ROZWAŻANIA EWANGELII JANA 12,37-42

ROZWAŻANIA EWANGELII JANA 12,37-42 - część 4

A więc pokonujmy wroga, który chce, żebyśmy kolejny dzień spędzili na miernocie ludzkiej wiary, która nie ma jak świecić temu światu w ciemnościach. Bo tylko wiara Chrystusa jest światłością i ona oświetla ciemności. Ona pozwala, że żyjąc pośród tego świata świecimy światłością Chrystusa. To jest potęga i Majestat! To jest pycha, jeśli człowiek nieustannie ma problem z tym, że się nie nadaje i dlatego nie idzie za Panem Jezusem. To jest duma, pycha i arogancja. Bo jeśli zdajesz sobie sprawę, że się nie nadajesz, to jest to pod Bożym światłem, to zdajesz sobie sprawę, że Bóg osądził już ciebie i skazał cię na śmierć, żeby mógł żyć w tobie Chrystus. I cieszysz się, że Bóg wykonał wyrok. Cieszysz się z tego, bo wierzysz w ten wyrok. Wierzysz, że już zostałeś ukrzyżowany wraz z Chrystusem, aby nowe życie dzisiaj prowadzić. I myślisz tak, jako nowy człowiek: "co dobrego ma dzisiaj dla mnie Bóg?" Dlatego Paweł pisał: "przemieścimy się teraz w sprawy wyższe, nie będziemy stale mówić o odwróceniu się od martwych uczynków” – znowu: porzuć te rzeczy, porzuć tamto, przestań tamto robić, nie siedź tak sobie, weź się rusz, zacznij żyć, w końcu podnieś te ręce, no bądź trochę szczęśliwszy, dlatego, że przecież jesteś wierzącym. To jest tak jak uruchamiać manekina, powoli go tam próbujesz podnosić i jakoś tam podnosi się, a tylko puścisz opada wszystko i nie ma nic.

Ale jeśli podnosi cię wiara, to tobie same ręce do góry biegną, aby oddać Mu chwałę. I dlatego Paweł mógł napisać: "podnoście czyste dłonie do Boga." To nie jest jak manekin - dzisiaj mamy podnosić ręce, a jutro już nie mamy podnosić rąk. Nie. To jest tak, że używasz swe czyste dłonie i podnosząc je chwalisz Boga, bo cieszysz się Nim. To jest wiara, która zwycięża świat i tą wiarę trzeba pielęgnować.

Mnóstwo ludzi jest wierzących, ale nie sięgają nieba. I cokolwiek mogą przynieść na tą ziemię to pochodzi z ziemi. A my musimy czerpać z nieba i to łaskę za łaską. Musimy mieć społeczność z niebem w Jezusie Chrystusie, bo w Nim już tam zasiedliśmy po prawicy Ojca. Musimy mieć radość dawania innym dobra. Mamy już wszystko, co najwspanialsze. Co jeszcze mogą ludzie nam dać? Powiedzcie, co jeszcze ludzie mogą dać nam wspaniałego? Co mogą nam jeszcze dać takiego wspaniałego? Myśmy dostali już wszystko, co najwspanialsze. To jak wygląda człowiek, który dostał wszystko, co najwspanialsze? Wiadomo jak, mam wszystko już! Mam wszystko. Zadowolony człowiek, szczęśliwy, wdzięczny: "O, bracie, chwała Bogu! Ty też masz wszystko. Ależ my jesteśmy bogaci!" A nie tak: "witaj, bez chwała Bogu." Nie, jesteśmy bogaci, niech Pan podnosi nas do góry, a bogactwem naszym jest Chrystus, że On stoi tam po prawicy Ojca i wstawia się za nami. To jest nasz skarb. Nie nosisz tego po kieszeniach, masz to w sercu. Twój Chrystus jest bogaty! Wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności masz w Nim. To jest wiara, której musimy się trzymać. I to jest wiara, która zwycięża, bo czerpie zawsze z Chrystusa.

