PASTERZ I OWCE - 4.08.2015

PASTERZ I OWCE – 4.08.2015 – część 3

Piękny obraz.

         I dlatego rozumiecie, że w tym doświadczeniu nie chodzi o to, by zaakceptować i zostać w tym zaakceptowaniu. Chodzi o to, że ja nie akceptuję was, całkowicie, tak jak wy macie prawo nie akceptować mnie. Akceptujemy tylko Jezusa i o to walczymy, żeby Jezus był widoczny w każdym z nas. Ale walczymy Jego metodami tak jak On walczy o swoje owce. Wiemy, że to działa, dlatego naśladujemy Jego i robimy to samo, aby owce były wdzięczne, zadowolone. Ale gdyby buntowały się i pyskowały, to muszą wtedy poznać, że to nie jest dozwolone w Królestwie Jezusa. I wtedy ta owca raczej nie będzie pocieszana i nie będą jej mówione miłe słowa, a raczej bardzo przykre, dobitne i zdecydowane, aż włącznie do napomnienia i nakierowania się do urzędu Bożego, bo nie ma racji bytu bunt między owcami Pana, ani stawiania się, ani pokazywania co można robić samemu, jak się chce. Od jednego buntu rodzi się następny bunt i czasami buntownik może mieć dobre pomysły, ale i tak włoży swój bunt w te dobre pomysły i będzie tragedia. Musi być to zawsze widoczny Chrystus, który działa i pracuje i dlatego musimy rozeznać, czy ktoś potrzebuje pocieszenia, czy napomnienia, żeby jeszcze zdopingować do jeszcze wyraźniejszego biegu, czy napomnienia, żeby pokazać, że człowieku, ty wchodzisz już na drogę urzędową, idziesz w kierunku do wykluczenia. Jeśli będziesz tak dalej robić, to pozostanie tylko jedno - zostaniesz uznany jak poganin i celnik, jeśli nie chcesz respektować w tym miejscu tego co jest miłe Chrystusowi. Dlatego musimy troszczyć się o to nawzajem, aby pilnować tych spraw. Musi być Boży porządek.

         Widzimy ile wartości ma pocieszenie, kiedy widzimy, że ktoś zaczyna wątpić, bo zaczyna być niepewnym w sprawach Bożych. Wtedy należy pocieszać, dodać otuchy: "nie ustań, przecież Pan jest z tobą." Trzeba wziąć z Biblii te Słowa, które mówią, że Pan nigdy cię nie zostawi, On jest zawsze z tobą we wszystkich twoich doświadczeniach. Trzymaj się mocno Pana, On nadal jest ten sam, nie zmienia się. Bo diabeł atakuje w różny sposób, a to w taki, to w inny. Dlatego tak ważne jest, że trafiliśmy w to jedno ogrodzenie i teraz musimy w tym ogrodzeniu nawzajem usunąć wszystko co nie pasuje do Chrystusa, nie szukając pomocy u świata, nie szukając poparcia w świecie, ale tutaj musimy rozwiązywać wszystkie sprawy, które są potrzebne, aby Pan był uwielbiony w nas i pośród nas.

         I stąd Wieczerza Pańska mówi nam o tym, że chcemy tego, że potrzebujemy tej Krwi, żeby się oczyszczać, żeby usuwać przeszkody, że potrzebujemy tego Chleba, żeby iść razem tą jedną drogą do wieczności z Bogiem. Chwała Bogu za to!

           Pamiętacie, mógłbym czytać to z Księgi Ezechiela o tym rozpychaniu się owiec, itd. Bo tam jest to napisane, że tłuste odpychają chudsze, są jakieś rozpychania, żeby zademonstrować swoje siły. To nie ma racji bytu w Kościele. Musimy uznawać władztwo naszego Pana. 

         A więc kiedy czytamy Psalm 23, słyszymy tam same piękne rzeczy, aby owca uspokoiła się:

         „Pan jest pasterzem moim, Niczego mi nie braknie. Na niwach zielonych pasie mnie. Nad wody spokojne prowadzi mnie.” Psalm 23,1.2

         „Nie bój się owco, nie zabraknie ci wody, nie zabraknie ci jedzenia, nie zabraknie ci niczego. Ufaj Mi.” Zobaczcie, ilu z was ma świadectwo spolegania na Panu i ktoś pomyślałby, że to jest cud, że ten człowiek przeszedł przez to doświadczenie. Tak. To jest cud przeprowadzenia owcy przez Pasterza przez te doświadczenia. Chwała Bogu, że mamy świadectwa, kiedy Pasterz przeprowadza nas w sposób cudowny przez doświadczenia na jakie napotkaliśmy. Chlubmy się Pasterzem naszym, który takie rzeczy czyni.

