Co to znaczy modlić się
Co to znaczy modlić się – część 5
Widzimy, że Jezus modlił się i w taki sposób, że inni mogli Go słuchać, bo były też takie modlitwy, kiedy Jezus modlił się i inni mogli Go w tym czasie słyszeć. Po tych modlitwach widać, że to było też dla ludzi, którzy mieli usłyszeć tą modlitwę: „Ojcze Ja się modlę, żeby oni wiedzieli, bo Ja wiem, że Ty mnie zawsze wysłuchujesz”. A więc kiedy Jezus modlił się i inni słyszeli tą modlitwę, to modlił się właśnie w tym kierunku, żeby inni mogli usłyszeć ją i też czegoś nauczyć się przez to.
Ewangelia Mateusza 19, 13-15:
„Wtedy mu przyniesiono dzieci, aby włożył na nie ręce i modlił się; ale uczniowie gromili ich. Lecz Jezus rzekł: Zostawcie dzieci w spokoju i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie; albowiem do takich należy Królestwo Niebios. I włożył na nie ręce, po czym odszedł stamtąd.”
Całe piękne życie Jezusa i te dzieci, które mogły spotkać się też z Nim, aby doświadczać Jego ciepła, Jego miłości, Jego dobroci wobec siebie. Uczniowie myśleli, że Jezus nie ma czasu. On miał czas dla dzieci, miał czas, żeby modlić się. Na wszystko miał czas, ponieważ On nie tracił ani sekundy. My tracimy wiele sekund, zaniedbując czas naszego nawiedzenia i dlatego brakuje nam czasu. Gdybyśmy wykorzystywali czas tak jak Jezus, to nie brakowałoby nam czasu. Jezus w każdym czasie był w czystych relacjach ze swoim Ojcem. On nie miał jakiegoś aktu zgromadzeniowego, kiedy jest tylko z Ojcem. On przez cały czas był w społeczności z Ojcem. Przez cały czas miał zgromadzenie z Ojcem.
List do Hebrajczyków 9, 24. Jest to czas już po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa i odejściu na tron, kiedy siada po prawicy Ojca.
„Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;”
Jezus dalej modli się, nadal wstawia się.
List do Hebrajczyków 7,25:
„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi”.
Gdyby nie to wstawiennictwo, to bylibyśmy stale niedoskonali dla Boga, żeby mieć z nami relacje, ale dzięki temu jesteśmy przyjęci. On nadal wstawia się za tobą i za mną. Wykorzystaj to, nie daj zabrać sobie tego, że Jezus wstawia się za tobą. Wykorzystaj to i zacznij szukać Bożego oblicza w modlitwach swoich. Zacznij wykorzystywać czas, bo On po to właśnie tam się wstawia, żebyśmy nie zmarnowali czasu na ziemi, zabiegani koło różnych rzeczy świata, mamony i później wydajemy pieniądze na coraz następne rzeczy, które i tak nic nie dają nam, bo nie dają nam społeczności z Bogiem. Dlatego Jezus mówi: „poprzestań na małym, żeby ci to nie odebrało czasu, żebyś nie stracił (straciła) tego co najcenniejsze.” Jezus wstawia się za nami, woła, modli się, uczy nas modlitwy. Pamiętacie jak Jezus mówił o tej wdowie: „módlcie się i nie ustawajcie, proście aż otrzymacie, szukajcie, aż dostaniecie, nie rezygnujcie.” Zachęca nas do modlitwy.
Nie załamuj się, gdy coś nie od razu wychodzi, módl się dalej, szukaj Boga. Twoja modlitwa musi stać się jak rzeczywistość, kiedy jesteś z Nim. Kiedy przed twoim sercem jest Najwyższy i kiedy zaczynasz topnieć przed Nim, zaczyna w tobie dziać się coś pięknego, uroczystego, wtedy znaczy, że On otwiera coraz bardziej swoje ramiona i jesteś coraz bliżej. Pozwala ci przybliżać się. Najpierw pracuje, aby tak się mogło stać, by móc przyciągnąć cię bliżej siebie. Nie rezygnuj, nie poddawaj się kiedy wykonujesz swoją pracę, ale trwaj nadal, trwaj nadal. Choćby oskarżyciel, potępiciel próbował atakować cię, trwaj nadal. Choćby cię serce twoje oskarżało, trwaj nadal, aż doznasz, że Bóg zaczyna jawić się przed tobą i zaczynasz dostrzegać potęgę i Majestat, i wtedy twoje kolana uginają się w nabożnym szacunku przed Nim i czcisz Go z serca wdzięcznego. Doznajesz, że z ciebie zaczynają inaczej wychodzić słowa, zaczynasz doznawać, że ktoś przejął panowanie nad twoją modlitwą. Zaczynasz wołać w duchowym nastawieniu godnym Boga. To jest podstawa.