Wiecie, myślę sobie jak Paweł dyktował piszącemu ten List do Hebrajczyków, jakiż on był pełnym chwały chodzącym w Chrystusie człowiekiem. Takie wieści, jakie on tu przekazuje! Takie wieści, przecież to są tak wspaniałe wieści dla nas ludzi, objawiające nam rzeczy, o których nie pomyślelibyśmy sami z siebie, że my, dawniej poganie, a teraz prawdziwe dzieci Boga żywego, mamy Arcykapłana, który jest w świątyni cały czas. On już z niej nie wychodzi, a kiedy wyjdzie to tylko po to, żeby zabrać nas do siebie na wieczność, abyśmy my tam zawsze byli. Prawda? Tak pięknie jest to napisane w Księdze Objawienia, w Liście do Filadelfii, który mówi o miłości:

„Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię.” Obj.3,12

Wiecie, kiedy masz taką wiarę, że sięgasz tych miejsc w Biblii i mówisz: "jakie to piękne, nigdy stamtąd nie wyjdę!", to masz wiarę Bożą. A jaką wiarę masz, kiedy myślisz sobie: "O, ja, tylko to jedno miejsce w wieczności? Nigdy z niego nie wyjdę?" Rozumiecie? To są dwie wiary. Jeden myśli jak ja całą wieczność będę tam żył? A drugi myśli, jakie to piękne miejsce na wieczność? Rozumiecie, albo mamy wiarę, która sięga w to miejsce i przelewa tą radość na innych, albo nie mamy tej wiary i przelewamy nasze niechęci, nasze humory, nasze nastawienia na innych. Ale kiedy sięgasz wiarą w tą kosztowność, to masz inne nastawienie, myślisz o tych duchowych rzeczach, co innego podoba ci się, za czym innym tęsknisz. I wiesz, że nie jesteś sam, czy sama, masz zawsze Tego, który wstawia się za tobą. Pan powiedział: "będę z tobą po wszystkie dni aż do skończenia świata".

Powiem wam, że chrześcijaństwo nigdy nie było nudne i nigdy nie było nużące. Nużące stało się, kiedy ludzka wiara, a nie Boża, wzięła się za chrześcijaństwo. Chrześcijaństwo jest obdarowane przez Boga najwspanialszym wzrostem, który prowadzi aż do wieczności. A to jest wspaniałe nowe przymierze, całkowicie nowe przymierze. Bo gdyby było odnowione przymierze, to moglibyśmy powiedzieć: "no tak, musimy teraz popatrzeć na pewne rzeczy, i te zakonne i te nowe, i je ze sobą połączyć”. Ale to jest nowe przymierze, z nowym prawem. Wszystko stało się nowe. I nowy człowiek bierze udział w tym. A więc zobaczcie, my nie musimy reprezentować starego człowieka, naprawdę, nie musimy. Kto z was lubi reprezentować stare człowieczeństwo? Myśląc i mówiąc tak: "Ja to lubię być taki swój, wiecie, ja to mam taki charakter wiecie, ja taki z urodzenia już jestem, ojciec był taki, matka była taka, ja też taki będę." Czy inaczej? Czy jestem już nowym człowiekiem urodzonym z Boga? Już całkiem inaczej, teraz poznaję, co to znaczy być dzieckiem Boga. Teraz to mnie interesuje, jak żyje dziecko Boga pod opieką tego Ojca na niebie. Jaki charakter, jakie nastawienia, jakie rzeczy dzieją się w dziecku Bożym? I to są wspaniałe duchowe wartości zmieniające nas, ponieważ Ojciec z nieba troszczy się o swoje dzieci i On lubi przychodzić na społeczności swoich dzieci. Ale jest niezbyt chętny przychodzić na społeczności tych, którzy udają Jego dzieci. Lubi przychodzić tam gdzie Jego dzieci zgromadzają się, bo one kochają Go za to, że posłał im Zbawiciela Jezusa Chrystusa, i one cieszą się z tego, że zostały pojednane z Ojcem w Jezusie Chrystusie.

