POŁĄCZONE SIŁY JEDNOMYŚLNEGO DZIAŁANIA - 5.O8.2015
POŁĄCZONE SIŁY JEDNOMYŚLNEGO DZIAŁANIA – 5.O8.2015 – część 2
A więc sprawa jedności. Walcz o to. Diabeł będzie zawsze próbował przychodzić i poróżnić cię z bratem, siostrą, będzie wymyślał różne rzeczy, żeby tylko doszło do poróżnienia, żeby tylko usunąć jedność, która jest największą przeszkodą dla niego, bo w jedności jest siła Bożego ludu. Zobaczcie, że kiedy Piotr został ujęty i trafił do więzienia i miał zostać skazany, to zobaczcie jak Boży lud stał w modlitwie. Był jedno z Piotrem. Oni jakby byli w tym więzieniu razem z Piotrem, jakby mieli być wszyscy razem ścięci z nim, walczyli o jego życie. I przyszedł anioł i wypuścił Piotra. Oni byli jedno.
Zobaczcie, kiedy później były te różne strachy i groziło im, że przestraszą się, również jedno stanęli przed Bogiem i Bóg dał im odwagę. Zobaczcie jak ważna jest jedność. Spór czyni bardzo złe rzeczy w Kościele. Zobaczcie, że rozdwojony dom szybko jest bliski upadku. Musimy mieć to w głowie i w sercu - jedność. Jeśli ja mogę od swojej strony usunąć przeszkodę, to mam dążyć do pokoju ze swoim bratem, siostrą, usunąć przeszkodę. O ile ode mnie zależy, nie będę miał z nikim z was wojny. To jest podstawa jedności. Nie będę z nikim się spierał o nic, to jest podstawa jedności. Będę dążył do jedności, choćby mnie nawet kosztowało, że będę źle oceniony przez ciebie. Ale Bóg musi widzieć, że ja dążę do tego, co Jego Syn przyszedł uczynić na ziemi. I wtedy uczymy się tej samej rzeczy. To jest lekcja, którą musimy mieć codziennie odrobioną, bo od tego zależy, czy zbór uratuje się, czy dom się uratuje, czy ty się uratujesz. Jeśli ty nie będziesz tego pilnować, to możesz zginąć z powodu grzechu drugich.
Ten sam obraz, budujemy na jednym fundamencie, jak było już wspomniane. To co nie nadaje się, ogień doświadczeń spali, zniszczy. To co się nadaje pozostanie, aby dalej budować. Wygraj tą bitwę. Bądź zawsze szczęśliwy (szczęśliwa) w Chrystusie. Odnajdź w Chrystusie wszelką pociechę, wszelkie prawidłowe dla ciebie potrzebne napomnienia, bo Pan daje tylko takie, które pokażą ci wszystko co jest ci potrzebne. Odnajdź w Nim swojego kochanego wspaniałego Przyjaciela, który położył za ciebie swoje życie, żebyś ty mógł żyć, żebyś ty mogła żyć. Odnajdź w Nim Nauczyciela, który zniesie jakieś twoje i moje niezrozumienia, i będzie dalej szedł, aby nauczyć cię prawdy. Zobacz w Nim tego, który nigdy cię nie zostawi i nigdy nie porzuci, w żadnych twoich doświadczeniach. On zawsze będzie z tobą. On tak złączył się z tobą, że zniesie nawet twoją i moją głupotę, i będzie dążył do tego, żeby głupota została usunięta i żeby stało się tak, by w usunięte miejsce tego zła przyszła Jego mądrość.
Pamiętaj, że jeśli dotykasz się grzechu, to przez ciebie cały Kościół dotyka się grzechu. Wiecie, ja kiedyś tego nie rozumiałem, że w pewnym momencie spadało na mnie jakieś drążące pokuszenie. Mówiłem: "Boże, ja przecież nie mam z tym nic wspólnego i raptem jakieś pokuszenie na mnie spada. O co chodzi?" Nie rozumiałem tego, myślałem, czy coś stało się w moim życiu? Dopiero Bóg mi wytłumaczył, że w zborze jeden ze zborowników popełnił ten właśnie grzech i dlatego czujesz ten grzech na własnej teraz skórze. Po jakimś czasie okazywało się, że w zborze ktoś wszedł w ten właśnie grzech i diabeł użył grzechu mojego brata czy siostry, żeby zaatakować mnie. Rozumiecie? My jesteśmy ciałem, Kościołem. I kiedy ty dotykasz się grzechu, albo ja, to również wy wszyscy będziecie doznawać jak grzech będzie się was dotykał, bo jesteśmy jedno. Jeden cierpi, to wszyscy cierpią, jeden się raduje, to wszyscy radują się. Bierzemy udział w czymś wspaniałym, co przerasta nasz ludzki sposób pojmowania. Ale widzicie, że kiedy Izrael wszedł do ziemi obiecanej, jak jeden grzesznik sprawił ból całemu narodowi.
