Rozważanie Ewangelii Jana 14, 25-31;
Rozważanie Ewangelii Jana 14, 25-31; część 5
A więc Bóg powołuje nas do świętości, do oddzielenia od grzechu w Chrystusie Jezusie. Po to przyszedł tak potężny Zbawiciel, aby zbawić nas, uratować nas, otworzyć nasze serca i żeby napełniać je chwałą. Przez krew Chrystusa mamy wstęp do miejsca najświętszego. Ludzie chodzą po ziemi, jeżdżą po różnych miejscach ziemi, podziwiając jakieś wspaniałe zakątki. Ale spytaj tych ludzi, czy byli kiedyś w niebie, czy stali kiedyś przed Najwyższym z podziwem i z radością, z wdzięcznym sercem. A to jest za darmo, nie trzeba płacić. Trzeba przyjąć oczyszczenie we krwi Jezusa, aby mieć społeczność z Bogiem, aby doznawać jak Bóg ma społeczność z tobą, jak niebo jest otwarte, a ty doznajesz, że Bóg jest prawdziwy i wiesz komu zaczynasz służyć, wiesz do kogo należysz. Chwała Bogu za to!
1List Piotra 1,13-19:
„Dlatego okiełzajcie umysły wasze i trzeźwymi będąc, połóżcie całkowicie nadzieję waszą w łasce, która wam jest dana w objawieniu się Jezusa Chrystusa. Jako dzieci posłuszne nie kierujcie się pożądliwościami, jakie poprzednio wami władały w czasie nieświadomości waszej, lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego”.
Czytamy tutaj, że każdy, który urodził się z ciała jest grzesznikiem. Każdy urodzony! Zobaczcie jak te takie fajne niewinne, malutkie dzieciątka potrafią złościć się. Zobaczcie jak grzech złości jest już w nich. A więc urodzeni z ciała – do złego. Dopiero urodzeni w Chrystusie – do dobrego. Człowiek musi urodzić się na nowo. Musi urodzić się na nowo w Chrystusie! Kto przyjmie Go, temu Jezus daje prawo być dzieckiem Boga. Kto Go przyjmie, kto daje miejsce zbawieniu w sobie samym, w Chrystusie Jezusie, doznaje pojednania z Bogiem. Czy wiecie jakie to jest szczęście?
Kiedyś bałem się Boga w sensie, że nie znałem Go. Wydawał mi się taki groźny. Prawdziwie, Bóg jest groźny. Ale dzięki Jezusowi poznałem Go jako Boga miłości i bardzo cieszę się, kiedy mogę modlić się do Niego i mówić Mu, że kocham Go, bo wiem, że On też mnie kocha. Gdyby nie Jezus nigdy nie poznałbym co to jest miłość. To On rozlał tą miłość w moim sercu, miłość Ojca do syna i poznałem miłość, jaką Ojciec miłuje syna. Dziękuję Bogu za wszystko, co poznałem tylko dzięki temu, że On posłał Jezusa, żeby oczyścić mnie z mojego przestępstwa, uwolnić mnie, żebym mógł chodzić na wolności przed Jego świętym obliczem. Cieszę się, gdy jesteśmy tu razem i możemy modlić się do Niego i mogę wiedzieć, że On słyszy nas. Chwalę Boga za to, że Jego Syn zapłacił cenę, że mogę wołać: „Abba, Ojcze”, a On woła do mnie: „synu mój, kochany, co chcesz ode mnie?” „Chcę Cię chwalić Ojcze i cieszę się, że mogę chwalić Cię, Ojcze, że pewnego dnia stanę przed Tobą i będę oglądać Twoje święte oblicze, dzięki temu, że posłałeś mi Jezusa, a ja przyjąłem Go, aby zawsze z Niego korzystać, w każdej chwili.”
Jeśli nie przeżywasz tej radości w spotkaniu z Bogiem, przychodź dalej do Jezusa, poddawaj się Jezusowi, oczyszczaj się w Jego krwi. To On jest tą drogą. Przez Jego ciało przychodzimy przed oblicze Najwyższego, przez Jego krew. Chwalę Boga za to, że już tutaj na ziemi mogę wiedzieć dokąd idę i dlaczego tak idę. Znam swój cel i choćbym umarł, żyć będę, bo wiem, że Jezus jest moim życiem. To jest cenność tego po co Jezus przyszedł, żebyśmy na ziemi nie żyli niepewni. Kiedy przyjdzie śmierć, to uśmiechniesz się: „śmierci, gdzież jest zwycięstwo twoje? Jezus wygrał z tobą!” Śmierć nie jest tragedią dla dziecka Bożego. Śmierć jest zakończeniem wędrówki tu na ziemi, ale nie końcem. Dla bezbożnych zaś jest tragedią, gdyż pójdą na sąd. Dlatego tak ważny jest Jezus i pokój z Bogiem tu na ziemi, bo po śmierci już nic nie można zmienić.
Wiecie, to czasami wydaje się nieprawdopodobne, że ludzie mogli uwierzyć, że wykupując jakieś msze, można jeszcze coś zmienić z umarłym, który umarł, jakoby Bóg był handlarzem. Wiecie, to jest straszne, co zrobiono z Boga, że płaci się jakieś pieniądze za jakieś msze, czy jakkolwiek, myśląc że Bóg zmieni swoją decyzję! Bóg nie zmienia swojej decyzji. Człowiek za życia ma możliwość przyjąć Jezusa. Jeśli nie przyjmie Go za życia, to po śmierci już nic nie można zmienić. A kiedy przyjmujesz Jezusa i umrzesz, to również już nic nie można zmienić. U jednych ku dobru, a u drugich ku złemu. Bóg nie jest handlarzem. On jest Bogiem miłości. Otworzył łaskę przed ludźmi i woła: „wracajcie synowie ludzcy!” Ale jeśli człowiek nie wykorzysta czasu swego nawiedzenia, to wtedy odpowie za to. Już nikt nie wykupi go, żadnymi opłacanymi, czy nieopłacanymi modlitwami, czy czymkolwiek innym. Pamiętajmy o tym.
Niech Bóg pomoże nam dobrze wykorzystać czas. Amen.

