Ewangelia Jezusa Chrystusa
Ewangelia Jezusa Chrystusa - część 1
Chwała Panu za Jego łaskę, za Jego dobroć. Kiedy słuchamy Słów Pana doznajemy jak bardzo potrzebne jest nam totalne przebudzenie na każdy dzień naszego chodzenia z Bogiem. Totalne przebudzenie oznacza chodzenie z Nim cały czas, należenie do Niego, by z Nim nie bać się tego świata, nie bać się codzienności, z Nim nie bać się niczego. I to jest takie piękne, że Pan daje taką pewność swojemu ludowi. „Nie bój się mój miły (moja miła), dopóki jestem z tobą nic złego nie może ci się stać.” Choćby zabili cię, duszy twej zabić nie mogą, choćby nie wiadomo co robili, nie mogą odebrać ci wieczności z Bogiem. To jest coś pięknego. Ale tą wieczność trzeba mieć, bo jest to coś, co dostaliśmy.
Otwórzmy Ewangelię Mateusza, 12 rozdział, 42 wiersz:
Królowa z Południa stanie na sądzie wraz z tym pokoleniem i potępi je; bo przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto tutaj więcej niż Salomon.
Królowa z południa przebyła kawał drogi. Na ile doświadczeń była ona narażona w czasie tej podróży? Na niedostatek w pogodzie, na przeciwności pogodowe, mogły być burze, wichury, spiekota dnia, różne uciążliwości. Po co ona wyszła na to wszystko, po co naraziła się na taką długą podróż? – żeby słuchać Salomona. A Jezus mówi: „ a oto tutaj więcej niż Salomon.”
Na ile ty i ja jesteśmy w stanie narazić się na przeciwności, żeby słuchać Jezusa, żeby nie mieć zatkanych uszu? Na ile jesteś gotowy, czy gotowa przemierzyć przestrzeń, odległość, żeby słuchać Jezusa? Czy lenistwo, czy letność ciała już zatrzyma cię i już nie widzisz takiej potrzeby?
Jezus mówi: „a oto tutaj więcej niż Salomon.” Co z tym zrobisz? Królowa przebyła taką odległość, żeby słyszeć Salomona. Co ty zrobisz? Jak zależy ci na Słowach Jezusa? Co ty zrobisz, żeby poznać Słowa Pana? Czy zrezygnujesz z biegania po sklepach, zrezygnujesz z patrzenia na różne rzeczy, żeby słuchać i poznawać Słowa Mistrza? Czy zrezygnujesz z kręcenia się wokół własnego „ja”, żeby słuchać, co mówi Pan? Czy Słowa Jezusa są dzisiaj przynajmniej tak samo cenne i ważne, jak dla królowej było ważne posłuchać Salomona? Przynajmniej – bo więcej jest w Jezusie niż w Salomonie. Jak my dzisiaj cenimy sobie Słowa Jezusa? Czy czytając jesteśmy podekscytowani, że czytamy Słowa samego Pana Jezusa? Czyż nie jest to wspaniałe? Czytasz Słowa, które około dwóch tysięcy lat temu wypowiadał Boży Syn. Jak one ważą w sercu?
Wiecie, Ewangelia stała się pospolita. Każdy ma Biblię, każdy może ją czytać, a jak mało ludzi zajmuje się Słowami Jezusa? Jezus mówi: „kto zachowa Słowa moje, śmierci nie ujrzy na wieki”. Co człowiek robi ze Słowami Jezusa? Ile jest ważniejszych słów od Słów Pana, którymi człowiek zajmuje się, mówi o tym, rozpowiada, ale nie są to wcale Słowa Jezusa? Jakieś opowieści świata, czyjeś wypociny, a tu Słowa Jezusa masz w swoim ręku, najcenniejsze Słowa, jakie zostały wypowiedziane. Czy one znaczą więcej niż mądrość? Zastanówmy się.