         „Duszę moją pokrzepia. Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości Ze względu na imię swoje. Choćbym nawet szedł ciemną doliną, Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, Laska twoja i kij twój mnie pocieszają. Zastawiasz przede mną stół wobec nieprzyjaciół moich, Namaszczasz oliwą głowę moją, kielich mój przelewa się. Dobroć i łaska towarzyszyć mi będą Przez wszystkie dni życia mego. I zamieszkam w domu Pana przez długie dni. Psalm 23,3-6.

         Zobaczcie jakie wspaniałe obietnice dane są nam. Cieszmy się z tego, że ten Pasterz obiecuje nam wszystko co najlepsze, żebyśmy nigdy nie pragnęli niczego ze świata, żebyśmy nigdy sercem nie lgnęli do rzeczy świata, że w tej obfitości niebiańskiego dobra On chce, żebyśmy znaleźli całe swoje zaspokojenie, żebyśmy mogli wspierać się i pomagać sobie.

         Pan naprawdę patrzy na to co my robimy z ziemskimi rzeczami, co robimy z naszymi samochodami, co robimy z naszymi komórkami. Pan patrzy na to czy my używamy tego dla Jego chwały, czy dla własnej przyjemności. Pan patrzy na wszystkie rzeczy, co my z tym robimy, w jaki sposób do tego podchodzimy. To jest dla Niego ważne. Skoro czy jemy, czy pijemy, wszystko dla Pana czyńmy, to tak samo w każdej następnej sprawie. Zobacz, że nie możesz się zatrzymać, nie możesz stać z boku jako owca. Bierz czynny udział, a zobaczysz jak ten Duch chwały będzie spoczywać na tobie i będziesz doznawać jak blisko ci do brata, do siostry, bez względu na odległość.

         Niech ten Pasterz wzmacnia nas, otula, napomina. Komu dał więcej, od tego więcej wymaga, komu mniej, od tego mniej. Ale od każdego coś z nas wymaga. Korzystajmy z tego, radujmy się, bądźmy wdzięczni Mu za to. I gdy będziemy spożywać z tego kielicha, to radujmy się, że jedna Krew oczyszcza nas, że możemy oczyszczać się, że możemy pozbywać się wszystkiego co nie pasuje do Chrystusa. I jeśli o czymkolwiek mówimy to właśnie po to, żeby Chrystus był uwielbiony w nas, byśmy byli sobie tak bliscy, jak tylko jest to możliwe tu na ziemi w Chrystusie. Żebyśmy byli przed sobą otwarci, szczerzy, tak jak modlimy się prawie na wszystkich naszych modlitwach, abyśmy byli w Chrystusie bardzo bliscy sobie. Piękne to jest.

         Czy tęskni do tego twoje serce? Moje tak. Boli mnie za każdym razem gdy to gdzieś się gubi, ale cieszę się gdy to się odnajduje. To jest w boju. Diabeł z tym właśnie walczy, z tymi objawami prawdziwej bliskości. Próbuje w różny sposób burzyć to, żeby tylko do tego nie doszło, bo w tej jedności właśnie jest siła Kościoła. Czytamy o naszym Pasterzu, że do końca nas umiłował. Umył swoim uczniom nogi. Kiedyś mówiliśmy o tym, że nogi owcy były umywane też przed ofiarą. I oni mieli być złożeni na ofiarę Bogu. Jezus dopełnił do końca, gdy umył im nogi. Mówi: "Wy jeszcze tego nie rozumiecie, ale kiedyś zrozumiecie." Później pisali, że jaka ofiara żywa jesteśmy złożeni Bogu, a więc cali poświęceni dla Jego chwały. To jest bardzo ważne dla mnie i dla ciebie.

         W Liście do Hebrajczyków 12,22-24 czytamy:

         „Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia  i zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy osiągnęli doskonałość, i do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia lepiej niż krew Abla.”

         Podeszliśmy do góry Syjon. Tam są najlepsze pastwiska, duchowe, wspaniałe pastwiska. Karmmy się. Tam jest dla nas ten pokarm radości, pokarm zadowolenia, pokarm uczciwości, pokarm wierności, pokarm prawdomówności. Tam na tej górze Bożej jest wszystko co jest potrzebne. Karmmy się, cieszmy się. Nie bądź porażony tym, że takie wspaniałości są przed tobą, raczej dziękuj Bogu za nie, dziękuj. Karmmy się codziennie. Naprawdę, nastrój twojego serca potrzebuje pokarmu od tego Pasterza, wtedy twoje serce będzie rozradowane, twój umysł będzie zadowolony, twój język będzie chwalić Pana. Przyprowadzeni tam, pozostańmy już tam na zawsze. Tak jak Jezus mówi w Ewangelii Jana o sobie jako o Pasterzu, który kładzie życie, i który jest drzwiami dla owiec, przez które wchodzimy i idziemy na pastwisko. Chwała Bogu za ciebie, bracie, siostro, że możesz być przed Jego obliczem. Chwała Bogu za to, chociaż nie jesteś łatwym, bo Bóg na tobie pokaże jakim jest Bogiem. Ale musimy umieć czekać, poddając się Jemu, żeby On okazał jak to robi. Już mieliśmy świadectwa, że widzieliśmy człowieka, o którym można by powiedzieć, że dla tego człowieka to już chyba nie ma nadziei, ale kiedy Bóg przychodzi do działania, to w jednej chwili zmienia tego człowieka i pokazuje: "Zobacz, to co już nie ma nadziei, zaczyna Mi służyć." Piękne to jest i to jest nasz Pasterz, to On bierze nas na swoje ramiona. To On niesie i zaczyna karmić tego człowieka, co powoduje, że serce tego człowieka zaczyna się cieszyć Chrystusem. Radujmy się wtedy i my też. Uczmy się radować kiedy widzimy jak Pan pracuje, jak Pan działa, jak Pan dokonuje swego dzieła.

