Boża łaska okazana wszystkim ludziom
Boża łaska okazana wszystkim ludziom - część 1
Chcemy przypomnieć o tym co jest tak wspaniałe w naszym Panu Jezusie Chrystusie i chcemy doznawać tego, tak jak Pan mi też wskazywał - czy jesteś gotów położyć życie? I widzę coraz bardziej - tak - życie za brata, życie za siostrę. Ale Pan mówi: "to będzie cię kosztowało, to będzie cię kosztowało, że będziesz narażony na różne rzeczy." Ale ja chcę, bo Pan powiedział: "będziesz miał zwycięstwo, gdy będziesz robił to samo, co Ja robię". I teraz ja nie mogę powiedzieć, że ktoś za mnie położy życie i mówić: "no, bracie połóż za mnie życie w końcu, bo ja na to czekam." Nie. Tak dociera do mnie bardzo mocno: „czy czujesz się szczęśliwy w tym, gdy Ja od ciebie tego właśnie chcę?” Nie tak, że będziesz spodziewać się od innych, że oni będą kłaść życie za ciebie. Nie mogę tego spodziewać się, bo to jest zaszczytem dojść do miłości, która jest miłością braterską i przyjacielską, do miłości gotowej położyć życie za życie, tak jak Jezus położył życie za nas. I przez to coraz bardziej doceniam i was, to co Bóg w was uczynił. Pan uczynił w was coś wspaniałego.
Bardzo poruszyły mnie takie słowa pewnego brata, który powiedział, że Pan tak mocno pracował, żeby nawrócić ludzi do siebie, a my tak lekko traktujemy tych nawróconych ludzi. Tak jakby było to normalne, że człowiek nawrócił się i co wielkiego się stało? Nie. To jest wielka rzecz, że człowiek nawrócił się! My powinniśmy podchodzić do drugiego człowieka jak do skarbu Pańskiego, jak do kogoś kto jest nabyty dla Pana. I też traktować go tak poważnie, z szacunkiem, ale tak poważnie, żeby on miał to pragnienie w sercu, żeby on zobaczył, że jest kimś cennym dla Pana. Ale ta cena będzie zawsze kosztowała go, bo on jest przez tą cenę wystawiany na zewnątrz, jest poddany doświadczeniom Chrystusowym, żeby wtedy nie uciekł, żeby nie zrezygnował. Skarb jest zawsze czymś takim, że ktoś chce go ukraść. Jezus Chrystus powiedział, że diabeł chodzi jak złodziej i chce wykradać cenne rzeczy, cennych ludzi. Dlaczego cennych? Bo w nich zajaśniało światło życia. Niech Pan będzie uwielbiony w każdym z was. W życiu człowieka dzieją się różne rzeczy. Często mogą być to złe rzeczy, gdy człowiek jest zapatrzony w siebie, myśli tylko o sobie, jest uparty i zawzięty i myśli: "oni mi zło uczynili, ja im jakoś odpłacę". To jest zło, to jest tragedia!
Ale dlaczego tu jesteś? Dlatego, że w tobie zostało założone coś cennego, coś co cię mimo wszytko ciągnie do Chrystusa, coś co ciągnie cię w kierunku Chrystusa, bo nie możesz inaczej. I On chce to wypracować, żebyś doznał tego, że On chce ciebie mieć, po prostu mieć, że widzi te wszystkie rzeczy, ale nie rezygnuje. Pociąga cię nadal. I dla nas jest to wielki zaszczyt móc mówić do ludzi pociągniętych przez Pana, wielki zaszczyt mówić do ludzi, których Bóg poruszył ku sobie. I zarazem wielka odpowiedzialność, żeby niczego w was nie dotknąć swoimi rękoma, niczego, ale żeby to było dotknięte tylko rękoma Pana, bardzo pięknymi, czystymi, świętymi, nieskalanymi dłońmi Pana. Dłońmi, które kochają, sercem, które tęskni, jest miłosierne.
Widzimy w nas, ludziach to, że jesteśmy gwałtownikami, że wiele rzeczy chcielibyśmy osiągnąć w swój sposób i doceniamy, że Pan w łagodności swojej karci nas i smaga, i mówi: "Nie tak. Mnie nie chodziło o to, żebyście oskarżali się nawzajem, Mnie chodziło o to, żebyście byli tymi, którzy miłują się nawzajem. Chodziło mi o to, żebyście umieli przebaczać, żebyście umieli darowywać winy, żebyście mieli miłość, która zasłoni was. Nie chodziło o to, żebyście podzielili się, bo ktoś dotknął cię, zranił, ktoś cię uderzył”. Czy to ma zamknąć ci drogę do wieczności? Nie. to ma pokazać ci, że toczy się walka o twoje życie wieczne. to ma pokazać ci, że ty nie zrezygnujesz.
Chcę przeczytać z pierwszego rozdziału Ewangelii Jana, od pierwszego wiersza:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła. Ew.Jana1,1-5.
Do tego momentu, później będę czytał dalej. Na początku było Słowo. Bóg rzekł i stało się. Bóg rzekł i zaistnieli ludzie. Wszystko przez Nie powstało i dla Niego powstało, przez Słowo i dla Słowa. A więc już od początku byliśmy przeznaczeni dla Chrystusa. Od początku Bóg przeznaczył nas dla Chrystusa, dla Słowa, które stało się ciałem i zamieszkało tu między nami ludźmi (jak później będę czytał). Nie tylko, że było wypowiadane, lecz przyszło do nas uczynić to, co zostało powiedziane. W Nim było prawdziwe życie.
I chciałbym pokazać wam obraz, który Bóg dał mi w moje wnętrze i bardzo wiele mi to daje. Świat został skażony grzechem. Wszystko zostało skażone grzechem, który został uczyniony, buntem wobec Boga, posłuchaniem się diabła. Ludzie zaczęli umierać, Kain zabił Abla. Następne działania to bluźnierstwa przeciwko Bogu przez jednych, lecz też wzywane Jego Imię przez drugich. Ludzie w wielkim konflikcie. Przybywa coraz więcej ludzi, którzy złorzeczą, bluźnią, przeklinają. Coraz mniej jest ludzi, którzy pragną Boga. Czytałem o jednym Noem, który pozostał, jako jedyny sprawiedliwy na ziemi. Widzimy ile tu skumulowało się zła przez grzech.

