Wzrost życia chrześcijańskiego

Wzrost życia chrześcijańskiego – część 2

Wiem jaki jest Bóg i wiem, że On jest święty i nie mogę sam do Niego podejść. Tak jak Bóg mówił do Izraela: „nie zbliżajcie się, żebyście nie poginęli.” Wiem, że gdybym chciał sam podejść, to zginąłbym, ale dzięki krwi Baranka, mogę podchodzić do Boga w Jezusie Chrystusie. I to jest dla mnie szczęściem i radością, że dzięki krwi Branka mogę podejść do Boga, mogę mieć z Nim społeczność. Bóg będzie mógł posługiwać się mną. Bóg chce posługiwać się mną. Nie tylko moim bratem, siostrą, ale Bóg chce posługiwać się mną i tobą. Chce być z nami. Jakie to jest szczęście dla nas! Wielki, Święty Bóg chce być z nami ludźmi i chce w nas żyć. Chce poruszać nami każdego dnia, chce chlubić się nami, jak Jobem.

Czy chcesz tego kochany bracie i siostro, żeby Bóg chlubił się tobą? „Spójrz na Mojego sługę, zobacz jak żyje. Jest mi wierny i chodzi posłusznie moimi drogami. Chwali Mnie swoim życiem każdego dnia.” Jakie szczęście! Bóg chce mieć takich ludzi na tej ziemi. Niech On to osiąga w nas każdego dnia. Chwała Panu Bogu za tą krew. Chwała Bogu za tą możliwość, za to pełne zaspokojenie w Nim. Tak mogę podejść i tak muszę pozostać.

Czytamy o tym w 5 Księdze Mojżeszowej 5,31a:

„Lecz ty pozostań tu ze mną”,

Następna rzecz, Bóg chce, żebyśmy pozostali. Jeżeli człowiekowi jest dobrze z Bogiem, to On nie pójdzie nigdzie indziej. Bóg chce, żeby pozostać z Nim w tym czystym, świętym miejscu. Żeby ten Bóg zachwycił nas jeszcze bardziej, abyśmy jeszcze bardziej zanurzali się w tą miłość, w tą wielkość, w tą potęgę, żebyśmy byli przejęci Bogiem, przejęci Jego miłością do nas, wdzięcznością w sercu. Abyśmy szli z tą wdzięcznością, przed Jego święte oblicze. On jest święty.

„Pozostań ze Mną.” Zobaczmy co dalej Bóg mówi:

„a powiem ci wszystkie przykazania, ustawy i prawa,”

Czy zataję przed Moim sługą? Dzisiaj też Bóg mówi: „nie zataję, powiem ci wszystko, tylko ty pozostań ze Mną.” Chcę wiedzieć jak mam żyć, postępować i jak inaczej osiągnę to? Bóg mówi: „pozostań ze Mną, a powiem ci wszystko. U Mnie usłyszysz to, mam to dla ciebie przygotowane, chcę powiedzieć to tobie, ale ty musisz pozostać ze Mną.”

Czy dajemy Bogu czas, żeby Bóg mógł pracować w naszym sercu? Czy też jest tak, jak mówiłem na początku, że wpadamy na chwilę i wypadamy. Pozostańmy z Nim, Pan chce napełniać nas swoja obecnością, swoją chwałą. Chce mówić, pokazywać nam jak mamy żyć i postępować. Chce bardziej wskazywać nam na Jezusa. Czy poznaliśmy już w pełni Jezusa? Nikt z nas przecież nie wie jeszcze tak dużo. To co wiemy może wydawać się, że to dużo, ale tak jak słyszymy to naprawdę jest niedużo. Bóg mówi: „mam dla was jeszcze więcej, jeszcze więcej chwały, jeszcze więcej piękna, tylko pozostańcie ze Mną.”

W wersecie 32 czytamy:

„Starajcie się więc czynić tak, jak rozkazał wam Pan, wasz Bóg”.

Starajcie się być przed obliczem Bożym, włóżcie w to całe serce. I my wiemy, że musimy tak żyć, by wkładać całe serce, by być w społeczności z Bogiem, żeby nic innego nie próbowało oddzielać nas od Boga.

Księga Jozuego 22, 5:

„Starajcie się tylko usilnie, aby wypełniać przykazanie i prawo, jakie nadał wam Mojżesz, sługa Pana, abyście miłowali Pana, Boga waszego - i chodzili wytrwale jego drogami, abyście przestrzegali jego przykazań i lgnęli do niego - i służyli mu z całego serca swego i z całej duszy swojej”.

Na początku mówiłem o życiu chrześcijańskim, jako o rozwoju, ciągłym wzroście. „Abyście chodzili wytrwale jego drogami, starajcie się tylko usilnie o to.” „Abyście przestrzegali jego przykazań i lgnęli do niego i służyli mu z całego serca swego i z całej duszy swojej” - to jest Boże pragnienie.