A więc kiedy otwieramy te wszystkie miejsca z Biblii, które pokazują nam wspaniałość Króla chwały, objawiające działanie Boga, który w Jezusie pojednał nas z sobą, radujmy się tym bez ustanku, bez ustanku. To są najwspanialsze wieści. Wieści wspaniałe na zawsze, na wieczność. On wróci po nas, którzy na Niego czekamy. A musimy czekać na Niego gotowi, żeby z Nim spotkać się, jako oczyszczający się i usuwający przeszkody z pośród nas. Widzimy, że krew Jezusa daje nam podstawy do tego, że jeżeli wyniknie coś złego, coś starego, to można to usunąć przez oczyszczenie krwią Chrystusa. Ale powiem wam, że ja nie wierzę, żeby chrześcijaństwo miało stać się gnuśne, miało kręcić się koło własnego domku, albo chodzić własnymi drogami. Nie wierzę w to chrześcijaństwo. Wierzę tylko w jedno chrześcijaństwo, które idzie tą jedną drogą przez ciało Jezusa Chrystusa, podlegając uświęceniu, przemianom, które może mieć problem z czymś, ale w szybko oczyszcza się, pozbywając się wszelkiego zła, bo chce być coraz bardziej podobne do Jezusa Chrystusa. To jest chrześcijaństwo, które będzie czekać na Pana, które przejdzie przez uciski, przez różne problemy, ponieważ ono wie, do jakiego celu zmierza. Stałość, wytrwałość, pewność Chrystusa, to jest nam potrzebne, abyśmy mogli tak żyć i obfitować.

Jak bardzo, więc ważne dla mnie i dla ciebie jest to, że Chrystus Jezus dzisiaj wstawia się za nami, że daje nam podstawy do tego, żebyśmy byli innymi ludźmi. Czytajmy Biblię z wiarą. Ojciec zastawia jeden stół i daje nam swobodę - czerpcie, bierzcie, oto macie moją otwartość, daną wam możliwość. Przebaczajmy sobie nawzajem, podchodźmy do siebie uczciwie, ale nie róbmy starych rzeczy, nie twórzmy starego człowieczeństwa w Kościele. Kościół musi być piękny. Słowo Boże mówi, że oblubienica musi być piękna, czysta, święta i nieskalana. Potrzebujemy tego. Nie twórzmy idei, mamy żywego, prawdziwego Chrystusa. Kto wzywa Jego imienia jest zbawiony. Wzywajmy Go, więc szczerze, uczciwie, dzięki Niemu wierząc w Niego, że On właśnie po to przyszedł, żebyśmy nie byli jak starzy ludzie, ale żebyśmy mogli mieć te wspaniałe, cudowne działania Boże w sobie.

W tym Liście do Hebrajczyków pojawiają się bohaterowie wiary, ci, którzy zwyciężyli, przechodząc przez wiele przeciwności. Pomyślmy, nasza perspektywa myślenia o chrześcijaństwie musi być taka, że musimy być coraz piękniejsi. Nie ma innej opcji. Nie możemy robić się coraz bardziej szkaradni, coraz bardziej zamknięci w sobie. Musimy być coraz bliżsi sobie w Chrystusie, coraz bardziej szczęśliwi z tego powodu, że Jezus nas złączył w jedno ciało, że jesteśmy zbawieni jedną krwią, że przebaczono nam nasze wszystkie grzechy, abyśmy dzisiaj nawzajem miłowali się. I kiedy tylko twój czy mój stary człowiek kombinuje, żeby pożyć trochę, to gwarantujmy mu krzyż. A kiedy nowy człowiek chce pożyć, to gwarantujmy mu niebo. Niszczmy to, co stare, ale nie niszczmy tego co nowe. Z tego cieszmy się, radujmy się. Gdy tylko to pojawia się w nas, pielęgnujmy to, bo to jest bardzo ważne dla mnie i dla ciebie, aby z każdym okresem było coraz bardziej i bardziej, coraz więcej, więcej podobieństwa do Jezusa Chrystusa.

