Chrzest
Chrzest – część 7
Kazanie z 2 sierpnia 1999 roku.
I będę czytał od 2 do 7 wiersza:
„W tobie, Panie, szukałem schronienia, obym nie doznał wstydu! Przez sprawiedliwość swoją wybaw mnie! Nakłoń ku mnie ucho swoje, śpiesznie ocal mnie! Bądź mi skałą obronną, grodem warownym, by mnie wybawić! Boś Ty skałą moją i twierdzą moją, przez wzgląd na imię twoje będziesz mnie prowadził i wiódł! Wyciągnij mnie z sieci, którą zastawili na mnie, boś ty schronieniem moim. W ręce twoje polecam ducha mego, odkupiłeś mnie, Panie, Boże wierny. Nienawidzisz tych, którzy czczą marne bałwany, Ja jednak ufam Panu”. I od 20 wiersza: „Jak wielka jest dobroć twoja, którą zachowałeś dla tych, którzy się ciebie boją, którą wobec ludzi okazałeś tym, którzy ufają tobie! Ochraniasz ich pod osłoną oblicza Twojego przed przewrotnością ludzi, ukrywasz ich w namiocie przed kłótliwymi językami. Błogosławiony niech będzie Pan, gdyż okazał mi cudowną łaskę swoją w warownym grodzie. A ja rzekłem w niepokoju swoim: zostałem odtrącony sprzed oczu twoich. Zaiste, wysłuchałeś głosu błagania mego, kiedy wołałem do ciebie. Miłujcie Pana wszyscy wierni jego! Pan strzeże wiernych, a wyniosłemu odpłaca tak jak zasługuje. Bądźcie mocni! A serce wasze niech będzie dzielne, wy wszyscy, którzy macie nadzieję w Panu”.
Niech serce wasze będzie dzielne, bądźcie śmiali, bądźcie gotowi. Niech Pan nas napełnia, niech coraz bardziej będzie w nas widać obraz Chrystusa zwycięskiego, obraz zachęcający następnych Jego wyznawców do bitwy zwycięstwa. Obraz Chrystusa mówiący o chwale Chrystusa działającego w nas to jest Jego życie przejawiające się przez nas. Ono pociąga do wieczności, ono pociąga do rzeczywistości przebywania z Nim.
Jeszcze z Listu do Galacjan, 3 rozdział, od 13 wiersza. Chciałbym pokazać takie dwie rzeczy i chciałbym, aby Duch Święty napełnił nas tym, jeżeli jeszcze tego nie widzieliśmy. „Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę.” Wykupił nas od przekleństwa zakonu, już nie jesteśmy pod zakonem, jesteśmy pod łaską. Nie musimy tak jak ludzie spod zakonu rozliczać się według zakonu, ale mamy opuścić miejsce, które ogarnia sobą zakon, to znaczy w Chrystusie opuścić miejsce świata grzechu i nieprawości, i to stało się w chrzcie, a korzystne jest dla nas przez wiarę przyjęcie tego, co się stało, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. A więc nasz Odkupiciel wykupił nas od przekleństwa zakonu.
Chciałbym, abyśmy na chwilę jeszcze otworzyli List Jakuba i chcę przeczytać wam coś wspaniałego. Jest to dla mnie i dla was cudowna wiadomość i chwała Bogu za nią! Jest to z 2 rozdziału, 23 wiersz. Czytamy tutaj, że nas wykupił, aby błogosławieństwo Abrahama spłynęło też na nas. „I wypełniło się Pismo, które mówi; I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga”.
Przyjaciel Boga przez wiarę. Wielka rzecz być przyjacielem Boga. Czy już wiesz co to znaczy mieć za przyjaciela Boga? To znaczy, że masz najpewniejszego przyjaciela jakiego tylko mógłbyś sobie wymarzyć, najpewniejszego, który ci zawsze gotowy jest pomóc, kiedy tylko liczysz na Niego przez wiarę. Rozumiesz co, to znaczy zawsze liczyć na Jezusa, na Ojca, na Ducha Świętego, zawsze?! Zawsze w każdej sprawie być pewnym ich dzieła. Masz Boga za przyjaciela, wszedłeś w wodę chrztu i powiedziałeś: „Chcę Cię mieć za przyjaciela, chcę byś mnie prowadził” i Bóg jest wierny jako przyjaciel. Dotychczas, mogłem powiedzieć, że żyję tylko dzięki temu, że On otoczył mnie przyjaźnią, a teraz wiem, że ja też mogę być przyjacielem Boga i możemy mieć społeczność w przyjaźni dlatego, że Jezus wykupił mnie od przekleństwa zakonu i nie jestem już winny wobec Boga. Mogę się już przyjaźnić z Bogiem na zawsze, na wieczność. Niech Pan będzie uwielbiony w tym.
I ostatnie wiersze z Ewangelii Jana z 15 rozdziału. Bóg Swoich przyjaciół prowadzi najpewniejszą ręką, ale zawsze jest to droga wielkich doświadczeń.
Od 13 wiersza będę czytał: „Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję”. Postawiony został warunek, i jeśli chcemy być przyjaciółmi Jezusa, czyńmy to, co On nam przykazuje. Miłujmy się, nie pozwólmy oszczercy oskarżać przed nami braci naszych w Chrystusie. Słuchajmy Jezusa i bądźmy przyjaciółmi Jezusa. Miłujmy braci, miłujmy siostry, wygrajmy tą bitwę z nieprzyjacielem a będziemy przyjaciółmi Jezusa. „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, co słyszałem od Ojca mojego, oznajmiłem wam. Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały, by to, o cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, dał wam. To przykazuję wam, abyście się wzajemnie miłowali”.
To już jest po drugiej stronie wody, kiedy umarliśmy i wstaliśmy do nowego życia. Miłujmy się jako nowe stworzenie w Chrystusie i bądźmy przyjaciółmi Chrystusa. Amen.

