyć dzięki Jezusowi? Oczyśćcie się. Przecież to jest ważne, przecież idziemy przed oblicze świętego Ojca."
Niech gorliwość o dom Boży, o nas, o siebie jako dom Boży pożera nas jak Chrystusa. Tak nam dopomóż Boże. Amen.

