Wódz świętych żołnierzy
Wódz świętych żołnierzy – część 5
Kazanie z 7 sierpnia 1999 roku.
Przeżywamy bitwy. Czasami żołnierz doprowadzany jest do stanu prawie, że zrujnowania, ale za chwilę widzisz tego żołnierza z powrotem na polu bitwy i on znowu chwali swego Wodza. Pan ma taki pokarm, którego nikt nie ma. Jego Słowo, kropla Jego rozkoszy napełniająca twoje serce i jesteś gotowy dać życia za Jezusa. To jest piękne, gdy Pan nas tak dopełnia. Mamy tego Wodza. Chwała Bogu za to!
Przykazaniem Jego skierowanym do armii jest: "po tym poznają, że jesteście żołnierzami Moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie". Sprawiaj to w nas, Wodzu ukochany, póki jesteśmy Twoi. Niech Jezus nas pokrzepia i posila, to jest piękne powołanie. Doznaliśmy takiego powołania, do takiego Wodza zostaliśmy przywołani, do takiej armii, gdzie sam Wódz położył za nas życie, gdzie na krzyżu zapłacił wszelki nasz dług. Chwała Bogu za to! Niech Pan będzie za to uwielbiony.
Chciałem przeczytać jeszcze z Listu do Efezjan. Nie będę długo rozwodził się, gdyż główny nacisk, jaki Bóg mi w tym głoszeniu położył, to chodziło o Wodza, żebyśmy patrzyli na Jezusa jako na Wodza naszego. Abyśmy w pokorze mogli powiedzieć: "Tak Wodzu, Twoje rozkazy są mi miłe, Słowa Twoje są spolegliwe, ufam Tobie. Na ile tylko zechcesz mi rozkazać, jestem gotów. Wiem, że nie rozkażesz mi więcej niż mi dałeś. Nie będziesz więcej ode mnie wymagał, niż mi dałeś. Będziesz mnie prowadził dalej i dalej. Wymagania Twoje będą wzrastać." Paweł też powiedział w Liście do Koryntian: "będę cierpliwy, ale też będę karał każde wasze nieposłuszeństwo Chrystusowi, każde. Aż dojdziecie do pełni posłuszeństwa Chrystusowi w każdym doświadczeniu" Jezus mówi, że karci i smaga nas, gdy już doszliśmy do Jego rozkazu i nie chcemy zgodnie z nim poruszać się dalej. Wtedy On prowadzi nas do miejsca Swojej śmierci krzyżowej, aby nas ponownie ukorzyć i pomóc nam posłusznie, z pokorą, poddać się Jego rozkazowi, dla podążania za Nim dalej ku celowi naszego zbawienia. On czyni to w Swój Boski, czysty sposób. Dla nas jest to coś wspaniałego, co On czyni dla nas i w nas, każdego dnia. Chwała Bogu za Jego działanie.
Otwórzmy List do Efezjan 4, 1-3.
Tam są wydane dyspozycje do żołnierzy. Alleluja! Jesteśmy w najcieplejszym wojsku, jakie tylko może funkcjonować na tej ziemi, a zarazem tak atakowanym, jak jeszcze nigdy nie widziałem. Chwała Bogu za wszystko.
„Napominam was tedy ja, więzień w Panu, abyście postępowali, jak przystoi na powołanie wasze, z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości, starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju:”
Jedność Ducha w spójni pokoju. Wszyscy mamy mieć pokój z Bogiem. Czy mam to jeszcze powtarzać, czy już wystarczającą ilość razy już to powtórzyłem, żeby każdy mógł zapamiętać, jak dąży się do pokoju z Bogiem? Wiara zupełnie w Jezusa, nie masz nic swojej wiary, nie znajdujesz w sobie żadnych sił, żeby być z Bogiem. Wszystko masz w Jezusie, wierzysz tylko w Niego. Następnie przyjmujesz Boskie usprawiedliwienie wszystkich długów twoich. Otrzymujesz pokój. To jest powołanie. Mamy przebywać w spójni pokoju, w jednym Duchu. To jest nasze i to jest w wojsku Pana bardzo ważna rzecz, żebyśmy zwyciężali. Wszelkie doświadczenia, wszystkie rzeczy niedobre jakiekolwiek pokazały się, pokazały się z tego, że nie było spójni pokoju. Nie było patrzenia, czy mam pokój z Bogiem także dzisiaj, czy dzisiaj też jestem wierzącym człowiekiem w chrześcijaństwie, czy dzisiaj też Bóg powiedział mi: "usprawiedliwiony". Czy dzisiaj w tej armii też idę jako żołnierz Chrystusa?
„jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania”. Ef.4,4.
Piękne to jest, prawda? Jeden Duch, jedno ciało. Mówiliśmy o ciele, o Kościele. Jesteśmy powołani do jednej nadziei w Chrystusie. Pewnego dnia pójdziemy na wieczność do Boga. Jak ważne jest byśmy w tej drodze ku wieczności nawzajem nieśli sobie pomoc, nawzajem nie dali się nikomu podejść, który by nie szedł w duchu pokoju, w duchu miłości. Po tym rozpoznaje się żołnierzy Chrystusa, oni mają miłość do Jezusa i do Kościoła. Po tym poznaje się, że oni w tej armii idą w Bożym Duchu, w Duchu miłości, Duchu łaski, Duchu przebaczenia, w Duchu prawdy. Umiłowali ponad wszystko prawdę, bo Słowo Boże jest dla nich najwyższą wykładnią. W tej armii Słowo Boże musi być tak umiłowane, żebyś nie doznał obłędu w tej walce. Tak mówi Słowo Boże w Liście do Tesaloniczan, bo jest tyle różnych rzeczy, że jeżeli nie będziesz trzymał się prawdy, to wpadniesz w obłęd i uwierzysz kłamstwu. To jest wielka bitwa, kiedy twoje zmysły są atakowane, twoje serce jest atakowane i musisz wygrać tą bitwę, wierząc w Jezusa.
Pamiętaj o tym, pilnuj tej sprawy - spójnia pokoju, w jednym Duchu, jako jedno ciało jesteśmy żołnierzami Jezusa Chrystusa, w jednym powołaniu. Czy powołano cię kiedyś do wojska? Ta sama nazwa, nic się nie zmieniło. Przysłali twojemu koledze powołanie do wojska, prawda? I on dostał bilet i pojechał. Ubrali go w mundur i stał się żołnierzem. Później złożył przysięgę i od tej chwili wymagali od niego, jako od żołnierza już wszystkiego, co w tej armii obowiązywało.
Ty też wszedłeś w wodę chrztu, wyznałeś imię Jezusa jako swego Wodza, wszedłeś w przysięgę. Od tej chwili jesteś żołnierzem Jezusa Chrystusa, otrzymawszy nowe ubranie, bo wszedłeś do nowego życia. Od tej chwili jesteś w armii Pana aż do końca. Z tej armii już się nie wychodzi. To nie ma dwa lata, to nie ma trzy lata, tam się służy, dopóki będziesz żył na tej ziemi. Do ostatniego twego tchnienia jesteś powołany na żołnierza Jezusa Chrystusa. Wygraj tę bitwę i wytrwaj do końca. Jezus mówi: "kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".
Nie rezygnuj, nie rezygnuj nigdy. Bogu nie podobają się ci, którzy rezygnują, którzy się cofają. Korzystaj z łaski, korzystaj z ofiary Jezusa, zwyciężaj, pokonuj, uniżaj się, doświadczaj, ale nigdy nie cofaj się. Jezus jest tym, który umiłował cię do końca, chce twego życia, chce twego zwycięstwa. I w tym chciejmy pomóc sobie jako jedno ciało, jako jedna armia Pana Jezusa Chrystusa. To jest wszystko do nas, do żołnierzy.
„jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. A każdemu z nas dana została łaska według miary daru Chrystusowego.” Ef.4,5-7.
I później są wypisane te posługi głównodowodzących i jeszcze inne służby znajdujemy w Biblii. Ale pamiętajmy. Nie będę przytaczał wielu tekstów, które pokazują nam naszego Wodza, Jego triumf na krzyżu i pokonanie przeciwnika.