Jezus powiedział, że Bóg szuka takich, którzy będą się do Niego modlić w duchu i w prawdzie. Takich Bóg szuka. Na ziemi jest wielu chrześcijan, ale On nadal szuka tych, którzy będą się modlić w duchu i w prawdzie, napełnieni Jego Duchem Jego prawdą. Czy tak jest? Zobacz, że dla Niego jest najważniejsze, czy On spotka ciebie i mnie w prawdziwej modlitwie. To jest dla naszego Boga najważniejsze. Nawet nie to, żebyśmy ewangelizowali ludzi, ale to, żebyśmy my byli ewangelizowani przez Niego, żebyśmy my mieli z Nim społeczność, abyśmy innym ludziom mogli powiedzieć prawdę o naszym Bogu.
A więc wiemy, że Jezus najczęściej modlił się sam na sam, nikogo nie dopuszczając do tego miejsca. Gdzie znajdujemy Jezusa, że modlił się razem z uczniami? Proszę sobie przeanalizować Nowy Testament. Gdzie jest napisane, że Jezus modlił się razem z uczniami? Dlaczego nie ma? Czy Jezus zaniedbał? O co chodziło? Czego chciał ich najbardziej nauczyć?
Piękne objawienie. Kiedy jesteśmy jako Kościół, to w nas wszystkich musi modlić się Jezus, tylko Jezus. Do tej modlitwy nie może dołączyć żadne ciało. W nas wszystkich musi modlić się Duch Chrystusowy, mamy być jednego serca, jednych ust. To musi być Jezus, sam Jezus. I zobaczcie, że spotykamy Kościół modlący się razem w Jego Duchu, kiedy mają jedno serce i jedne usta. Zobaczcie jak ważna jest w tym momencie jednomyślność w Kościele. Kiedy Kościół razem się modli, kiedy dwóch, lub trzech uzgodni, że będą się o to modlić, to będę pośród nich, mówi Jezus. Jednomyślność. Najpierw musimy zbadać teren, czy my mamy jedno serce, jedno nastawienie i czy naprawdę chcemy tego samego, i czy zrobiliśmy porządek na całym terenie, czy Jezus pozwala nam teraz razem przybliżyć się przed Boskie oblicze. Czy my to w ogóle sprawdzamy? Po co? Nam wydaje się, że to jest niepotrzebne, że możemy wpaść hurmem i załatwimy cały temat.
List do Rzymian 8,25-27:
„A jeśli spodziewamy się tego, czego nie widzimy, oczekujemy żarliwie, z cierpliwością. Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami (w nas)w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi”.
To ciekawe, co? W duchu i w prawdzie. Jacy biedni jesteśmy, kiedy spotykamy tą rzeczywistość uniesienia do takiej wysokości; modlitwę do Boga na ziemi. Kiedy to sam Duch w nas zaczyna wykonywać to święte zadanie, dzięki ofierze Jezusa Chrystusa, oczyszczeniu nas z naszych grzechów. Kiedy te święte westchnienia jawią się w tobie, czy we mnie, wtedy Bóg osiąga to, co jest Mu potrzebne. To Ojciec miał w swoim Synu, czyste, święte westchnienia, święte pragnienia, czyste działania, to była czysta, święta ofiara, miła woń. Kiedy wymawiamy imię Jezusa Chrystusa, to się podoba Ojcu.
Zobaczcie, jaka nauka płynie z Biblii, co do modlitwy. Czy myśleliśmy o tym? Bóg chce, żebyśmy troszczyli się o to jako ciało Chrystusowe, żebyśmy obmywali się w tej samej krwi, oczyszczali się od wszystkiego, co jest przeciwko tej modlitwie. To jest podobnie, jak podejście do Wieczerzy Pańskiej. Kto niegodnie się modli, to jak będzie potraktowany?