I kiedy zanurzasz się w List do Hebrajczyków i zaczynasz czytać od samego początku, ileż jest tu wspaniałości, ileż skarbów. Przy każdym trzeba się koniecznie zatrzymać się i zastanowić się czy ja już to mam? A Pan mówi: "przecież dla ciebie to jest, korzystaj z tego." Oczyszczeni krwią Jezusa, nie musimy już czytać Biblii jakby to była księga o jakichś ludziach, czytamy ją, jako Księgę o nas.

Chwała Bogu! Niech Bóg będzie z tobą i ze mną. Ale nigdy ze starym, ale zawsze z nowym. Naprawdę, nie udawajmy chrześcijan, bądźmy nimi. Poddawajmy się woli Bożej, módlmy się o siebie nawzajem, o Ducha Bożego, żeby Boży Duch zawsze ożywiał nas, żebyśmy zawsze byli prawdziwi, żebyśmy zawsze chcieli chwalić Boga z całego serca, z całej myśli i duszy, żeby Bóg dał nam zaśpiewać i całą Księgę objawienia i List do Hebrajczyków i 1, 2, 3 List Jana i Ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza i Jana, żebyśmy śpiewali całą Biblię. Póki jeszcze jesteśmy na ziemi, śpiewajmy Pismo Święte, bo przecież po to ono też jest. I tak jest napisane, że kiedy Duch napełnia, to napełnieni Nim, będą Słowo Boże śpiewać; psalmy, hymny pochwalne, pieśni duchowne. Słowo Boże będą śpiewać. Śpiewajmy Słowo Boże. Rozkoszujmy się tym Słowem Bożym. Niech ono przenika nasze serca. Niech nasze relacje będą coraz bardziej zdobyte przez Jezusa, coraz więcej i więcej Jego chwały.

Nigdy nie bądź człowiekiem, który dochodzi tylko do pewnego punktu wiedzy i myśli sobie: "no tak, już, wiem, co jest napisane w Liście do Hebrajczyków, już wiem co jest napisane w 1Liście Jana, już to wiem i tamto wiem." Ale czy inni wiedzą to po tobie? Spytaj się innych: "czy wiecie już po mnie, co jest napisane w 1Liście Jana? A wiecie już po mnie, co jest napisane w Liście do Hebrajczyków? A wiecie już po mnie, co jest napisane w Ewangelii Mateusza, Marka, Łukasza i Jana? Co jest w Liście Jakuba? Czy wiecie? Czy wiecie już po mnie?" To jest właśnie to, o co chodzi Bogu. Niech Bóg pomoże tobie i mnie, żeby po nas było widać to Boże Słowo, jak ono nas ożywia i żeby to właśnie Słowo było widać w tobie i we mnie.

Ile mamy do nauczenia się? Bardzo dużo. Ale czyż nie mamy łaski, żeby się uczyć? Nie mamy potępienia, mamy łaskę. Uczmy się, więc pod łaską, uczmy się i wykorzystujmy ten czas. Ale naprawdę nie bądźmy jak ludzie, którzy nie umieją cieszyć się tym, co tu jest napisane. Radujmy się z tego, kiedy sięgamy do następnej i następnej rzeczy. Niech to będzie dla nas wielkim zadowoleniem, że Chrystus gotów był stać się jak my, jak człowiek, chodzić po tej ziemi, znosić chłód, głód, po to, żeby uratować ciebie i mnie.

Jak widzisz chrześcijaństwo? To jest składnia wielu ludzi, którzy otrzymali przebaczenie swoich grzechów, doznali śmierci starego człowieka i narodzenia na nowo z Boga, aby żyć dla Jego chwały. I to są ci, którzy są gotowi, aby trafić na wieczność do Boga. Niech nigdy, przenigdy nie będzie tak, że te wspaniałe prawdy staną się tak mało ważne, że już nie będziemy umieli dzielić się nimi z innymi. Niech one zawsze będą dla nas tak cenne, że będą otwierać nam usta, aby o nich rozpowiadać innym ludziom. Amen.

Jan 14:23