WZÓR SYNOSTWA - 3.08.2015

WZÓR SYNOSTWA - 3.08.2015 - część 3

Wiecie, niech Bóg nam pomoże. Nasza dusza jest w kiepskim stanie, gdy my nie potrafimy przeżywać tego co tam się stało, kiedy my jesteśmy zimni, twardzi na to przeżycie Chrystusa. Musimy być nawodnieni Duchem Bożym, żeby zacząć kosztować: "Boże mój, Boże mój, dlaczegoś mnie opuścił? Dlaczego tak daleki jesteś od głosu wołania mojego?" Wiecie, to jest krzyk, który był ostatnim krzykiem przed pęknięciem serca Jezusa. On już jest po tym, On jest już w niebie, ale chodzi o to, abyśmy zrozumieli, że zrobił to dla nas, abyśmy mogli cieszyć się, że możemy pełnić wolę Syna na ziemi, żeby to sprawiało nam zadowolenie dzisiaj, żyć Słowami Jezusa. I dlatego chcemy się ich uczyć, ale w takim duchu nastawienia, żeby to "ja" nasze nie dokładało się, ale żebyśmy pokornie to przyjęli, i żebyśmy byli szczęśliwi, gdy widzimy w bracie i siostrze działającego Ducha Chrystusowego.

         Już w Starym Testamencie, w Księdze Malachiasza 1,6-8 czytamy:

         „Syn czci ojca, a sługa swojego pana. Jeżeli jestem ojcem, to gdzież jest moja cześć? A jeżeli jestem panem, to gdzież jest bojaźń przede mną? - mówi Pan Zastępów do was, kapłani, którzy gardzicie moim imieniem. Wy jednak mówicie: W czym wzgardziliśmy twoim imieniem? Oto w tym, że ofiarujecie na moim ołtarzu pokarm nieczysty. I jeszcze się pytacie: Czym go zanieczyściliśmy? Oto tym, że mówicie: Stołem Pana można wzgardzić.  Gdy przynosicie na ofiarę to, co ślepe, czy nie ma w tym nic złego? Gdy ofiarujecie to, co kulawe i chore, czy nie ma w tym nic złego? Spróbuj złożyć to swojemu namiestnikowi, a zobaczysz, czy przyjmie to łaskawie albo czy okaże ci przychylność? - mówi Pan Zastępów.”

         Gdzież jest Moja cześć? Ojcze! Niech Ojciec pomoże nam dzisiaj też więcej doznać Jezusa. Wiecie, uniżmy nasze karki w niektórych miejscach twarde. Uniżmy przed Synem, uniżmy przed Ojcem, oddajmy chwałę Ojcu i Synowi za to wspaniałe Boże dzieło, które się tu jeszcze między nami dzieje. To jest łaska, że to dzieło jeszcze się dzieje, że jeszcze możemy usłyszeć o Synu i możemy jeszcze poddać się Synowi.

         Sami  słyszycie i wiecie dobrze jak duch buntu próbuje atakować nas. Kto nas ochroni? Czy my sami? Przecież wiesz, że sam nie potrafisz. Tylko duch uniżenia uratuje cię. Kiedy Duch Chrystusowy mieszka w nas, wtedy ten duch buntu rozbija się o ducha uniżenia i nie może osiągnąć swego celu. Dlatego potrzebujemy Ducha Chrystusowego, by duch  buntu rozbił się o Chrystusa w nas. My wiemy sami, jak bardzo jesteśmy podatni na bunt. Nawet potrafimy mówić: "nie bo nie i koniec." Nie ma znaczenia, że masz rację. Ale Chrystus nigdy tak nie robił.

         I kiedy czytamy słowa apostoła Pawła, on pokazuje ten Boży porządek, pisząc do Koryntian: "a głową Chrystusa jest Bóg." Żebyśmy widzieli, że to wszystko od Ojca pochodzi. Kto przyjmuje Syna, przyjmuje i Ojca. Piękne to jest. Powiem wam, że kiedy Biblia mówi w prosty sposób, prawda staje się prosta. Kiedy człowiek zaczyna to komplikować, wtedy nie rozumiemy już o co chodzi tak naprawdę i zaczynamy zostawiać Biblię, a poddawać się naukom ludzkim, bo Biblia staje się dla nas dziwna. Biblia nie jest dziwna, jest prawdziwa. Jezus mówi, że kto słucha Słowo Moje i zachowuje je, ten nie umrze na wieki.

