JAKIE ZNACZENIE MA DLA NAS ŚMIERĆ JEZUSA?

JAKIE ZNACZENIE MA DLA NAS ŚMIERĆ JEZUSA? - część 1

 

Spędzimy troszeczkę czasu z tym co będę mówił. Patrzmy na Boga i chciejmy podziwiać Tego, który jeśli coś podejmuje się uczynić, to czyni to w sposób doskonały i stosuje do tego doskonałe środki. Dziękujmy Mu za to, że jest takim Bogiem, gdyż tylko On wiedział bardzo dobrze o tym, że nie może zaufać żadnemu człowiekowi, i że wszyscy ludzie są kłamcami, i że jest tylko Jeden, który może zrealizować to co On chce. I to był Jego własny Syn, Jezus Chrystus. Bóg nie cofa tego co myśli i nadal tak samo myśli. Tam  gdziekolwiek zjawiamy się my, tam zawsze zjawia się odstępstwo i dlatego tak wygląda stan wielu żyjących chrześcijan na ziemi. Tam gdzie jest Bóg, tam zawsze jest chwała, tam zawsze jest piękno, czystość, nieskalaność.

Kto z was wątpi w Boga i w Jego możliwości? A kto wierzy Mu i powierzył już Panu swoją drogę i swoje życie, swoje szczęście, swój smutek, wszystko, wiedząc, że Bóg zrobi to doskonale? Ten odpoczął już od swoich dzieł i dopóki w tym trwa, dopóty Kościół nie dozna od tego człowieka żadnego zła. Bo gdy my żyjemy, czynimy zło. Gdy umieramy, przestajemy czynić zło.

Bóg znalazł swoje wspaniałe rozwiązanie. I chwała Wszechmogącemu, który stworzył niebo i ziemię, wszystko co napełnia to, że właśnie On podjął takie działanie. O tym będziemy mówić, wielu w ogóle nie wierzy w to, albo próbuje wierzyć po ludzku. Niewielu wierzy w to prawidłowo, należąc do Boga, który wie najlepiej co chce uczynić. Bądźmy tymi, którzy należą już do Boga, a przez to On będzie mógł zrealizować swój zamysł. A jeśli On może zrealizować swój zamysł, wtedy ty staniesz się kimś ważnym na tej ziemi, bo wtedy Bóg będzie mógł pokazać w tobie Siebie. Chciałbym, żeby Boga było widać w każdym z nas, wtedy jest pięknie, wtedy jest to co On chciał, posyłając swego Syna. Bóg zmęczył się ludźmi, sposobami, przychodzeniem ze śpiewami, modlitwami, gdy serce jest daleko od Boga i prowadzi cielesność, a nie Duch.

I Bóg podjął decyzję o wykonaniu wyroku według zakonu, które też sam ustalił. W Jego Bożym zakonie był zapis: "zapłatą za grzech jest śmierć." Bóg czekał z wykonaniem wyroku, aż przyszedł dzień, kiedy mogło dojść do wykonania wyroku, który Bóg sam ustalił. Kiedy to się stało? Czy wiesz? Wtedy kiedy umarł na krzyżu Jezus Chrystus, wtedy Bóg wykonał swój wyrok. Czy wiesz co to znaczy? Wierzący człowiek od iluś lat, powinien wiedzieć, co to znaczy, że Bóg wykonał wyrok. Wtedy sam Jezus Chrystus zawołał tam: "wykonało się!" A więc stało się to co Bóg postanowił. Gdy człowiek zaczyna to rozumieć i przyjmować, to od tego momentu zaczyna się coś bardzo ważnego w życiu człowieka.

Otwórzmy najpierw List do Galacjan 2, 19,20:

„Albowiem ja przez zakon umarłem zakonowi, abym żył Bogu. Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.”

"Albowiem ja przez zakon umarłem zakonowi, abym żył Bogu". Co to znaczy dla nas? Bo to jest bardzo ważne, by czytając Biblię rozumieć o czym my czytamy i żeby wiedzieć, czy to dzieje się w nas, czy to jest naszym udziałem. Czy z powodu zakonu, który wydał na nas wyrok śmierci my już umarliśmy dla zakonu? To znaczy, że dzisiaj  już nie żyjemy jako ci, nad którymi zakon ma nadal wyrok śmierci, tylko  jako ci, nad którymi wyrok śmierci już został wykonany. Czy tak żyjemy dzisiaj? Czy wyrok śmierci już jest na nas wykonany? Czy nie żyjemy już my? Czy przyjęliśmy już Boże rozwiązanie, bo od tego bardzo wiele zależy co dalej?  Bo można słuchać Boga i nie słuchać, albo słuchać i słuchać, i przyjąć to co On do nas mówi. Bo kiedy On mówi, to On czyni to. To jest amen i koniec. Takie jest Boże rozwiązanie i tak się stało. Problem zawsze jest wtedy kiedy człowiek nieuważnie słucha Boga, albo przestaje zachowywać to co On mówi, bo staje się  coś ważniejsze w życiu.

