Zatwardziałość serca

Zatwardziałość serca – część 3

Słowo „zatwardziałość” po grecku jest to „sklerokardia”, inaczej: skleroza serca. Serce zapomniało Boga. Inaczej, zapomniało już, co jest miłe Bogu i w sercu zaistniał już grzech przeciwko Niemu. To oznacza dalej: stwardnienie serca, szorstkość serca, nieczułość, zatwardziałość, upór, rozumiecie? To słowo znaczy właśnie to i takiemu sercu Bóg daje pozwolenie; o tym Jezus mówi. Z powodu takiego serca dostaliście pozwolenie na to, rozumiesz to? Nie może to być błogosławieństwo. Od Boga przychodzi i błogosławieństwo i przekleństwo. Skoro masz takie serce – dobrze – jesteś tak już zatwardziały, że tylko pozostaje mi wpuścić tam ciebie, żebyś zobaczył, co z tego będzie. Syn marnotrawny doszedł do rozumu, wejrzał w siebie i mówi: „wrócę do ojca mego”, i ojciec przyjął go. Łaska? Chwała Bogu, że jest jeszcze łaska i można i dzisiaj nawet z takiego miejsca wrócić, upamiętać się i powiedzieć: „Ojcze nie jestem godzien nazywać się twoim synem, uczyń mnie jednym z twoich najemników” To jest pokora, to jest uniżenie to jest świadomość, jak bardzo twarde serce miałem wobec Ojca. To nie jest tak, że straciłem, a mój Ojciec jest tak bogaty, że może mi jeszcze trzydzieści milionów razy dać taki skarb i mogę go jeszcze trzydzieści milionów razy stracić i Ojciec trzydziesty milionowy raz też mi da. Tak, Ojciec w niebie jest prawdziwie bogaty, ale to bogactwo ma służyć dla Jego chwały.

A więc widzimy, że takiemu sercu zostało dane prawo odprawiania swoich żon. Nie łudźmy się, że to było miłe Bogu. Naprawdę nie łudźmy się, że taka rzecz była przyjemna dla Boga. Była koniecznością, dlatego, że ten lud był już tak daleko od Boga, tak niechętny był do Jego przykazań, że pozostało tylko Bogu pozwolić im pójść tam, gdzie ich serce ciągnęło. I w pewnym momencie pewien mąż Boży powiedział: „czyż nie cierpieliśmy z tego właśnie powodu?” A więc to jest jeden punkt, który Jezus pokazuje bardzo wyraźnie. Głupi jest dzisiaj człowiek, który wierzy, że Jezus zgadza się na to, by coś co złączył Bóg zostało rozbite przez człowieka. I żeby ten człowiek łączył się z innym człowiekiem. To znaczy, że człowiek ten ma już twarde serce i wierzy w boga, który nie jest bogiem Syna Bożego Jezusa Chrystusa, tylko diabłem, bo diabeł lubi cudzołożników, a Bóg mówi, że cudzołożnicy nie wejdą do Jego wieczności.

Chcę wam mówić o Bogu prawdziwym, żywym, skutecznym, ale takim również, który może pozwolić, żeby człowiek odszedł tam, gdzie chce. Nie będzie trzymał na siłę. Jeśli będziesz twardniał i twardniał, co raz bardziej niechętny wobec przykazań Pańskich, to pewnego dnia pójdziesz za innymi przykazaniami, które cię zaprowadzą w straszne miejsce.

Otwórzmy list do Hebrajczyków, 3,15 - 19.Posłuchajmy o tych ludziach i zobaczmy, co ich doprowadziło do śmierci.

„Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu,

Nie zatwardzajcie, nie czyńcie ich takimi.

Kto to byli ci, którzy usłyszeli, a zbuntowali się? czy nie ci wszyscy, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza? Do kogo to miał wstręt przez czterdzieści lat? Czy nie do tych, którzy zgrzeszyli, których ciała legły na pustyni? A komu to przysiągł, że nie wejdą do odpocznienia Jego, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni.? Widzimy więc, ze nie mogli wejść z powodu niewiary.”

Nie zatwardzajcie waszych serc, mówi Słowo Boże do mnie i do ciebie. Nie zatwardzajmy naszych serc przed Bogiem, nie bądźmy niechętni Jego przykazaniom, nie idźmy za pożądliwością ciała, nie chodźmy za głupimi poradami tych, którzy nie znają Boga, ale szanujmy Go i Jego wolę w naszym życiu, tak jak powiedział Pan Jezus: „kto pełni wolę mego Ojca, ten jest mi matką, siostrą, bratem, rodziną teraz i na zawsze.” A więc zobaczmy, jak bardzo ważne, dlaczego oni poginęli? Dlatego, że byli nieposłuszni Bożemu prawu. Ich serca stwardniały, stały się niechętne wobec Niego, szemrali, narzekali, stale mieli kłopot, niechętni byli, żeby iść dalej, tak jak On chce i w pewnym momencie zaczęli buntować się przeciwko Niemu. „Daj nam to, daj nam tamto”. To im dał, tak? Dał im mięsa? Później, za mięsem, co przyszło? Plaga, kara. przyszła. Czy Bogu podobało się to, żeby dać im mięso? Ktoś może pomyśleć; musiało Mu się to podobać, skoro dał im to. Ale Bóg pokazał po tym mięsie, w jaki sposób oni potraktowali Go. Ludzie mówią: gwałtem zdobywaj Boga. Gdzie to jest? Jeśli nie w pokorze i uniżeniu, w poddaniu i uległości. Ani jedna jota, ani jedna litera nie przeminie z zakonu, powiedział Pan Jezus.