Przeczytajmy też z Księgi Jeremiasza 13,11:

„Bo jak pas przylega do bioder męża, tak chciałem, aby cały dom izraelski i cały dom judzki - mówi Pan - przylgnął do mnie, aby być moim ludem, moją chlubą, chwałą i ozdobą”.

Chciałbym zatrzymać się na tej myśli: Bóg chce, abyśmy byli Jego ozdobą. Wiecie co to jest ozdoba i o to właśnie chodzi Bogu. On też chce mieć taką ozdobę – święty, czysty lud na tej ziemi, ludzi, którzy żyją dla Niego, przestrzegają Jego przykazań, Jego praw, żyją według Jego Słowa. Jest to możliwe tylko poprzez całkowite oddzielenie. Nie ma innej opcji i ty wiesz to z własnego życia. Wiesz, że nie ma innej możliwości, a człowiek może próbować, lecz nie ma innej.

Często mówi się takie słowa: „Pan był obecny na zgromadzeniu, Pan był obecny na zjeździe, Pan był obecny na obozie” itd. Niech tak jest. Ale zobaczcie Jezusa kiedy chodził po tej ziemi. Czy miał bardzo dużo uczniów? Zostało w zasadzie jedenastu tych najwierniejszych, którzy do końca ostali się przy Nim. Zobaczcie ilu uczniów opuściło Pana. Przecież Pan był obecny.

Wiecie, ja wierzę w to, że Pan jest tu obecny, ale dla mnie jest to ważne, czy ja skorzystam z tego. To nic nie da, że Pan będzie obecny, a ty powiesz: „no tak, słyszałem, że Pan był obecny”, ale czy skorzystałeś z Jego obecności? Czy ta obecność Pana wpłynęła na ciebie, na mnie? Możesz być blisko Pana, ja, czy ty i naprawdę minąć się z Nim. Wejdź w tą obecność. Możesz stracić czas, będąc naprawdę blisko. Słowo Boże mówi do nas: „wejdź w tą obecność, przybliż się jeszcze bardziej.” To naprawdę trzeba rozerwać serce przed Bogiem, otworzyć je całe, aby On mógł napełnić je. Nie chodzić blisko Boga, ale wejść w Jego obecność. I dzisiaj każdy z nas będzie mógł skorzystać, jeżeli wejdzie w obecność Boga. Wszystkie tamy muszą puścić. Cokolwiek jeszcze trzyma, cokolwiek oddziela, musi puścić. Inaczej człowiek straci szansę, straci czas. Bóg będzie blisko, ale nie będzie Go w jego życiu i co to da? Jaka beznadzieja, jaki okrutny stan?! Już lepiej inaczej spędzać czas.

Dlatego niech Bóg pomoże nam. Wiem, że każdy z nas ma w sercu to pragnienie i Bóg musi jeszcze głębiej wniknąć. Chcemy być z Bogiem, chcemy należeć do Niego. Niech Bóg nas tego uczy, niech nam pomoże, niech nam jeszcze bardziej wykłada to, abyśmy przybliżali się do Niego całym swoim życiem. Jak pas przylega do bioder, tak Bóg chce, żebyśmy byli z Nim, nie poluzowany pas, ale dobrze dopięty. Tak Bóg mówi o swoim ludzie, że tak chce by byli z Nim każdego dnia. „Każdego dnia ze Mną, każdego dnia w Mojej obecności”. Przecież tam zawsze będziemy z Nim.

Objawienie 22,14:

„Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta”.

Do raju, czy do miasta? Chcę jeszcze pokazać tylko tę różnicę. Wiecie, piękne, że to miejsce nie będzie na tej ziemi. Do raju przeciwnik miał jeszcze dostęp, ale tam już nie będzie go. Nie będzie tam już miał dostępu. Dzisiaj mamy tu jeszcze na tej ziemi doświadczenie, ale tam już nie będzie tego. „Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty” – kiedy to czytałem, to w moje serce wlała się taka radość. „Boże to warto, naprawdę warto jest trudzić się dla Ciebie, warto dać Tobie serce, bo tam nie będzie już tej bitwy, tej walki, tego zmagania”. Błogosławieni – to jest radość i szczęście, że mogę prać swoje szaty, że jest zapłata za mój trud, jak mówi do nas Słowo Boże. Jest zapłata, tam nie będzie już przeciwnika. „Aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta”, do czystego świętego miejsca, aby mogli wejść w obecność Bożą, niczym już niezakłóconą. Chwała Bogu za to. Oddzielony od wszystkiego i przeznaczony, aby żyć dla Boga. Niech będzie chwała naszemu Stwórcy i Panu.

