Zatwardziałość serca

Zatwardziałość serca – część 7

Ale zobaczcie jakie jest serce Boga, nadal jest szansa, mimo takiego obrzydliwego postępowania, 1Samul.12,20-25:

„I odpowiedział Samuel ludowi: Nie bójcie się. Wprawdzie popełniliście wszystko to zło, lecz przynajmniej nie odstępujcie od Pana, a służcie Panu z całego swego serca. Nie odstępujcie od niego do nicości, które nie mogą pomóc, ani wyratować, gdyż są nicościami. Nie porzuci bowiem Pan swego ludu przez wzgląd na wielkie imię swoje, gdyż raczył uczynić was swoim ludem. Również i ja daleki jestem od tego, aby zgrzeszyć przeciwko Panu, przez zaniechanie modlitwy za wami. Owszem uczyć was będę drogi dobrej i prawej. Tylko bójcie się Pana i służcie mu wiernie z całego swego serca, widząc, jak wielkich rzeczy dokonał z wami. Jeżeli atoli będziecie źle postępować, to zginiecie zarówno wy , jak i wasz król.”(1Sam.12,20-25).

Wiecie, zaufać człowiekowi jest bardzo niebezpiecznie, a zaufać królowi, jeszcze niebezpieczniej. Przecież czytamy dzieje królów Izraela, jak ci królowie cały naród odprowadzali od Boga. Ile zła było tam czynione przez tych królów, ile bałwanów było sprowadzonych, a ile jeszcze łaski Bóg dawał ku upamiętaniu i porzuceniu tych rzeczy, prawda? To co Bóg pokazał, swoje serce, chociaż pozwolił na to i to szło ku ich zgubie bardziej niż ku ich ratowaniu. Bóg jednak w sercu swoim chciał ich odzyskać z powrotem. Jak cudowny jest Bóg. Ale w tym nie było wcale, tak jak człowiek myśli sobie: a fajnie, to w razie czego Bóg mnie uratuje, ale to właśnie było Boże serce, które się okazało. Wiecie, że według Bożego postanowienia, kto miał być królem? Tylko trzeba było do Niego poczekać, Tak? Chrystus Jezus. To był Król według Bożego serca całkowicie i dlatego tylko On zasiadł po prawicy Bożej na Jego Tronie. I do Niego trzeba było poczekać, bo od Boga przychodzi Ten, który przyszedł uratować nas i uczynić nas rodem królewskim, kapłaństwem świętym, ludem nabytym, abyśmy rozgłaszali Jego cudowne cnoty i mogli mówić o tym Królu: On jest doskonały, On nigdy nie odprowadzi od Boga, nigdy. Nawet Dawid odprowadził, ale Jezus nigdy. To jest cudowny Król, Ten, który jest prawdziwym Królem, całkowitym.

A więc widzimy, że w Księgach Mojżesza było zapisane coś, ale później okazało się, że było to Bogu bardzo niemiłe. Będziemy już powoli kończyć to zwiastowanie. Wiele jest takich miejsc w Biblii, których już teraz nie będziemy przytaczać, które w dziwny sposób stawiają człowieka: no jak to, co to znaczy, nie rozumiem, o co tu chodzi.

Otwórzmy 4Księgę Mojżeszową, 22,8-20 Zobaczcie, że do Bileama zostało posłane poselstwo, żeby przyszedł i przeklął Izraela. Kiedy przychodzi to poselstwo, Bileam mówi:

„Spędźcie tu tę noc, a ja przekażę wam wyrocznię, zgodnie z tym, co powie do mnie Pan. I zatrzymali się książęta moabscy u Bileama. I przyszedł Bóg do Bileama i rzekł: Cóż to za ludzie są u ciebie? Bilem odpowiedział Bogu: Balak, syn Syppora, król moabski, przysłał mi wiadomość, że oto lud wyszedł z Egiptu i przykrył całą ziemię, więc przyjdź i przeklnij mi go, może wtedy zdołam go zwalczyć i wypędzić.

I rzekł Pan do Bileama: Nie idź z nimi i nie przeklinaj tego ludu, gdyż jest on błogosławiony.