Pamiętaj o tym bracie i siostro, że gdy dotykasz się grzechu, to narażasz cały swój zbór na grzech, bo przyjdziesz z tym grzechem na zgromadzenie i będziesz tam śpiewał z innymi, i ten grzech będzie próbował atakować innych. Pamiętaj o tym. To nie tak, że ja tylko zgrzeszyłem, i to jest tylko moja sprawa. To nie jest tylko twoja sprawa. Jesteś częścią zboru. Wyjdź ze zboru, wyjdź do świata i żyj jak chcesz, wtedy nie będziesz wpływał na zbór. Ale kiedy jesteś częścią zboru, to twój grzech będzie uderzał w zbór, ale gdy jesteś świętym, to twoje święte życie będzie wspaniale działało na ten zbór, żeby pomagać mu pójść dalej. Tak samo jak wspaniale działa na nas świętość Chrystusa.
Ileż dobra dzieje się przez świętość jednego? Przez jednego Adama wszyscy weszliśmy w grzech, a przez Drugiego w świętość. Piękne, prawda? Zobaczcie jaki to jest wielki wpływ. Zrozum to, że jesteś połączonym (połączoną). Dlatego musimy walczyć, żeby zbór był oczyszczany, żeby ludzie opuszczali swoje grzechy i to walczyć z miłością do siebie nawzajem, żeby wspierać się w tym. Jak sami słyszeliśmy, że nieraz nie jest łatwo opuścić grzech. Człowiek boi się konsekwencji, że już nie będzie mógł normalnie żyć, że tego nie będzie, czy tamtego. Nie bój się. Całe ciało razem funkcjonuje. Kiedy widzimy początek Kościoła, to zobaczcie co było w tym Kościele, żeby ludzie nie bali się porzucać swoje grzechy. Była jedność. Oni wszystko mieli wspólne i nikomu niczego nie brakowało, bo oni byli ciałem Chrystusa. Czy rozumiecie to? To jest piękne i to nie może zginąć. O to troszczy się Chrystus. Kiedy On wróci, taka piękna oblubienica ma na Niego czekać. To jest wspaniałe, a zarazem porażające. Bierzesz udział w czymś najpiękniejszym, co dzieje się tutaj na ziemi. Nic piękniejszego nigdy się nie działo i nigdy dziać tutaj się nie będzie. Kościół dorasta do dojrzałości, by spotkać swego Oblubieńca. Chwała Bogu!
Kiedy będziesz miał to w świadomości i będziesz o tym myśleć, to pomoże ci to uciekać od grzechu, żeby nie ranić swoich braci i siostry, ale gdy zgrzeszysz, to pamiętaj, że masz przyjaciół. Nie jesteśmy wrogami. Jeśli wyznasz, nikt nie będzie śmiał się z ciebie, ani mówił różne rzeczy, ale raczej otrzymasz pomoc i wsparcie, by porzucić grzech, ratować się w Panu.
Musimy umieć zobaczyć jedność Chrystusa i Ojca. Musimy umieć zobaczyć jak On szukał naszego dobra i znalazł. Chwała Bogu bracie i siostro. Jesteś wprowadzony do świętego Kościoła, do świętego ciała Chrystusa. I tam każda twoja rozumna działalność wpływa, kiedy rozumiesz co robisz. Możesz jeszcze czegoś nie rozumieć, krew Jezusa oczyszcza. Ale gdy już rozumiesz, ponosisz odpowiedzialność, aby korzystać z tej krwi i czynić dobro. Wiecie, to jest piękne, że my zwyciężamy diabła przez krew Jezusa. Właśnie przez czystość, przez jedność. Wieczerza zbliża nas, ona skupia nas przy jednym Chrystusie. To jest pamiątka, która mówi: "w jednym Chrystusie wszyscy". Chwała Bogu za ciebie, bracie, siostro. Chociaż możesz być w wielkim doświadczeniu teraz, a może w grzechu i to takim, który trzyma cię za dwie nogi, ręce i język, ale Jezus może nam pomóc. To jest nasza nadzieja i chcemy wzywać tego Jezusa, żeby pomógł nam wszystkim, żeby nikt z nas nie zginął. Chcemy być razem w naszych doświadczeniach. Chcemy umieć pokonać je razem. Nie tak, żeby uciec z domu, bo z żoną jest kłopot i lepiej z domu uciekać. Czy żona z domu ucieka, różnie ludzie uciekają z domu. Nie! Trzeba rozwiązać problem. Nie uciekasz ze zboru, chcesz rozwiązać problem, chcesz wygrać, chcesz dotrzeć do wieczności. Szukajcie dobrego, nie złego. Tak mówi Słowo Boże. Niech Pan nam pomoże.