         Niech Bóg pomoże tobie i mnie. Kochani, to jest dla nas wielka nadzieja, że On chce stać przed nami i mówić do mnie i do ciebie. On wie jaki problem mamy. Dlatego czekajmy jak prorocy z poranka: "Panie, co chcesz?" Ty znasz nas, wiesz czego potrzebujemy. My możemy wymyślać swoje i mówić rzeczy, które myślimy, że są bardzo ważne, a one mogą trafiać na grunt zamknięty, nieprzeorany i nie mieć możliwości zanurzyć się. On wie najlepiej. On jest wspaniałym rolnikiem, który, jak mówiliśmy, czyni wszystko doskonale od początku do końca.

         A więc czytamy o tym cudownym Bożym planie, o którym pisze apostoł Paweł w Liście do Efezjan. Wiecie, ten człowiek był tak zafascynowany Bogiem i Jego planem, wiedząc, jak był od niego daleko, kiedy brnął w swojej głupocie, myśląc, że on wolę Bożą wypełnia. Kiedy zobaczył Boży zamysł, Boży plan, tak upadł przed Bogiem i uczcił Boga! Uwielbił Go i oddał całe swoje życie Jezusowi. On wiedział, że nie ma nigdzie nawet w jakiejś części podobnego planu, w całym wszechświecie, jak ten właśnie plan, żeby w Chrystusie połączyć wszystko w jedną całość. To znaczy, że trzeba nas wszystkich oczyścić od wszystkiego starego, aby osiągnąć ten stan.

         Apostoł Paweł pisze w trzecim rozdziale Listu do Efezjan:

         „Dlatego ja, Paweł, jestem więźniem Chrystusa Jezusa za was pogan - bo zapewne słyszeliście o darze łaski Bożej, która mi została dana dla waszego dobra, że przez objawienie została mi odsłonięta tajemnica, jak to powyżej krótko opisałem. Czytając to, możecie zrozumieć moje pojmowanie tajemnicy Chrystusowej, która nie była znana synom ludzkim w dawnych pokoleniach, a teraz została przez Ducha objawiona jego świętym apostołom i prorokom, mianowicie, że poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię, której sługą zostałem według daru łaski Bożej, okazanej mi przez jego wszechmocne działanie. Mnie, najmniejszemu ze wszystkich świętych, została okazana ta łaska, abym zwiastował poganom niezgłębione bogactwo Chrystusowe i abym na światło wywiódł tajemny plan, ukryty od wieków w Bogu, który wszystko stworzył, aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół wszechstronną mądrość Bożą, według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego.” 3,1-12.  

         Zobaczcie jak piękne jest to co pisze apostoł Paweł. Jak jego serce jest wdzięczne Bogu. On już nie walczy o to, że to Żydzi są najważniejsi, on uznał, że wszyscy, urodzeni w Chrystusie, są na równych prawach domowników Bożych, w Chrystusie zgromadzonymi dla chwały Stwórcy, Boga swego.

         Paweł pisze w Liście do Efezjan 1, 3-10:

         „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas wysławił w Chrystusie wszelkim duchowym wysławianiem niebios; w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym. W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego, której nam hojnie udzielił w postaci wszelkiej mądrości i roztropności, oznajmiwszy nam według upodobania swego, którym go uprzednio obdarzył, tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,”

         Piękne to jest! Wiecie, wybrał nas przed założeniem świata w Chrystusie. To był Jego plan już przed założeniem świata, by mieć lud święty, oddzielony tylko dla Niego. Bracie i siostro, nie chwiejmy się, nie zastanawiajmy się, w którą stronę iść. Bóg okazał nam łaskę. Niech będzie tylko jedna strona naszego życia - dla Niego, dla Jego chwały. Bracie i siostro, zdepcz po zniewagach, zdepcz po obrażeniach, jakie ci ludzie zadadzą, zdepcz po fałszywych słowach o tobie. Podepcz te węże i skorpiony, o których mówiliśmy na początku, których jest pełno na tej ziemi i krocz jako Boży syn dla chwały jednego Ojca, i dla chwały Jego Syna. Nie przyjmuj na siebie nic i nie chodź z tym ani chwili. Czyń to co Jego Syn i oddaj Mu przez to chwałę. Jeśli cierpisz z powodu Chrystusa, duch chwały spoczywa na tobie. Jesteś wtedy wywyższonym, wywyższoną w Chrystusie.

