Chcemy widzieć Jezusa - 01.08.2015

Chcemy widzieć Jezusa – 01.08.2015 - część 3

 

Jeszcze List do Hebrajczyków 2 rozdział, 11 i 12 wiersz: "Bo zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy bywają uświęceni, z jednego są wszyscy; z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi, Mówiąc: Będę opowiadał imię Twoje braciom moim, Będę cię chwalił pośród zgromadzenia". Tu czytamy "będę Cię chwalił", ale jest "będę śpiewał Tobie pośród zgromadzenia". Jezus chce śpiewać Ojcu. Wiecie, to jest coś przepiękne, mogę poznać jak Jezus śpiewa Ojcu, kiedy On będzie śpiewał we mnie. Alleluja! Mogę poznać Chrystusa, te Jego głębokości, doznać co Jezus przeżywał śpiewając Ojcu hymny pochwalne, kiedy On będzie mógł je śpiewać we mnie i w tobie, wtedy my jako zbór poznamy, jak śpiewa Chrystus, co temu towarzyszy, jaki nastrój jest aniołów. Czyż nie do wielkich, wspaniałych spraw zostaliśmy wezwani w Chrystusie, przerastających nasz sposób pojmowania, w których zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy niczym godni do takich wywyższeń? Niczym sobie na to nie zasłużyliśmy, nic nie zrobiliśmy takiego, żeby On za to nam to uczynił. To jest właśnie łaska. Wykorzystujmy czas łaski, patrzmy na Jezusa, nie pozwólmy sobie zamknąć oczu, nie pozwólmy. Słowo Boże mówi o ludziach, którzy umiłowali czas Jego powrotu. Wtedy Go zobaczymy już całkowicie, teraz widzimy Go przez wiarę, widzimy Go w duchowym doświadczeniu, kiedy Duch Boży objawia w nas Jezusa Chrystusa. Niech On to sprawia. Wiecie, myślę, że Piotr czuł całą swoją niemoc, kiedy szedł po wodzie i zarazem doznawał mocy Chrystusa, że idzie. Myślę, że doznawał całą niemoc swoją idąc po wodzie i zarazem doznawał mocy umożliwiającej mu to, i dopóki patrzył na Jezusa ta moc na niego działała bardziej niż jego niemoc, ona zwyciężała jego niemoc i pozwalała mu chodzić po wodzie, ale gdy odwrócił oczy od Chrystusa, jego niemoc stała się silniejsza i zaczął tonąć, ale jeszcze zostało mu wołanie i wtedy Jezus mówi: Czemuś zwątpił? Nie wątpmy. Kiedy czujemy naszą niemoc, to nie jest to grzechem, to jest uświadomieniem sobie, jaką wartość stanowimy sami w sobie. To nie jest grzechem doznawać, że jestem słaby czy słaba. To jest pomoc, to jest ujawnienie naszego rzeczywistego stanu, jak bardzo potrzebujemy Jezusa. I Paweł mówi: Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny. Kiedy wiem jaki jestem słaby, jak moje nogi są miękkie, żeby pójść za Nim, wtedy wiem, że On jest mocą moją, bym postawił chociaż jeden krok za Nim dalej, ku wieczności z Nim. Każdy jeden krok to jest Jego moc wpływu na mnie i na ciebie, to jest Jezus uwielbiony w nas, to jest chwalebny Chrystus, który pozwala ci chodzić. Chwała Bogu! I wtedy same pieśni się rodzą w twoim sercu i umyśle. Każde to słowo, to jest każdy twój krok dalej, więcej z Nim, więcej dzięki Niemu, więcej, więcej. Chwała Bogu! Więcej, to jest piękne! Do końca, i gdy będziesz umierał na łożu, będziesz mówił: „Panie, więcej, więcej”, bo to będzie w tobie: „Więcej ciebie, zobaczyć jeszcze jak umieram, jak ty przeprowadzasz mnie Mocarzu, przez tą śmierć, która jest silniejsza ode mnie, ale Ty zwyciężyłeś śmierć i idę dalej. Więcej, więcej, więcej wieczności jeszcze będę miał z Tobą, więcej”. Nigdy nie mów: Dość, tylko mów: Więcej. Więcej, bo Ty masz więcej. Nie chcę zatrzymać się i powiedzieć: Dość, ale nadal więcej. Niech Pan będzie uwielbiony, niech oczy serc naszych jaśnieją, otwierają się.

Jeszcze jedno miejsce tylko przeczytam ze Słowa Bożego, z Listu do Efezjan 1 rozdział od 15 wiersza: "Przeto i ja, odkąd usłyszałem o wierze waszej w Pana Jezusa i o miłości do wszystkich świętych, Nie przestaję dziękować, za was i wspominać was w modlitwach moich, Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu Jego, i oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego, I jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły Jego, Jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził Go z martwych i posadził po prawicy Swojej w niebie Ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieki, ale i w przyszłym; I wszystko poddał pod nogi Jego, a Jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową Kościoła, który jest ciałem Jego, pełnią tego, który sam wszystko we wszystkim wypełnia". Chcę ci powiedzieć jeszcze jedną rzecz: Za dużo masz ołowiu! Złego ludzkiego myślenia, i dlatego teraz nie możesz radośnie zaśpiewać tej pieśni. Alleluja! Ale zaśpiewasz radośnie ją, gdy ten ołów zostanie stopiony przez świętość Chrystusa i twoje serce, w tobie, samo zatańczy z radości, że możesz iść za Jezusem. To jest właśnie Duch, który podnosi, ożywia i napełnia. Musi być stopiony ołów tego światowego życia. Wszędzie gdzie są te światowe wybory, tam ten ołów, mocno ci ciąży i nie możesz pójść za Jezusem i jesteś uziemiony, ale kiedy stopione zostanie to to wtedy pobiegniesz za Nim z całym zadowoleniem i wdzięcznym sercem, chwaląc Jego coraz bardziej i ciesząc się w każdym czasie i w każdym miejscu, nawet w chwili śmierci zadowolony (zadowolona), bo nadal idziesz za Nim, biegniesz za Jezusem. Niech i dzisiaj, w tym dzisiejszym dniu będzie topiony wszelki ołów, niech swoboda będzie i wolność, by Jezus śpiewał w tobie pieśni, aby Duch Święty śpiewał Jezusowi, aby Ojciec i Syn w jednym duchu uwielbieni byli tutaj w nas, przez nas. Amen.

Jan 14:23