Patrząc na Jezusa

Patrząc na Jezusa – część 5

Chrystus to najważniejsza sprawa naszego życia na ziemi. Szkoła, praca, to wszystko jest potrzebne i trzeba wykonywać to na miarę potrzeby, ale w tym wszystkim najważniejsze jest, by należeć do Pana i uczyć się, poznawać Go.

Bardzo mnie to gniewa, kiedy człowiek ulega kłamstwom diabła. To tak, jakby ktoś oskarżał mojego ukochanego, że On przestał mnie kochać. Wiem, że Jezus umarł na krzyżu Golgoty za moje grzechy i teraz ktoś chce mi wmówić, że On nie kocha mnie, że zostawia mnie samego sobie. Nie można dopuszczać takich oszczerstw diabła wobec Jezusa. Nie wolno pozwolić sobie na to, żeby wróg oczerniał naszego Króla. On nie zostawi cię, nie porzuci cię. On obiecał: „nie zostawię cię, nie porzucę, będę z tobą.” Ale to, że musimy przejść przez doświadczenia przez wiarę, to powiedział nam. Będziemy musieli przejść przez pokuszenia, zwyciężając przez wiarę. Pan to powiedział. Musimy wygrać z wrogiem, który przychodzi i kłamie nam na temat Jezusa. Musimy mieć normalny gniew z tego powodu. Jeśli kochasz jakiegoś człowieka i przychodzi ktoś i źle mówi o tej osobie, to mówisz: „zamknij się, co ty gadasz!” Lud Boży musi umieć gniewać się tak, jak gniewał się nasz Mistrz. W tym gniewie nie ma grzechu. W tym gniewie jest niedopuszczenie do okłamywania na temat Boga. Musimy mieć prawdziwie gniew przeciwko wrogowi, który chce mówić inaczej o Jezusie niż jest. Tu powinniśmy mieć prawidłowe uczucia, a nie ulegać i dusić się pod tym kłamaniem wroga, tylko zgniewać się przeciwko temu kłamaniu i nie dać temu miejsca w sobie.

Jezus, który umarł na krzyżu, udowodnił doskonałą miłość do mnie i do ciebie. On cię nie zostawi, ani nie porzuci w twoich doświadczeniach, ale musimy przejść przez te doświadczenia. Musimy przez to przejść, bo tam kształtuje się nasz charakter, nasze bycie z Bogiem, kiedy w tych doświadczeniach i pokuszeniach zwyciężamy poprzez to, że widzimy Jezusa, widzimy kim On jest dla nas.

Naprawdę, korzystajmy z tego patrzenia na krzyż. To nie jest tylko tak sobie napisane w Biblii o czym mówił Jezus, żeby nie działały te ukąszenia diabła. Patrz na krzyż, tam jest dowód miłości Jezusa do ciebie, że ukochał cię do końca. Patrz na krzyż, gdzie umarłeś wraz ze swymi obrzydliwymi uczynkami. Patrz na krzyż. To jest bardzo ważne dla nas. Nie możemy funkcjonować inaczej, bo inaczej wróg zawsze nas oszuka, chce zniszczyć. Ale mamy krzyż, mamy Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.

Paweł pisze, że gdybyśmy z powodu Jezusa mieli nadzieję tylko co do ziemskich spraw, bylibyśmy najbardziej godnymi pożałowania ludźmi. Nasza nadzieja to nie tylko ziemskie sprawy, ale niebiańskie, duchowe rzeczy. To jest Chrystus.

Znając Pana i widząc Jego w osobistych doświadczeniach, jesteś coraz bardziej gotowy (gotową) na ten ostatni akt wojny, kiedy diabeł z cała swoją siłą, mocą, swoim sposobem kłamania, oszukiwania, zwodzenia, uderzy na tych chrześcijan, którzy zostaną jeszcze na ziemi. Musisz wtedy być tak silny (silna) w Panu, że nie dopuścisz ani grama kłamstwa. Jeśli nie nauczymy się tego teraz, kiedy diabła nie dopuszczono do uruchomienia całej swojej możliwości, to później nie będzie się już jak nauczyć. Dlatego Bóg dzisiaj dopuszcza do tych rzeczy, żeby dzisiaj nauczyć się wierzyć Jezusowi, a nie diabłu. Przechodzisz te doświadczenia i nie jest to nadaremnie. Każdy misi nauczyć się tego, żeby nie dać miejsca kłamcy, a miłować prawdę, wierzyć Jezusowi. Nie pozwolić na to, żeby ktoś mówił o Nim inaczej, niż jest.

Wiadomo, że ludzie są oszukani, zwiedzeni, ale diabeł dobrze wie, że Jezus jest Synem Bożym. On dobrze wie, że Jezus umarł za nasze grzechy, że tam został rozbrojony. Diabeł wie, że został rozbrojony i jeśli kłamie o Jezusie, to chce, żebyśmy ulegli jego kłamstwu i zaczęli bać się jak jest naprawdę. Jezus mówi: „nie bój się. Nie bój się maleńka trzódko, gdyż upodobało się Bogu dać wam Królestwo”. Dla mnie i dla ciebie jest to bardzo ważne. Pamiętajmy i uczmy się tego.