Dlaczego to jest tak ważne, żeby zakon wykonał wyrok? Dlaczego to jest tak ważne? Kiedy będziemy dzisiaj o tym mówić i Bóg będzie odsłaniał nam swój zamysł, swój plan, zobaczymy jak wielkie zamieszanie  panuje w spawach wiary i uczenia wiary z powodu tego, że ludzie nie przyjmują Bożego rozwiązania. Tak samo jak Żydzi sprzeczali się z Jezusem, tak samo dzisiaj wierzący ludzie sprzeczają się z Bogiem, nie uznając tego co On postanowił. Dlatego mają problem z praktycznym życiem, które powinno należeć do Boga.

Dlaczego zakon musiał wykonać wyrok? Czy widzisz jakąś inną drogę do Boga? Widzimy cały naród, który miał zakon, i który miał żyć  według zakonu i okazało się, że nikt nie wypełnił zakonu. Bóg poddał ludzi próbie. Dał ludziom zakon, lecz nie znalazł nikogo, kto byłby wykonawcą tego zakonu tak jak  Bóg ustalił. A więc wszyscy zasłużyli na śmierć, tylko nie wszyscy przyjęli wyrok. Wszystko zaczyna się od przyjęcia wyroku. Jeśli przyjmiesz swój wyrok, to coś się zacznie.

Może otwórzmy na chwilę List do Rzymian 6 rozdział. To wszystko są proste rzeczy, które uczy nas Boży Duch i wprowadza nas w to Boże Słowo.

List do Rzymian 6,3-4:

„Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni?  Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.”

"Wrośliśmy" - to jest bardzo ważne słowo, które można minąć kiedy czyta się nierozważnie. Co to znaczy wrosnąć? Czy to znaczy tylko stanąć i pójść dalej? Co to znaczy wrosnąć? To znaczy złączyć się z tym w sposób nierozerwalny już. A więc czy my wrośliśmy w sposób nierozerwalny w podobieństwo Jego śmierci? Czy my już z Nim umarliśmy? Czy to jest nasz dział? Chrześcijaństwo nie ma racji bytu, jeśli nie ma tego pierwszego, jeśli nadal żyje stary człowiek. Rozumiecie, my nie możemy teraz odnowić tego dnia i pójść tam na krzyż i dać przybić się do tego krzyża. Ten krzyż nie byłby w stanie zmieścić nas wszystkich grzeszników, ale  w Chrystusie Bóg umieścił tam wszystkich grzeszników. Wszystkich, każdego bez wyjątku, wydając wyrok na wszystkich.

Zobaczcie, dlaczego to jest ważne? Ludzie bardzo często wracają do starego przymierza, nie zdając sobie sprawy, że wszyscy umarliśmy. Jak może przymierze ogarniać kogoś kto umarł?! Wszyscy umarliśmy tam. Stare zakończyło się. Wszyscy umarliśmy! Wszyscy ludzie umarli w Chrystusie! Co można do nich dalej powiedzieć? Jedynie wtedy kiedy przyjęli swój wyrok, zaakceptowali swój koniec w Chrystusie, wtedy Bóg może powiedzieć: dalej. Co dalej?

„Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania,” Rzym.6, 5.

"Wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania.” I znowu jest nierozerwalne złączenie się z Chrystusem. Inaczej, jakbyśmy czytali 15 rozdział Ewangelii Jana, to tam jest, że kto jest wszczepiony w Chrystusa, ten wydaje owoc. A ci, którzy nie trwają w Chrystusie, nie wydają owocu i zostają odcinani. Rozumiecie, możesz usłyszeć o Jezusie i nie być wszczepionym, nie być wrośniętym, nie być zakorzenionym w Chrystusie. Możesz wiedzieć o Nim, możesz czytać pewne rzeczy i możesz nie być z Nim złączonym (złączoną). A więc później nie ma opcji "nowe życie". I stąd tylu wierzących ludzi, czytających Biblię, nie ma nowego życia, ponieważ nie umarli dla swego "ja". Tak jak ostatnio mówiliśmy: "pokaż mi swój grób, pokaż mi miejsce swojej śmierci". Wtedy nie będzie problemu, by zobaczyć Jezusa, w tobie żyjącego, nadal na ziemi.

