Wódz świętych żołnierzy

Wódz świętych żołnierzy – część 3

Kazanie z 7 sierpnia 1999 roku.

Powiem wam, że Bóg zawsze przygotowuje do wszystkiego, nawet do słowa. Jeśli będziesz chciał kiedyś mówić o miłości, to prawdopodobnie doznasz takiego doświadczenia, żebyś wiedział co to znaczy miłować. Wiele rzeczy spadnie na ciebie, żebyś wiedział, co to znaczy miłować, minąć wszystkie te rzeczy i miłować. Jeżeli będziesz chciał mówić o wojnie, to spotka cię taka wojna, żebyś wiedział co to znaczy mieć jedynego Wodza, Jezusa Chrystusa i iść dalej. Jeżeli będziesz chciał mówić o innych rzeczach, to będziesz też miał takie doświadczenia, żebyś wiedział o czym mówisz i ku czemu zmierzasz. Wiele razy doświadczyłem już tego. Najpierw ty musisz wygrać tę bitwę, najpierw ty musisz wyznać Jezusa i patrzeć ku Niemu. Najpierw musisz doznać potęgi walki, która wychodzi naprzeciw ciebie, a później doznać podniesionego oblicza, ufności, pokrzepienia w Jezusie. Musisz tego doznać, musisz wygrać bitwę, musisz pokonać całe zniechęcenie, które cię atakuje, musisz pokonać całą walkę, która jest wytoczona przeciwko temu, żebyś nie szedł dalej, żebyś nie poruszał się. Możesz wygrać ją tylko wtedy, kiedy wierząc wyznajesz wiarę w Jezusa, nie w siebie.

Tak jak mówiliśmy, że wtedy Bóg mówi: "usprawiedliwiony, ma pokój ze Mną, ten żołnierz potrzebuje posilenia, i on otrzyma posilenie". A ty otrzymawszy je od Boga mówisz: "O, Panie, jakże dobrze jest mi teraz poruszać się". Bóg cię wzmocnił, posilił. Jakże my tego potrzebujemy w armii Pana, prawda? Żeby mimo tych wszystkich przeciwności jakie napotykamy, nasze ręce były podniesione ku górze. Mówimy w podziwie o Mojżeszu na górze, i o Jozuem, który jest na dole, gdzie toczy się walka. Mojżeszowi na górze, gdy słabną ręce to Aaron i Chur podtrzymują mu je, trzymając wzniesione ku Bogu, ręce Mojżesza. I co dzieje się na dole? Na dole jest zwycięstwo! Gdy dwóch lub trzech uzgodni prośbę do Wodza, to Wódz, na ich prośbę, wydaje z góry rozkazy, które powodują, że armia wroga przegrywa.

My doznajemy tego dzisiaj w życiu duchowym. Nie walczymy mieczem, nie walczymy takim orężem, ale doznajemy dzisiaj jakże ważne jest, żeby w tej walce naszym Wodzem był Chrystus Jezus. On jest niezwyciężony, niepokonany. W tej bitwie On pokonał wszystkich wrogów, będąc tutaj w ciele na ziemi. Czytamy, że pokonał szatana, pokonał śmierć, pokonał grzech, pokonał naszych wszystkich wrogów. I odszedł, dając nam zwycięstwo w swoim Imieniu. Jakże ważne jest, abyśmy korzystali z tego zwycięstwa w armii Pana, mając już pokój z Bogiem, żebyśmy mogli już cieszyć się z Panem. I choćby twoje serce płakało, to twój Wódz mówi: "Ja wszystko wziąłem na siebie. Ty idź do przodu, służ i walcz w Moim imieniu." Nie używaj oręża, który zły chce podać ci do ręki, używaj tylko Bożego oręża. Jeżeli brakuje ci go, to poczekaj cierpliwie, aż Duch Święty ponownie włoży ci w ręce, abyś mógł być tym, który niesie pomoc, żyjąc życiem Jezusa Chrystusa, Wodza swego.

