Zaparcie się siebie

Zaparcie się siebie – część 7

Tak czyńmy, tak żyjmy teraz, skoro zostaliśmy uwolnieni. A jeżeli nie zostaliśmy uwolnieni, to przyjmijmy to. Wszyscy, którzy weszliśmy w wodę chrztu, powiedzieliśmy: „Panie, koniec z moim życiem, nienawidzę go”. A kiedy wychodziłeś z wody chrztu, powiedziałeś: „Panie, nareszcie nowe życie”! Jak wyszedł eunuch z tej wody? Mówił: „dalej utrapienie”. Nie, on radował się, i z radością Chrystusa w sobie pojechał dalej. Filip udał się w swoją drogę, a eunuch, już jako chrześcijanin, radował się; on posiadł nowe życie. Korzystajmy i my zawsze z niego. To nowe życie przeżywa już inne doświadczenia, bo to jest życie Chrystusowe. To jest Chrystus w nas, nadzieja chwały. Kiedy to wszystko zostało już z ciebie zdarte, wtedy jako uwolniony od swego ciała grzechu, stałeś się gotowy, by w tobie zamieszkał Bóg, jako Swojej świątyni.

Ta droga to jest droga krzyża, ale i droga triumfu, droga pokonania człowieka grzesznego. Czy wierzysz, że po to przyszedł Jezus, by umrzeć, by pokonać nas zupełnie? Czy jesteś pewny, że to jest dla ciebie dobrodziejstwem, że jesteś pokonany zupełnie już nie masz w sobie żadnej nadziei? Tą nadzieją stał się już tylko wiecznie żyjący Chrystus. To jest dopiero nadzieja, ona nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych.

Później jest o rozmyślnym grzeszeniu. Dotyka to nowego człowieka. Jeżeli nowy człowiek wraca do rozmyślnego grzeszenia, to biada mu. „Pomsta do Mnie należy, Ja odpłacę”. Wiecie, kiedy człowiek wraca do rozmyślnego grzeszenia? Wtedy kiedy sobie za pospolitą, bezwartościową uznaje krew Chrystusa. Nie ma dla niego wartości ofiara Chrystusa. „Nic to dla mnie nie znaczy, że umarł na krzyżu, nic nie daje mi Jego ofiara. Muszę sam poradzić sobie w swoim życiu, muszę sam osiągnąć niebo”. Tak nowy człowiek nie może myśleć, skoro stary człowiek już umarł, tak może myśleć tylko odstępca.

Krew Jezusa ma dla nas wielkie znaczenie codziennie, bo ona oczyszcza nas od martwych uczynków. Ona powoduje to, że stary człowiek nie może wrócić do życia w swoim grzechu. Ona oddziela stare uczynki od nowego życia. I wtedy masz społeczność z Bogiem. I za tą nauką, za tym słowem stoi Bóg. On jest gotowy czynić to w nas. Kiedy pójdziesz tą drogą, On jest gotowy czynić to w tobie i potwierdzić każde Słowo, które tutaj napisał poprzez swoich wybranych.

Dalej czytamy:

„Przypomnijcie sobie dni poprzednie, kiedy po swym oświeceniu wytrwaliście w licznych zmaganiach z utrapieniami, czy to, gdy byliście wystawieni publicznie na zniewagi i udręki, czy też, gdy wiernie staliście przy tych, z którymi się tak obchodzono. Cierpieliście bowiem wespół z więźniami i przyjęliście z radością grabież waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwałą.”Hebr.10,32-34.

Często jest mi tak smutno, kiedy mówię o zaparciu się siebie, o krzyżu i widzę naprzeciw siebie zwieszoną głowę, tak jakbym głosił teraz najgorszą wiadomość dla tego człowieka. Ale ja właśnie mówię o najpiękniejszej rzeczy, jaka mogła nas ludzi spotkać. O triumfie, o sukcesie, o poświęceniu, o tej Miłości, która wyszła nam naprzeciw. To nie jest uderzenie w nas ludzi. To jest wyciągnięta dla nas dłoń Boża. Diabeł chce nam zniekształcić ją.

„Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę. Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał.” Hebr.10,35.36.

Wytrwałości. Wolą Boga jest to, żebyśmy przyszli do Jezusa. Ażeby przyjść do Jezusa, musisz zaprzeć się siebie, musisz wejść w Niego. Tak to do mnie dotarło, te słowa tak właśnie znaczą, że musisz najpierw wejść w Jezusa, żeby w Nim wyjść przez krzyż. Musisz najpierw wejść, a więc jak się zaprzesz siebie, to wejdziesz w Jezusa. Jak się nie zaprzesz, to nie wejdziesz, bo On nie wpuści do siebie nikogo, kto się nie zaparł starego życia. A więc pamiętajmy o wytrwałości, pamiętajmy, że to jest bitwa o wieczne życie, że starzy wierzący są jeszcze bardziej zakochani w Panu, bo jeszcze więcej znają Go, jeszcze więcej cenią to co On uczynił. A młodzi wierzący mają wielką zachętę w starych wierzących, bo widzą jak oni jeszcze bardziej kochają Jezusa, bo więcej znają Go. Czy tak, czy jest inaczej? Tak powinno być, czy tak? Oby tak było w każdym z nas. Niech to będzie zachętą dla wszystkich, którzy wchodzą na tą drogę: „popatrz, on tyle lat żyje, a jaki nadal jest żarliwy”. I takie rzeczy cieszą mnie, bo to jest Pan. Paweł powiedział, że ciało niszczeje, ale duch odnawia się każdego dnia.

 

Jan 14:23