         Uczmy się naśladować Syna. Niech On nas zachwyca, niech wywołuje w nas podziw, niech nasze oczy nigdy od Niego się nie odwrócą, gdyż zawsze jeszcze więcej widzimy w Nim chwały. Dlatego Paweł mógł mówić o Synu Bożym bez ustanku. Widząc wspaniałość Syna, on nie układał kazań. Kazaniem był Syn. Kosztowność Syna w Pawle była kazaniem na każdy moment i działaniem. To w Jego imieniu stało się to wszystko.

         W 1Liście Piotra 1,17- 20 czytamy:

         „A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego. Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was,”

         A więc w tym planie Bożym Baranek był przeznaczony na ofiarę za nas i my w Baranku dla Boga, aby być Jego świętymi dziećmi. Dziękujmy Bogu za Jego plan. Paweł w Liście do Rzymian pisze, że Bóg jest wspaniały. Wydał wszystkich w nieposłuszeństwo, aby się nad wszystkimi zlitować. Wspaniały Bóg. Chwała Bogu! Bracie nie żałuj Mu chwały. Pozwól, żeby Duch Boży podniósł cię, żeby Duch Boży poruszył twego ducha. Żeby chwała, wdzięczność pozwoliły przejść nam poprzez tą poniewierkę, poprzez te zniewagi, poprzez te obraźliwe słowa, poprzez te sprzeciwiania się nam. Tak jak Syn: "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią." Jeśli ktoś znieważa twoje życie w Synu, to nie wie co czyni. Jezus mówi, że kto by nawet obraźliwie mówił o Nim, będzie mu to przebaczane, gdy przyjdzie prosić o przebaczenie.

         W Ewangelii Jana 8, 54 Jezus mówi te Słowa:

         „Odrzekł Jezus: Jeżeli Ja siebie chwalę, chwała moja niczym jest. Mnie uwielbia Ojciec mój, o którym mówicie, że jest Bogiem waszym.”

         „Mnie uwielbia Ojciec mój”. I kiedy widzimy Jezusa na górze przemienienia, co tam słyszymy za Słowa? "Oto Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie." A kiedy widzimy Go na początku, kiedy przyjmuje chrzest z powodu nas, bo On nie potrzebował chrztu. On łączył się z nami, dlatego wchodził w te wody tak, jak my musieliśmy wejść. Co Ojciec powiedział o Synu? "Oto mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie." Na górze przemienienia dołożył jeszcze: "Jego słuchajcie." A więc widzimy, że Ojciec uwielbia Syna. Syn raduje się i mówi: "Ojcze, Ty mnie zawsze wysłuchujesz." Ojciec cieszy się mogąc wysłuchiwać Syna i stąd wiemy, że gdy będziemy w Duchu Chrystusowym żyć na ziemi, Ojciec zawsze będzie cieszył się, mogąc nas wysłuchać. Stąd Jezus powiedział, że o cokolwiek będziecie prosić, dam wam.

         Widzimy, więc, że gdy jesteśmy w tym Duchu Chrystusowym, to tak jakby Pan żyjący w nas, to On  prosi. Ojciec niczego nie odmówi swemu Synowi. Jakie to piękne. Możesz modlić się za swoich wrogów. Oni cię nienawidzą, a Duch Boży może zacząć pracować w ich sercu, żeby poddali się Ojcu.

         Chodzić jak Syn. A przecież widzimy jak Syn z płaczem i wołaniem stawał przed Ojcem i z powodu pobożności został uratowany. Wiedział jaki jest Ojciec.

         Ewangelia Jana 16, 13-15:

         „lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.  Wszystko, co ma Ojciec, moje jest; dlatego rzekłem, że z mego weźmie i wam oznajmi.”

         I znowu widzimy Ducha Świętego, który przychodzi i który nic sam od siebie do nas  nie przyniesie. Cały czas będziemy widzieć władzę Ojca, wolę Ojca, działanie Ojca w każdym wymiarze. I to musi nauczyć nas być jedno, tak jak Syn z Ojcem jest jedno. Duch jest jedno z Ojcem i Synem, tak my mamy być jedno w jednym Chrystusie. Po to właśnie przyszedł Chrystus, abyśmy byli jedno. Usuwajmy to co przeszkadza, przyjmujmy to co łączy nas w Chrystusie. Usuwajmy grzechy, przyjmujmy Boże dobro. Niech Bóg będzie z tobą bracie i siostro. W imieniu Jezusa. Amen.

Jan 14:23