Gorliwość w miłości

Gorliwość w miłości – część 10

Chcę, by Jezus mnie kochał i ty też chcesz, wiem o tym. On może uczynić to możliwym w tobie i we mnie, a my musimy starać się jak najbardziej w tym pomóc sobie, patrząc na to i widząc to, żeby każdy człowiek wiedział, że to jest coś najpiękniejszego, do czego powołał nas Bóg, że sam On tam jest, Ten, który stworzył niebo i ziemię, rzeczy widzialne i niewidzialne.

Otwórzmy Ewangelię Jana, 15 rozdział, wiersze 12-14:

Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję.

Niech te słowa będą dla ciebie ciepłe. Jezus kiedy mówił je, mówił z doskonałą miłością do mnie i do ciebie. On wiedział za kogo umiera i wiedział, jak wiele On może dać tobie i mnie, kiedy my otwieramy serca dla Niego. Pan wie, że w Nim zawarte jest całe bogactwo dla mnie i dla ciebie. On wie, że kto przyjmuje Go, przyjmuje wszystko, co piękne, co cenne.

Zachęcam cię. Nigdy nie myśl, że Chrystus to jest żądanie, wymaganie, sponiewieranie. Chrystus to jest doskonała miłość i doskonała pomoc, doskonałe wsparcie w całej naszej niemocy, bezsilności. On daje wszystko, co potrzebne, abyśmy mogli urosnąć dojrzeć, przejść przez ziemskie doświadczenia i być zwycięzcami, ciszyć się, że wróci i być gotowymi na spotkanie z Nim. I to jest dla mnie i dla ciebie bardzo, bardzo ważna sprawa. Pamiętajmy o tym. Naprawdę, nie jest to proste, tym bardziej, kiedy ludzie znają się prawie, że dokładnie już ileś lat. Po prostu chcieć, żeby Pan zmieniał nas. Widzieć, że nie ma między nami fenomenów.

Wszyscy potrzebujemy Pana, wszyscy potrzebujemy Jego, żeby móc darzyć miłością. Ale też nie jest to złe, kiedy napominając się w czysty sposób, mówimy sobie co jest przeszkodą. Jak bardzo musimy widzieć Jezusa, żeby napomnienia nie były irytujące dla nas, ale żeby były przejawem wzajemnej troski o nas, jako zgromadzenie, żebyśmy mogli nawzajem usługiwać sobie, żeby każdy, kto trafia między nas doznał olbrzymiej zachęty przyjęcia Jezusa, chodzenia z Jezusem. By móc powiedzieć: „Jezu, wejdź do mojego rydwanu, pojedź ze mną.

Chcę, byś widział w tym, co już dostałem w Tobie, że chcę to czynić. Pomóż mi, proszę, bym miał zawsze dla Ciebie ochotne serce, aż do ostatniego tchnienia. Chcę, żebyś był ze mną, Panie.”

A Pan może powiedzieć: „Jest mi to bardzo, bardzo miłe. Chcę być z tobą po wszystkie dni, aż do skończenia świata.” Amen.

 

Jan 14:23