         Uczmy się korzystać z każdego pięknego doświadczenia. Wiecie, że nawet z wesela można zrobić żałobę jak się chce, jak ktoś się uprze. Ale jeśli chcemy być uczciwi, to starajmy się korzystać z tego co Pan Jezus w tym momencie okazuje nam. Niczego ci nie braknie. Czy to jest wspaniałe? Niczego ci nie braknie. Chwała Bogu! Niczego ci nie braknie. Pasterz obiecuje to mnie i tobie - niczego ci nie braknie. Możesz być spokojny(spokojną), niczego ci nie braknie. Do życia i pobożności dostaliśmy już wszystko w Chrystusie Jezusie. Uśmiechnij się zadowolony bogaczu (bogaczko). Niczego ci nie braknie. Wszystko co jest ci potrzebne do życia już masz. Chwała Bogu!

 To jest duchowa bitwa o to, żeby umieć cieszyć sie tym, chociaż mogę nie widzieć wszystkiego. Ale wiem, że skoro On powiedział, to taka jest prawda i amen. I mogę się już cieszyć, bo On mówi prawdę. Jeśli On mówi o obfitych błoniach, to wiem co to znaczy chodzić na pastwisku Pana, wiem co to znaczy karmić się tym co On daje. Jakie to piękne rzeczy czyni w nas, kiedy ten pokarm wchodzi do naszego wnętrza i napełnia naszego duchowego człowieka i zaczynamy doznawać czegoś co jest piękne, wspaniałe, cudowne. To są kosztowności. O tych kosztownościach Bóg mówił Izraelowi kiedy oni szli, a On jak Pasterz prowadził ich poprzez pustynię, poprzez te wydarzenia. I cały ich problem polegał na tym, że oni nie połączyli Jego Słów z wiarą i dlatego zbłądzili. Słowo Boże trzeba połączyć z wiarą i oddać Bogu chwałę. kiedy tego jeszcze nie widzisz, ale wiesz, że On powiedział. Dlatego Jezus mówił: "Wiara twoja uczyniła to." Bo skorzystałeś ze Słowa, ale dlatego, że uwierzyłeś (uwierzyłaś) masz to. A więc od Pana można wziąć w jednym momencie coś, co wydaje się nieosiągalne, kiedy tylko uwierzę, że On to dla mnie ma i przyjmę to.

         Dlatego pamiętajmy, ten dobry Pasterz, o którym też Dawid mówił i wspominał to jest nasz Pan Jezus Chrystus. On ma moc uczynić wszystko co jest potrzebne. To On jako Baranek został złożony na ofiarę za mnie i za ciebie. Wiesz, bracie i siostro, ja bym chciał, żebyśmy nie zasmucali naszego Pasterza, żebyśmy wygrywali te bitwy, żebyśmy korzystali z Krwi Jego i oczyszczali się od naszego "ja", abyśmy nie wnosili do Bożego zboru naszego "ja", ale byli tu uczciwi jako owce tego jednego Pasterza, wygrywając, korzystając, wspierając się, modląc  się. Niech Pasterz przechadza się tutaj i napełnia nas swoim pokarmem. Niech obdarza nas swoim dobrem. Jeszcze nie słyszałem, żeby Pan Jezus obdzierał kogoś ze skóry i żeby inne owce słyszały, jak ten Pasterz morduje obok owce. Ale wiem, że to właśnie czyni diabeł, wróg. Kiedy się tylko dostaje, to właśnie próbuje to robić. I my słyszymy nieraz jak obdziera kogoś ze skóry spośród nas i próbuje zabić. Walczmy, żeby  nie dopuścić, żeby nawet z paszczy lwa owca została zabrana i uzdrowiona przez Pasterza.

         Niech Bóg sprawia, żebyśmy wszyscy byli coraz bardziej podobni do naszego Pasterza i coraz bardziej korzystali z tego i coraz  bardziej ufali, że następne owce będą też miały to w sercu, aby żyć dla Pana Jezusa Chrystusa. Amen? Amen.

Jan 14:23