Pan Jezus pięknie złączył się z nami. Zobaczcie, kiedy odchodził, mówił: "Nie dotykaj Mnie jeszcze, gdyż idę do Boga Mojego i Boga waszego, do Ojca Mego i Ojca waszego." Pan złączył się z nami. Czy rozumiecie? Z nami złymi ludźmi. Ale On wie, że gdy my będziemy patrzeć na Niego i przyjmować Jego życie, On będzie oczyszczał nas i doprowadzi nas do tego momentu, kiedy będziemy mogli zobaczyć Ojca i żyć. Wiecie, to jest piękne! To jest piękne bracie i siostro, że mamy Jezusa w tej sprawie, żeby pomóc nam wygrać. Chwała Bogu! Cieszę się, że jest Jezus! Cieszę się, że On pomaga nam zrozumieć to czego nigdy nie zrozumielibyśmy, gdyby nie On. Mielibyśmy różne pomysły jak żyć w chrześcijaństwie. A On daje nam swoją myśl.
Niech sprawa brata i siostry nigdy nie będzie dla ciebie sprawą obcego. Niech to będzie sprawa twoja, bo to jest cząstka ciała Chrystusowego. Chyba, że będziesz wiedział, że Jezus odciął kogoś i ten człowiek już nie będzie należał do ciała Chrystusowego, już nie ma dla niego więcej możliwości, że popełnił grzech, który jest nieprzebaczalny. Ale dopóki człowiek nie popełnił tego grzechu, to walczymy o siebie, szukamy Bożych rozwiązań.
Nigdy nie daj zatrzymać się diabłu, kiedy posyła cię Chrystus. Diabeł będzie stawiał na twojej drodze różne przeciwności, że ten człowiek nie jest godny, że ten człowiek nie doceni. Różne rzeczy będzie ci mówił. Jeśli to słyszysz, to jest diabeł. Bóg mówi: "idź, Ja wiem co chcę osiągnąć." Może być tak, że człowiek pierwszy raz nie zrozumie, drugi raz nie zrozumie, trzeci raz nie zrozumie, a Bóg mówi: "idź jeszcze kolejny raz." I w pewnym momencie patrzysz i człowiek zaczyna rozumieć. Uratowałeś brata swego, uratowałaś siostrę swoją. Czy tak mówi Słowo Boże? Piękne to jest, prawda? Doznawać tego uczucia jak Chrystus, że ktoś kto się gubił, odnajduje się i cieszysz się, że odnalazł (odnalazła) się. Może doznawać, że jedność to jest coś pięknego. Czyńmy sobie to co chcielibyśmy, aby nam uczyniono. Rozmawiajmy tak ze sobą, jakbyśmy chcieli, żeby z nami rozmawiano. To powiedział Jezus. To jest jedność.
Niech Bóg będzie z tobą bracie i siostro. Módlmy się o siebie. Módlmy się, wspominajmy o sobie nawzajem. Niech Pan zobaczy, usłyszy nas. Módlmy się za tymi potrzebami, które są tutaj. To jest piękne, kiedy możemy się modlić tak jak o siebie. Bo zdajesz sobie sprawę, że kiedyś ty możesz mieć kłopot i wtedy jak ważne będzie czy Kościół kocha ciebie, czy Kościół będzie za ciebie walczyć. Czy może Kościół da się oszukać i diabeł zwiedzie Kościół i Kościół powie: "popatrz, był taki święty i padł".
Uczmy się tego. Bracia i siostry, to jest wielki, wspaniały przywilej poznawać Jezusa w codziennym doświadczeniu należenia do Niego. Wiecie, jak dobrze, że On zajmuje się nami, bo zbyt dużo pozwalaliśmy diabłu zajmować się nami i nastawiać nas jeden przeciwko drugiemu, wpajać w nas jakieś dziwne pomysły, które miałyby zranić kogoś naszą lekceważącą postawą. Zbyt długo słuchaliśmy diabła. Słuchajmy Jezusa. Jego Słowa są cenne, wieczne, prawdziwe. Wtedy miłość spłynie na nas jak rosa z poranka i twoje uzdrowienie przyjdzie natychmiast, mówi Bóg. Jeśli tylko będziesz miłować i czynić dobro braciom i siostrom, Bóg mówi: "szybko przyjdzie twoje uzdrowienie."
Zobaczcie jak Bogu zależy na tym, byśmy czynili sobie nawzajem dobro. A Bóg mówi: "Ja chcę, żebyście czynili dobro." Chwała Bogu. Smacznego Kościele w tych duchowych rzeczach i w tych fizycznych. Amen.