Za każdym razem, czy kiedy wstajesz, czy kiedy kładziesz się spać, to patrz, czy ty patrzysz na Jezusa. Czy nadal żyjesz dla Jezusa, czy nadal przechodzisz przez te doświadczenia dla Jezusa? Czy On jest Tym, dla którego jesteś dzisiaj chrześcijaninem? To jest najważniejsza sprawa. A te religijne rzeczy, które wywołują tyle zła, szumu, tym nie zajmuj się tak za bardzo. Zajmuj się swoim Jezusem, On jest atrakcyjniejszy od tych różnych złych działań, czy wydarzeń. Poznawajmy Go coraz bardziej i bardziej, bo przecież mamy być Jego żołnierzami. W tym boju musimy cenić sobie naszego Wodza, który przeszedł jak bohater.

Musisz cenić sobie Bohatera Jezusa, Jego chwałę, Jego Majestat. Musisz mieć prześledzoną, przepatrzoną Jego drogę, kiedy chodził w tym ciele po ziemi. Musisz być zakochany w tym Chrystusie, który tak pięknie przeszedł. Wygrał każdą sprawę dla ciebie. To jest ważne i diabeł chce okraść nas z czasu, żebyśmy nie patrzyli na Jezusa, tylko zaczęli tracić czas na udowadnianie czegoś. Co my mamy udowadniać? Czy Jezus udowadniał diabłu, że jest Synem Bożym? Nie, ponieważ był. My też jesteśmy dziećmi Bożymi i nie musimy tego udowadniać, ponieważ jesteśmy, ponieważ chcemy Jezusa.

Kiedy pójdziesz do człowieka religijnego i zaczniesz mówić mu o chceniu Jezusa, o patrzeniu i życiu według tego, to on będzie się dziwnie na ciebie patrzył. „O co ci chodzi?” Kiedyś słyszałem wypowiedź pewnego człowieka: „jak będziesz tak patrzył na Jezusa, to przewrócisz się. Musisz widzieć więcej niż tylko Jezusa”. Wielu ludzi nie wie o czym mówisz, kiedy mówisz o życiu dla Chrystusa. Nie rozumieją i dlatego głoszący w Ameryce, czy gdzie indziej mają takie problemy, żeby odrestaurować patrzenie na Jezusa. Chcą, żeby ludzie zaczęli patrzeć na Jezusa i by przerazili się swoim stanem. To jest obecnym doświadczeniem, a ty i ja musimy to przeżyć.

Ty musisz wiedzieć, czy patrzysz na Jezusa. Jeśli patrzysz na Niego i Jezus jest twoim pragnieniem, to jest w porządku. Będziesz wtedy obiektem doświadczeń. Twój Pan też był obiektem doświadczeń. Wróg atakował Go, próbował podważać to, że jest Synem Bożym. Twój Pan przeszedł i ty też przejdziesz, bo On nie zostawi cię w twoim doświadczeniu. Będzie przeprowadzał w sposób prosty, nieskomplikowany i przez to też będzie czynił te wspaniałe dowody, że mamy żyć z powodu Jezusa, a nie czegoś innego.

Naprawdę, patrz na to, czy to co robisz obecnie to jest Jezus, czy On jest twoim Panem, Oblubieńcem, Sługą, Władcą, wszystkim we wszystkim. Kiedy zgrzeszysz, chcesz oczyścić się, ponieważ wiesz, że On ponosił straszne konsekwencje za grzech, a więc chcesz oczyścić się. Spotykasz Jezusa, który mówi ci, że On daje ci możliwość powstania z wielu upadków. Jesteś w jakimś doświadczeniu, nie umiesz sobie poradzić, to przecież On nie zostawi cię i ty przecież wiesz, że On nie zostawi cię. On przyszedł pomóc ci, zbawić cię i dopóki patrzysz na Niego, i w Nim pokładasz nadzieję, to On jest twoim Zbawicielem i pomoże ci. Nie możesz wątpić, że zmienił się. Jezus Chrystus wczoraj, dzisiaj i na wieki ten sam. Ale Jezus nie zgadza się na lekceważenie Go. Nie zgadza się na oczekiwanie od Niego, że da życie wieczne człowiekowi, który nie żyje dla Niego. Przestaje myśleć o Nim i prowadzi tylko swoje religijne życie, a chce, żeby Jezus dał mu życie wieczne.

Jezus dokładnie ocenia nasze postępowanie. On widzi mnie, kiedy czynię zło i widzi też kiedy czynię dobro. Osądza jedno jak i drugie. Cieszę się, że widzi, że we mnie jest pragnienie Jego, a nie to, co próbuje wmówić mi diabeł. Cieszę się, że On widzi to, bo On dokładnie rozpoznaje wszystko. Również wiem, że gdy zgrzeszę, Jezus widzi to i muszę oczyścić się z tego grzechu.

Pamiętajmy o Panu i patrząc na Niego uczmy się tego, żebyśmy nigdy nie stracili świadomości, że z powodu Jezusa jestem dzisiaj chrześcijaninem. Amen.

 

Jan 14:23