Bilem wstał rano i rzekł do książąt Balaka: Idźcie do ziemi swojej, gdyż Pan nie pozwolił mi iść z wami.

Wstali tedy książęta moabscy, poszli do Balaka i rzekli: Bileam nie chciał pójść z nami. Wówczas Balak ponownie posłał książąt w większej jeszcze liczbie i znakomitsi niż tamci. Przybyli oni do Bileama i rzekli do niego: Tak mówi Balak, syn Syppora: Nie wzbraniaj się przyjść do mnie, gdyż uczczę cię bardzo i uczynię wszystko, co mi powiesz. Przyjdź tylko, proszę, i przeklnij mi ten lud.

Bilem odpowiedział sługom Balaka tymi słowy: Nawet, gdyby Balak dawał mi swój dom, pełen srebra i złota, to nie mógłbym przestąpić zakazu Pana, mojego Boga, ani w małym, ani w wielkim.

Lecz zatrzymajcie się tutaj także wy przez tę noc, a ja dowiem się, co Pan znowu do mnie powie.

I przyszedł Bóg do Bileama w nocy i rzekł do niego: Jeżeli mężowie ci przyszli, aby cię zaprosić, wstań i idź z nimi, lecz czyń tylko to, co Ja ci powiem.” (4Moj.22,8-20).

Widzicie, hasło było dobre, ale w sercu było już co innego, tak? Już Bóg powiedział. To tak jak dziecko, które jest uparte i przychodzi; tata powiedział: „nie”, a dziecko za chwilę przychodzi i mówi: „tata, a może byś mi pozwolił na to jednak”. To znaczy, że dziecko nie przyjęło odpowiedzi, tak? Nie uznało, że ta odpowiedź jest tą, którą ma zastosować i próbuje dalej osiągnąć coś, co myśli, że powinno „tak” się wydarzyć.

Serce jego nie było już szczere. I co usłyszał? Co usłyszał? „Idź z nimi”, Bóg powiedział teraz: „idź”. Czy Bóg zmienił zdanie? Nie, Bóg nie zmienił zdania, nadal było: „nie idź”, ale jeśli jesteś tak zatwardziały i masz tą ochotę, to idź. I co stało się później, kiedy anioł stanął na drodze tego proroka, kiedy on już poszedł za tym słowem: „idź”? Myślę, że każdy z nas był zdziwiony, kiedy czytaliśmy to.

„I rzekł do niego anioł Pański: Dlaczego zbiłeś już trzy razy swoją oślicę? Przecież to ja wyszedłem jako twój przeciwnik, gdyż droga twoja jest zgubna i wbrew mojej woli.” 4Moj.22,32.

Rozumiecie? „idź”- padło już wbrew pierwszej woli Bożej i ta droga była już jaka? – zgubna. Czy stało się tak? Później ten prorok został zabity przez Izraela, ponieważ wcześniej jeszcze powiedział jak można ten naród zwieść i odciągnąć ich od Boga. „Idź” – to już było na śmierć.

Nie dyskutujmy z Bogiem. Jeśli usłyszeliśmy Boże prawo, to bądźmy pewni, że to prawo jest na zawsze. Kiedy nasze serce próbuje z Bogiem wchodzić w dyskusje i wyciągnąć coś innego, uważajmy, bo kiedy usłyszymy: „to zrób to”, to wtedy zastanów się. Bóg powiedział też, że będzie prorok prorokował prawdę, ale później powie: „odwróćmy się od Boga”, wtedy Bóg próbuje twoje serce, czy pójdziesz za tym. Prorok powiedział, stało się, ale musimy znać Boga, by wiedzieć, czy teraz Bóg mówi nam ku życiu, czy nie. Czy te przykazania, które docierają, to są dla mnie błogosławieństwem, czy jeśli za nimi pójdę, to wejdę pod przekleństwo. Muszę zbadać swoje serce, jakie jest ono wobec Boga, muszę wiedzieć jakie są moje relacje z Bogiem. To jest bardzo ważna sprawa.

 

Jan 14:23