Chrzest

Chrzest – część 4

Kazanie z 2 sierpnia 1999 roku.

Tak ważne jest żebyśmy byli dziękczynnym ludem, który dziękuje Bogu za to, co On dla nas uczynił, żebyśmy byli ludem, który kosztuje się w tych rzeczach, ludem dla którego te rzeczy są rzeczywistością naszego codziennego życia, nie tylko słowami z Księgi, ale rzeczywistością w nas, którzy mówimy, trwając w tych słowach całym sercem: „Ojcze, kocham Cię, Ojcze, jestem tak szczęśliwy, że Ty to zrobiłeś dla mnie, że Ty mnie przyprowadziłeś do Jezusa, że Ty mnie dałeś Jezusowi, Ojcze”. Tak bardzo Ojciec czeka na swoje dzieci i w wielu miejscach mówi: „Jeżeli jestem Ojcem waszym to dlaczego mnie nie czcicie, dlaczego Mnie nie słuchacie, dlaczego Mnie nie szanujecie?”. On dla nas wszystko w Chrystusie uczynił, abyśmy trwali w społeczności z Nim.

„Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. A nie tylko to, lecz chlubimy się też w Bogu przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przez którego teraz dostąpiliśmy pojednania. Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; Albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma; Lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść. Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boża dar przez łaskę jednego człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak ma się sprawa z darem, jak ze skutkiem grzechu jednego człowieka; albowiem wyrok za jeden upadek przyniósł potępienie, ale dar łaski przynosi usprawiedliwienie z wielu upadków. Albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka śmierć zapanowała przez jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi”. Przyszło ono dla wszystkich ludzi. Kto uwierzy i ochrzci się zbawiony będzie.

Gdy ta droga dla nas jest otwarta, to warto zostawić wszystko w rzeczywistości zanurzenia w śmierć Chrystusa. Człowiek umarły, człowiek już nie mający chęci nadal żyć w tym świecie, jak świat, jako ten, który doznaje, że poprzez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscyśmy wpadli w dół ciemności, a poprzez posłuszeństwo Jednego wszyscy możemy ten dół opuścić. Kto uwierzy tej wieści, kto rozraduje się tą wieścią, kto powie tak jak ten eunuch: „Oto woda, cóż stoi na przeszkodzie, żebym był ochrzczony? Chcę być ochrzczonym”. Filip mógł się tylko spytać: „Czy wierzysz z całego serca?” A on powiedział: „Tak, wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.” To było wyznanie, które gwarantowało mu zwycięstwo. „Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.”

Zobaczcie, to jest dla nas piękna Ewangelia. Nigdzie nie znajduję tak wspaniałych wieści jak tutaj. Wszystko mi darowano, wszystko. Kiedy wchodziłem w tą wodę jeszcze nie byłem świadomy wielu rzeczy, ale Bóg był pełen tego, co mi dał. On mi to wszystko dał w tym momencie, dał mi całe zanurzenie w śmierć Chrystusa, a później mogłem doznawać i poznawać to, co On mi tam dał. Teraz coraz bardziej poznaję, co On mi wtedy dał: Pełnię przebaczenia, szczęście i radość, i uwielbienie, i te wielkie chęci należenia w pełni do Niego. Nie miałem pełnej świadomości nowego życia, ale to nowe życie przyszło tam do mnie.

„A zakon wkroczył, aby się upadki pomnożyły; gdzie zaś grzech się rozmnożył, tam łaska bardziej obfitowała, żeby jak grzech panował przez śmierć, tak i łaska panowała przez usprawiedliwienie ku żywotowi wiecznemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.” Aby łaska panowała w nas. Mówiliśmy też o łasce i łączmy te wszystkie rzeczy w sobie, bo to wszystko otrzymaliśmy w Chrystusie: i łaskę, i przebaczenie, i pojednanie, i wszystkie inne jeszcze elementy, o których będziemy mówić. Poznawajmy, co dostaliśmy w Chrystusie i niech niebiańska rozkosz napełnia nasze serca. To jest ciekawe, że możemy już teraz doznawać, że jesteśmy uczestnikami tych wszystkich rzeczy. Tak jak byliśmy uczestnikami w grzechach Adama będąc grzesznikami, tak jesteśmy uczestnikami w świętości Chrystusa będąc świętymi w Nim, oczyszczonymi od wszystkich tych martwych rzeczy.

„Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?” Chciałbym coś o tym też wspomnieć. Jakże musimy skosztować z tej śmierci wobec grzechu. Mówiliśmy ostatnio, że jeżeli postawisz przy martwym człowieku, który za życia był alkoholikiem, butelkę alkoholu, to nie wzbudzisz go z martwych, on się nie ruszy nawet. Jego ta butelka alkoholu już nie pociągnie, on jest martwy. „Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?”.Pociąga nas Chrystus. Musimy doznawać tego, że poprzez Słowo Boże jesteśmy pociągnięci do spraw Bożych - pociąga nas wieczność, pociąga nas radość przebywania z Panem, pociąga nas przebywanie z Nim. Musimy kosztować z dobrodziejstwa prawdy Bożej, gdyż dopiero wtedy doznajemy, co uczynił dla nas Chrystus. Diabeł ma jedną rzecz tylko do uczynienia i on ją wykorzystuje jak tylko może: Zasłaniać Chrystusa czymkolwiek, żebyś nie mógł Go zobaczyć takim jakim jest, żebyś nie mógł rozpoznać co Bóg ci w Nim dał, żebyś tylko przyjął cząstkę Chrystusa, ale nie pełnię tego, co On dla ciebie osiągnął. Kiedy wchodziłeś w wodę chrztu, wchodziłeś w rzeczywistość Jego śmierci - jest tak napisane w Liście do Kolosan, i taka jest prawda. W tym momencie przeżywałeś obrzezanie Boże, kiedy Bóg zewlekał z ciebie (bo jest napisane, że „ręką Bożą” zewleczone zostało z ono z ciebie) twoje ciało grzechu i wyszło z wody już tylko to fizyczne ciało. Ciało grzechu pozostało w śmierci, chociaż wyszedł zewnętrznie ten sam człowiek, ale całe jego ciało grzechu pozostało w śmierci Chrystusa, dlatego mogłeś wejść do nowego życia, mogłeś nowe pragnienia otrzymać, nowe dążenia. A więc „przenigdy!” nie mamy żyć w grzechu, skoro mu już w Chrystusie umarliśmy.

„Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.” Powiem wam, że jest to złe, że są lęki w nas ludziach, niepewność, niezrozumienie tego, co zostało tam uczynione i dlatego my boimy się zaufać Panu do końca. I dlatego też diabeł, przez te lęki i obawy, dopada jednego, drugiego, trzeciego człowieka i go tłamsi, chociaż ten człowiek otrzymał nowe życie od Boga i powinien odważnie żyć według tego Życia, którym jest Chrystus w nim, nadzieja chwały. Bóg jest wierny Swoim słowom. Jeżeli Bóg powiedział „tak” to jest amen u Boga. Bóg nie uzależnił tego, i nie powiedział tego w taki sposób: „Jak będziesz w pełni świadomy tego, co ja ci dałem, to wtedy ci to dam”. Nie! On powiedział: „Jeżeli uwierzyłeś w Mego Syna i zrobisz to, to znaczy wejdziesz w tą wodę chrztu, to dostaniesz to co obiecałem ci, i wyjdziesz z wody chrztu w nową przestrzeń, specjalnie również i dla ciebie przygotowaną w Moim zmartwychwstałym pierworodnym Synu Jezusie Chrystusie. Przestrzeń doświadczeń twego nowego życia, napełnionego Moją pomocą i pocieszeniem, ale też i odpowiedzialnością za wytrwałe pozostanie w społeczności ze Mną w Mojej Światłości, aż do końca twojej pielgrzymki”.

Jan 14:23