Wyznajemy naszego Wodza, Jego rozkazy są nam tak miłe i przyjemne, że jesteśmy gotowi według tego rozkazu postępować: "miłujcie się nawzajem, wyciągnijcie do siebie dłonie." Wyciągnijcie do siebie dłoń miłości, przyjaźni, przebaczenia. Ale musisz wiedzieć, czy naprawdę musisz ją wyciągnąć. Czasami zły atakuje i oskarża i wtedy goni cię do tego, byś prosił o przebaczenie. Ale jeżeli wiesz i masz pewność w swoim Panu, swoim Wodzu, że to co zrobiłeś było słuszne z Jego rozkazu, to idź dalej. W Jego armii musimy doznawać, czy to co robimy jest rzeczywistością Bożą, czy nie. Dlatego Pan Jezus nie chce, żebyśmy robili coś tylko dlatego, że myślimy, że powinniśmy to zrobić. Chce, żebyśmy byli pewni tego, czy żyliśmy w tym rozkazie, czy nie.

Możemy powiedzieć, że Jezus jest naszym Wodzem, a my jego żołnierzami i uczymy się Jego rozkazów, aby je wykonywać. Wszyscy ci, którzy byli w wojsku wiedzą co to znaczy: Lotnik, kryj się. Ale gdybyś nie był w wojsku i usłyszałbyś to rozkaz, to co byś zrobił? Musisz być gotowy wykonać go natychmiast. My, bracia i siostry, musimy być zawsze gotowi na rozkazy Pana, aby wygrać każdą bitwę i cieszyć się Panem. Musimy być gotowi, mamy przeciwnika, wszyscy mamy jednakowego przeciwnika i dlatego Pan wymaga od nas żołnierzy, abyśmy byli jedno. Musisz uczynić to, co jest jedno w Nim, musisz. Musisz być w swoim wewnętrznym człowieku zupełnie nastawiony na to, że jesteś jedno z Chrystusem, a poprzez Chrystusa z bratem i siostrą.

Ale tak jak wspominam i wracam do tego, musisz mieć koniecznie pokój z Bogiem. Musisz mieć nieustannie pokój z Bogiem, żeby walczyć w tej armii. Musisz mieć wiarę w Jezusa, nie w siebie. Na tobie musi spoczywać Boże usprawiedliwienie, tak jak czytaliśmy, że Bóg czyni sprawiedliwym tego, który wierzy. Jeżeli tracisz wiarę, tracisz sprawiedliwość, bo sprawiedliwy jesteś z wiary, nie z uczynków zakonu. A więc nieustannie musisz mieć otwartą tą drogę u Ojca. Pokój z Bogiem musi być nieustannie, żebyś zawsze mógł westchnąć do Boga, zawsze zawołać, żebyś zawsze wiedział, że On wysłuchuje swego sprawiedliwego, wierzącego człowieka

A więc wytrwaj w wierze do końca. Wytrwaj w tym, żeby Ojciec mógł ci zawsze powiedzieć: "sprawiedliwy" i żebyś zawsze miał pokój z Bogiem i żeby ten Wódz mógł wydawać rozkazy tobie, a ty żebyś zawsze był gotów uczynić to, co On do ciebie mówi. Musisz być gotowy. W tej bitwie musisz zawsze być gotowy. Nie możesz zaniedbać tego pokoju z Bogiem, nie możesz. Jeżeli masz pokój z Bogiem, wtedy jesteś po stronie Boga i twoje serce jest napełnione przez Ducha Świętego odwagą ku temu, żebyś mógł nadal tak walczyć i żyć jak chce Bóg. Jeżeli odwrócisz się od tego, twoje serce staje się słabe, zaczynasz się bać, lękać, zaczynasz cofać się. Tak stało się z Tymoteuszem. Paweł mówi: "odnów to wszystko". Jak on miał odnowić to wszystko? Miał wrócić do wiary w Jezusa we wszystkim, aby odzyskać całą pozycję, którą otrzymał przez włożenie rąk.

Jak to ważne jest, żebyśmy pilnowali tego. To nie wystarczy raz na zawsze. Musisz to codziennie mieć przetarte, codziennie musisz mieć tą gotowość, że masz pokój z tym Wszechmogącym Bogiem i przejdziesz przez wszystkie doświadczenia i próby, i tego dnia. W Ewangelii Mateusza też jest napisane, że przyjdzie Wódz, który będzie prowadził w zwycięstwie. I ten Wódz jest obecnie tu z nami.

Jan 14:23