Czy Ewangelia nie jest dla mnie pospolita? Czytam to, ale już nie wiele to znaczy dla mnie. Mogę czytać, ale nie są to skarby mojej duszy nie są to skarby, z którymi jestem , chodzę, myślę, modlę się, przeżywam je. Nie są to dla mnie słowa Tego, który dotrzymuje swoich Słów, są to opowieści biblijne o Jezusie, a nie Słowa zbawienia.
Może już diabłu udało się tak otumanić człowieka, że człowiek czyta ewangelie w taki sposób: „to już wiem, to znam”, a czy mam to? Dla ilu rzeczy człowiek jest w stanie poświęcić ze swego życia, a jak mało dla Słowa? Słowa Jezus są najcenniejsze i kiedy czytam je, wiem, że nikt nie mówił tak jak Jezus, nikt. Nawet listy apostołów, proroków, księgi nie są takie to, co mówi Jezus. Kiedy zanurzasz się w ewangelie, to jest to coś najwspanialszego, tak jak w kwiecie masz wszystkie jego kolory, ale Jego woń jest najcenniejsza. Woń Chrystusa i woń tego, co On powiedział jest najcenniejsza dla twojej i mojej duszy. Zanurzyć duchowy nos i wąchać tą miłą woń Chrystusową, woń nieba, która przyszła do mnie i do ciebie, to jest coś najszlachetniejszego. A człowiek myśli sobie: „no, to jest takie proste, muszę zająć się czymś trudniejszym, to jest za proste” To jest tak proste, że wielu w ogóle nie rozumie tego. Wydaje się to tak proste, że już nic nie da się z tego wyciągnąć. Z tego idzie wyciągnąć całe swoje wieczne życie, łaskę za łaską.
Wiecie, mnie to przeraża, nasze serca przerażają mnie, jak obojętne są one na Słowa Jezusa. Przeraża mnie to, co się z nami ludźmi dzisiaj dzieje. Przerażony jestem. To nie chodzi o to, że mam Biblie w różnych przekładach, tylko chodzi o to, co Słowo Jezusa robi ze mną. Jestem przerażony, jak mało. Jak mało dzisiaj człowiek jest pozyskany Słowami Jezusa do wieczności. Jak cenne jest ono w uszach, w sercu? Wiecie, widzę coraz większą obojętność. To, co powiedział Jezus, miłość wielu zostanie stracona, będzie wielu obojętnych, będą zimni na Boże Słowo.
Królowa przebyła taki kawał drogi, żeby słuchać tego Salomona, a oto więcej niż Salomon. Gdzie ja ciebie zobaczę i ty mnie, że jesteśmy w stanie zrezygnować z wielu rzeczy? Gdzie zobaczysz tego brata i siostrę z nosem zanurzonym w Biblię, wąchającym woń Chrystusa, a później przeniknięty tą miłą wonią Chrystusa idący w świat do ludzi, żeby oni mogli powąchać Pana i zobaczyć, jak miły jest Pan? Gdzie my jesteśmy, żeby przejąć tą woń Chrystusa? Śmierdzimy często światem i idąc do świata mówimy: „ świecie tkwisz w złym”, a sami śmierdzimy pychą, arogancją, lekceważeniem Jezusa, myśleniem o sobie wysoko. Tak śmierdzi świat i wielu wierzących też tak śmierdzi. A w Jezusie jest miła woń pokory, miła woń łagodności, miłości, łaski i przebaczenia. Gdzie jest ta woń, o której mówił Paweł, że ta woń jest ku życiu, albo ku śmierci. Jak mało ludzi przenikniętych jest wonią Chrystusa dzisiaj, jak mało ludzi pachnie Chrystusem. Czy to nie jest tragedia? Jak wielu ludzi wie, co jest napisane w Biblii, a jak mało pachnie Panem. Jak mało jest hojnych w przebaczeniu, jak mało jest kochających nawet wrogów. Zanurz się w mocy Świętego Ducha w tą księgę Słów Jezusa. Jezus mówi, że ta księga wszędzie mówi o Nim, a w ewangeliach już Pan mówi sam. Potrzebna jest cała Biblia, ona jest natchniona przez Ducha Świętego.

