Ewangelia Jezusa Chrystusa

Ewangelia Jezusa Chrystusa – część 6

Proście, a otrzymacie – ile spędzamy czasu na modlitwie do tegoż Ojca? Proście, a otrzymacie. Chcielibyśmy tak wpaść, raz, dwa, załatwić temat i biec dalej, by zajmować się sobą. Proś, aż otrzymasz. Pan Jezus opowiedział o tej ubogiej wdowie, by wskazać: „bądźcie wytrwali w modlitwie, proś aż otrzymasz”. Ojciec już na pewno dał ci to, zanim nawet poprosiłeś, nawet wcześniej miał to przygotowane, ale może jeszcze ja i ty nie jesteśmy gotowi, by przyjąć to z należytą wdzięcznością, by to prawidłowo też zostało użyte i trzeba nas do tego przygotować i trzeba trwać i czekać. Ojciec ma to już gotowe. Przez wytrwałość, przez cierpliwość dziedziczymy Boże obietnice.

Ile jesteś zaangażowany, zaangażowana w to niebo? Czy o wiele, wiele więcej, niż w sprawy ziemi? Czy to ziemskie życie zasłoniło już niebo, jak czarna chmura słońce i grozi nam śmiercią, tragedią? „Ale nawet w ciemnej dolinie nie będę się bać, bo Ty jesteś za mną”. Zobaczcie, jakie to jest piękne - Jezus mówi: „proście”. Jesteśmy ludźmi rozumnymi, cywilizowanymi, dobrze znamy język polski, umiemy czytać i wiemy, co to znaczy „proście, a otrzymacie”. Jak łatwo dajemy się zniechęcić tak, jak byśmy nie wierzyli Ojcu, że On dotrzyma to, co obiecał.

„Proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie”. Połóż w tym życie, to jest twoje prawo. Niech twoja modlitwa rozwija się, niech nabiera siły, tempa, determinacji, bo wiesz, że masz to już i trzymasz się tego. A dlaczego to masz? Dlatego, że On powiedział, że jeśli będę Go prosił o cokolwiek według Jego woli, On mi to da. Apostoł Jakub mówi: „nie dostajecie, bo źle prosicie”. Dlaczego źle prosicie? „Bo chcecie zużyć to dla siebie, a nie dla Jego chwały”. Ale jeśli o cokolwiek prosimy w zgodzie z Jego wolą, już dostaliśmy to. Zobaczcie, jakie wspaniałe, potężne jest Słowo Pana – masz prawo być dzieckiem Bożym. Ile ty, ile ja korzystamy z tych rzeczy, poznawania tajemnic, modlitwy? Ile korzystam z tego dzisiaj?

Niebo jest otwarte, diabeł, potępienie, nic nie może przeszkodzić mi, jedynie grzech zatwardza serce. Niebo jest otwarte, jakie to jest potężne, wspaniałe. Korzystaj z tego nieba każdego dnia. Musimy korzystać z nieba, żeby żyć na ziemi i nie być skażonymi przez ten świat. Korzystajcie z tego, módlcie się, proście. Jakie to jest ważne.

Ewangelia Jana, 15 rozdział, 7.8 wiersz:

Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam. Przez to uwielbiony będzie Ojciec mój, jeśli obfity owoc wydacie i staniecie się moimi uczniami.

Jako synowie, staniemy się też uczniami. Jakie to jest potężne. Jeśli będziemy trwać w Chrystusie, Jego Słowo w nas, na pewno będziemy prosić z wolą Bożą, na pewno. Nawet do głowy nie przyjdzie nam, by prosić o coś głupiego, według własnego widzimisię, ale będziemy prosić zgodnie z Jego wolą, a wszystko się stanie. Jak silnie wiara rośnie, jeśli człowiek modli się i staje się to, ale niebo musi być w nas. Nie chcemy jak gwałtownicy zdobyć niebo, ale chcemy tak, jak Jezus mówi, w pokorze i uniżeniu, należąc do Niego. Mieć wstęp do nieba w cichości, łagodności, korzystać z prawa. Bóg namiętnie chce mieć Ducha swego dla siebie, któremu dał w nas mieszkanie. Jest zazdrosny o swego Ducha, to jest Bóg namiętny, prawdziwy. Mogę być pewnym, że jak kocha, to kocha, jak karci, to karci, mogę być pewnym, że nigdy nie bawi się. Jest prawdziwy we wszystkim, co czyni – jak obiecał, to obiecał, jak ostrzegł, to ostrzegł. Zawsze jest prawdziwy. I mam prawo być w społeczności z tym Bogiem, który nie ma względu na osobę, ale podoba Mu się każdy, który się Go boi i trwając w Jego Synu, chroni się przed Bożym gniewem. Chwała Bogu. Zaprawdę, to jest tak potężne, tak prawdziwe.

List do Rzymian, 8 rozdział, 14-17 wiersza:

Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze! Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.

Abba, Ojcze. Zobacz, kiedy przyjąłeś Jezusa, dostałeś takie prawo, cudowne prawo synostwa, w tym Pierworodnym, prawo wołania: „Abba, Ojcze”. Chwała Bogu.

Jak często ten Ojciec jest wołany przeze mnie, przez ciebie. Gdybyś wiedział, że dzisiaj mnóstwo ludzi umiera z głodu, a ty masz dostęp do takiej skarbnicy jedzenia, picia, wszystkiego – idziesz, bierzesz i dajesz im, aby oni chwalili Ojca, którego ty masz w niebie, gdy nawrócą się. To jest właśnie otwarte niebo. Nie siłą i mocą ludzką, ale mocą tego otwartego nieba, kiedy Duch Święty napełnia cię. Możemy żyć pośród tego świata napełnieni skarbami z nieba dla Jego chwały. I to jest potrzebne dzieciom Bożym. W niebie nie może być bezrobocia, niebo nie może powiedzieć: „Boże, na ziemi nie ma już żadnego dziecka twego, nie mamy co robić, nikt nie angażuje nas do pracy” – mówią aniołowie w niebie. „Nie ma już potrzeby modlitwy, nie ma potrzeby, by wspierać, pomagać”. Czy będzie tak kiedykolwiek? Pan mówi, że nie, że na ziemi będą Jego dzieci, chociaż coraz mniej, ale będą Jego dzieci i aniołowie będą mieli pracę. Te dzieci będą angażować niebo w sprawy ziemi. O, chwała Bogu. I to jest tak potrzebne tobie i mnie, żeby aniołowie nie powiedzieli: „co ty wyprawiasz, przestajesz dawać nam pracę, zaangażuj się z powrotem w to, do czego dostałeś, czy dostałaś prawo.” Módl się więcej i nie ustawaj, proś, a otrzymasz, ale pamiętaj, że jak przyjąłeś Jezusa, tak w Nim chodź. Jak przyjęliście Jezusa, tak w Nim trwajcie, należąc do Niego.

Jan 14:23