Księga Jozuego 23, 5-13:

„A Pan, Bóg wasz, sam wypędzi je przed wami i wydziedziczy je, abyście wy objęli w posiadanie ich ziemię, jak wam Pan, Bóg wasz, przyobiecał. Starajcie się tylko nader usilnie o to, aby przestrzegać wszystkiego i czynić to, co jest napisane w księdze zakonu Mojżeszowego i nie odstępować od niego ani w prawo, ani w lewo, abyście się nie pomieszali z tymi narodami, które jeszcze pozostały u was, a imion ich bogów nie wspominali ani na nich nie przysięgali, nie służyli im i nie oddawali im pokłonów, tylko do Pana, Boga waszego, lgnijcie tak, jak czyniliście do dnia dzisiejszego. Dlatego bowiem wypędził Pan przed wami narody wielkie i potężne i nikt nie sprostał wam do dnia dzisiejszego. Jeden mąż spośród was pędzi przed sobą tysiąc, gdyż to Pan, Bóg wasz, walczy za was, jak wam przyobiecał. Pilnujcie się usilnie ze względu na wasze życie, aby miłować Pana, Boga waszego. Bo jeśli się odwrócicie i przylgniecie do resztki tych narodów, które pozostały u was, i będziecie zawierać z nimi małżeństwa, i pomieszacie się wy z nimi, a oni z wami, to wiedzcie, że Pan, Bóg wasz, tych narodów już nie wypędzi przed wami i one staną się dla was pułapką i sidłem, biczem na wasze boki i cierniem dla waszych oczu, aż wyginiecie z tej dobrej ziemi, którą dał wam Pan, Bóg wasz”.

Wszystko stare musi zginąć. Nie można mieć żadnego małżeństwa, nic złączonego, bo wiemy, że potem rodzą się z tego dzieci; grzech rodzi grzech, w końcu rodzi śmierć. Bóg mówi, że jeżeli pomieszacie się, jeżeli cokolwiek zostawicie, nawet niedużo (Panie dla Ciebie większość, ale dla mnie tylko troszeczkę), to, to pochłonie was i zginiecie. Wyginiecie z tej dobrej ziemi, którą Pan ma dla was przygotowaną. Dlatego miejmy też te słowa jako ostrzeżenie.

Pamiętajmy o tym każdego dnia kochani, że należycie będzie przygotowany każdy, gdy będzie jak Jezus. Czytałem o tym jaki jest Jezus i jakimi my możemy być na tej ziemi, kiedy należymy do Boga całym swoim sercem.

Jeszcze raz tylko podsumuję, żebyśmy mogli zobaczyć to Boże pragnienie, o którym wiesz, a ja tylko przypominam. Przede wszystkim: „trwaj w społeczności ze Mną” , nie wpadnij, ale trwaj. Następnie, kiedy Bóg mówi do Mojżesza: „zdejm sandały”, to niech nic nie oddziela cię. W liście Piotra czytałem: „święty we wszelkim postępowaniu”. W Księdze Mojżeszowej: „wyłączna własność Boga,” oddzielony od wszystkiego. I to, co mówił Jeremiasz: „przylgnąć do Niego jak pas do bioder”, aby być Jego ozdobą, Jego chlubą, Jego chwałą. To jest Boże pragnienie dla mnie i dla ciebie. „Wyłączna własność Boża”, pamiętaj o tym każdego dnia, bądź dla Niego, żyj dla Jego chwały, ciesz się i ja swoim Bogiem każdego dnia. To co On zaczął czynić w twoim i moim życiu, to i dokończy. On wie czego jeszcze musi dokonać, ale uczyni to tylko wtedy, kiedy będę przebywał w Nim codziennie. Tam Bóg dokonuje swoją pracę. Jezus, to jest to cudowne miejsce. Niech Bóg pracuje, nie opuszczajmy tego miejsca ani na sekundę, ani na chwilę. Niech Bóg może chlubić się nami. On naprawdę chce chlubić się nami na tej ziemi. Chce pokazywać na mnie i na ciebie: „to jest Mój sługa, zobacz.” Mamy być jak ta sól, jak światło. Ludzie muszą widzieć, obserwować. Słyszałem tu na dole: „jacy mili ludzie, jacyś tacy inni”. Oni muszą widzieć to. Bóg chce się chlubić. Oni muszą zobaczyć to w tobie i we mnie.

Niech Bóg będzie uwielbiony, nich płynie chwała dla Jego świętego Imienia, niech On, który wie, który może wszystko uczynić, żyje każdego dnia w twoim i moim życiu. Czy chcesz wiedzieć więcej? To bądź z Nim. On wszystko ci powie każdego dnia, On nie zatai nic, objawi całą swoją pełnię, całą swoją chwałę, już tu na tej ziemi. Objawi samego Siebie w Jezusie Chrystusie i będziesz mógł poznać Go całkowicie, żyjąc tu na tej ziemi. Niech chwała płynie dla Jego świętego Imienia. On tego dokona. Jemu chwała. Amen.

Jan 14:23