Zatwardziałość serca

Zatwardziałość serca - część 1

Szczęściem jest, że mamy za kim iść, bo gdyby nie było Go, za kim poszedłbyś? Za mną, może za jakimś innym człowiekiem? A dokąd człowiek może doprowadzić? Jest tylko Jeden, który jest Drogą Prawdą i Życiem, Syn Człowieczy, Jezus Chrystus. Nie ma dla nas ludzi innej drogi. Jeśli już to wiemy, to jak jest o wiele prościej podejmować decyzje, prawda? Jeśli na tej drodze kłamca nie ostoi się, to co powinniśmy zrobić, aby na tej drodze ostać się? Wymyślić takie łagodniejsze kłamstwa, takie bardziej prawdopodobne kłamstwa, czy przestać kłamać? Słowo Boże mówi, że ta droga jest święta, bezbożni na niej upadają.

A więc widzimy, że jeśli chcemy wracać tą drogą, którą jest Jezus Chrystus, to musimy wystrzegać się bezbożności, bo jeśli będziemy czynili bezbożność, choćbyśmy nawet demony wyganiali, ludzi uzdrawiali, takie cuda czynili, że nie wiadomo co, to Jezus powie: „Ja cię nie znam”. A więc idąc tą drogą musimy nauczyć się, że nie możemy lekkomyślnie traktować Jezusa, ani też lekkomyślnie traktować to, że On na krzyżu zapłacił za nasze grzechy. Musimy uświadomić sobie, że ta zapłata wiele kosztowała Go i że koleją rzeczy dla nas ludzi jest to, by nauczyć się czerpać z tego, nie po to, by swawolić sobie, ale po to, by czynić to, co podoba się Bogu. Jeśli pijemy i jemy tylko po to, by to ciało miało zaspokojenie i żeby mogło sobie grzeszyć, to idziemy tam, gdzie zapłata jest za grzech. Ale jeśli jemy i pijemy po to, by uwielbiać Chrystusa i Jemu służyć, to zapłatą za to jest miejsce gdzie On jest, o którym On powiedział: „Tam gdzie Ja jestem, tam i mój sługa będzie. Ten który chce Mi służyć, ma serce do tego, by Mi służyć, który pragnie tego i całym sercem do tego też należy.”

Doświadczeniem naszym jest poznawanie tego, że nasz Bóg Wszechmogący jest Bogiem konkretnym i rzeczywistym, prawdziwym. Tak jak widzieliśmy, że wczoraj księżyc pięknie w nocy świecił, można było przy jego blasku widzieć również, tak jak powiedział Bóg, że księżyc ma panować nad nocą, okazywać się światłością dla nocy. Tak mogliśmy obserwować wczoraj, że ten Boży porządek jest zachowany.

Dziękujemy Bogu też i dziś za Jego łaskę, że możemy być przed Jego obliczem, że możemy uczyć się Pana. Zdajemy sobie sprawę, że chcąc słuchać Boga trzeba mieć oczyszczone uszy. Gdybym teraz zatkał ci korkami uszy i mówił do ciebie, to co? Patrzyłbyś na mnie…Jeśli człowiek ma tak zakorkowane uszy na Słowo Boże, to co on robi? Słucha, lecz nie słyszy. Przez te korki to Słowo nie może przedostać się do wnętrza, a jak nie może dostać się do uszu, to i nie może dostać się do serca. Żeby nie było tych korków w uszach, to po prostu myjemy je. Trzeba pamiętać o tych duchowych uszach również, one też muszą być umyte, żeby słyszeć. Trzeba pamiętać, że kiedy idziemy na zgromadzenie, musimy nastawić się na słuchanie, trzeba więc wyczyścić duchowe uszy. Co przeszkadza duchowym uszom słuchać? Grzech. Gdy przychodzimy do domu Bożego, musimy pamiętać, że wejście do tego domu jest tylko przez krew Jezusa Chrystusa, przez oczyszczenie, żeby móc słyszeć i móc reagować na to, co mówi Bóg.

Będziemy chcieli dzisiaj mówić o Bogu, którego czasami ktoś może takiego nie znać. Będziemy mówić o Bogu na tyle, na ile doświadczamy, gdyż Pan nasz powiedział, że poznawanie Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa, to jest życie wieczne, że tak ważne jest poznać Go i wiedzieć jaki On jest. Wielu ludzi mając doświadczenie ze Słowem Bożym, zaczyna samemu wymyślać jak zinterpretować to Słowo, które zostało zapisane w Biblii, podczas gdy prawdziwa interpretacja Słowa może przyjść od Tego, Który to Słowo wyrzekł, gdyż On wie, co chciał powiedzieć, kiedy mówi do mnie i do ciebie.

Będziemy dzisiaj chcieli pokazać to co Bóg mówi sam o sobie, byśmy zastanawiali się i myśleli o tym, że jednak mamy doświadczenie, kiedy zbliżamy się do Boga i musimy nauczyć się z tego doświadczenia korzystać.

W liście do Hebrajczyków, w 13, 4 napisane jest:

„Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg”.

I teraz musimy być pewni tego, co też Bóg do mnie i do ciebie powiedział. „Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane”, to znaczy, że Bóg kiedy pozwolił na to, by mężczyzna i kobieta stali się małżeństwem, zaznaczył również i to, żeby to małżeństwo było nieskalane i żeby było we czci u wszystkich, żeby nikt w to małżeństwo nie wchodził, gdyż Bóg będzie sądził cudzołożników, ludzi, mężczyzn, czy kobiety, którzy wchodzą między małżonków i wyrywają jednego z nich, aby to oni z nimi sypiali na ich łożach, a nie z prawowitymi współmałżonkami. Bóg będzie sądził każdego z tych ludzi, jako tych którzy naruszyli granice wyznaczone przez Niego, wdarli się na teren, który został im zakazany i tam rozpoczęli działalność, której im nie wolno było prowadzić; o tym mówi Bóg i On się tego trzyma.

Kiedy otworzymy Ewangelię Mateusza, 19, 3-6:

„I przyszli do niego faryzeusze, kusząc go i mówiąc: Czy można odprawiać żonę swoją dla każdej przyczyny? A On odpowiadając rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę swoją i połączy się z żoną swoją i będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.”

Jan 14:23