A więc zaczyna się sprawa, dlatego Paweł mówi: "czyż nie wiecie, że my wszyscy ochrzczeni w Jezusa Chrystusa, w śmierć Jego zostaliśmy ochrzczeni?" A więc dlaczego człowiek chce żyć dalej? Dlaczego człowiek chce żyć dalej po swojemu? Dlaczego? Skoro Bóg wydał wyrok na starego człowieka.

Od wtedy, kiedy Chrystus został ukrzyżowany, wszyscy ludzie zostali doprowadzeni do ukrzyżowania i stali się martwi. Także wszyscy, którzy urodzą się po Jezusie, także stali się tam, w Chrystusie, martwi. Czego szukasz w starych rzeczach? Czy usprawiedliwienia dla siebie, możliwości, żeby dalej żyć po swojemu? Dalej żyć wbrew Bogu, skoro On dał swego Syna? I teraz jak wiemy już, że wszyscy umarli, czy Żydzi, czy Grecy (tzn. wszyscy inni), wszyscy umarli, kompletnie wszyscy, nie ma rozróżnienia. Wszyscy zgrzeszyli i brakło nam chwały Bożej. Co to znaczy  dla ciebie i dla twoich pomysłów życiowych, dla twoich planów życiowych, dla twoich fantazji życiowych? Co to znaczy? Koniec! Co to znaczy koniec? To znaczy, że od tej chwili nie masz już żadnych praw do tego, jeśli chcesz korzystać z Jezusa Chrystusa.

Przychodzisz do chrześcijaństwa, poznajesz pierwsze prawa, doznajesz zadowolenia, Chrystus umarł za twoje grzechy, wspaniale. Ale następnie dowiadujesz się także o tym, że ty też tam umarłeś (umarłaś). Nie tylko Chrystus umarł za twoje grzechy i ty poczułeś się (poczułaś się), że, o, teraz jestem uwolniony (uwolniona) z moich grzechów. Tam również umarłem ja i ty. O jakże to jest cenne! Gdybyśmy chcieli pojąć Boga i chcieli zrozumieć Jego rozwiązanie dla nas ludzi, to byśmy ugięli się przed Nim i chwalili nieustannie Boga za to w jaki sposób On potraktował nas ludzi. Bo chociaż potraktował nas w sposób bardzo zdecydowany i wydał nas na śmierć, to jednak tą śmierć osiągnęliśmy nie fizycznie, ale w Jego Synu, Jezusie Chrystusie, żeby Bóg mógł nas jeszcze zachować.

Jak będziesz traktować tego Boga, kiedy wiesz, że On to zrobił dla ciebie i dla mnie? Jak będziesz traktować Go w codzienności? Czy będzie on jako ktoś drugi, trzeci, czwarty, ktoś następny? Nikt nie zrozumie naprawdę Boga, jeśli nie pozna tego co On uczynił w swoim Synu. Dlatego Jezus powiedział, że poznanie Ojca i Syna jest zbawienne dla nas. Człowiek, który nie jest zainteresowany Bogiem, dlaczego On tak postąpił, ten człowiek mniema, że bezmyślnie można wejść do wieczności. Nie da rady! Trzeba myśleć, trzeba zastanawiać się, trzeba kosztować to co On do nas mówi, żeby posiąść to co On ma dla nas przygotowane.

Dla mnie więc i dla ciebie znaczy to dokładnie: jeśli wrosnę w śmierć, zrosnę się ze śmiercią Chrystusa, tak jak Ojciec mnie złączył w Jezusie, kiedy wydał wyrok śmierci, wtedy Bóg może zrobić drugą rzecz - wszczepić mnie w życie Swego Syna z którego płyną zbawienne dla nas soki, abyśmy mogli żyć na tej ziemi i być nieskażonymi przez ten świat. Wszystko to opiera się na uwierzeniu Bogu, na przyjęciu tego według jego woli. Tak jak Abraham, ojciec wiary przyjął, kiedy Bóg mu powiedział, że z ciebie będzie jeszcze potomek i będzie jeszcze liczne potomstwo, które będzie z niego pochodziło. Tak my tak samo, przyjmujemy to przez wiarę. Wtedy nie planujemy, nie kombinujemy. Zaczynamy poznawać wolę Bożą, zaczynamy kosztować z tej woli jak Jego Syn chodzący po ziemi.

Wielu ludziom nie podobało się życie Jezusa. Jakże mogło podobać się życie nie pasujące do starego człowieczeństwa? Dlatego też życie każdego naśladowcy Jezusa nie będzie podobało się ludziom, bo ono też nie pasuje do ogólnych standardów życia na ziemi. Jezus powiedział: "jak nienawidzili mnie, tak będą nienawidzić i was." Nie z tego powodu, że jesteście religijni, tylko z powodu Jezusa.

Jan 14:23