A więc zobaczmy jak bardzo ważne jest, by szanować Boże prawo, uczyć się prawa, szanować, i starać się pełnić to co mówi Bóg, żeby serce nasze nie stwardniało, żeby pewnego dnia nie stało się chętne do innych przykazań, które będą dawać szanse ciału, a nie duchowi, żeby to ciało stanęło z przodu, a nie duch, żeby celem stało się, to co ciało pragnie, a nie dusza. Może być i tak w pewnym momencie. Na naszych oczach dzieje się to, jak mnóstwo wierzących ludzi zaczyna zaspokojenie znajdować w ciele, a nie w duszy, w duchu. To jakie prawo zaczyna nimi rządzić? Od kogo ono przyszło? Słowo Boże mówi, że nie może nic przyjść nie od Boga. Od Boga pochodzi dobro? Tylko dobro? Czy i zło również? Zarówno dobro jak i zło. Bez Jego wiedzy nic się nie może wydarzyć. To skąd wzięło się, że ludzie zaczęli znajdować upodobanie w tym złym? Bo serca ich już tak stwardniały, że dobro przestało już dla nich być cenne. I wtedy Bóg sprawił, że przyszło do nich prawo, które pozwoliło im pójść za tym, czego pragną.

A więc widzimy, że z powodu zatwardziałości serca dokonało się to, że coś takiego przyszło na tych ludzi. Trzeba uważać z Bogiem, naprawdę trzeba uważać. My jesteśmy zbyt lekkomyślni przychodząc do Boga. Nauczono nas, że Bóg to jest „dobry wujek”, który zawsze ma dla nas uśmiech. To jest straszna rzecz. Bóg jest Stwórcą nieba i ziemi. On ma moc zachować, albo zatracić. Ten sam Bóg.

Otwórzmy Księgę Ezechiela, 20, 15 –25. Słuchajcie bardzo uważnie:

„Ponadto przysiągłem im na pustyni, że nie zaprowadzę ich do ziemi, którą chciałem im dać, opływającą w mleko i miód, która jest klejnotem wśród wszystkich ziem. Ponieważ wzgardzili moimi prawami i nie postępowali według moich przykazań, i bezcześcili moje sabaty, gdyż chodzili za miłymi ich sercu bałwanami. Lecz moje oko zlitowało się nad nimi i nie wytępiłem ich i nie wytraciłem ich doszczętnie na pustyni. I rzekłem do ich synów na pustyni: Nie postępujcie według przykazań waszych ojców i nie przestrzegajcie ich praw i nie kalajcie się ich bałwanami!

Ja Pan, jestem waszym Bogiem. Postępujcie według moich przykazań i przestrzegajcie moich praw i wykonujcie je! Święćcie moje sabaty i niech będą znakiem między mną a wami, aby wiedziano, że ja Pan jestem waszym Bogiem!

Lecz i synowie byli przekorni wobec mnie, nie postępowali według moich przykazań i nie przestrzegali moich praw – które jeżeli człowiek wykonuje, żyje dzięki nim. Bezcześcili moje sabaty. Wtedy postanowiłem wylać na nich moją zapalczywość na pustyni, aby dać upust mojemu gniewowi na nich.

Lecz Ja powstrzymałem moją rękę, a uczyniłem tak przez wzgląd na moje imię, aby nie zostało zbezczeszczone w oczach narodów, na oczach których wyprowadziłem ich. Również przysiągłem im na pustyni, że rozrzucę ich między narodami i rozproszę ich po krajach za to, że nie wykonywali moich praw i wzgardzili moimi przykazaniami, i zbezcześcili moje sabaty, a ich oczy zwrócone były ku bałwanom ich ojców.

Dałem im również przykazania, które nie były dobre, oraz prawa, dzięki którym nie mogli życia zachować.”

To Bóg dał przez Mojżesza. Amen. Żeby się pogubili, porozbijali i żeby nigdy więcej do Niego nie wrócili, dlatego, że zhardzieli w sercu swoim i stali się zimni na Jego prawo i zaczęli wprowadzać swoje prawa, które skaziły naród Boży. I wtedy Bóg dał im również swoje prawa, które nie dają życia. I Pan Jezus powiedział: z powodu zatwardziałości waszego serca Bóg dał to Mojżeszowi.

Jan 14:23